Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyniki rozdawajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyniki rozdawajki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 czerwca 2017

Wyniki konkursu :)

Kochani!
Dziękuję za miłe słowa, 
życzenia i gratulacje z okazji rocznicy bloga.

Smutno mi tylko, 
że nie mieliście ochoty wziąć udziału w konkursie :(
Pytanie przecież było łatwe,
wystarczyło opisać to co Wam w duszy gra 
(poza książkami).
Być może używane książki nie są dla Was atrakcyjne...
albo tytuły nie te?!

Zgłosiły się tylko dwie osoby :(
Jedna osoba opisała coś, co jest mi kompletnie obce, 
nie do końca zrozumiałe,
ale tak interesujące, że niedługo sama spróbuję...
A druga...
cóż chyba wyczuła nosem co mi ostatnio w głowie siedzi :)
Jej pasją jest ogród, 
a ja właśnie szukam działki, 
by móc stworzyć swój własny azyl :)

Trudno wybrać jedną z dwóch wypowiedzi, 
które dotyczą skrajnie różnych zainteresowań.
Dlatego dziewczyny,
wygrywacie obie!
GRATULUJĘ!
Proszę Was o podanie wybranego tytułu w komentarzu.
Która z Was pierwsza się tu pojawi będzie miała pierwszeństwo w wyborze, 
tę drugą proszę o zwrócenie na uwagi na wskazanie poprzedniczki, 
bo każdy tytuł występuje tylko raz.

A oto wypowiedzi dziewczyn:

Zanim rozpocznę wykonanie zadania urodzinowego kilka słów ode mnie. Po kilku latach przygody z blogowaniem coś się u mnie popsuło, mniej piszę, mniej komentuję i trochę mi tego żal i brakuje mi tego też. Nie wiem co się dzieje. Podziwiam osoby, które od lat potrafią w miarę regularnie pisać,i nie mam tu na myśli codziennego publikowania postów. To jest cel nieosiągalny kiedy pracuje się zawodowo. Dobrze, dosyć smęcenia, przejdźmy do przyjemniejszych spraw.

Mam nieodparte wrażenie, że do mojego hobby nie będę Cię musiała mocno namawiać. Przez te kilka lat naszej wirtualnej znajomości zdążyłam Cię troszeczkę poznać i wiem co Ci czasem w duszy gra.
Oprócz czytania (i kupowania!) książek, słuchania muzyki moim lekiem na całe zło jest zajmowanie się ogrodem i pielęgnacja roślin. Zanim stałam się posiadaczką tego co aktualnie mam, namiętnie zajmowałam się doniczkami na balkonie w bloku. Na trawnikach pod blokiem posadziłam krzewy róż, podarowane mi przez mojego wówczas jeszcze kandydata na męża, przycinałam je, opryskiwałam, dbałam o nie i złościłam się na widok zniszczeń - czy to nieuważnego kosiarza trawnika, czy przechodniów-amatorów cudzych kwiatów.

Pracując po 8-9 godzin w biurze przy komputerze po powrocie do domu oddychałam głęboko piersią kiedy mogłam pogrzebać w ziemi w doniczkach. To najbardziej mnie relaksowało.

To zamiłowanie do zajmowania się roślinami miałam już w dzieciństwie kiedy razem z sąsiadkami rówieśniczkami siałyśmy kwiatki na trawnikach między klatkami. Teraz dziewczynki tego już nie robią. W każdym razie nie widzę śladów takiej zabawy w moim rodzinnym mieście na osiedlu.

Co mogę Ci poradzić jak będziesz zajmować sie ogrodem. Zainwestuj również w drzewka owocowe, krzaczki z warzywami i owocami. Samodzielnie wysiana mieszanka sałat, truskawki i maliny zrywane z krzaczka, fasolka, koperek, szczypiorek dają tyle radości. Własne, z pewnego źródła, zdrowe jedzenie. Jak zrywam koperek do ziemniaków albo szczypiorek do jajecznicy to czuję się jakbym była artystką tworzącą własne dzieło sztuki. :-)))

Jako bukiet do domowego wazonu dedykuję Ci zdjęcia z mojego dzisiejszego posta:

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci dalszego owocnego blogowania!

Izabelka

Był sobie kiedyś ejotek i hexon. Dwoje ludzi, którzy po pracy nudzili się.... Czyli popołudniami i w weekendy. Postanowili znaleźć sobie zajęcie... Ogromnie zaintrygowała ich zabawa o nazwie "opencaching" i zaczęli o niej czytać w internecie - https://opencaching.pl/index.php

Stworzyli dla siebie nazwę EjoHex Team i 7.11.2008 roku zarejestrowali się w serwisie. Dlaczego wtedy akurat? 11.11 jest przecież świętem i bardzo chcieli tego dnia udać się na pierwszą wyprawę, w celu wytropienia skrzynek (skrzynka, zwana popularnie keszem to pojemnik, który należy odszukać - szczegóły niebawem).

Nie wiedzieć dlaczego świeżo upieczeni keszerzy (poszukiwacze keszy) nie wybrali na miejsce pierwszych poszukiwań Krakowa, gdzie mieszkali ale udali się poza miasto... Może chcieli jednocześnie odpocząć od zgiełku?? Albo nabrać wprawy, bo jednak szukanie w miejskiej dżungli jest trudniejsze... Wszak sporo kręci się wszędzie mugoli (tak nazywani są niewtajemniczeni w kesze ludzie).

Ich pierwszą znalezioną skrzynką był "Straszny dwór" - opuszczona ruina, do której na szczęście nie musieli wchodzić. Drugie miejsce okazało się być małym, drewnianym kościółkiem zaś trzecie znalezisko tego dnia ukryte było niedaleko dworku, przekształconego w restaurację.

To był udany dzień. Choć EjoHex Team nie wiedział wtedy, że 3 skrzynki na cały dzień to ogromnie malutki wynik... Ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?

Po powrocie do domu, skrzynki zostały zalogowane na stronie a poszukiwacze już planowali kolejny wypad. Zabawa ogromnie im się spodobała. Najpierw tylko szukali, potem zaczęli sami również ukrywać kesze dla innych. Ich zestaw poszukiwawczy wciąż się rozrastał - GPS, zeszyty, notatniki, magnesy, pojemniki, logbboki (dzienniczki), saperka, latarki, rękawice... i obowiązkowo małe gadżety na wymianę. Później zaczęli też drukować fajne certyfikaty FTF (dla pierwszych znalazców), przenosić Geokrety oraz produkować swoje... Uczestniczyli też w spotkaniach ludzi tak samo pokręconych jak oni w swoim hobby. Były eventy w Krakowie, na Śląsku i wielu innych miejscach.  Przed jednym z takich spotkań wkopali w lasku nawet beczkę - jedną z większych skrzynek jakie keszerzy widzieli na oczy - by uczcić przecięcie współrzędnych 50 i 20. Ale nie była to największa skrzynka...

Każdą wolną chwilę team poświęcał temu hobby. Planował nowe zagadki, rozwiązywał quizy innych (wszak czasem trzeba pogłówkować, by znaleźć...), zaś w specjalnych notesach ejotek wpisywał dokładną trasę na kolejną wyprawę. Oczywiście hexon był od brudnej roboty :) I od wysokości. Ejotek zaś pilnował porządku w notatkach oraz kiedy wymagane jest zdjęcie lub hasło do zalogowania na stronie.

W każdy weekend teamu nie było w domu, z samego rana pakowali prowiant i wyruszali np. na Śląsk lub w kierunku Tarnowa, by przez cały dzień znaleźć - najlepiej - 30 skrzynek. Bo w którymś momencie zaczęło ich kręcić - oprócz samego szukania i poznawania fajnych miejsc - również brylowanie w statystykach :) [najwyższym naszym miejscem było 3 w znalezionych] Była też wyprawa z innym teamem do Warszawy, z dwojgiem innych keszerów udali się w okolice Białegostoku, byli też w Szczecinie gdzie spędzili cudny czas z pewną keszerską rodziną. Jeździli weekendy do Częstochowy, Rzeszowa, Bielska-Białej. Szukali nad morzem, w Niemczech, na Słowacji i na autostradowych MOPach. Do rodziców ejotka też nie jechali najkrótszą i najprostszą drogą lecz gdzieś bokiem, gdzie były skrzynki nieznalezione...

Ale najciekawszy był moment, gdy wzięli ślub... Był październik. Na porządny urlop za zimno, do Egiptu mieli lecieć w marcu... Ale tak od razu wracać do pracy?? Nie! EjoHex Team miał lepszy pomysł - podróż poślubna nr 1 poprzez polskie tereny okeszowane! Przez tydzień przemieszczali się od Wrocławia, poprzez Poznań i Bydgoszcz aż do Torunia. Mieli zarezerwowane hotele, spisane skrzynki na każdy dzień (z możliwością dodania nowo powstałych). Czy ktoś w równie zwariowany sposób spędził tydzień poślubny?

Obecnie EjoHex Team nie ma już czasu na keszowanie, ale wciąż nie wypada z obiegu... Podczas każdego urlopu poszukuje skrzynek, które znajdują się w pobliżu miejsca ich pobytu.

Ale o co chodzi w tym całym szukaniu, skrzynkach, logbookach, spotkaniach? Najpierw trzeba się zalogować na stronie opencaching (jest też wersja ogólnoświatowa geocaching), by zobaczyć mapkę. Dawniej można było zakładać skrzynki tak zwane wirtualne, więc może od nich rozpocząć poszukiwania? Pozostałe skrzynki to pojemniki o różnej wielkości, które odpowiednio opisane ktoś chowa pod współrzędnymi tylko sobie znanymi. W pojemniku znajduje się logbook, czyli swego rodzaju dzienniczek skrzynki, gdzie należy się wpisać. Jeśli jest większych rozmiarów to powinien tam być również ołówek i gadżety, którymi można się wymienić - to cieszy najbardziej dzieci! Po wpisaniu odkładamy skrzynkę na miejsce.

Podczas szukania i odkładania skrzynki należy nie zwracać na siebie uwagi i zrobić to tak, by mugole nie ukradli skrzynki. Jak to zrobić? Sposobów jest wiele... "na fotografa", "sznurowadło mi się rozwiązało", "nogi mnie bolą - usiądźmy", na sztuczny tłum, gdy poszukiwaczy jest grupa... Ogólnie rzecz ujmując trzeba być sprytnym. Czasem przydaje się wzrost, czasem bycie małym. Dawniej w modzie było zakopywanie skrzynek. Istnieją też skrzynki magnetyczne, czyli zamocowane na magnesie. Czasem znaleźć jest łatwo, gdyż współrzędne zamieszczone przez założyciela na stronie poprowadzą nas na miejsce a czasem musimy kierować się jeszcze dodatkowymi fotografiami lub spojlerem, czyli mega podpowiedzią. Najciekawiej jest wtedy, gdy skrzynka jest zupełnie niewidoczna lub tak zamaskowana, że zupełnie nie przypuszczasz, iż na nią patrzysz... Jakie cuda się czasem zdarzają... :)

W specjalnym pudełku w domowym zaciszu leżą skarby - stare logbooki, które zabieraliśmy z naszych skrzynek, gdy były przepełnione. Naszywki, naklejki i geocoiny zdobyte na spotkaniach lub znalezione w skrzynkach. Na urlop czekają dwa geokrety, by wywieźć je nad morze i zostawić w jakiejś większej skrzynce... Zaś w notesach i logbookach wciąż widnieją wpisy znalazców (modne stały się też pieczątki) oraz pieczątki innych keszerów ze spotkań.  Zapomniałabym o notesie z pieczątkami z letterboxów :)

Można spotkać świetnych ludzi z pasją (czasami przypadkowo przy jakiejś skrzynce), poznać ciekawe miejsca... Możecie mi wierzyć, w Waszych miastach istnieją miejsca, których nie znacie a które urzekają pięknem...









ejotek

Prawda, że ciekawe???

................................................................................

Mogłabym na tym zakończyć, ale.... jest jeszcze coś :)
Niespodzianka!

Niespodzianka trafi do... Pani Ewy Łoski z Wydawnictwa Adamada,
która postanowiła podzielić się ze mną swoim hobby
już poza konkursem :)
Jej hobby to akwarystyka roślinna.
Co to takiego? 
Niech odpowiedzi udzielą poniższe zdjęcia!






Pani Ewo, proszę o podanie wybranego tytułu
oraz adresu, na który mogę go przesłać :)

Do wyboru są poniższe tytuły:

poniedziałek, 30 maja 2016

Wyniki konkursu z "Ostatnim listem" Marii Ulatowskiej


Nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu,
w którym można było wygrać książkę Marii Ulatowskiej
"Ostatni list".
Frekwencja niestety była bardzo niska,
zgłosiły się bowiem tylko trzy osoby:
Melisa 2004, Edyta Chmura i Ejotek.

Melisa i Edyta napisały list, którego użyły wcześniej w innym konkursie.
Nie pisałam w regulaminie, że zgłaszane teksty mają być nowe
(wydawało mi się to oczywiste),

i czuję się oszukana...

Natomiast bardzo zaskoczyła mnie Ejotek,
która do konkursu podeszłą w sposób nietypowy i z przymrużeniem oka.
Sami oceńcie:
Ukochana moja,

piszę do Ciebie ostatni list! Mimo, że uwielbiam Cię, Twoje ciepło, Twoją miękkość, czułość z jaką mnie przyjmujesz gdy wtulam się w Ciebie. Spędziłyśmy ze sobą wiele lat… Były to lata radosne i smutne. Mnóstwo wydarzeń razem przetrwałyśmy, po których mogłam na Ciebie liczyć… Wysłuchałaś, pocieszyłaś, wytarłaś łzy, widziałaś uśmiech. Nigdy nie powiedziałaś mi złego słowa. Jedynie cierpliwie znosiłaś moje humorki, nastroje i chandry. Tak wiele Ci zawdzięczam…
Tyle wspólnych dni a zwłaszcza nocy, kiedy leżałyśmy wtulone w siebie i wsłuchiwałyśmy się w bicie mojego serca, wielokrotnie zresztą złamanego i nieszczęśliwego. Tylko Ty wiedziałaś o tym, że zabujałam się w Tomku i o tym liście… pamiętasz… :) Tylko Ty znałaś moje reakcje na dzielenie ławki z Adamem i fascynacje pani od muzyki z tego powodu… To Ty jako pierwsza dowiedziałaś się o pierwszym poważnym zakochaniu - w studencie w maju 1998 roku…
Tyle sekretów Ci powierzyłam, mając pewność, że nigdy i nikomu ich nie zdradzisz. Nie myliłam się. Byłaś zawsze moją najbliższą przyjaciółką, która zawsze czekała na relację z całego dnia pełnego wrażeń młodej dziewczyny.

Jednak nasz wspólny czas dobiegł końca. Musimy się rozstać na zawsze. Choć piszę to z bólem serca to … taka jest niestety prawda. Tak wygląda brutalne życie, które powoduje że musimy czasem zrywać więzi mimo iż tego nie chcemy. Liczę, że mnie zrozumiesz. Że przyjmiesz moją decyzję, bo nie mogę inaczej… twój wsypek jest już wytarty, piórka sfatygowane i nijak moja głowa nie potrafi się już wyspać na Tobie… Moja ukochana Poduszko! 


Ocena zgłoszonych prac jest jak najbardziej subiektywna,
dlatego też z czystym sumieniem przydzielam nagrodę Ejotkowi :)

Gratulacje!

wtorek, 30 czerwca 2015

Wieczór przy herbacie (37) i wyniki konkursu

Dawno nie było u mnie wieczoru z herbatą, a jak się okazuje lubicie te posty :)
Bardzo mi miło z tego powodu, bo to trochę tak jakbyście potwierdzały, 
że lubicie mnie samą 
(a nie tylko sposób pisania recenzji), 
bo w tych postach głównie ujawnia się moje prywatne życie.


Dzisiaj poszłam na łatwiznę i zrobiłam sobie herbatę ekspresową,
zieloną z Liptona - Mandarynka i Pomarańcza.
Generalnie nie przepadam za Liptonem (ich czarnej herbaty w ogóle nie lubię),
ale czasem tak mnie nachodzi na którąś z "piramidek" smakowych.
Ta jest bardzo delikatna, w sam raz na wieczór.
Nie czuję żadnej goryczki, za to delikatny, świeży, cytrusowy smak (i zapach).


Do herbatki wzięłam sobie ciasto truskawkowe,
które upiekłam wczoraj na urodziny Kornelii.
A od jutra znowu szlaban na słodycze, 
bo w ostatnim czasie z tych zgubionych 5 kilogramów wróciły mi 2.
Z tej książki zaczerpnęłam przepis.
Wydawnictwo SBM
**************

Przez ostatnie dwa miesiące prawie mnie tu nie było.
W czerwcu opublikowałam tylko dwie recenzje :(
Niestety koniec roku szkolnego jest bardzo wyczerpujący
i najczęściej odsypiałam popołudniami
albo zwyczajnie nie miałam sił na czytanie/pisanie/zaglądanie do Was.
Od wczoraj powolutku nadrabiam zaległości, 
na razie w linkach podesłanych w ramach moich wyzwań
(mam zaległości jeszcze z maja!), 
a później poczytam inne posty i pozostałe blogi.

W sobotę byłam na roczku mojej siostrzenicy
i musicie wiedzieć, że to była najfajniejsza impreza na jakiej byłam!
Lepsza od każdej innej uroczystości.
Postaram się Wam ją zrelacjonować za kilka dni
(post pewnie ukaże się w przyszłym tygodniu, gdy ja będę w Warszawie)

********************
No dobra czas na ogłoszenie wyników mojego konkursu :)


Pytania mogły się Wam wydawać bardzo "narcystyczne", 
ale już tłumaczę skąd taki pomysł.
Jakiś czas temu na ŚBK-owym szkoleniu, który prowadziła dla nas Szyszka 
dowiedziałam się co nieco o blogowaniu i własnym blogu.
Szyszka prosiła nas żebyśmy wybrały trzy rzeczy, 
które podobają się nam w naszym blogu najbardziej, 
a później pisałyśmy zalety blogów innych blogerek. 
Okazało się, że w większości wcale się nie pokrywały!
Czasem ktoś zwraca uwagę na coś, czego my w ogóle nie dostrzegamy.
To bardzo miłe, budujące i poszerzające nasze horyzonty.
Koniecznie same/sami spróbujcie :)

W konkursie wzięło udział tylko 5 osób, 
ale to całkiem zrozumiałe, skoro i mnie praktycznie nie ma na blogu
i... zapomniałam dodać baner z ogłoszeniem o konkursie w pasku bocznym bloga :p

Zaczytana Joana i Pani Lecter to nowe czytelniczki mojego bloga.
Wspaniale, że zdecydowały się wziąć udział w konkursie.
Niestety obie mylnie mnie oceniłyście, 
bo tak się składa, 
że korzystam z ofert recenzenckich różnych wydawnictw 
i bywa nawet tak, 
że w danym miesiącu zdążę przeczytać tylko egzemplarze recenzenckie.
Pewnie zmyliły Was moje stosiki, w których mimo wszystko przeważają własne nabytki.
Moje stosiki nie przedstawiają książek, które w danym miesiącu przeczytałam, 
a pozycje, które w tym miesiącu trafiły do mojego domu :(

Martyna K. Twoje wypowiedzi na tle pozostałych niestety są zbyt krótkie :(

Tym sposobem wyłoniły nam się zwyciężczynie konkursu :)

Izabelka
 w Twojej wypowiedzi szczególnie spodobało mi się przedostatnie zdanie 
"Masz głowę pełną pomysłów kobieto 
i liczę na Ciebie pod tym względem w dalszych latach"
Czy może być coś bardziej motywującego?
Izabelka nie tylko lubi do mnie zaglądać, ale i liczy na więcej :)
Dziękuję!
Otrzymujesz "Domniemanie winy"

Ejotek
choć w Twojej wypowiedzi brak jednoznacznej odpowiedzi, 
bo nie potrafiłaś wybrać jednego posta to pokazałaś mi, 
że zwracasz uwagę na szczegóły moich postów, więc czytasz je w całości 
(nawet jeśli nie wszystkie).
Gratuluję!
Otrzymujesz "Pościg"


niedziela, 23 marca 2014

Wyniki konkursu :)



Kochani, przyszedł czas na ogłoszenie wyników mojego konkursu.
Wzięły w nim udział tylko 3 osoby i nie ukrywam jest mi trochę przykro z tego powodu :(
Gdybym miała trzy egzemplarze to nagrodziłabym wszystkie uczestniczki.
Niestety mam tylko jeden.

Wszystkie zarysy spraw kryminalnych są ciekawe i chętnie bym się przekonała jaki jest finał.
Jednak wśród nich wyróżnia się nietypowa, bardzo intrygująca sprawa
z martwą wróżką.
Przyznam, że nigdy z niczym podobnym się nie spotkałam
i sama na taki oryginalny pomysł bym nie wpadła.

Zatem mój konkurs wygrywa Agnes!

Gratuluję!!!
Zaraz się z Tobą skontaktuję :)

niedziela, 16 grudnia 2012

Wyniki rozdawajki :)

Kochani mój ostatni konkurs okazał się...
wielkim niewypałem!
Ale nic nie szkodzi, 
następnym razem postaram się Was zainteresować czymś innym :)


Do konkursu przystąpiły tylko dwie osoby :(

Jak wspominałam w ogłoszeniu o konkursie nie lubię podróżować,
ale to tak naprawdę dotyczy wojaży zagranicznych, 
gdzie po prostu nie czuję się bezpieczna 
(choć chętnie czytam o tych wszystkich miejscach).

Miejsce, które może mnie zainteresować znajduje się przede wszystkim w Polsce.
(oba zgłoszenia dotyczyły miejsc w Polsce).
AmyColl wskazała na obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, 
Ejotek na Gród na Górze Birów.

Niedawno pisałam, że w Auschwitz byłam kilka miesięcy temu - w sierpniu.
Grodu na Górze Birów nie zwiedziłam, choć rok temu byłam w Ogrodzieńcu i... 
nawet miałam bilety wstępu do Grodu, ale zmęczenie wzięło górę.... 
i teraz wiem, że jest czego żałować :( 

Tak więc, moją zabawę wygrywa Ejotek !!!

Gratuluję i proszę o adres na maila: 
magdalenardo@gmail.com
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: