Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cztery pory roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cztery pory roku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2019

Ruta Sepetys, Szare śniegi Syberii

Autor: Ruta Sepetys
Tytuł: Szare śniegi Syberii
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 327

     Wojny, epidemie i kataklizmy naturalne są najbardziej zagrażającymi życiu ludzi zjawiskami. O ile epidemiom i kataklizmom trudno zapobiec (choć można się do nich przygotować i łagodzić skutki), o tyle w przypadku wojen są to działania przeprowadzone z premedytacją, a decyzja kilkunastu osób waży losy tysięcy ludzi.


      "Szare śniegi Syberii" to relacja młodej dziewczyny, która wraz z mamą i bratem zostaje zesłana na Syberię. Wielotygodniowa podróż w nieludzkich warunkach, ze śmiercią czyhającą na każdym kilometrze trasy z Kowna w Litwie do Ałtyjskiego obozu pracy na Syberii, by u celu podróży trafić niczym z deszczu pod rynnę do miejsca, w którym zesłani musieli podjąć się katorżniczej pracy i walczyć z przeciwnościami o każdy kolejny dzień życia. Gdy po 264 dniach pobytu w Ałtajskim obozie pracy następuje kolejna wywózka w nieznane, bohaterami targają różne nowe emocje, ale dominuje nadzieja, że zostaną wywiezieni do Ameryki. Niestety celem ich podróży jest Trofimowsk, miejsce znajdujące się niemal pod samym biegunem północnym. To teren surowy, nieprzystępny, niezamieszkały, zimny i pusty. By przeżyć, zesłańcy muszą własnymi rękami, za pomocą kawałków drzewa, które wyrzuca na brzeg rzeka, zbudować jurty mieszkalne. Sytuacja jest tak tragiczna, że Lina i jej współtowarzysze tęsknią za obozem, w którym przecież przeżyli prawdziwy koszmar. Tragiczne warunki bytowe dziesiątkują ludzi, a każdy kolejny dzień  przynosi niezliczone ludzkie dramaty. 

     Gdy sięgałam po książkę byłam przekonana, że to spis wspomnień z okresu wojny, ale to historia fikcyjna. Autorka jest w moim wieku, a książkę napisała z potrzeby serca, zainspirowana losami swojego dziadka, litewskiego oficera. Wiele wydarzeń opisanych w książce to prawdziwe doświadczenia ocalałych zesłańców, sytuacje, które przytrafiły się Linie i Jonasowi były wtedy na porządku dziennym. Niestety :( 

     Ciężka i trudna książka, choć napisana niezwykle przystępnym, ale i dosadnym językiem, który sprawia, że czytelnik doskonale potrafi zwizualizować jej bohaterów i całe zdarzenia. Lekturze towarzyszą silne emocje, często musiałam robić przerwy w czytaniu żeby się uspokoić, otrzeć łzy i przetrawić przeczytane treści. To pozycja, którą powinien poznać każdy czytelnik i na swój sposób ją przeżyć.

Książka przeczytana w lutym 2019
Książka przeczytana w ramach prywatnego wyzwania czytelniczego:
- Cztery Pory Roku (zima)

oraz
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu 3 cm (9,8 cm z 158 cm)
- Trójka e-pik (zimowy tytuł)
- Pod hasłem - S

środa, 20 grudnia 2017

Nowe (stare) wyzwanie czytelnicze na 2018 rok u magdalenardo

Ech... nie raz już myślałam, 
że skończę z prowadzonymi przez siebie 
wyzwaniami czytelniczymi, ale...
żal mi to kończyć!
Żal mi samych pomysłów na wyzwanie, 
ale też dostępu do Waszych recenzji, 
bo nie ukrywam, 
że to na blogach uczestników moich wyzwań bywam najczęściej
(bezpośrednio klikając na przesyłane przez Was linki jest szybciej).

Postanowiłam jednak coś zmienić i
... połączyć obydwa wyzwania!


Jest to oczywiście 
połączenie wyzwań
"Cztery Pory Roku" i "Gra w kolory",
przyjmując wspólną nazwę 
"2 w 1".
Chętni uczestnicy sami będą decydować, czy w danym miesiącu chcą czytać książki z okładkami w danym kolorze czy wg obowiązującej pory roku
(będzie można też czytać książki pasujące do obydwóch kategorii, 
przy czym jeśli książka pasuje do obydwóch kategorii równocześnie 
to zgłaszamy ją tylko raz).

Obowiązujące kategorie:
  • Styczeń - zima i/lub biały
  • Luty - zima i/lub czarny
  • Marzec - wiosna i/lub fioletowy
  • Kwiecień - wiosna i/lub wszystkie odcienie zieleni
  • Maj - wiosna i/lub różowy
  • Czerwiec - lato i/lub BONUS - wszystkie kolory
  • Lipiec - lato i/lub żółty, złoty
  • Sierpień - lato i/lub niebieski, błękitny, turkusowy, granatowy
  • Wrzesień - jesień i/lub brązowy, sepia
  • Październik - jesień i/lub pomarańczowy, brzoskwiniowy
  • Listopad - jesień i/lub grafitowy, siwy, szary
  • Grudzień - zima i/lub czerwony, bordowy

Przypasowując okładkę do danej pory roku musi nam się ona jednoznacznie kojarzyć z daną porą roku. Szukajcie na swoich okładkach następujących elementów:
  • ZIMA (styczeń, luty, grudzień) - śnieg, szron, śnieżynki, sople, bałwanki, choinka, bombki, prezenty, pierniki, Mikołaj, ciepły sweter, ciepłe skarpety, szalik, czapka, sporty zimowe
  • WIOSNA (marzec, kwiecień, maj) głównie kwiaty (bez słoneczników i lawendy), te które rosną, stoją w wazonie, bukiety itp., wszelka zielona roślinność, truskawki, rower, spacer po parku, balony, suknia ślubna, obrączki, welon
  • LATO (czerwiec, lipiec, sierpień) plaża, morze, leżaki, drinki, klapki, słońce, statki, jachty, łodzie, skąpo odziane postaci, lawenda, czereśnie, słoneczniki, walizka, namiot
  • JESIEŃ (wrzesień, październik, listopad) liście w jesiennych kolorach, jesienne lasy, jesienne drzewa, jabłka, gruszki, śliwki, kasztany, szyszki, żołędzie, deszcz, parasol, płaszcz, kaptur

Zasady wyzwania:
1. W wyzwaniu mogą wziąć udział osoby, które na swoich blogach lub kontach na portalach czytelniczych zamieszczą recenzję (opinię) każdej zgłoszonej w wyzwaniu książki.
2. Wyzwanie trwa od 1 stycznia 2018 do 30 grudnia 2018 roku. Podsumowanie nastąpi w pierwszym tygodniu stycznia 2019 i wtedy też zostanie ogłoszony zwycięzca.
3. Do wyzwania można przyłączyć się w dowolnym momencie. Nie trzeba też brać udziału w każdym miesiącu, ale należy to zrobić w minimum 3/4 okresu czasu od momentu zgłoszenia (czyli np. w przypadku 12 miesięcy - minimum w 9 miesiącach trzeba zgłosić linki z pasującymi lekturami). Jeśli ktoś dołączy do wyzwania z opóźnieniem ma prawo zgłosić linki do starszych recenzji z roku 2018, pod warunkiem, że były opublikowane w miesiącu, w którym obowiązywał dany kolor i/lub dana pora roku.
4. Książki do wyzwania zgłaszamy wg schematu:
   Miesiąc (nazwa koloru lub pory roku)  - Autor, tytuł, link
5. Linki zgłaszamy w zakładce "2 w 1 (2018)" zamieszczonej pod zdjęciem z moimi regałami lub pod postami podsumowującymi kolejne miesiące wyzwania.
6. COMIESIĘCZNE ZADANIE: Czytamy książki, których okładki kojarzą się z daną porą roku lub są w podanych wyżej kolorach zgodnie z podziałem na poszczególne miesiące np. w styczniu czytamy książki z okładką w kolorze białym, lutym w kolorze czarnym itd. Zgłaszane w danym kolorze okładki będą musiały mieć MINIMUM połowę swojej powierzchni w danym kolorze (dopuszczalna jest mieszanina odcieni danego koloru). Liczy się oczywiście przód okładki - nie grzbiet, czy tył.
7. Wśród osób, które spełnią wymagania wyzwania "2 w 1", na początku roku 2019 wybiorę osobę, która otrzyma nagrodę książkową o wartości do 35 zł. Zastrzegam sobie prawo przyznania dodatkowych nagród wg uznania jeśli uczestników będzie więcej. 

Czy są chętni???
Jeśli tak to dajcie proszę znać.
Zabawa odbędzie się bez względu na ilość zgłoszeń.

wtorek, 6 grudnia 2016

Magdalena Kordel, Anioł do wynajęcia

Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Anioł do wynajęcia
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 395

[Trzy początkowe akapity można pominąć, to czysta prywata...]

    Święta Bożego Narodzenia to często czas refleksji nad życiem i światem. To czas, w którym ludzie zastanawiają się nad tym co ważne i najważniejsze. Weryfikują swoje postępowanie, przewartościowują życiowe priorytety i tak zwyczajnie chcą być lepszymi ludźmi. Na takie zachowania często wpływa świąteczna atmosfera, którą tworzą liczne ozdoby świąteczne; choineczki, lampioniki, świecidełka...
Bywa też tak, że ludzie tak bardzo skupiają się tworzeniu tej całej atmosfery, że jednak zapominają o tym co ważne. Chcą pokazać przed innymi, jakimi są tradycjonalistami, jak pięknie potrafią dekorować domy itd. Jednak w amoku świątecznych przygotowań zapominają dlaczego tak właściwie to robią. A jak jest z Wami? Potraficie się do tego uczciwie przyznać?

    Chętnie opowiem jak to jest ze mną. Choć pewnie Wam się to nie spodoba. Już dawno temu odeszłam od wiary. Zwątpiłam w istnienie Boga. Z jednej strony miałam wiele wątpliwości na temat powstania świata, historii biblijnych i losów chrześcijaństwa na przestrzeni dziejów, z drugiej strony nie czułam zupełnie obecności Boga w życiu codziennym. Nie raz wspominałam, że jestem szczęśliwym człowiekiem, doceniam to co mam i cieszę się każdym dniem. Nie uważam jednak by to moje szczęście było dziełem Boga. Wierzę natomiast w to, że każdy człowiek jest generatorem własnego szczęścia i w dużej mierze sam je wywołuje. Jest jeszcze los, który w jakiś sposób kieruje naszym życiem - decyduje o tym w jakiej się urodzimy rodzinie, w jakim kraju, decyduje o naszym zdrowiu, charakterze, temperamencie, predyspozycjach zawodowych. Jednak to, w jaki sposób tym wszystkim pokierujemy i jak to co otrzymaliśmy od losu wykorzystamy w życiu zależy tylko od nas. Jedni dążą do sukcesu po trupach, inni skupiają się głównie na bliskich, jedni wybierają życie w pojedynkę, inni zakładają rodziny; jedni skupiają się na życiu zawodowym inni pracę traktują tylko jako środek do zaspakajania życiowych potrzeb. Ja łączę życie rodzinne z zawodowym. Nie dążę do spektakularnych sukcesów, ale lubię to co robię i realizuję się w pracy. Nie dane mi było urodzić własne dziecko, ale staram się być najlepszą matką dla córki swojego męża. Czasem miewam upadki, ale zawsze potem następują wzloty. Zawsze staram się iść do przodu, nawet gdy dopada mnie chandra, zmęczenie czy zwyczajnie gorsze dni. Przy tym wszystkim staram się być dobrym człowiekiem. Każdego dnia, nie tylko od święta. Czasem wystarczy miły uśmiech do nieznajomego, dobre słowo dla sprzedawcy, komplement dla koleżanki, pochwała dla ucznia. Bycie wrażliwym na czyjeś potrzeby, uczucia. Staram się czynić dobro każdego dnia. W końcu sama chciałabym zawsze być dobrze traktowana...

     Atmosfera świąt zawsze wywołuje u mnie refleksje nad tym jak minął mi ostatni rok, czy byłam dostatecznie dobra, czy kogoś nie uraziłam, czy ktoś przeze mnie nie cierpiał i czy pomogłam potrzebującym w satysfakcjonujący ich sposób (zwykle pomagam po prostu dobrą radą, wysłuchaniem drugiej osoby i zachowaniem usłyszanych informacji dla siebie - tylko tyle? powiecie... dla niektórych to aż tyle i przez to bardzo często wybierana jestem na powiernika). Wracając do świątecznej atmosfery... świecidełek, licznych choinek, lampeczek, Mikołajów itd.... może to się wydawać komuś śmieszne, a może nawet żałosne, ale u mnie to wszystko wywołuje przyjemne uczucie podniecenia, oczekiwania i radości. Choć sama świąt nie obchodzę to jednak uczestniczę w wigilii, którą przygotowuje moja mama. Spotykamy się całą rodziną w jej mieszkaniu i jest cudownie! Oczywiście zdarza nam się w ciągu roku kilka razy spotkać w podobnym składzie, ale to nie to samo... W wigilię jest inaczej, wyjątkowo! Uwielbiam to nasze rodzinne ciepło, to, że nikt przed nikim nie musi niczego udawać, że w pełni akceptujemy wszystkie swoje wady i zalety, że jesteśmy dla siebie wsparciem. Czasem się przekomarzamy, śmiejemy z siebie (tak z siebie!), ale panuje ogólna wesołość, nikt nie robi innym z tego powodu przykrości. Nie mogę tu nie wspomnieć o prezentach, którymi się obdarowujemy... Są to zawsze prezenty przemyślane, specjalnie dobrane i wybrane z "listy prezentów", którą każdy tworzy jeszcze w listopadzie, żeby dać innym czas i możliwość zrealizowania jej części. Jesteśmy świetną rodziną! Dobrze nam ze sobą, to cudowne, że mogę być jej częścią!

[Jest i recenzja...]

   Nie wszyscy jednak mają tyle szczęście co ja. Chociażby Michalina, bohaterka książki "Anioł do wynajęcia". Dziewczyna właściwie ma ojca, który jednak gdzieś się po drodze pogubił, zaślepiony "urokiem" swojej nowej żony. Tak się jakoś zadziało, że bohaterka (mimo bardzo młodego wieku) stanęła na życiowym zakręcie zupełnie sama (czy raczej osamotniona), nie wiedziała jak sobie poradzić z trudną sytuacją i postąpiła bardzo nierozsądnie, w sposób, który wydawał jej się jedynie właściwy, a później trudno jej było wszystko "odkręcić". Mówi się, że jak trwoga to do Boga... i tak też postąpiła Michalina. W desperackim kroku poprosiła Boga o jakiegoś bezrobotnego Anioła, który mógłby się nią zaopiekować. I.. no właśnie, czasem trzeba dokładnie się zastanowić zanim o coś poprosimy...  Bohaterka spotyka na swojej drodze życzliwe osoby, które otaczają ją opieką, a nawet dają o wiele więcej.

   "Anioł do wynajęcia" to lektura idealna na przedświąteczny czas. Pomaga zrozumieć co w życiu ważne, wywołuje najlepsze rodzinne wspomnienia, uczy dostrzegać i cieszyć się z tego co mamy, odwołuje się do tradycji, zachęca do zwolnienia tempa życia i przewartościowania go. Być może opowiedziana tu historia jest zbyt nieprawdopodobna i przesłodzona, ale myślę, że w grudniu czytelniczki właśnie tego potrzebują. 

  Książka wprowadzi nas w świąteczny nastrój, ale ten prawdziwy - nie komercyjny, błyszczący i na pokaz, tylko taki pełen radości, miłości i oczekiwania. Przypomni, jak przyjemne jest wspólne przygotowanie tradycyjnych, rodzinnych potraw, wspólne rozmowy, spacery, żarty i dyskusje. Przypomni jak ważna jest rodzina, tradycja i rodzinna historia. Człowiek samotny nie jest w stanie cieszyć się tym co ma. Do celebrowania szczęścia potrzebni są bliscy, musimy mieć się nim z kim podzielić, dopiero wtedy daje nam radość i satysfakcję.

  Książka tak po prostu jest cudowna!

Ejotku, to mój najpiękniejszy prezent urodzinowy! :) Dziękuję!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem - Grudniowe szaleństwo
- Grunt to okładka - Świąteczny klimat
- Gra w kolory - niebieski
- Cztery Pory Roku - ZIMA
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 2,5 cm (83,7 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (62)

sobota, 20 sierpnia 2016

Agnieszka Lingas - Łoniewska, Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia - tom II

Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Tytuł: Zofia
Seria: Szukaj mnie wśród lawendy (tom 2)
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 219 + fragment trzeciej części

    Lektura pierwszej części trylogii "Szukaj mnie wśród lawendy" (Zuzanna) bardzo mi się podobała. Czytało się ją lekko i przyjemnie, książka idealna na lato i wakacje. Dlatego czym prędzej chciałam przeczytać kolejne tomy, które w tempie ekspresowym pożyczyła mi Ewelina (Ejotek).


     Po drugą część sięgnęłam jednak dopiero w sierpniu ze względu na kolor okładki, który pasuje do sierpniowej odsłony Gry w kolory (niebieski). I... nie było wielkiego wow! W sumie to książka trochę mnie wynudziła...

    W pierwszym tomie poznaliśmy trzy siostry - bliźniaczki Zofię i Zuzannę oraz ich młodszą siostrę Gabrielę. Poznałyśmy zarys ich sylwetek i życiorysów, a przynajmniej co nieco z ich przeszłości. Wiedząc jak potoczyły się losy Zuzanny chciałam dowiedzieć się co wydarzy się w poukładanym i ustabilizowanym pozornie życiu Zosi, a później co takiego zrobiła Gabrysia, że zniszczyła swoją miłość. Zosia miała wszystko o czym marzyła - prawdziwy dom, dzieci, kochającą się rodzinę. No tak, ale mimo wszystko czuła, że w jej małżeństwie dzieje się coś nie tak (uważny czytelnik zauważył to już w pierwszej części). Kobieta chodziła smutna i zamyślona, nie potrafiła cieszyć się swoim rodzinnym szczęściem tak, jak to robiła wcześniej. Wtedy w jej życiu pojawił się człowiek z przeszłości, jej dawny ukochany Maks Krall. Dlaczego mężczyzna pojawił się w jej życiu? Czy ich spotkanie po latach wywołało jakieś zmiany w ich życiu? Kto w tej historii wyjawił noszoną przez lata tajemnicę i jak ta prawda wpłynęła na przyszłość bohaterów?

   Zapowiada się ciekawie i ekscytująco, prawda? Niby tak, tylko szkoda, że niemal wszystkiego (poza jednym faktem) domyśliłam się już na 38 stronie... Nie mam tu na myśli zakończenia książki, a początków tej całej historii, które później zostały potwierdzone. Dlatego właśnie napisałam, że książka mnie nieco wynudziła. Inaczej czyta się książkę, gdy odczuwamy niepokój o losy bohaterów, a inaczej, gdy tylko czekamy na potwierdzenie swoich przypuszczeń. Dlaczego więc czytałam książkę dalej, choć domyśliłam się treści? Przede wszystkim dlatego, że czyta się ją łatwo i szybko, poza tym w treść wplecione były także epizody z Zuzą i Gabrysią i to było tu najciekawsze. Najbardziej jednak spodobały mi się rodzinne święta trzech sióstr spędzone z rodzicami oraz przekomarzania dziewczyn, które towarzyszyły im w tym okresie, a także podczas rozmów konferencyjnych przez Skypa. Trzecią część trylogii też przeczytam, ale nie będę miała względem niej większych oczekiwań. Po prostu przeczytam, by zamknąć serię, choć... w sumie co do przeszłości Gabrysi i jej związku z Ivo nie mam żadnych przeczuć. Miałam nadzieję, że Ivo razem z nią pojedzie na święta do rodziny, ale niestety, to jeszcze nie był czas na pojednanie... bo mimo wszystko liczę, że do niego dojdzie.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory (błękitny, jasny niebieski)
- Cztery pory roku - LATO (lawenda)
- Czytamy powieści obyczajowe
- Polacy nie gęsi (13. powieść, której śladami bohaterów możemy ruszyć 
(są dobrze opisane rzeczywiste miejsca))
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,9 cm (69,8 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (51)

sobota, 30 stycznia 2016

Maria Kowalewska, Zima Sapcia i Pufcia

Autor: Maria Kowalewska
Ilustrator: Andrzej Prokopiuk
Tytuł: Zima Sapcia i Pufcia
Wydawnictwo: Biuro Wydawnicze "Ruch"
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1967
Ilość stron: 16
Wiek adresatów: 5 - 9 lat

   Zastanawialiście się kiedyś co robią mieszkańcy lasów i pól zimą? Czy myślicie o tym co się z nimi dzieje, gdy świat przykrywa gruba pierzynka śniegu, wiatr hula między drzewami, a mróz ścina wodę stawów, jezior, a nawet rzek tworząc twarde tafle lodu? Jeśli tak, to niczym nie różnicie się w tym względzie od dwóch małych bobrów - Sapcia i Pufcia, którym udało się poznać odpowiedzi na nurtujące ich pytania.


    Sapcio i Pufcio są żywo zainteresowani tym, co dzieje się wokół nich i chętnie rozmawiają o tym z każdym, kogo napotkają na swej drodze. Dzięki ich rozmowom mali czytelnicy dowiedzą się w jaki sposób różne zwierzęta przygotowują się do zimy i co się z nimi dzieje w czasie największego chłodu (przy okazji dowiemy się jak żyją same bobry). 


     To bardzo ciekawe opowiadanie, napisane w przystępny sposób. Znajduje się w nim kilka wyrazów, których teraz już się raczej nie używa, ale mimo to łatwo zrozumieć kontekst i sens wypowiedzi. Muszę przyznać, że sama dowiedziałam się z treści kilku nieznanych wcześniej faktów, jak chociażby to, że większość zwierząt, o których mamy wyobrażenie, że "zimuje" regularnie wychodzi z legowiska/jamy/nory, czyli nie zapada w sen zimowy, a tylko bardzo często i długo drzemie. Nie miałam pojęcia, że istnieje mysz (badylarka), która buduje gniazdo zawieszone na trzcinie i mieszka w nim w ciepłym okresie, a dopiero na zimę przenosi się do norki. Nie wiedziałam też, że jest takie zwierzę jak karczownik ziemnowodny, czy że w Polsce mieszkają jenoty. 



       Opowiadanie jest dość krótkie i nie poznajemy z niego zwyczajów wszystkich polnych i leśnych zwierząt, ale uważam, że to pozycja godna uwagi i warta zainteresowania (mimo swojego wieku). Podobają mi się proste ilustracje, choć dzieci pewnie wolałyby bardziej szczegółowe obrazki. 
       Polecam serdecznie. Osoby w wieku 30+ czytając książkę swoim dzieciom na pewno poczują do książki sentyment i to "coś" szczególnego, czego nie da się opisać, a wiadomo o co chodzi :)

     Izabelko, myślę, że mogłabyś zainteresować książką swoich Karolków :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka - zima
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 0,4 cm (8,2 cm z 158)
- Cztery Pory Roku - ZIMA
- Gra w kolory (biały)
- 52 książki w 2016 (7)
- Dziecinnie

środa, 27 stycznia 2016

Knister, Czarodziejka Lili i świąteczna magia

Autor: Knister
Tłumacz: Joanna Mikołajczyk
Ilustracje: Birgit Rieger
Tytuł: Czarodziejka Lili i świąteczna magia
Seria: Czarodziejka Lili
Wydawnictwo: Papilon/Publicat
Miejsce i rok wydania: Poznań 2012
Ilość stron: 91
Wiek odbiorców: od 7 lat


       Zastanawialiście się kiedyś co by było gdybyście potrafili czarować? Czy udałoby się to Wam utrzymać w tajemnicy? Jak używać czarów, by mieć z tego korzyści, ale nie zostać zauważonym w czasie czarowania?


    Lili została czarodziejką przez przypadek. Po prostu znalazła kiedyś księgę zaklęć obok łóżka i nauczyła się z niej korzystać. Wiedziała jednak, że gdy wszystko się wyda, to nie będzie ciekawie, dlatego też była sekretną wróżką. Nikomu nie zdradziła swojej tajemnicy.

    Zbliżały się święta, mama Lili i jej młodszego brata Leosia zdradziła dzieciom, że dawniej okres przedświąteczny był zupełnie inny. Ludzie przeżywali święta i bardziej się do nich przygotowywali. Zewsząd było czuć odpowiedni nastrój, napięcie... i wcale nie z powodu prezentów. To magiczna atmosfera sprawiała, że był to tak wyjątkowy czas. Lili pozazdrościła mamie, też chciała przeżyć coś podobnego. Teraz w mieście wszędzie było czuć świąteczną gorączkę, wszyscy zajęci byli zakupami, przepychankami... wszystko w biegu. Nikt nie zwracał na innych uwagi, troszczył się tylko o siebie. Lili zapragnęła to zmienić i w swej wielkiej księdze poszukała odpowiednich zaklęć. Czy małej czarodziejce udało się sprowadzić magiczny, świąteczny nastrój? Czy mieszkańcy miasteczka stali się dla siebie życzliwsi? Czy dzisiejsze społeczeństwo jest w stanie zwolnić, zatrzymać się, zauważyć innych wokół siebie? Co tak właściwie w tej sytuacji zrobiła Lili?

       "Czarodziejka Lili i świąteczna magia" to pierwszy tytuł tej serii, który poznałam. W szkolnej bibliotece mamy ich trzy, ale wydano na pewno więcej. Jest to seria chętnie wypożyczana przez uczennice klas III - V, więc chciałam się przekonać w czym one się tak zaczytują. I... nie czuję się szczególnie oczarowana. Książka nie jest zła. Język dostosowany jest do młodszych czytelników, duża, wyraźna czcionka sprzyja czytaniu. Do tego proste, raczej oszczędne czarno-białe ilustracje nadają książce szczególnego charakteru. A treść? Łatwa, przyjemna, ale nie szczególnie emocjonująca. Mnie tu czegoś zabrakło, nie czuję się zachęcona do sięgnięcia po pozostałe tomy, nie ciekawi mnie jakie inne przygody przeżywa Lili. Oczywiście całkiem możliwe, że sięgnę po pozostałe tomy w pracy, ale bardziej ze względu na to, że szybko się czyta i łatwo przyswaja treść, niż dlatego, że nie mogę doczekać się kontynuacji.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem - Pani (ta - czarodziejka, Lili, magia)
- Grunt to okładka - zima
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,2 cm (7,8 cm z 158)
- Cztery Pory Roku - ZIMA
- Gra w kolory (biały)
- 52 książki w 2016 (6)

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Natalia Usenko, Ale zabawa!

Autor wierszy: Natalia Usenko
Opracowanie graficzne: Grażyna Janecka
Tytuł: Ale zabawa!
Seria: Puchatkowe zabawy; Disney: Kubuś Puchatek
Wydawnictwo: Egmont
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2010
Ilość stron: 14
Wiek adresata: od 3 lat



    Zimowe przygody dobrze znanych dzieciom bohaterów w nowej, bardzo przystępnej wersji. Pozytywna lektura przedstawiająca wspaniałe pomysły na zabawę zimą.


     Oryginalną książkę "Kubuś Puchatek" Alana Alexandra Milne po raz pierwszy poznałam całkiem niedawno już jako dorosła osoba. Niestety książka mnie nie oczarowała, nie zapałałam do niej wielkim uczuciem, ani nie wpadłam w zachwyt. Nie mniej jednak sam pomysł na bohaterów mi się podoba, a raczej przyjaźń, która mimo widocznych różnic ich łączy. Głupiutki Kubuś Puchatek, strachliwy Prosiaczek, apodyktyczny Królik, nadpobudliwy Tygrysek i wiecznie niezadowolony Kłapouchy. 
    
   Tytuł, który miałam właśnie okazję przeczytać bardzo mi się spodobał. Tekst jest w wierszowanej formie i opisuje zimowe zabawy paczki przyjaciół, które są też ślicznie zilustrowane. Mali czytelnicy dowiedzą się z tej sympatycznej lektury w jaki sposób mogą miło spędzić wspólnie czas na podwórku zimową porą. To wspaniała alternatywa dla telewizji, komputera i playstation. 

   Optymistyczna lektura nie tylko dla dzieci, aż ma się ochotę wyjść na śnieg (który za oknem całkowicie już stopniał)! Tekturowe strony sprawiają, że książka nie zniszczy się łatwo nawet w rękach maluszka. Tekst jest prosty i przystępny, ilustracje kolorowe i radosne. To wspaniała lektura na zimowe wieczory!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Cztery Pory Roku - Zima (śnieg, lodowisko, łyżwy, szaliki)
- Pod hasłem - Pani (ta - zabawa)
- Grunt to okładka - zima
- Dziecinnie (książka)
- 52 książki w 2016 (1)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 0,9 cm (0,9 cm z 158)

niedziela, 13 grudnia 2015

Zapowiedź nowego wyzwania 2016 - Cztery pory roku

Kochani!
Od lipca siedzi w mojej głowie pewien pomysł, 
który nijak nie chce się odczepić!
Wiecie jak uwielbiam okładki, prawda?
Pomyślałam sobie, że skoro wyzwanie 
"Odnajdź w sobie dziecko"
dobiega końca, to czas na coś nowego.
Miłość do okładek połączyłam z fascynacją porami roku
i tak zrodził się pomysł na "Cztery pory roku".


Wyzwanie będzie rozliczane w cyklach kwartalnych,
choć etap zimowy postanowiłam rozdzielić na: styczeń + luty i grudzień.

Celem wyzwania będzie: 
czytanie książek, 
których okładki jednoznacznie kojarzą się 
z daną porą roku lub odpowiadają "bonusowi.

Poniżej przedstawiam charakterystyczne elementy dla okładek:
  • ZIMA (styczeń, luty, grudzień) - śnieg, szron, śnieżynki, sople, bałwanki, ośnieżone szczyty gór, choinka, bombki, prezenty, pierniki, choinka, prezenty, Mikołaj, ciepły sweter, ciepłe skarpety, szalik, czapka, sporty zimowe, BONUS: filiżanka, szklanka, dzbanek z gorącą  herbatą lub kawą


Zimowe inspiracje
  • WIOSNA (marzec, kwiecień, maj) głównie kwiaty - wszelakie, te które rosną, stoją w wazonie, bukiety itp., wszelka zielona roślinność, truskawki, rower, spacer po parku, BONUS: suknia ślubna, garnitur, obrączki, welon, kościół

Wiosenne inspiracje
  • LATO (czerwiec, lipiec, sierpień) plaża, morze, leżaki, drinki, klapki, słońce, statki, jachty, łodzie, skąpo odziane postaci, lawenda, czereśnie BONUS: walizka, namiot, ognisko, samolot, pociąg, przyczepa kempingowa, bawiące się dzieci


Letnie inspiracje
  • JESIEŃ (wrzesień, październik, listopad) liście w jesiennych kolorach, jesienne lasy, jesienne drzewa, jabłka, gruszki, śliwki,  kasztany, szyszki, żołędzie, deszcz, parasol, płaszcz, kaptur, sceny wojenne (no tak mi się kojarzy...), okładki w brązach, sepii i szarościach, BONUS: budynek szkolny, tornistry, uczniowie, książki, zeszyty, maszyna do pisania, komputer, laptop, klawiatura


Jesienne inspiracje


Są też okładki, które nie mają wyeksponowanych wyraźnie powyższych elementów, 
ale i tak kojarzą nam się z daną porą roku. Takie przypadki będę rozpatrywała indywidualnie.
Jeśli macie jakieś pomysły już teraz to będę mogła je dopisać do warunków 
zanim wyzwanie ruszy na dobre!

Nagrodą dla osoby, 
która zgłosi do wyzwania najwięcej tytułów (spełniających warunki wyzwania) 
będzie wymarzona książka :)
Osoba, która wygra sama poda mi tytuł, który będzie chciała otrzymać :)

Jest ktoś chętny?
Zgłaszajcie się w tym poście!

Wyzwanie ruszy 2 stycznia 2016 roku

ZAPRASZAM!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: