Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W.A.B.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W.A.B.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lutego 2021

Marta Kisiel, Dywan z wkładką

 

Autor: Marta Kisiel
Tytuł: Dywan z wkładką
Wydawnictwo: W.A.B.

Rok wydania: 2021
Ilość stron: 331

     Ilu z Was marzy o uroczym domku, w zacisznym miejscu na wsi? Cisza, spokój i tylko śpiew ptaków dookoła. Ja też marzę o życiu w takiej idyllicznej scenerii...

     Bohaterowie najnowszej książki Marty Kisiel, właściwie nie mieli takich życiowych zmian w planie, ale odgłosy dochodzące z mieszkania ich sąsiadów wpłynęły na spontaniczną decyzję Andrzeja Trawnego o kupnie domu na wsi. Teresa Trawna dała się przekonać wizją niespiesznej kawy na tarasie z widokiem na prywatny staw. Jednak spokojne życie nie było im dane. Już po kilkunastu dniach od przeprowadzki podczas joggingu z teściową, Teresa natknęła się na znajomo wyglądający dywan z wkładką. Zawartość dywanu była zaskakująca, niepokojąca i nie wróżyła nic dobrego. W trosce o męża i rodzinę Teresa wraz z Mirą próbuje poznać wydarzenia, które mogły mieć miejsce przed dokonaniem nietypowego znaleziska.

       Czy zastanawialiście się kiedyś do czego bylibyście zdolni, by chronić swoją rodzinę? Teresa pragnąc dowieść, że jej mąż jest w tej sprawie niewinny postanowiła na własną rękę poszukać dowodów jego niewinności, a to z kolei wiązało się ze znalezieniem prawdziwego sprawcy. Nieoceniona okazała się tu pomoc teściowej, z którą Teresa chyba pierwszy raz potrafiła się tak dobrze dogadać. Kobiety z całą pewnością nie były mistrzyniami kamuflażu, ale zdeterminowanie i wewnętrzna siła sprawiły, że sukcesywnie dążyły do osiągnięcia celu. Czy udało im się znaleźć winnego zanim sprawa ujrzała światło dzienne?

      Myślę, że autorka w swojej komedii kryminalnej zamierzała postawić na komizm sytuacyjny i słowny, ale ja niestety czytając nie czułam większego rozbawienia. Nie odczułam także napięcia towarzyszącego zwykle kryminałom. Opis książki był bardzo intrygujący i zachęcający, i lektura książki rzeczywiście była przyjemna, ale oczekiwałam czegoś więcej, czegoś "wow"! Być może to gatunek nie dla mnie, dlatego lepiej żebyście sami przeczytali i ocenili.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

sobota, 3 października 2020

Agnieszka Litorowicz-Siegert "Olszany. Kamienna róża"

 

Autor: Agnieszka Litorowicz-Siegert
Tytuł: Olszany. Kamienna róża
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2020

Ilość stron: 384

Recenzja części 1 - "Olszany. Droga do domu"

     Sentymentalna podróż, która nie tylko pozwala poznać bohaterkom swoje korzenie, umocnić łączącą je przyjaźń, ale też rozwiązać rodzinną zagadkę Julii, co może wpłynąć na dalsze losy wielu ludzi.

      Kiedy Julia postanawia poznać fakty z przeszłości swojej rodziny, nie jest przekonana, czy dobrze robi. Być może gdyby jej nowa przyjaciółka Justyna także nie miała do załatwienia swojej sprawy, to nigdy by się nie zdecydowała na wyjazd na Białoruś. Na szczęście na miejscu kobiety spotkały fantastycznych, życzliwych i serdecznych ludzi, którzy z łatwością zaoferowali pomoc w realizacji tych planów. Justyna, która powróciła do swojego pierwszego imienia Kalina, zamierzała przerwać rodzinną klątwę, która powodowała, że żadna z kobiet w rodzinie nie mogła zaznać szczęścia w miłości. Julia natomiast chciała zobaczyć dom, w którym przed wojną mieszkali jej dziadek wraz ze swoim bratem. I to właśnie historię ciotecznego dziadka pragnęła poznać. Każdy kolejny dzień w Zalesiu (i okolicach) obfituje w nowe informacje i przybliża kobiety do osiągnięcia celu. 

      Pobyt na Białorusi jest dla kobiet dużym wydarzeniem, mają okazję przekonać jak silna jest ich więź, ale też mają możliwość lepiej zrozumieć i poznać samych siebie. Autorka pokazuje ten proces w sposób niespieszny, dokładnie widać jak bohaterki analizują różne sytuacje, wyciągają wnioski i dążą do wewnętrznego spokoju. Owszem, mają pewne wątpliwości, nie zawsze są pewne tego co się wokół nich dzieje i czy zmierza to w odpowiednim kierunku, ale to przecież tak samo jak w prawdziwym życiu. 

     Podoba mi się umiejscowienie akcji w prawdziwych miejscach, wplecenie w fabułę autentycznych postaci historycznych Michała Kleofasa Ogińskiego i Franciszka Bohuszewicza, czy współczesnego artysty tatuażysty Ilya Brezinskiego (którego prace można podejrzeć na Instagramie) oraz przedstawienie białoruskiego folkloru. Białoruś przedstawiona jest niezwykle pięknie i szczegółowo, mieszkańcy przyjaźni i gościnni, choć często ostrożni w kontaktach z obcymi. Autorka pokazała, że na Białorusi bywa trudno, ale mimo to ludzie są szczęśliwi. Na Kresach bardzo czuć "polskość" w sercach i słowach mieszkańców. Bardzo przyjemna książka, warto przeczytać :)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


sobota, 20 lipca 2019

Agnieszka Litorowicz-Siegert, Olszany. Droga do domu

Autor: Agnieszka Litorowicz-Siegert
Tytuł: Olszany. Droga do domu
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 447

    Intrygująca opowieść częściowo inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Z początku można pomyśleć, że to książka jakich wiele. Mamy tu porzuconą, załamaną kobietę, odziedziczony dom w małej mieścinie, serdecznych mieszkańców i nowego mężczyznę na horyzoncie. Jednak taki opis byłby dla książki mocno krzywdzący, bo jej treść zawiera o wiele więcej. Nie jest to żadna banalna historia, a wielowątkowa powieść osnuta tajemnicą, trzymająca w napięciu i nawiązująca do historii.


       Gdy bohaterka przyjeżdża do Olszan, odziedziczonego domu po dziadku jest w nie najlepszej kondycji życiowej. Porzucona przez narzeczonego czuje się fatalnie, zupełnie nie wie co ze sobą zrobić. Dlatego chwilowa zmiana otoczenia i skupienie uwagi na sprzedaży domu ma w jej odczuciu być sposobem na nabranie dystansu, zrozumienie co dla niej ważne i zdecydowanie co dalej począć. Sprawa domu rzeczywiście pochłania ją na tyle mocno, że dziewczyna nie ma czasu na roztkliwianie się i rozczulanie nad sobą. Tak naprawdę zbyt dużo się dzieje, żeby móc sobie usiąść w spokoju i popłakać. Gdy do spraw domu dochodzą nierozwiązane tajemnice rodzinne, Julia całkowicie się w nich zatraca. Na szczęście nie jest w tym sama i ma mocne wsparcie swojego nowego sąsiada Wiktora i nowych znajomych z miasteczka. Nie bez znaczenia dla stroniącej od wiary bohaterki jest też wsparcie duchowe i... boskie. Wszystkie nowe zadania, w które angażuje się Julia pomagają jej odnaleźć i zrozumieć siebie, staje się dla niej bardzo istotne pochodzenie, więzi rodzinne i historia Borowiczów.

       Powieść bardzo dobrze skonstruowana - ma poczytny wątek główny i równie atrakcyjne wątki dodatkowe; ciekawą główną bohaterkę; wielu interesujących, dobrze "zobrazowanych" bohaterów pobocznych; ciekawe tło (miejsce akcji, rys historyczny); rodzinna tajemnica wprowadza napięcie. Jak to w małych miejscowościach bywa bohaterowie książki się dobrze znają, łączą ich różne relacje, które się wzajemnie przenikają. Czytelnik ma wrażenie, że jest naocznym świadkiem toczących się wydarzeń (ja nawet czułam smak szampana u Riczarda). Wszyscy bohaterowie są "jacyś", nikt nie zostaje pominięty (nawet ojciec Justyny, który pojawia się bardzo rzadko, jest tak wyraźny, że gdyby był prawdziwy to moglibyśmy go wskazać na ulicy). Łatwo można się z nimi zżyć i chciałoby się z nimi przyjaźnić. Osobiście uwielbiam klimat małych miasteczek, dlatego ukazanie w powieści tej małomiasteczkowej atmosfery cenię sobie najbardziej, cieszę się, że nie została pominięta lub sprowadzona do koniecznego minimum. Widać stopniową, wewnętrzną przemianę bohaterki, która zmiany przyjmowała ze spokojem, chcąc je dokładnie zrozumieć. Zaimponowała mi chęć poznania swoich korzeni, ale też przyjęcie nowych informacji takimi jakie są, bez racjonalizowania. Myślę, że gdyby rozwiązanie zagadki związanej z Jurgenem było inne to Julia też przyjęłaby je jako właściwe i nie próbowałaby na siłę udowadniać, że było inaczej.

     Czy jest w takim razie coś co mi przeszkadzało? Tak. Rozciąganie dialogów lub opisów sytuacji (zwłaszcza, gdy, już już miałam się dowiedzieć czegoś bardzo istotnego, a to się odwlekało w czasie, bo sytuacja/rozmowa się przedłużała. Dla osoby niewierzącej nieco drażniące jest też odwoływanie się do modlitwy, która pomoże na wszystko (choć nie było to przedstawione w sposób nachalny, a raczej tak jak autorka sama czuje).

        Czekam na drugą część, w której Julia wraz z Justyną będzie szukała swoich korzeni na Kresach. Choć czuję, że to będzie bardziej powieść o Justynie niż Julii. 

****************

Za trzy godziny wyjeżdżamy z mężem nad morze.
To będzie ciężka podróż, 
bo nie mam w zwyczaju spać w samochodzie,
a przecież teraz ledwo przyłożę głowę do poduszki
i już trzeba będzie wstawać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


wtorek, 20 listopada 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Okruchy dobra

Autorki: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Okruchy dobra
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 349 (egzemplarz przedpremierowy)

     "W końcu każdy z nas każdego dnia dostaje do rąk maleńki okruszek dobra. Takie ziarenko. Dobrą drobnostkę. Dobrostkę, można by rzec. Wystarczy, że się ją zasadzi w swojej duszy i zacznie pielęgnować. Wtedy dostąpimy prawdziwego szczęścia - i my, i to miasto, i cały świat."*


      Ile osób - tyle historii do opowiedzenia. Każdy z nas ma swój bagaż doświadczeń, jedni mniejszy, drudzy większy, ale wszyscy odczuwamy jego "wagę". Przeżyte radości i smutki, sukcesy i porażki wpływają na naszą osobowość, nasz stosunek do życia i świata. Jednak... obojętnie co by się nie działo, warto wykrzesać z siebie okruchy dobra i ofiarowywać je innym każdego dnia. Te drobne gesty z naszej strony sprawią, że komuś będzie lepiej, łatwiej, radośniej, ale i my sami poczujemy się z tym dobrze i jednocześnie silniejsi, by stawić czoła jutru. 

     O czym zatem jest ta książka? O czynieniu dobra? Też! Jednak przede wszystkim jest to książka o nadziei.

      Mieszkańców krakowskiej kamienicy życie delikatnie mówiąc "nie rozpieszcza". Każdy z mieszkańców przeżywa rozterki sercowe, rozlicza się z błędów przeszłości i nie jest pewien co przyniesie przyszłość. Choć jest im naprawdę trudno to świąteczna aura w przededniu wigilii napawa ich nadzieją na odmianę losu. W tym czasie linia życia mieszkańców kamienicy i kilku innych osób przecinają się i łączą w jedną. Nieoczekiwanie tych kilka osób spotyka się przy wspólnym wigilijnym stole i to spotkanie pozwala odzyskać siły, uwierzyć, że będzie dobrze i daje nadzieję na rozwiązanie wszystkich problemów...

      Celowo nie opisuję dokładnie książki, bo chcę byście sami poznali jej bohaterów, poczuli tę nadzieję w ich sercach i zrozumieli, że warto wierzyć, warto się starać, dawać sobie i innym szansę, a w problemach, które na nas spadają nie zapominać o drugim człowieku, który często jest tuż obok, a w biegu życia nie zauważamy go, nie zaglądamy w oczy, w których przecież odbijają się  potrzeby, uczucia, myśli. Czyńmy dobro, nie wahajmy się rozsiewać "dobrostek" wokół i pamiętajmy o złotej prawdzie - dobro zawsze do nas wraca!

      Znany nam z serii "Ogród Zuzanny" duet pisarski poradził sobie z zadaniem stworzenia historii, która podtrzymuje nas na duchu, daje wiarę i siłę, sprawia, że chcemy być jeszcze lepsi, ale też wierzymy, że i nas czekają lepsze chwile. Mnie ujęła zwłaszcza końcówka książki, a więc wspólna wieczerza, budujące rozmowy i wyjście na pasterkę, a tam... słowa kazania. No tak... mnie niewierzącej ujęły właśnie słowa księdza, które miały pomóc odnaleźć w wiernych to co w nich najlepsze i sprawić, by podzielili się tym z innymi.

* Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Okruchy dobra, s. 339-340 (egzemplarz przedpremierowy)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka (powiedzmy, że lubię zimę hehe - świąteczne akcenty, rozgrzewająca herbatka)
- Pod hasłem (12 tytuł kończy się na samogłoskę)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,5 cm (51,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (24)

niedziela, 28 października 2018

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska, Dwanaście życzeń

Autorki: Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska
Tytuł: Dwanaście życzeń
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 320

     Książki utrzymane w świątecznym klimacie są zwykle bardzo przyjemne, ciepłe, przypominają nam jak ważna jest w życiu rodzina, przyjaciele i dążenie do szczęścia (robienie czegoś dla siebie). Zwykle zaczynają się one dość smutno, ale magia świąt sprawia, że wszystko się zmienia, bo gdy zasiadamy przy wigilijnym stole razem z rodziną stajemy się silniejsi, mocniejsi, a czując wsparcie bliskich możemy góry przenosić.


     W rodzinie Kreftów kobiety nie należą do szczególnie szczęśliwych (i to w kilku pokoleniach!) Są zabiegane, zagubione, często odczuwają pustkę/niedosyt/niezrozumienie, ciągle czegoś im brakuje. W swej bezsilności widzą tylko to co złe, a za swoje niepowodzenia/niedostatki obwiniają cały świat... tylko nie siebie, choć w kilku przypadkach powinny właśnie od siebie zacząć, doszukując się powodów swoich mniejszych czy większych nieszczęść.

    W pierwszej części poznajemy wszystkie panie i panny Kreft, dowiadując się głównie tego na czym polega ich nieszczęście. Niestety przez pierwsze 200 stron zastanawiałam się o co im tak właściwie chodzi, bo głównie same są odpowiedzialne za to jak wygląda ich życie, a sprawiają wrażenie jakby szukały dziury w całym. Wyjątek stanowi nestorka rodu Róża (zresztą najpogodniejsza z kobiet!), która szansę na pełnię szczęścia i wyśnioną miłość straciła już we wczesnej młodości w wyniku rodzinnej przeprowadzki do innego miasta, a w późniejszym czasie w wyniku manipulacji rodziców. Jej wnuczka Basia przez wiele lat żyła w konflikcie z własnym ojcem, a z macochą i przyrodnią siostrą ich stosunki były wręcz wrogie. Sytuacja ta ciągle boli dziewczynę, niestety jest pamiętliwa, uparta i dumna, przez co przez wiele lat nie próbuje tego zmienić. Pozostałe bohaterki w moim odczuciu są bardzo niesprawiedliwe, momentami wyniosłe, niewdzięczne i zbyt wymagające od życia i innych, przez co same tak naprawdę blokują się na pełnię szczęścia.

     Przez bardzo długi czas zastanawiałam się po co autorki napisały tę książkę, bo nie czułam tu za grosz świątecznej atmosfery. Bohaterki mnie irytowały (zwłaszcza Dagna i Rita) i miałam ochotę im przemówić do słuchu. Ich "problemy" były dla mnie wyssane z palca i wręcz byłam na nie zła, że tak źle traktują innych - pewnie przez to podobieństwo tak świetnie się dogadywały razem. Dagnę to najchętniej przełożyłabym przez kolano i wlała za to jak traktowała matkę, siostrę, a także za to jak wstydziła się swojej rodzinnej miejscowości.

     Dopiero gdy sytuacja zaczęła się "klarować" i to wcale nie tak słodko i różowo, jak można by się spodziewać po takiej literaturze, zaczęłam patrzeć na powieść z innej strony. Być może się mylę, ale może autorki chciały trochę wstrząsnąć czytelniczkami? Może chciały byśmy się krytycznie przyjrzały swojemu życiu, relacji z bliskimi, oczekiwaniami i marzeniami, a także temu co tu i teraz. Może książka ukazała się już w październiku, żeby każda czytelniczka mogła zrobić na czas rachunek sumienia i spróbować zawalczyć o siebie, swoją rodzinę, bliskich, lepsze jutro. Może wszyscy powinniśmy się zastanowić, otworzyć szeroko oczy, rozejrzeć się wokół, spróbować coś zmienić, a nie czekać na świąteczny cud?!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,5 cm (47,6 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (22)

sobota, 28 lipca 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny: Odważ się kochać (tom 2)

Autorki: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Ogród Zuzanny: Odważ się kochać
Seria: Ogród Zuzanny, tom 2
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Data wydania: 01.08.2018 (recenzja przedpremierowa)
Ilość stron: 400

     Jakże miło mi było wrócić do Starej Leśnej, móc przebywać ze wspaniałymi ludźmi, uczestniczyć w ich codzienności, razem z nimi śmiać się, martwić, przeżywać dobre i złe chwile. Bardzo im wszystkim kibicowałam (no może poza Kacprzycką), szczególnie tym, walczącym o miłość.


     W drugiej części "Ogrodu Zuzanny" dzieje się tak wiele, że czytamy z zapartym tchem i nie możemy się oderwać od książki. Choć na początku mnogość postaci, które już przecież znałam, nieco mnie przytłaczała, to jednak gdy tylko nastąpiła rzecz zupełnie niespodziewana, zdarzenie, które wstrząsnęło całą społecznością Starej Leśnej to po prostu przepadłam! Można powiedzieć, że tym razem fabuła krąży wokół Wioletty, która przechodzi metamorfozę zarówno zewnętrzną i wewnętrzną i postanawia zawalczyć o miłość i szczęście. Równocześnie toczy się postępowanie w sprawie, w której jak na taką spokojną, niewielką mieścinę bardzo dużo osób ma coś do ukrycia...

    Autorki poczyniły ogromny postęp! Pierwsza część serii była bardzo przyjemna, ciepła i piękna, ale druga wydaje się o wiele lepsza! Często jest tak, że zbyt duża ilość wątków sprawia, że powieść jest chaotyczna i niedomknięta. Tutaj autorki przedstawiły wszystkie wątki genialnie. Idealnie się ze sobą przeplatają, zazębiają. Wszystkie są na równi ważne i opisane w optymalny sposób, żaden nie został potraktowany po macoszemu. Poznajemy nie tylko teraźniejsze życie poszczególnych mieszkańców, ale i historie z ich przeszłości, które w większości przypadków mocno rzutują na to co tu i teraz. Autorki domknęły wszystkie sprawy, ale dały też nadzieję na kolejną część (części?) i czuję, że teraz bliżej poznamy Kazimierę i... Krystynę. Zaskoczyło mnie bardzo to, że książka, którą na wstępie zakwalifikowałam jako obyczajówkę okazała się bardzo dobrze skonstruowaną powieścią obyczajowo-sensacyjną, dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach. Zwroty akcji, tajemnice, odkrywanie kawałek po kawałku prawdy były fascynujące, a do tego prawdziwie bliskie czytelnikowi emocje, uczucia, obawy rodzące się w mieszkańcach Starej Leśnej. 

      Kto powiedział, że miłość jest łatwa? Że zawsze uderza jak grom z jasnego nieba i jest przyjemna jak morska bryza? Nie zawsze tak jest. To raczej rodzaj układu. Najpierw zwykle jest zauroczenie, w czasie którego widzimy wszystko w różowych barwach. Ale prawdziwa miłość ujawnia się później, w codziennych gestach, słowach, czy nawet wspólnym milczeniu. Bardzo trudno ocenić czy to co czujemy to właśnie miłość. Czy to jeszcze stan zauroczenia? A może strach przed samotnością? Środkiem do spełnienia innych marzeń - dom, dziecko? Nie spieszmy się z oceną i deklaracjami. Wszystko wyjdzie z czasem, ale jedno jest pewne. Nigdy się nie dowiemy, że to właśnie TA osoba jest nam przeznaczona, gdy nie damy miłości szansy. Dlatego proszę! Jesteś samotny? Nie patrz na metrykę! Po prostu odważ się kochać! Miłość przyjdzie na pewno!

     Każda z przedstawionych tu postaci jest wyjątkowa na swój sposób, ma zespół cech właściwych tylko jej osobie i przez to czytelnik ma wrażenie, że osobiście zna wszystkich bohaterów. Jednych lubi bardziej, innych mniej, ale każdy jest tu ważny. Każdy ma za sobą jakąś przeszłość, doświadczenia, które bardzo wpłynęły na ich losy. Autorki przedstawiły swoich bohaterów w sposób bardzo prawdziwy. Nie sugerują kogo mamy lubić, a kogo nie, ale pokazują, że każdy z nas ma inne potrzeby, marzenia, pomysł na siebie, na przyszłość, bagaż przeżyć. Pokazują, że nasze życie nie zawsze zależne jest tylko od nas samych. Mimo wszystko powinniśmy patrzeć na innych holistycznie, nie przez pryzmat  jednego zdarzenia, złej decyzji czy chociażby gburowatego usposobienia. Dajmy ludziom szansę, nie osądzajmy z góry. Zastanówmy się zanim kogoś zdefiniujemy. Oczywiście są wyjątki (także w tej powieści), ale dla czystego sumienia dajmy szansę... i innym, i sobie.

    Gorąco polecam tę powieść wszystkim. Kobietom i mężczyznom, fanom powieści obyczajowych i tym, niekoniecznie w nich gustującym. Książkę wspaniale się czyta, nie ma nawet konieczności znajomości pierwszej części, bo autorki zadbały o to by je tutaj podsumować i to w sposób tak płynny, że osoby, które czytały część pierwszą nie mają wrażenia, że ciągle czytają to samo. Fenomenalna książka. Dziękuję bardzo autorkom, że piszą, że stworzyły takie miejsce jakim jest Stara Leśna i wachlarz tak różnych od siebie postaci. Jestem zachwycona!

P.S. Miałam dzisiaj zacząć swoją przygodę z Mrozem, ale nie wiem czy będę potrafiła od razu przestawić się na zupełnie inny klimat...


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Zatytułuj się 2 - tryB warunkowy
- Grunt to okładka - wielka litera (Zuzanna)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 3 cm (41,3 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (20)

poniedziałek, 12 lutego 2018

A. J. Finn, Kobieta w oknie

Autor: A. J. Finn
Tytuł: Kobieta w oknie
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 414

    Prawdopodobnie najlepiej wypromowana książka w tym roku! Czy pozycja warta jest takiego rozgłosu? Czy jest "nieodkładalna" jak twierdzi Stephen King? "Zdumiewająca, porywająca, niesamowita" jak mówi Gillian Flynn ("Zaginiona dziewczyna").


     Psycholog dziecięcy - Anna Fox, po traumatycznych wydarzeniach zamyka się w sobie. I nie tylko... Od kilku miesięcy nie wychodzi z domu, cierpi na agorafobię i przez to z nudów podgląda sąsiadów. Wiele o nich wie, a czego nie wie to sobie dopowiada wedle własnych domysłów. Któregoś dnia widzi coś przerażającego, coś co nie powinno się wydarzyć i... nic poza tym co widziała nie wskazuje na to, że zdarzenie miało miejsce. Czy można jej wierzyć? Może to tylko halucynacje wywołane lekami zapijanymi alkoholem? Co właściwie się stało? Dlaczego nikt jej nie wierzy? Co w tym wszystkim jest prawdziwe, a co wymysłem chorej, samotnej kobiety?

    Anna szaleńczo chce dociec prawdy, choć lęk przed otwartą przestrzenią mocna ogranicza jej pole manewrów. Nikt jej nie wierzy. Nic nie wskazuje na to, że to co "widziała" jest prawdą. Jak było w rzeczywistości? Rozwiązanie zagadki nie jest takie proste. Co rusz wszystko się gmatwa. Anna nie jest wiarygodnym świadkiem, to co uparcie powtarza rodzi wiele wątpliwości. Czy sprawa się wyjaśni? A co jeśli kobieta cierpi na poważne zaburzenia psychiczne? Jak sprawdzić co jest prawdą, a co fikcją, kiedy nie ufa się innym i jest się mocno ograniczonym na zamkniętej przestrzeni?

    Hit roku, szturmem wdzierający się na rynek księgarski i w ręce czytelników. Czy książka rzeczywiście zasługuje na swoją sławę? Ja pokładałam w niej ogromne nadzieje, liczyłam na to, że dosłownie zwali mnie z nóg. Oczaruje, przerazi i zaskoczy jednocześnie. I...? Nie udało się. Zwłaszcza początek. Szczerze mówiąc, to gdyby nie to, że otrzymałam egzemplarz recenzencki, książkę dawno odłożyłabym na półkę. Pierwsze sto stron było zupełnie zbędnych i niestety nudnych. A już na pewno książka nie należy do "nieodkładalnych". Akcja ruszyła dopiero po 115 stronie. Było znacznie lepiej, zainteresowanie rosło, ale... miałam tak silne skojarzenia z "Dziewczyną z pociągu", że trudno było mi cieszyć się tą nową historią i emocjonować kolejnymi etapami poznawania tajemnicy. Ostatecznie książka okazała się dobra, ale czuję jakiś niedosyt przez silne podobieństwo do innego tytułu. Czuję się też oszukana tym co otrzymałam w odniesieniu do reklamy. Spodziewałam się prawdziwej bomby, książki, która zawładnie mną od pierwszej strony i rzeczywiście nie będę mogła jej odłożyć, a dostałam nudny, przydługawy początek i ciekawą, emocjonującą dalszą historię, ale niestety odgrzewaną, przez co nie było tego "wow" jak przy "Dziewczynie z pociągu".

    Czy warto więc przeczytać tę książkę? Warto! Ale najlepiej za jakiś czas, gdy ucichnie szum wokół książki, gdy nie będzie już ona wyskakiwać z lodówki :p Poważnie! Wstrzymajcie się na jakiś czas, weźcie ją w ręce za kilka tygodni, gdy opadną emocje związane z jej promocją. Najlepiej w mroczny, deszczowy, wietrzny i nieprzyjemny wieczór. Koniecznie w pokoju, gdzie gałęzie złowrogo trzepoczą o szybę okienną. Bójcie się! Wczujcie w postać Anny i spróbujcie zrozumieć co czuje.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czarny)
- Łów Słów - OBIE (1 pkt)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 3 cm (11 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (5)

wtorek, 23 stycznia 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny: Miłość zostaje na zawsze (tom 1)

Autorki: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Ogród Zuzanny: Miłość zostaje na zawsze
Seria: Ogród Zuzanny, tom 1
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Data wydania: 31.01.2018 (recenzja przedpremierowa)
Ilość stron: 414

    Piękna i ciepła powieść o rodzinie, miłości, przyjaźni, przywiązaniu i lojalności. Te słowa w zasadzie mogłyby wystarczyć, bo tę historię trzeba przeżyć samemu, delektować się wszystkimi wątkami, sukcesywnie odkrywanymi tajemnicami z przeszłości mieszkańców Starej Leśnej.


     Główną oś powieści wytyczają trzy pokolenia pań Czaplicz - 90-letnia Cecylia, około 60-letnia Krystyna i jej córka Zuzanna (w zasadzie jest jeszcze jedno pokolenie - syn Zuzanny - Wojtek). W tej części sagi autorki skupiają się głównie na życiu uczuciowym Zuzanny, próbie odnalezienia szczęścia, miłości i spełnienia. Jest ona bardzo mocno związana z pozostałymi paniami Czaplicz, więc jej losy nieustannie wiążą się z nimi. Zuzanna to blisko 40-letnia kobieta, po rozwodzie, samotnie wychowująca syna (a właściwie ze wsparciem mamy i babci). Jest bardzo dobrym ogrodnikiem, na roślinach zna się jak nikt inny, niestety skąpy szef jej nie docenia, a na pracę w innym miejscu nie ma co liczyć, gdyż w młodości przerwała studia, by poświęcić się rodzinie.

    Autorki stworzyły bardzo barwne postaci. Tu każdy jest "jakiś", ma swoją przeszłość i plany na przyszłość. Panie Czaplicz, małżeństwo Kozaków, Jacek Wtorek, Adam Przygodzki, Irena Sławińska, Wiesław Koczocik, Stanisław Grzybek, August Fąfera, Kazia, Wiola i Jurko - wszyscy oni są nietuzinkowi, ciekawi. Mają wiele wzruszających, chwytających za serce doświadczeń, trudnych decyzji i wyborów za sobą, rozczarowań, tęsknot i uczuć. Czytając książkę delektowałam się każdą stroną, każdym zdaniem, chciałam żeby książka nigdy się nie skończyła. Wspaniale mi było towarzyszyć im w tych kilku miesiącach życia, obserwować ich przemiany wewnętrzne, uświadamianie życiowych błędów, pragnień i uczestniczyć w życiu codziennym. Moją ulubioną bohaterką jest Cecylia - oj chciałabym taka być za 40 lat! - którą pokochałam od pierwszego "wejrzenia". Podoba mi się sposób narracji, język, humor, realizm postaci i miejsca, swojski klimat, duch przeszłości. Wspaniale są tu przedstawione relacje rodzinne, koleżeńskie, partnerskie - nie zawsze łatwe, nie zawsze oczywiste, często skryte, chowające jakąś urazę z przeszłości, ale jednocześnie silne i wierne. Cudownie było mi czytać tę książkę!

    Jestem bardzo ciekawa czy w kolejnej części na pierwszym planie również będą panie Czaplicz, czy może państwo Kozakowie... Tak czy inaczej, już tęsknię za Starą Leśną i jej wspaniałymi mieszkańcami i bardzo chciałabym znów ich "spotkać" (oczywiście Kulczybę, Azę i Ryjka też).

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (biały)
- Pod hasłem (dwóch autorów)
- Łów Słów - MIŁO
- Grunt to okładka - miłość (w tytule)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,7 cm (4,2 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (2)

czwartek, 30 listopada 2017

Krystyna Janda, Różowe tabletki na uspokojenie

Autor: Krystyna Janda
Tytuł: Różowe tabletki na uspokojenie
Wydawnictwo: W.A.B.

Rok wydania: 2002
Ilość stron: 250

    "Różowe tabletki na uspokojenie" to dla ich autorki - Krystyny Jandy swego rodzaju terapia, sposób na uspokojenie myśli. Felietony zebrane w tomiku wcześniej publikowane były w czasopiśmie "Uroda". Czy dla czytelników lektura tych krótkich tekstów także jest lekarstwem?


     Zdecydowanie nie jest to lek dla mnie... i mam wrażenie, że większość czytelniczek mojego bloga też nie będzie zachwycona, choć ... ciekawość może weźmie górę :) Nie znalazłam tu nic ciekawego, odkrywczego czy zaskakującego. Zdecydowana większość była nudna i czytanie kończyło się zwykle drzemką - nic więc dziwnego, że książkę czytałam prawie cały miesiąc. Krystyna Janda z jednej strony pokazuje się w swych felietonach jako zwyczajna żona i matka, która kocha, tęskni, troszczy się, a z drugiej czuję jakby było zupełnie odwrotnie. Część tekstów jest dla mnie niezrozumiała, a właściwie nie wiem po co tak naprawdę powstały (no chyba, że rzeczywiście jako środek terapeutyczny). Niestety czytając teksty Jandy miałam wrażenie, że są sztuczne, naciągane, pisane na siłę, a przy tym wszystkim tworzone z udawanym luzem. Być może się mylę i po prostu aktorka jest takim typem człowieka - bezpośrednim, otwartym i wyluzowanym, ale czytając "między wierszami" wydaje mi się, że to tylko taki wizerunek, bo tego od niej oczekujemy, żeby była fajna. Na jednym ze spotkań z fanami pewna kobieta wyznała jej, że ją podziwia, bo wie czego chce, realizuje to i nie ogląda się na mężczyzn... tylko czy aktorka taka jest naprawdę? Chyba nie, bo sama była skonsternowana tą sytuacją i nie wiedziała co odpowiedzieć (na szczęście publiczność sama kontynuowała dyskusję), a po całym zdarzeniu zadzwoniła do męża żeby upewnić się czy w domu wszystko w porządku.

   Krystyna Janda uchodzi za "twardą babkę", taką która nie da sobie w kaszę dmuchać, jest wytrwała, nie ugięta i stale się rozwija. Myślę, że aktorce jest wygodnie z takim wizerunkiem i nie wyprowadza ludzi z błędu. Jednocześnie chce pokazać, że przy całej tej swojej sławie, bywaniu tu i ówdzie, rozpoznawalności, jest podobną do innych kobiet - przeżywa te same problemy codzienności jak my. Czuję, że Krystyna Janda jest zupełnie inna - ani "światowa", ani "domowa".Jest dobrą aktorką, więc może cały czas gra? A prawdziwą Krystynę Jandę znają tylko najbliżsi?

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory (szary/siwy/grafit)
- Misja specjalna "Zaczytaj się" - R
- Grunt to okładka (długość ma znaczenie)
- Pod hasłem - Znowu miasta, ale inaczej (RÓŻAN, NISKO, KROBIA i pewnie inne)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2 cm (94,8 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (42)

Czy ktoś z Was chce się przekonać jakie odczucia wywoła w nim książka,
to książka zawędruje do pierwszej osoby, która wykaże chęć jej przygarnięcia.
Na decyzję macie czas do niedzieli, później znajdę dla niej jakieś miejsce ...

niedziela, 22 października 2017

Katarzyna Berenika Miszczuk, Sekretnik Szeptuchy

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Ilustracje: Milena Młynarska
Tytuł: Sekretnik Szeptuchy
Wydawnictwo: W.A.B. 
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 415
Uwagi: Nie jest to powieść, lecz uniwersalny kalendarz do wykorzystania w dowolnym roku. Jest tu podział na miesiące i dni miesiąca, ale nie dni tygodnia. Stronice terminarza przeplatane są różnymi tekstami, których treść powinna znać każda Słowianka :)

    Szeptucha to kobieta, która żyje w zgodzie z naturą, zna znaczenie ziół i innych roślin i potrafi z tej wiedzy korzystać. Potrafi rozmawiać z duchami i porozumiewać się ze słowiańskimi bóstwami i demonami. Stoi pomiędzy człowiekiem a siłą wyższą, widzi i słyszy więcej, a swoją modlitwą (szeptami) potrafi przegnać chorobę, uzdrawiać. Szeptuchy potrafią rozwiązać sprawy beznadziejne, przez co często posądzane są o magiczne moce.


    "Sekretnik Szeptuchy" to uniwersalny kalendarz i poradnik w jednym. Jaki poradnik? Trudno powiedzieć, mamy tu wiele informacji, które warto poznać, ocalić przed zapomnieniem. Pozycja pozwala zatrzymać się w biegu życia, zastanowić nad sobą, nad własną egzystencją, zrozumieć kim jesteśmy i jakie jest nasze miejsce na ziemi.



     Książka zawiera informacje o słowiańskich bóstwach i demonach, charakterystykę prastarych wierzeń, tajniki wiedzy zielarskiej, przepisy na produkty lecznicze, testy. Jednak o ile przepisy na leki domowe (na ból gardła i chrypę) - nie na febrę :p) są łatwe do wykonania, o tyle... sposoby na rozbudzenie uczuć w mężczyźnie wg rad Szeptuchy są praktycznie niewykonalne. Poza tymi nietypowymi dodatkami znajdziemy tu też miejsce na zapiski, notes na adresy i telefony, mini kalendarze na rok: 2017, 2018 i 2019. 


      Są tu też fragmenty książek autorki opatrzone ilustracjami, które można wykorzystać do relaksacji i pokolorować. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale po zamieszczonych tu fragmentach wnioskuję, że ich treść silnie nawiązuje do staropolskich wierzeń, legend i pradawnych obrzędów.
       Jako bonus autorka zamieściła dwa premierowe opowiadania czwartej części serii Kwiat Paproci, która nie została jeszcze wydana. Do tej pory w serii ukazały się: Szeptucha, Noc Kupały i Żerca.




     Ja wyłowiłam z treści informacje, które w tym momencie interesują mnie najbardziej, m.in. wierzenia, np to że palenie gałęzi głogu chroni plony przed szkodnikami; wszystkie informacje o leczniczych właściwościach roślin; domowe sposoby leczenia (okazuje się, że ze składników, które wszyscy mamy w domach można przyrządzić specyfiki na ból gardła czy chrypkę).



     Nie odnajduję w sobie cech Szeptuchy, co nie przeszkadza mi czerpać przyjemności z lektury kalendarza. To na pewno książka inna niż te, z którymi zwykle mamy do czynienia, ale na pewno bardzo ciekawa pozycja.
         Mam pewien pomysł na wykorzystanie kalendarza, który nie ma podziału na dni tygodnia, ale na razie nie chcę go zdradzać. Jeśli wszystko pójdzie po mej myśli to już za tydzień będę wiedziała na czym stoję, i jeśli się uda, to zdradzę Wam jego przeznaczenie edytując ten post - trzymajcie kciuki!

Za możliwość poznania pozycji dziękuję 

środa, 2 maja 2012

Wojciech Kuczok, Gnój

     Od kilku dni zabieram się za recenzję tej książki, ale ciągle nie wiem co o niej myśleć... Właściwie to nie mogę jednoznacznie określić czy mój odbiór tej lektury jest pozytywny czy negatywny. Przede wszystkim strasznie drażnił mnie język autora, ale... temat poruszony w książce jest bardzo istotny i daje do myślenia.
     "Gnój" to opowieść o pewnym chłopcu K. (którego imienia nie poznajemy) i jego trudnym dzieciństwie. Chłopiec wychowywany jest w typowej patriarchalnej rodzinie, mieszkającej w jednym z śląskich miasteczek w czasie PRL-u. K. jest wątłym, zamkniętym w sobie chłopcem. Nie jest to wymarzony "model" syna, dlatego ojciec K. od lat za pomocą pejcza próbuje zrobić z niego mężczyznę. Wydaje mu się, że nic tak nie uczy dyscypliny i nie kształtuje osobowości jak regularne bicie. Chłopiec od początkowych lat żyje w strachu, bo nigdy nie wie, czy tacie nie przypomni się jakaś zaległa kara. Jego największym marzeniem w dzieciństwie była wojna, szczególnie wojna domowa, bo wtedy bezkarnie mógłby zabić ojca. Po rozpoczęciu nauki w szkole niewiele się zmienia, okazuje się, że nawet w szkole nie może czuć się bezpiecznie. Niewyobrażalny lęk towarzyszy chłopcu przez wszystkie dziecięce lata. Jedynymi pozytywnymi wspomnieniami jest czas, w którym K. chorował - mama wtedy troskliwie się nim opiekowała, tata nie bił, wtedy czuł się bezpiecznie. Jednak zaniepokojony częstymi chorobami ojciec postanowił wysłać syna do sanatorium, co jak się okazało miało być tylko kolejną karą. Gdy K. wiedział już, że nie ma szans na wojnę, jego jedynym ukojeniem był ulubiony sen. Sen, w którym pękają rury kanalizacyjne, dom zalewa szambo i dom obraca się w ruinę, która pochłania wszystkich jego mieszkańców. Tylko on stoi obok i patrzy.
     Uczucie beznadziei i brak perspektyw na lepsze jutro sprawia, że K. tkwi w tym koszmarze, który prześladuje go także w dorosłym życiu.

    Cóż, dziwna to książka.... Sama mieszkam na Śląsku i nie raz stykałam się z patologią rodzin, powstałą z różnych względów. Jednak sposób pisania książki mnie odpycha, zwłaszcza liczne powtórzenia. Zgadzam się, że książka porusza ważny i trudny temat, ale sposób w jaki autor opisał losy K. nie zachęca do lektury.
No nie wiem... bardzo trudno mi było coś napisać na ten temat. 


poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Manuela Gretkowska, Polka

    Yyyyy ... i co ja mam napisać?! Na książkę czekałam kilka lat, już dawno chciałam ją przeczytać, bo tematyka dotycząca ciąży jest mi bardzo bliska... Niestety książka mi się nie podobała :( Może po prostu jestem dla niej za mało inteligentna? Książka była nominowana do Nagrody Nike w 2002 roku, więc nie może być zła...
    Ja chyba po prostu spodziewałam się ciepłych, pełnych wspomnień zapisków z prywatnego pamiętnika autorki (której twórczości wcześniej nie znałam), a spotkałam jakieś rozważania filozoficzne dotyczące świata, ludzi - których zupełnie nie rozumiem przeplatane wątpliwościami związanymi z macierzyństwem i język, który zupełnie do mnie nie trafia :( Po kilku pierwszych stronach zamierzałam odłożyć książkę na półkę, ale czuję się zobowiązana, bo to moja wygrana w rozdawajce u Aurelii. Dobrze, że jednak doczytałam książkę do końca, bo... znalazłam w niej coś co mi się podobało. Był to opis porodu! Taki prawdziwy opis emocji przyszłej matki, która boi się bólu porodowego, ale także tego, że nie ma odwrotu i wszystko się zmieni. Autorka nie próbuje robić z siebie bohaterki, "twardej baby", tylko szczerze pisze co czuła. Te ostatnie kartki umniejszają mój zawód spowodowanym słownictwem (zwłaszcza nazwaniem swego dziecka - bękartem, a pelargoni - dziwką).

piątek, 19 sierpnia 2011

Maria Nurowska - Trylogia ukraińska

    Jakieś dwa lata temu przeczytałam trylogię Marii Nurowskiej składającej się z tytułów: "Imię Twoje...", "Powrót do Lwowa", "Dwie miłości". Dwie pierwsze części powaliły mnie na kolana, nie potrafiłam przestać myśleć o bohaterce, siedząc w pracy odliczałam godziny, potem minuty, aż wrócę do domu, w domu robiłam jakieś błyskawiczne obiady i ... czytałam. Na trzecią część czekałam dłużej, bo ktoś się spóźniał z oddaniem książki do biblioteki (dopiero od roku mam własne egzemplarze). Trzecia część mnie rozczarowała :( tzn. nie spodobało mi się to co przeczytałam na początku i cała reszta mnie denerwowała, bo byłam zła na autorkę. Nie mniej jednak historia Elizabeth Connery opisana na kartach trylogii bardzo mnie wzruszyła.
     Poświęcenie i odwaga kobiety zdeterminowanej, by za wszelką cenę odnaleźć męża, który zaginął podczas wyprawy naukowej na Ukrainie. Daleka wyprawa całkowicie zmienia życie Amerykanki, odnajduje na nowo siebie i miłość. Nie chcę zdradzać treści, bo każdy powinien poznać tę historię sam :) (choć pewnie większość z Was już ją czytała). Powiem tylko jeszcze, że w książce obok wątku głównego poznajemy kilka ciekawych postaci (jedna szczególnie zainteresowała naszą bohaterkę). Autorka też wspaniale pokazuje obraz Ukrainy zwłaszcza Lwowa i strefę Czarnobyla, a także niebezpieczne tereny w Czeczenii.
     Polecam książkę, bo nie pozwala się oderwać, daje do myślenia i refleksji i ma pięknie zbudowane postaci.



czwartek, 23 czerwca 2011

Grażyna Plebanek, Pudełko ze szpilkami

     Sympatyczna karierowiczka Marta niespodziewanie zachodzi w ciążę. Ojcem dziecka jest przygodnie spotkany mężczyzna, który okazuje się jej przyszłym szefem...
     W książce opisane są perypetie Marty związane z ciążą, wychowaniem małego dziecka, powrotem do pracy. W tym wszystkim nieustannie towarzyszą jej przyjaciółki. Marta zastanawia się czy nadal jest tą samą osobą...

     Książkę czyta się lekko i przyjemnie z humorem. W sam raz na dzień z chandrą albo zakończenie wyczerpującego tygodnia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: