Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupa Wydawnicza Foksal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupa Wydawnicza Foksal. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lipca 2019

Agnieszka Litorowicz-Siegert, Olszany. Droga do domu

Autor: Agnieszka Litorowicz-Siegert
Tytuł: Olszany. Droga do domu
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 447

    Intrygująca opowieść częściowo inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Z początku można pomyśleć, że to książka jakich wiele. Mamy tu porzuconą, załamaną kobietę, odziedziczony dom w małej mieścinie, serdecznych mieszkańców i nowego mężczyznę na horyzoncie. Jednak taki opis byłby dla książki mocno krzywdzący, bo jej treść zawiera o wiele więcej. Nie jest to żadna banalna historia, a wielowątkowa powieść osnuta tajemnicą, trzymająca w napięciu i nawiązująca do historii.


       Gdy bohaterka przyjeżdża do Olszan, odziedziczonego domu po dziadku jest w nie najlepszej kondycji życiowej. Porzucona przez narzeczonego czuje się fatalnie, zupełnie nie wie co ze sobą zrobić. Dlatego chwilowa zmiana otoczenia i skupienie uwagi na sprzedaży domu ma w jej odczuciu być sposobem na nabranie dystansu, zrozumienie co dla niej ważne i zdecydowanie co dalej począć. Sprawa domu rzeczywiście pochłania ją na tyle mocno, że dziewczyna nie ma czasu na roztkliwianie się i rozczulanie nad sobą. Tak naprawdę zbyt dużo się dzieje, żeby móc sobie usiąść w spokoju i popłakać. Gdy do spraw domu dochodzą nierozwiązane tajemnice rodzinne, Julia całkowicie się w nich zatraca. Na szczęście nie jest w tym sama i ma mocne wsparcie swojego nowego sąsiada Wiktora i nowych znajomych z miasteczka. Nie bez znaczenia dla stroniącej od wiary bohaterki jest też wsparcie duchowe i... boskie. Wszystkie nowe zadania, w które angażuje się Julia pomagają jej odnaleźć i zrozumieć siebie, staje się dla niej bardzo istotne pochodzenie, więzi rodzinne i historia Borowiczów.

       Powieść bardzo dobrze skonstruowana - ma poczytny wątek główny i równie atrakcyjne wątki dodatkowe; ciekawą główną bohaterkę; wielu interesujących, dobrze "zobrazowanych" bohaterów pobocznych; ciekawe tło (miejsce akcji, rys historyczny); rodzinna tajemnica wprowadza napięcie. Jak to w małych miejscowościach bywa bohaterowie książki się dobrze znają, łączą ich różne relacje, które się wzajemnie przenikają. Czytelnik ma wrażenie, że jest naocznym świadkiem toczących się wydarzeń (ja nawet czułam smak szampana u Riczarda). Wszyscy bohaterowie są "jacyś", nikt nie zostaje pominięty (nawet ojciec Justyny, który pojawia się bardzo rzadko, jest tak wyraźny, że gdyby był prawdziwy to moglibyśmy go wskazać na ulicy). Łatwo można się z nimi zżyć i chciałoby się z nimi przyjaźnić. Osobiście uwielbiam klimat małych miasteczek, dlatego ukazanie w powieści tej małomiasteczkowej atmosfery cenię sobie najbardziej, cieszę się, że nie została pominięta lub sprowadzona do koniecznego minimum. Widać stopniową, wewnętrzną przemianę bohaterki, która zmiany przyjmowała ze spokojem, chcąc je dokładnie zrozumieć. Zaimponowała mi chęć poznania swoich korzeni, ale też przyjęcie nowych informacji takimi jakie są, bez racjonalizowania. Myślę, że gdyby rozwiązanie zagadki związanej z Jurgenem było inne to Julia też przyjęłaby je jako właściwe i nie próbowałaby na siłę udowadniać, że było inaczej.

     Czy jest w takim razie coś co mi przeszkadzało? Tak. Rozciąganie dialogów lub opisów sytuacji (zwłaszcza, gdy, już już miałam się dowiedzieć czegoś bardzo istotnego, a to się odwlekało w czasie, bo sytuacja/rozmowa się przedłużała. Dla osoby niewierzącej nieco drażniące jest też odwoływanie się do modlitwy, która pomoże na wszystko (choć nie było to przedstawione w sposób nachalny, a raczej tak jak autorka sama czuje).

        Czekam na drugą część, w której Julia wraz z Justyną będzie szukała swoich korzeni na Kresach. Choć czuję, że to będzie bardziej powieść o Justynie niż Julii. 

****************

Za trzy godziny wyjeżdżamy z mężem nad morze.
To będzie ciężka podróż, 
bo nie mam w zwyczaju spać w samochodzie,
a przecież teraz ledwo przyłożę głowę do poduszki
i już trzeba będzie wstawać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


wtorek, 20 listopada 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Okruchy dobra

Autorki: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Okruchy dobra
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 349 (egzemplarz przedpremierowy)

     "W końcu każdy z nas każdego dnia dostaje do rąk maleńki okruszek dobra. Takie ziarenko. Dobrą drobnostkę. Dobrostkę, można by rzec. Wystarczy, że się ją zasadzi w swojej duszy i zacznie pielęgnować. Wtedy dostąpimy prawdziwego szczęścia - i my, i to miasto, i cały świat."*


      Ile osób - tyle historii do opowiedzenia. Każdy z nas ma swój bagaż doświadczeń, jedni mniejszy, drudzy większy, ale wszyscy odczuwamy jego "wagę". Przeżyte radości i smutki, sukcesy i porażki wpływają na naszą osobowość, nasz stosunek do życia i świata. Jednak... obojętnie co by się nie działo, warto wykrzesać z siebie okruchy dobra i ofiarowywać je innym każdego dnia. Te drobne gesty z naszej strony sprawią, że komuś będzie lepiej, łatwiej, radośniej, ale i my sami poczujemy się z tym dobrze i jednocześnie silniejsi, by stawić czoła jutru. 

     O czym zatem jest ta książka? O czynieniu dobra? Też! Jednak przede wszystkim jest to książka o nadziei.

      Mieszkańców krakowskiej kamienicy życie delikatnie mówiąc "nie rozpieszcza". Każdy z mieszkańców przeżywa rozterki sercowe, rozlicza się z błędów przeszłości i nie jest pewien co przyniesie przyszłość. Choć jest im naprawdę trudno to świąteczna aura w przededniu wigilii napawa ich nadzieją na odmianę losu. W tym czasie linia życia mieszkańców kamienicy i kilku innych osób przecinają się i łączą w jedną. Nieoczekiwanie tych kilka osób spotyka się przy wspólnym wigilijnym stole i to spotkanie pozwala odzyskać siły, uwierzyć, że będzie dobrze i daje nadzieję na rozwiązanie wszystkich problemów...

      Celowo nie opisuję dokładnie książki, bo chcę byście sami poznali jej bohaterów, poczuli tę nadzieję w ich sercach i zrozumieli, że warto wierzyć, warto się starać, dawać sobie i innym szansę, a w problemach, które na nas spadają nie zapominać o drugim człowieku, który często jest tuż obok, a w biegu życia nie zauważamy go, nie zaglądamy w oczy, w których przecież odbijają się  potrzeby, uczucia, myśli. Czyńmy dobro, nie wahajmy się rozsiewać "dobrostek" wokół i pamiętajmy o złotej prawdzie - dobro zawsze do nas wraca!

      Znany nam z serii "Ogród Zuzanny" duet pisarski poradził sobie z zadaniem stworzenia historii, która podtrzymuje nas na duchu, daje wiarę i siłę, sprawia, że chcemy być jeszcze lepsi, ale też wierzymy, że i nas czekają lepsze chwile. Mnie ujęła zwłaszcza końcówka książki, a więc wspólna wieczerza, budujące rozmowy i wyjście na pasterkę, a tam... słowa kazania. No tak... mnie niewierzącej ujęły właśnie słowa księdza, które miały pomóc odnaleźć w wiernych to co w nich najlepsze i sprawić, by podzielili się tym z innymi.

* Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Okruchy dobra, s. 339-340 (egzemplarz przedpremierowy)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka (powiedzmy, że lubię zimę hehe - świąteczne akcenty, rozgrzewająca herbatka)
- Pod hasłem (12 tytuł kończy się na samogłoskę)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,5 cm (51,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (24)

niedziela, 11 listopada 2018

Katarzyna Sołtyk, Moja Polska

Autor: Katarzyna Sołtyk
Ilustracje: Elżbieta Moyski
Tytuł: Moja Polska
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 127

     Dziś rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. W wielu miejscowościach Polski (i nie tylko) odbywały się liczne uroczystości, pochody, pikniki, koncerty i inne przedsięwzięcia związane z rocznicą. To radosne święto, bo dzięki bohaterstwu naszych przodków możemy żyć w wolnym kraju, pielęgnować narodowe tradycje, kulturę, mówić w ojczystym języku. Jestem dumna z tego, że jestem Polką i mieszkam w Polsce.

     W tym szczególnym dniu, chciałabym się z Wami podzielić refleksjami na temat niezwykłej pozycji dla dzieci, która w jasny, zrozumiały sposób prezentuje nasze dobra narodowe - postacie, osiągnięcia, zabytki i skarby przyrody, nasze piękno, historię i tradycje. Wybrane zagadnienia omówione są w zwięzły, konkretny sposób. Treść ciekawie ujęto, autorka nie przynudza - wręcz przeciwnie, wzbudza zainteresowanie dalszymi rozdziałami. Książkę można czytać ciągiem, lub wybierać poszczególne rozdziały. 

    Pozycja skierowana jest do dzieci, ale świetnie nadaje się do inicjowania rozmów o Polsce, Polakach, ważnych wydarzeniach i ciekawych  dla rodziców i nauczycieli. To zbiór najważniejszych informacji o Polsce w pigułce. Dobrze się czyta, chce się wiedzieć więcej. Trafne ilustracje uzupełniają i jeszcze bardziej "ocieplają" teksty. 

     Bardzo ciekawa książka! Polecam dzieciom w wieku szkolnym, rodzicom i nauczycielom. Wszyscy mamy za co kochać Polskę!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,4 cm (49 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (23)

niedziela, 28 października 2018

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska, Dwanaście życzeń

Autorki: Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska
Tytuł: Dwanaście życzeń
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 320

     Książki utrzymane w świątecznym klimacie są zwykle bardzo przyjemne, ciepłe, przypominają nam jak ważna jest w życiu rodzina, przyjaciele i dążenie do szczęścia (robienie czegoś dla siebie). Zwykle zaczynają się one dość smutno, ale magia świąt sprawia, że wszystko się zmienia, bo gdy zasiadamy przy wigilijnym stole razem z rodziną stajemy się silniejsi, mocniejsi, a czując wsparcie bliskich możemy góry przenosić.


     W rodzinie Kreftów kobiety nie należą do szczególnie szczęśliwych (i to w kilku pokoleniach!) Są zabiegane, zagubione, często odczuwają pustkę/niedosyt/niezrozumienie, ciągle czegoś im brakuje. W swej bezsilności widzą tylko to co złe, a za swoje niepowodzenia/niedostatki obwiniają cały świat... tylko nie siebie, choć w kilku przypadkach powinny właśnie od siebie zacząć, doszukując się powodów swoich mniejszych czy większych nieszczęść.

    W pierwszej części poznajemy wszystkie panie i panny Kreft, dowiadując się głównie tego na czym polega ich nieszczęście. Niestety przez pierwsze 200 stron zastanawiałam się o co im tak właściwie chodzi, bo głównie same są odpowiedzialne za to jak wygląda ich życie, a sprawiają wrażenie jakby szukały dziury w całym. Wyjątek stanowi nestorka rodu Róża (zresztą najpogodniejsza z kobiet!), która szansę na pełnię szczęścia i wyśnioną miłość straciła już we wczesnej młodości w wyniku rodzinnej przeprowadzki do innego miasta, a w późniejszym czasie w wyniku manipulacji rodziców. Jej wnuczka Basia przez wiele lat żyła w konflikcie z własnym ojcem, a z macochą i przyrodnią siostrą ich stosunki były wręcz wrogie. Sytuacja ta ciągle boli dziewczynę, niestety jest pamiętliwa, uparta i dumna, przez co przez wiele lat nie próbuje tego zmienić. Pozostałe bohaterki w moim odczuciu są bardzo niesprawiedliwe, momentami wyniosłe, niewdzięczne i zbyt wymagające od życia i innych, przez co same tak naprawdę blokują się na pełnię szczęścia.

     Przez bardzo długi czas zastanawiałam się po co autorki napisały tę książkę, bo nie czułam tu za grosz świątecznej atmosfery. Bohaterki mnie irytowały (zwłaszcza Dagna i Rita) i miałam ochotę im przemówić do słuchu. Ich "problemy" były dla mnie wyssane z palca i wręcz byłam na nie zła, że tak źle traktują innych - pewnie przez to podobieństwo tak świetnie się dogadywały razem. Dagnę to najchętniej przełożyłabym przez kolano i wlała za to jak traktowała matkę, siostrę, a także za to jak wstydziła się swojej rodzinnej miejscowości.

     Dopiero gdy sytuacja zaczęła się "klarować" i to wcale nie tak słodko i różowo, jak można by się spodziewać po takiej literaturze, zaczęłam patrzeć na powieść z innej strony. Być może się mylę, ale może autorki chciały trochę wstrząsnąć czytelniczkami? Może chciały byśmy się krytycznie przyjrzały swojemu życiu, relacji z bliskimi, oczekiwaniami i marzeniami, a także temu co tu i teraz. Może książka ukazała się już w październiku, żeby każda czytelniczka mogła zrobić na czas rachunek sumienia i spróbować zawalczyć o siebie, swoją rodzinę, bliskich, lepsze jutro. Może wszyscy powinniśmy się zastanowić, otworzyć szeroko oczy, rozejrzeć się wokół, spróbować coś zmienić, a nie czekać na świąteczny cud?!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,5 cm (47,6 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (22)

sobota, 28 lipca 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny: Odważ się kochać (tom 2)

Autorki: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Ogród Zuzanny: Odważ się kochać
Seria: Ogród Zuzanny, tom 2
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Data wydania: 01.08.2018 (recenzja przedpremierowa)
Ilość stron: 400

     Jakże miło mi było wrócić do Starej Leśnej, móc przebywać ze wspaniałymi ludźmi, uczestniczyć w ich codzienności, razem z nimi śmiać się, martwić, przeżywać dobre i złe chwile. Bardzo im wszystkim kibicowałam (no może poza Kacprzycką), szczególnie tym, walczącym o miłość.


     W drugiej części "Ogrodu Zuzanny" dzieje się tak wiele, że czytamy z zapartym tchem i nie możemy się oderwać od książki. Choć na początku mnogość postaci, które już przecież znałam, nieco mnie przytłaczała, to jednak gdy tylko nastąpiła rzecz zupełnie niespodziewana, zdarzenie, które wstrząsnęło całą społecznością Starej Leśnej to po prostu przepadłam! Można powiedzieć, że tym razem fabuła krąży wokół Wioletty, która przechodzi metamorfozę zarówno zewnętrzną i wewnętrzną i postanawia zawalczyć o miłość i szczęście. Równocześnie toczy się postępowanie w sprawie, w której jak na taką spokojną, niewielką mieścinę bardzo dużo osób ma coś do ukrycia...

    Autorki poczyniły ogromny postęp! Pierwsza część serii była bardzo przyjemna, ciepła i piękna, ale druga wydaje się o wiele lepsza! Często jest tak, że zbyt duża ilość wątków sprawia, że powieść jest chaotyczna i niedomknięta. Tutaj autorki przedstawiły wszystkie wątki genialnie. Idealnie się ze sobą przeplatają, zazębiają. Wszystkie są na równi ważne i opisane w optymalny sposób, żaden nie został potraktowany po macoszemu. Poznajemy nie tylko teraźniejsze życie poszczególnych mieszkańców, ale i historie z ich przeszłości, które w większości przypadków mocno rzutują na to co tu i teraz. Autorki domknęły wszystkie sprawy, ale dały też nadzieję na kolejną część (części?) i czuję, że teraz bliżej poznamy Kazimierę i... Krystynę. Zaskoczyło mnie bardzo to, że książka, którą na wstępie zakwalifikowałam jako obyczajówkę okazała się bardzo dobrze skonstruowaną powieścią obyczajowo-sensacyjną, dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach. Zwroty akcji, tajemnice, odkrywanie kawałek po kawałku prawdy były fascynujące, a do tego prawdziwie bliskie czytelnikowi emocje, uczucia, obawy rodzące się w mieszkańcach Starej Leśnej. 

      Kto powiedział, że miłość jest łatwa? Że zawsze uderza jak grom z jasnego nieba i jest przyjemna jak morska bryza? Nie zawsze tak jest. To raczej rodzaj układu. Najpierw zwykle jest zauroczenie, w czasie którego widzimy wszystko w różowych barwach. Ale prawdziwa miłość ujawnia się później, w codziennych gestach, słowach, czy nawet wspólnym milczeniu. Bardzo trudno ocenić czy to co czujemy to właśnie miłość. Czy to jeszcze stan zauroczenia? A może strach przed samotnością? Środkiem do spełnienia innych marzeń - dom, dziecko? Nie spieszmy się z oceną i deklaracjami. Wszystko wyjdzie z czasem, ale jedno jest pewne. Nigdy się nie dowiemy, że to właśnie TA osoba jest nam przeznaczona, gdy nie damy miłości szansy. Dlatego proszę! Jesteś samotny? Nie patrz na metrykę! Po prostu odważ się kochać! Miłość przyjdzie na pewno!

     Każda z przedstawionych tu postaci jest wyjątkowa na swój sposób, ma zespół cech właściwych tylko jej osobie i przez to czytelnik ma wrażenie, że osobiście zna wszystkich bohaterów. Jednych lubi bardziej, innych mniej, ale każdy jest tu ważny. Każdy ma za sobą jakąś przeszłość, doświadczenia, które bardzo wpłynęły na ich losy. Autorki przedstawiły swoich bohaterów w sposób bardzo prawdziwy. Nie sugerują kogo mamy lubić, a kogo nie, ale pokazują, że każdy z nas ma inne potrzeby, marzenia, pomysł na siebie, na przyszłość, bagaż przeżyć. Pokazują, że nasze życie nie zawsze zależne jest tylko od nas samych. Mimo wszystko powinniśmy patrzeć na innych holistycznie, nie przez pryzmat  jednego zdarzenia, złej decyzji czy chociażby gburowatego usposobienia. Dajmy ludziom szansę, nie osądzajmy z góry. Zastanówmy się zanim kogoś zdefiniujemy. Oczywiście są wyjątki (także w tej powieści), ale dla czystego sumienia dajmy szansę... i innym, i sobie.

    Gorąco polecam tę powieść wszystkim. Kobietom i mężczyznom, fanom powieści obyczajowych i tym, niekoniecznie w nich gustującym. Książkę wspaniale się czyta, nie ma nawet konieczności znajomości pierwszej części, bo autorki zadbały o to by je tutaj podsumować i to w sposób tak płynny, że osoby, które czytały część pierwszą nie mają wrażenia, że ciągle czytają to samo. Fenomenalna książka. Dziękuję bardzo autorkom, że piszą, że stworzyły takie miejsce jakim jest Stara Leśna i wachlarz tak różnych od siebie postaci. Jestem zachwycona!

P.S. Miałam dzisiaj zacząć swoją przygodę z Mrozem, ale nie wiem czy będę potrafiła od razu przestawić się na zupełnie inny klimat...


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Zatytułuj się 2 - tryB warunkowy
- Grunt to okładka - wielka litera (Zuzanna)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 3 cm (41,3 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (20)

czwartek, 28 czerwca 2018

Chris Higgins, Kłopoty za rogiem

Autor: Chris Higgins
Przełożyła: Patrycja Zarawska
Ilustrator: Emily MacKenzie
Tytuł: Kłopoty za rogiem
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal (Wilga)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 132
Wiek adresatów: od 8 lat

    Kiedy Bella przeprowadza się do nowego (starego) domu, nawet nie sądzi, że jej życie stanie się takie "ciekawe". I pomyśleć, że wraz z rodziną miała na wsi odnaleźć spokój. 


     W momencie przeprowadzki na wieś Bella ma 8 lat, a jej brat 5. Dziewczynce nie bardzo podoba się ta zmiana, ale nie może nic na to poradzić. Sytuacja odmienia się, gdy Bella poznaje nową sąsiadkę Martę. Od tej pory dziewczynka nie może narzekać na nudę...

    Dlaczego "kłopoty za rogiem"? Hmmm rzekłabym nawet "na każdym kroku"! Okazuje się, że Marta jest prawdziwą kopalnią pomysłów, szkoda tylko, że nie kończą się one zbyt dobrze. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak wiele potrafi "zmalować" jedna ośmiolatka, a gdy do pomocy ma drugą, niczego nieświadomą rówieśniczkę to może naprawdę wiele się wydarzyć! Uff całe szczęście to nie ja jestem mamą Belli, bo nie wiem czy wytrzymałabym takie sąsiedztwo chociaż przez tydzień. To niemożliwe jak wiele może się wydarzyć w zaledwie kilka dni!

   Z tej Marty to naprawdę niezłe ziółko. Dziewczynka ma chyba ADHD, bo zupełnie nie potrafi wytrzymać w jednym miejscu, poza tym wszystko ją rozprasza. Bez przerwy się rusza, staje na głowie i fika koziołki. Tryska pomysłami, od których dorosłym pewnie włos na głowie by się zjeżył, a przez swoją chaotyczność prowadzi do serii niefortunnych zdarzeń. Szkoda, że cała wina spada na Bellę. Pierwsza refleksja po lekturze książki? "Matko kochana jakie niegrzeczne dziecko! Całe szczęście nie mam takiego w świetlicy!". Jednak druga myśl była już zupełnie inna. To chyba dobrze, że dziecko jest takie kreatywne, wszechstronne, pełne energii, spontaniczne, ruchliwe. Że w ogóle ma chęci coś robić, a nie grać na komputerze lub oglądać telewizję. Owszem, jest przy tym kłopotliwe, niesforne i nieprzewidywalne, ale... nie jest przy tym złośliwe. Marta sama za siebie nie może, wcale nie chce robić złych rzeczy. Rozpiera ją energia, ma mnóstwo pomysłów, które koniecznie musi tu i teraz wykorzystać i nie myśli o konsekwencjach.

     Dzieciom w młodszym wieku szkolnym przygody Belli, Marty i Sida na pewno się spodobają i dostarczą dużo śmiechu. Byle tylko nie brały przykładu z bohaterów... :)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czerwony)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,3 cm (35,1 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (18)

środa, 27 czerwca 2018

Marta Krzemińska, Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy

Autor: Marta Krzemińska
Ilustrator: Ewelina Jaślan-Klisik
Tytuł: Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy
Seria: Królik Franek
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Ilość stron: 31
Wiek adresatów: 3 - 6 lat

     Nikomu nie jest łatwo pogodzić się z porażką (w jakiejkolwiek dziedzinie). Jednak o ile dorosły człowiek rozumie, że zawsze jest tak, że jedni wygrywają inni przegrywają, jedni są w czymś lepsi, inni nieco gorsi, o tyle dla dzieci nie zawsze jest to takie oczywiste.


    Królik Franek uwielbia grę memory i często w nią gra w przedszkolu. Chłopczyk ma dobrą pamięć, więc najczęściej w nią wygrywa. Jednak kiedy w domu zasiada do gry z rodzicami i siostrą, z partyjki na partyjkę idzie mu coraz gorzej, aż wreszcie tylko przegrywa. Oj nie podoba mu się ta sytuacja i obraża się na cały świat. Czy Franek zrozumie na czym tak naprawdę polega dobra zabawa? Czy będzie potrafił czerpać radość z gry nawet kiedy przegrywa?

     Nam dorosłym zdarza się bagatelizować problemy dzieci, które w ich odczuciu mają niebotyczne rozmiary. Może więc zamiast wyśmiewać i drwić należy pochylić się nad dzieckiem i wytłumaczyć to czego nie wie, czy nie rozumie?! To głównie na rodzicu ciąży kreowanie dobrego, porządnego człowieka z tych małych istot. Najlepszym sposobem jest rozmowa i tłumaczenia wszystkiego dziecku. Jeśli nie wiecie jak takie rozmowy zacząć, warto we wstępie posłużyć się książką.

    Obrażanie się na wszystkich po przegranej grze, może wydawać się śmiesznym, a nawet "typowym" dziecięcym zachowaniem. Czy jednak musi tak być? Oczywiście, że nie! Im wcześniej dziecko zaakceptuje to, że nie zawsze się wygrywa, tym łatwiej będzie mu radzić sobie z porażkami na gruncie szkolnym i później zawodowym. Pracuję w szkole podstawowej i mogłabym palcem wskazać dzieci, którym w domach rodzice i bliscy zawsze pozwalają wygrywać, uciekając się do drobnych oszustw. Rodzice myślą, że robią dobrze, bo sprawiają dzieciom radość, a tak naprawdę tylko je w ten sposób krzywdzą. Podobnie jest z ciągłym chwaleniem np. za każdy rysunek/laurkę. Jasne, warto docenić chęć/pomysł dziecka, ale jeśli praca wykonana jest byle jak to warto o tym powiedzieć głośno. Dziecko, które w domu zawsze wygrywa w każdą grę, chwalone jest za każdą narysowaną kreskę czy w innych podobnych sytuacjach - w innych okolicznościach, gdy nie jest ciągle chwalone (np. w przedszkolu czy szkole) czuje się zagubione, niepewne, a przez to z zagrożonym poczuciem bezpieczeństwa. Nie rozumie co się dzieje i jest nieszczęśliwe. Uczmy zatem dzieci, że nie zawsze jest się najlepszym we wszystkim co się robi. Inni też mają prawo do zwycięstwa, a wszyscy najlepsi być nie mogą. I podobnie jest z grą, tłumaczmy dzieciom, że najprzyjemniejsza jest sama gra, to że możemy spędzić ten czas z innymi, a nie sama wygrana. Wygrywanie jest tylko dodatkową przyjemnością.

    Bardzo spodobała mi się seria o Króliku Franku, która przeznaczona dla dzieci w wieku przedszkolnym (oraz ich rodziców!). Jest przyjemna dla ucha i oka. Ma urocze ilustracje, kojarzące się z "ciepłem domowego ogniska", bardzo przyjemne. Krótkie opowiadania dotykają spraw ważnych dla małych dzieci. Lektura książeczek może być świetnym wstępem do rozmów rodziców z dziećmi, a zamieszczone z tyłu pytania pomocnicze mogą przyczynić się do wyciągnięcia przez dzieci właściwych wniosków. Bardzo przyjemne pozycje.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czerwony)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 0,4 cm (33,8 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (17)

wtorek, 26 czerwca 2018

Marta Krzemińska, Królik Franek i problem krótkiego ogonka

Autor: Marta Krzemińska
Ilustrator: Ewelina Jaślan-Klisik
Tytuł: Królik Franek i problem krótkiego ogonka
Seria: Królik Franek
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Ilość stron: 31
Wiek adresatów: 3 - 6 lat

    Dlaczego boimy się inności? Skąd bierze się niechęć, a nawet pogarda dla osób, które w znaczny sposób różnią się od ogółu. Dlaczego oceniamy innych po wyglądzie?


     Królik Franek to przedszkolak, który chętnie bawi się z innymi dziećmi. Jednak gdy do jego grupy trafia nowa wychowanka Pusia, Franek boi się z nią zaprzyjaźnić. Dlaczego? Przecież wygląda na miłą dziewczynkę.... Dzieje się tak tylko dlatego, że Pusia wygląda inaczej niż inne kotki - ma króciutki ogonek. Dla Franka jest to nowa sytuacja, nie rozumie dlaczego tak jest i boi się zaprzyjaźnić z nową koleżanką, by przypadkiem nie zarazić się "krótkością". Uwagi Franka na temat wyglądu Pusi są nieprzyjemne i obraźliwe. Królik nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że zranił koleżankę. Dlaczego się tak zachował?

    Zastanawiam się dla kogo ta pozycja będzie ważniejsza - dla dziecka czy jego rodzica? Królik Franek widząc krótki ogonek Pusi reaguje bardzo spontanicznie, wyrażając opinię na jej temat sądząc po pozorach. Takie zachowanie oczywiście bulwersuje. Dorosły się oburzy, a dziecku będzie przykro. Każdy pomyśli sobie "co za okropne, niewychowane dziecko"... tylko czy zastanawiamy się nad przyczyną takiego zachowania? Mnie po lekturze tego krótkiego opowiadania od razu nasunęła się refleksja, czy aby na pewno wystarczająco często rozmawiamy z dziećmi na temat wyglądu, odmienności, tego, że nie ocenia się innych po wyglądzie, tylko na podstawie tego jakim jest człowiekiem, jak postępuje wobec nas i innych? Czy w ogóle zadajemy sobie trud, by dociekać jaka jest przyczyna negatywnych reakcji dzieci na inność? Franek na pewno nie chciał nikomu zrobić przykrości, zareagował tak jak zareagował z niewiedzy, z obaw o własne zdrowie. Nie rozumiał sytuacji w jakiej się znalazł i zareagował obronnie odpychając koleżankę.

    Rodzicu! Jeśli jeszcze nie rozmawiałaś ze swoim dziecku o tym, że wszyscy się różnimy, że nie ma dwóch takich samych osób (choć bliźniacy mogą być do siebie bardzo podobni), że wygląd nie stanowi o naszej wartości, że żeby kogoś oceniać trzeba go naprawdę poznać i koniecznie dać mu na to szansę - to polecam tę pozycję. Pomoże Ci ona nawiązać rozmowę, a z tyłu książeczki znajdziesz pomocnicze pytania, na które Twoje dziecko powinno znaleźć z Twoją pomocą odpowiedź. Pomóż dziecku zrozumieć otaczający go świat, kształtuj w nim poczucie empatii, ucz akceptacji i tolerancji, jednocześnie wzmacniając w nim prawidłowy poziom samooceny, nie pozwól by była zaniżona czy zawyżona. Bądź przy swym dziecku zawsze gdy Cię potrzebuje, wyjaśniaj wątpliwości i pomagaj szukać odpowiedzi. Przekazywanie tych wartości zaprocentuje w przyszłości.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (niebieski)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 0,4 cm (33,4 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (16)

poniedziałek, 12 lutego 2018

A. J. Finn, Kobieta w oknie

Autor: A. J. Finn
Tytuł: Kobieta w oknie
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 414

    Prawdopodobnie najlepiej wypromowana książka w tym roku! Czy pozycja warta jest takiego rozgłosu? Czy jest "nieodkładalna" jak twierdzi Stephen King? "Zdumiewająca, porywająca, niesamowita" jak mówi Gillian Flynn ("Zaginiona dziewczyna").


     Psycholog dziecięcy - Anna Fox, po traumatycznych wydarzeniach zamyka się w sobie. I nie tylko... Od kilku miesięcy nie wychodzi z domu, cierpi na agorafobię i przez to z nudów podgląda sąsiadów. Wiele o nich wie, a czego nie wie to sobie dopowiada wedle własnych domysłów. Któregoś dnia widzi coś przerażającego, coś co nie powinno się wydarzyć i... nic poza tym co widziała nie wskazuje na to, że zdarzenie miało miejsce. Czy można jej wierzyć? Może to tylko halucynacje wywołane lekami zapijanymi alkoholem? Co właściwie się stało? Dlaczego nikt jej nie wierzy? Co w tym wszystkim jest prawdziwe, a co wymysłem chorej, samotnej kobiety?

    Anna szaleńczo chce dociec prawdy, choć lęk przed otwartą przestrzenią mocna ogranicza jej pole manewrów. Nikt jej nie wierzy. Nic nie wskazuje na to, że to co "widziała" jest prawdą. Jak było w rzeczywistości? Rozwiązanie zagadki nie jest takie proste. Co rusz wszystko się gmatwa. Anna nie jest wiarygodnym świadkiem, to co uparcie powtarza rodzi wiele wątpliwości. Czy sprawa się wyjaśni? A co jeśli kobieta cierpi na poważne zaburzenia psychiczne? Jak sprawdzić co jest prawdą, a co fikcją, kiedy nie ufa się innym i jest się mocno ograniczonym na zamkniętej przestrzeni?

    Hit roku, szturmem wdzierający się na rynek księgarski i w ręce czytelników. Czy książka rzeczywiście zasługuje na swoją sławę? Ja pokładałam w niej ogromne nadzieje, liczyłam na to, że dosłownie zwali mnie z nóg. Oczaruje, przerazi i zaskoczy jednocześnie. I...? Nie udało się. Zwłaszcza początek. Szczerze mówiąc, to gdyby nie to, że otrzymałam egzemplarz recenzencki, książkę dawno odłożyłabym na półkę. Pierwsze sto stron było zupełnie zbędnych i niestety nudnych. A już na pewno książka nie należy do "nieodkładalnych". Akcja ruszyła dopiero po 115 stronie. Było znacznie lepiej, zainteresowanie rosło, ale... miałam tak silne skojarzenia z "Dziewczyną z pociągu", że trudno było mi cieszyć się tą nową historią i emocjonować kolejnymi etapami poznawania tajemnicy. Ostatecznie książka okazała się dobra, ale czuję jakiś niedosyt przez silne podobieństwo do innego tytułu. Czuję się też oszukana tym co otrzymałam w odniesieniu do reklamy. Spodziewałam się prawdziwej bomby, książki, która zawładnie mną od pierwszej strony i rzeczywiście nie będę mogła jej odłożyć, a dostałam nudny, przydługawy początek i ciekawą, emocjonującą dalszą historię, ale niestety odgrzewaną, przez co nie było tego "wow" jak przy "Dziewczynie z pociągu".

    Czy warto więc przeczytać tę książkę? Warto! Ale najlepiej za jakiś czas, gdy ucichnie szum wokół książki, gdy nie będzie już ona wyskakiwać z lodówki :p Poważnie! Wstrzymajcie się na jakiś czas, weźcie ją w ręce za kilka tygodni, gdy opadną emocje związane z jej promocją. Najlepiej w mroczny, deszczowy, wietrzny i nieprzyjemny wieczór. Koniecznie w pokoju, gdzie gałęzie złowrogo trzepoczą o szybę okienną. Bójcie się! Wczujcie w postać Anny i spróbujcie zrozumieć co czuje.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czarny)
- Łów Słów - OBIE (1 pkt)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 3 cm (11 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (5)

wtorek, 23 stycznia 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny: Miłość zostaje na zawsze (tom 1)

Autorki: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Ogród Zuzanny: Miłość zostaje na zawsze
Seria: Ogród Zuzanny, tom 1
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Data wydania: 31.01.2018 (recenzja przedpremierowa)
Ilość stron: 414

    Piękna i ciepła powieść o rodzinie, miłości, przyjaźni, przywiązaniu i lojalności. Te słowa w zasadzie mogłyby wystarczyć, bo tę historię trzeba przeżyć samemu, delektować się wszystkimi wątkami, sukcesywnie odkrywanymi tajemnicami z przeszłości mieszkańców Starej Leśnej.


     Główną oś powieści wytyczają trzy pokolenia pań Czaplicz - 90-letnia Cecylia, około 60-letnia Krystyna i jej córka Zuzanna (w zasadzie jest jeszcze jedno pokolenie - syn Zuzanny - Wojtek). W tej części sagi autorki skupiają się głównie na życiu uczuciowym Zuzanny, próbie odnalezienia szczęścia, miłości i spełnienia. Jest ona bardzo mocno związana z pozostałymi paniami Czaplicz, więc jej losy nieustannie wiążą się z nimi. Zuzanna to blisko 40-letnia kobieta, po rozwodzie, samotnie wychowująca syna (a właściwie ze wsparciem mamy i babci). Jest bardzo dobrym ogrodnikiem, na roślinach zna się jak nikt inny, niestety skąpy szef jej nie docenia, a na pracę w innym miejscu nie ma co liczyć, gdyż w młodości przerwała studia, by poświęcić się rodzinie.

    Autorki stworzyły bardzo barwne postaci. Tu każdy jest "jakiś", ma swoją przeszłość i plany na przyszłość. Panie Czaplicz, małżeństwo Kozaków, Jacek Wtorek, Adam Przygodzki, Irena Sławińska, Wiesław Koczocik, Stanisław Grzybek, August Fąfera, Kazia, Wiola i Jurko - wszyscy oni są nietuzinkowi, ciekawi. Mają wiele wzruszających, chwytających za serce doświadczeń, trudnych decyzji i wyborów za sobą, rozczarowań, tęsknot i uczuć. Czytając książkę delektowałam się każdą stroną, każdym zdaniem, chciałam żeby książka nigdy się nie skończyła. Wspaniale mi było towarzyszyć im w tych kilku miesiącach życia, obserwować ich przemiany wewnętrzne, uświadamianie życiowych błędów, pragnień i uczestniczyć w życiu codziennym. Moją ulubioną bohaterką jest Cecylia - oj chciałabym taka być za 40 lat! - którą pokochałam od pierwszego "wejrzenia". Podoba mi się sposób narracji, język, humor, realizm postaci i miejsca, swojski klimat, duch przeszłości. Wspaniale są tu przedstawione relacje rodzinne, koleżeńskie, partnerskie - nie zawsze łatwe, nie zawsze oczywiste, często skryte, chowające jakąś urazę z przeszłości, ale jednocześnie silne i wierne. Cudownie było mi czytać tę książkę!

    Jestem bardzo ciekawa czy w kolejnej części na pierwszym planie również będą panie Czaplicz, czy może państwo Kozakowie... Tak czy inaczej, już tęsknię za Starą Leśną i jej wspaniałymi mieszkańcami i bardzo chciałabym znów ich "spotkać" (oczywiście Kulczybę, Azę i Ryjka też).

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (biały)
- Pod hasłem (dwóch autorów)
- Łów Słów - MIŁO
- Grunt to okładka - miłość (w tytule)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,7 cm (4,2 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (2)

wtorek, 28 kwietnia 2015

Maeve Binchy, Dom nad klifem

Autor: Maeve Binchy
Tytuł: Dom nad klifem
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal (W.A.B.)
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 350

    "Dom nad klifem" to opowieść pełna ciepła i uroku. To książka, dzięki której możemy przekonać się, że marzenia się spełniają, a w życiu nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być lepiej.


     Prawie każdy z nas pragnie czasem skądś uciec. Tak było w przypadku Chicky, która w poszukiwaniu szczęścia wyruszyła z rodzinnego miasteczka w Irlandii do Nowego Jorku. Podążała za swoją wielką miłością, ale czy na pewno? Po latach wraca do Stoneybridge i realizuje swoje wielkie marzenie - staje się właścicielką Kamiennego Domu, który przekształca w pensjonat. Pomagają jej w tym poprzednia właścicielka domu, dystyngowana panna Queenie oraz siostrzenica Orla, która wiodła szczęśliwe życie w wielkim mieście, tylko czy szczęście było prawdziwe? Jest też Rigger, chłopak, który popadł w konflikt z prawem i dlatego musiał się ukrywać. Dom nad klifem stał się jego azylem, gdzie z rozbrykanego, hulaszczego i butnego kryminalisty stał się...

    Dom nad klifem to miejsce, do którego większość z nas z chęcią by się wybrała. Każdy ma przecież czasem jakieś decyzje do przemyślenia, rzeczy lub osoby, przed którymi ucieka, żal, którego nie potrafi okiełznać, tajemnice, które niszczą mu życie. Goście Kamiennego Domu także zmierzają się z takimi problemami. Jest wśród nich szukająca swej drugiej połówki Winnie, Corry, który w odosobnieniu odnajduje siebie i własne życiowe wartości, czy zgorzkniała, ciągle niezadowolona, emerytowana dyrektorka szkoły, a to zaledwie początek całej plejady pensjonariuszy. Bardzo podoba mi się sposób przedstawienia postaci w książce. Każdy z jej bohaterów omawiany jest w osobnym rozdziale, dzięki czemu mamy możliwość bliższego poznania danej osoby.

    Piękna powieść o życiu i pokręconych losach ludzkich na przykładzie mieszkańców domu nad klifem. Historie pełne emocji i wzruszeń, skłaniające do refleksji i wysunięcia wniosków nad własnym życiem. Kamienny dom to miejsce, w którym każdy może poczuć się naprawdę sobą, bez udawania, bez spełniania czyichś zachcianek. Aż żal, że nie mogę w nim spędzić urlopu :)

   Muszę jeszcze wtrącić swoje trzy grosze na temat okładki :) Jest tak urocza, śliczna i klimatyczna, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Gdy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawnictwa, moje serce zabiło mocniej. Wiedziałam, że książkę muszę koniecznie poznać jeszcze zanim przeczytałam opis książki :) Nic nie mogę poradzić na to, że jestem wzrokowcem, a piękne okładki przyciągają mnie jak magnes. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Wszystkie stworzenia duże i małe (kotka Gloria)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,7 cm)
- 52 książki w 2015
- Zielono mi (zielony akcent w postaci roślinności przed domem)

sobota, 25 kwietnia 2015

Sir Steve Stevenson, Miecz króla Szkocji

Autor: Sir Steve Stevenson 
(Mario Pasqualotto)
Ilustrator: Stefano Turconi
Tłumaczenie: Ewa Grabowska
Tytuł: Miecz króla Szkocji
Seria: Agata na tropie
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal (Wilga)
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 145
Wiek adresatów: od 7 lat (na okładce), od 9 lat (na stronie internetowej Grupy Wydawniczej Foksal), a moim zdaniem od 10 do 13 lat

    Klasyka kryminału - zamknięte pomieszczenie, a w nim kilka osób, kiedy dochodzi do przestępstwa. Tym razem dochodzi do kradzieży, bo to książka dla dzieci. Nikt nie wie co się stało. By rozwiązać zagadkę należy przeanalizować dowody, ślady i zeznania świadków.


    Podczas otwarcia wystawy w zabytkowym zamku Dunnottar w Szkocji dochodzi do zuchwałej kradzieży. W komnacie pełnej gości nagle ginie legendarny miecz króla Szkocji. Nikt nie wie jak doszło do tego zdarzenia, gdyż wszystkich zgromadzonych na miejscu gości zmorzył sen. Strzępki informacji, które goście zapamiętali z ostatnich chwil są niespójne i nieskładne, można powiedzieć niewiarygodne. Zagadkę kradzieży musi rozwikłać Larry, czternastoletni student szkoły dla detektywów. Chłopak nie jest zbyt rozgarnięty. Na szczęście - jak zwykle - otrzymuje wielkie wsparcie od swej kuzynki Agaty. W rozwiązaniu sprawy dzieciom pomaga także dziadek Godfrey, kamerdyner pan Kent oraz kot Watson. Podobnie jak w poprzedniej części tak i tutaj strategię działań obmyśla Agata. Dziewczynka ma niebywałą wiedzę z różnych dziedzin, doskonałą intuicję i niezwykłą pamięć. Dzięki temu oraz zamiłowaniu do książek detektywistycznych rozwiązanie zagadki nie jest dla niej trudne, nawet jeśli na wyjaśnienie sprawy ma zaledwie kilka godzin czasu.

   Dla młodego czytelnika lektura książki może być świetną rozrywką. Pozwoli wcielić się w rolę detektywa - przeprowadzić prywatne śledztwo z analizą dowodów i kojarzeniem faktów. Czytelnik w trakcie lektury może zastanawiać się, które treści zawarte w książce są istotne dla sprawy, na co należy zwrócić szczególną uwagę, które informacje odrzucić i w jaki sposób przeprowadzić śledztwo.

    Cała seria jest bardzo ciekawa. Interesująca fabuła - tajemnicza zagadka kryminalna połączona jest z wątkiem krajoznawczym lub historią danego miejsca (w którym toczą się wydarzenia). Ostatnio poznałam ciekawe informacje dotyczące wodospadu Niagara, a dzisiaj na temat historii Szkocji sięgającej nawet średniowiecza. Niektóre informacje rozwinięte są w przypisach, dzięki czemu można dodatkowo poszerzyć swoją wiedzę w danym temacie. Duża, wyraźna czcionka ułatwia czytanie, bezproblemowe śledzenie tekstu i skupienie uwagi. Ta czcionka sugeruje, że to książka dla młodszych czytelników, jednak mnie się wydaje, że treść książki odpowiednia jest dla dzieci 10 - 13 letnich, dla młodszych tekst może być niezrozumiały i zbyt trudny.

    Seria doskonała jest dla dzieci lubiących książki detektywistyczne, ale także dla tych, które lubią poszerzać swoją wiedzę w różnych dziedzinach. Polecam rodzicom szukającym mądrej lektury dla swoich pociech uczęszczających do starszych klas szkoły podstawowej.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko III (o dziewczynce w wieku szkolnym)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,2 cm)
- Grunt to okładka (zwierzak - kot)
- Gra w kolory (zielony)
- 52 książki w 2015
- Zielono mi

środa, 15 kwietnia 2015

Justyna Mrowiec, Herbata. Moc smaku i aromatu

Autor: Justyna Mrowiec
Tytuł: Herbata. Moc smaku i aromatu
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 128

    Każdy kto bywa na moim blogu chociaż od czasu do czasu wie, że obok książek moją wielką miłością są herbaty. Uwielbiam je zawsze i wszędzie. Białe, zielone, czarne, a czasami owocowe. Nie pijam tylko czerwonych. 



    Podstawową wiedzę na temat herbaty miałam już wcześniej, teraz jednak chciałam uzupełnić wiadomości dotyczące szerszej historii herbaty, jej uprawy i procesie tworzenia suszu gotowego do spożycia, rodzajach herbat i sposobach jej parzenia. Książka zawiera też szereg przepisów na wykonanie herbat rozgrzewających i orzeźwiających oraz receptury na herbaciane słodkości.

    Sporo ciekawych informacji przeczytałam na temat tradycyjnej chińskiej i japońskiej etykiety związanej z procesem parzenia herbaty, historii Tea Time w Wielkiej Brytanii czy okoliczności stworzenia samowarów w Rosji. Początki stosowania herbaty w Polsce były mi wcześniej zupełnie nie znane, a teraz wiem jak początkowo wykorzystywana do parzenia napojów leczniczych herbata ewoluowała do pozycji codziennego napoju milionów rodaków.

   Warunki uprawy, zbiór liści, przetwarzanie i produkcja herbaty - ciekawostki o herbacie zebrane w pigułce.

    Czy wiedzieliście, że różne rodzaje herbaty, tj. czarna, czerwona, zielona, żółta, biała i oolung pochodzą z tego samego drzewa? To stopień utlenienia liści powoduje te istotne różnice w smaku i wyglądzie herbaty. W książce znajdziemy dokładny opis wyglądu i smaku tych rodzajów herbat oraz ich mieszanek.

    Mamy tu też rady na parzenie herbaty, a więc kiedy, jaką herbatę wybrać, jakiej użyć wody, i jak długo parzyć. Doskonale pamiętam moje początki z parzeniem herbat liściastych. Wychodziły albo za słabe, albo za mocne. Niestety kiedyś wszystkie traktowałam wrzątkiem. Na szczęście nauczyłam się z czasem przyrządzać odpowiednie napary. Gdyby jednak to nie nastąpiło to książka byłaby dla mnie wybawieniem w tej kwestii :)

    To co w tej książce zauroczyło mnie jednak najbardziej to cudowne przepisy na napoje i słodkości z herbaty. Wymienione w przepisach składniki są ogólnodostępne, a ich wykorzystanie w znacznym stopniu może poprawić smak i właściwości nawet zwykłej, czarnej herbaty. Ja cały czas kupuję gotowe mieszanki, ale też wcześniej nawet nie pomyślałam o tym, że sama mogę sobie zrobić  taką mieszankę, która będzie mi odpowiadać najbardziej. Niektóre zawarte w książce przepisy opierają się tylko na przyprawach, inne są z domieszką alkoholu, a jeszcze inne zawierają owoce - co kto lubi :) Bardzo zaskoczył mnie przepis na herbatę z żółtkami - nigdy nie słyszałam o takim połączeniu i póki co boję się spróbować, ale dobrze wiedzieć, że i takie wariacje można stosować :) Słodkości prezentują się obłędnie, ale zanim wypróbuję któryś z przepisów minie trochę czasu, bo... ciągle trzymam się diety :)

   Książkę polecam wszystkim miłośnikom herbaty oraz osobom ciekawych świata.

Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki Grupie Wydawniczej Foksal

niedziela, 29 marca 2015

Sir Steve Stevenson, Kradzież nad Niagarą

Autor: Sir Steve Stevenson 
(Mario Pasqualotto)
Ilustrator: Stefano Turconi
Tłumaczenie: Ewa Grabowska
Tytuł: Kradzież nad Niagarą
Seria: Agata na tropie
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal (Wilga)
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 144
Wiek adresatów: od 7 lat (na okładce), od 9 lat (na stronie internetowej Grupy Wydawniczej Foksal), a moim zdaniem od 10 do 13 lat

   Chęć zostania sławnym agentem specjalnym w spódnicy towarzyszyła mi (z małymi przerwami) przez kilka lat, gdy byłam dziewczynką w wieku szkolnym. Wiedziałam, że ze względu na płeć nikt by mnie nie podejrzewał, że mogę wykonywać tajne misje, więc czułam, że miałabym ułatwione zadanie. Zaczytywałam się w komiksach "Kaczor Donald", gdzie w każdym numerze były zamieszczane porady dla młodych detektywów (m. in. zbieranie odcisków palców za pomocą kakao, niewidzialne pismo, sztuka kamuflażu). Też tak chciałam. To było nawet lepsze niż bycie superbohaterem, bo... jak wtedy myślałam... bardziej realne. No cóż, w moim przypadku super agentka z dzieciństwa zamieniła się w sympatyczną panią bibliotekarkę (brakuje mi tylko jeszcze grubych okularów, koka na głowie, szarego swetra i ... kota :p).


    W serii "Agata na tropie" poznajemy jednego studenta elitarnej szkoły detektywistycznej, czternastoletniego Larry`ego Findera. No cóż, chłopak zbyt szumnie nazywa siebie detektywem (a nawet agentem), bo szczerze mówiąc nie jest dobry w tym fachu. Myślę nawet, że gdyby nie te wszystkie jego elektroniczne "zabawki", to nigdy samodzielnie nie wpadłby na żaden trop. Na szczęście ma on bardzo pomysłową, inteligentną i zaradną kuzynkę. Dwa lata młodsza od niego Agata dodatkowo obdarzona jest niezwykłą pamięcią i intuicją. Dziewczynka bardzo chętnie pomaga (a właściwie to odwala za niego całą robotę) kuzynowi w rozwiązywaniu zagadek.

    W tym tomie Agata pomaga kuzynowi odkryć prawdę na temat zuchwałej kradzieży biżuterii pewnej znanej śpiewaczki operowej. W tym celu dzieci udają się samolotem z Londynu za ocean, pod sam wodospad Niagara, gdzie w hotelu Overlock, po kanadyjskiej stronie wodospadu dokonano przestępstwa. Próba rozwikłania tajemnicy rozpoczyna się już na pokładzie samolotu, gdzie Agata analizuje dostępne fakty. Po przyjeździe na miejsce wszystko idzie niemal błyskawicznie. Bohaterka sprawnie prowadzi śledztwo wykazując się sztuką dedukcji, inteligentnym kojarzeniem faktów i wiedzą w wielu dziedzinach.

    Postać Agaty jest bardzo ciekawa i godna podziwu. Larry natomiast, choć to on powinien grać tu pierwsze skrzypce, jest mało ogarnięty, wolno kojarzy fakty i często nie rozumie toku myślenia kuzynki. Dzieci mają też wsparcie dorosłych - kamerdynera pana Kenta i kanadyjskiej, dalekiej krewnej Scarlett, ale tak naprawdę to głównie Agata się tu wszystkim zajmuje i dyryguje innymi :) Silna osobowość :)

   Książka pozwala młodemu czytelnikowi pomarzyć, wcielić się w postać detektywa, uwierzyć, że sami możemy wiele zdziałać i poczuć się ważnym i pomocnym. Myślę, że taki dziesięciolatek mimo wszystko wie, że taka sytuacja nie jest możliwa - lot bez zgody rodziców, pościg za złodziejem, prowadzenie dochodzenia w wieku 12 lat itp. Miło jednak choć przez chwilę, za sprawą lektury poczuć się tak wyjątkowo i pomarzyć o własnej karierze detektywa. Imponuje mi tu szeroka, wszechstronna wiedza Agaty, której można tego pozazdrościć. Wiele nie znanych polskiemu czytelnikowi terminów, miejsc jest wyjaśniona w przypisach, co jest dużym plusem. Z początku, muszę przyznać miałam pewne obiekcje co do książki, ale jeśli podniesie się kategorię w przedziale wiekowym czytelnika to książka okaże się wartościowym źródłem informacji, jednocześnie dostarczając czytelnikowi wspaniałą rozrywkę.

   Pozycja nie tylko pozwala czytelnikowi przeżyć przygodę, ale także dostarcza wielu informacji w różnych dziedzinach. Pozwala poznawać nieznane zakątki świata i nowinki techniczne. Polecam starszym uczniom szkoły podstawowej, bez względu na płeć. Książkę szybko się czyta. Język, choć  treść zawiera wiele nowych informacji, zrozumiały, lekki. Duża czcionka ułatwia czytanie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko III (o dziewczynce w wieku szkolnym)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1 cm)
- Gra w kolory (pomarańczowy)
- 52 książki w 2015
- Zielono mi (czapka, elementy tła)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: