Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Thrillery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Thrillery. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 października 2021

Agnieszka Jeż, Kto jest bez grzechu

 

Autor: Agnieszka Jeż
Tytuł: Kto jest bez grzechu
Wydawnictwo: Słowne
(dawniej Burda Książki)
Rok wydania: 2021

Ilość stron: 366

Bestseller z księgarni Taniaksiazka.pl

      Zaginiona, młoda dziewczyna i... ciało dojrzałego mężczyzny - tym razem Wiera Jezierska musi rozwiązać dwie zagadki równocześnie.

      Kolejna sprawa Wiery Jezierskiej - sierżant z Giżycka podobnie jak poprzednie nie zapowiada się na łatwą do rozwiązania. Najpierw znika osiemnastoletnia, spokojna i skromna dziewczyna, a zaraz potem ktoś znajduje ciało jej ojczyma. Być może te dwie sprawy się łączą, choć Ewelina i Robert się szczerze nie lubili i woleli nie wchodzić sobie w drogę... podobno...

    Wiera musi zmierzyć się z tym śledztwem sama. Jej mentor - Janusz Kosoń odchodzi na zasłużoną emeryturę. Właściwie to Wiera dostaje nowego partnera, Remigiusza Staronia, ale czuje się w pełni odpowiedzialna za to śledztwo. Dochodzenie jest żmudne i niejasne, ciągły brak dowodów i świadków mocno ogranicza pole manewrów. Wiera opiera się właściwie tylko na poszlakach i zmuszona jest nieco blefować, by otrzymać jakiekolwiek nowe ślady. 

    Uwielbiam ją! Podoba mi się jej strategia, podejście i przeświadczenie, że każdy szczegół się liczy. Brawa dla autorki, z każdą kolejną książką sprawia, że czytelnik coraz bardziej kibicuje Wierze. Obserwowanie jej pracy jest prawdziwą przyjemnością. Znowu próbowałam razem z bohaterką rozwiązać te sprawy. Wiedziałam, że autorka będzie chciała zaskoczyć, dlatego szukałam w głowie nieoczywistych  rozwiązań, ale i tak się nie udało. Pomyliłam się, a przynajmniej w mojej pierwszej wersji, w którą wierzyłam do 250 strony. Potem udało mi się poprawnie wytypować zabójcę Nęckiego, ale sprawy zaginięcia Eweliny się nie domyśliłam. 

    Wiera Jezierska nie jest najbardziej przebojową i pewną siebie kobietą, ale wkłada wiele wysiłku w to, żeby koledzy z pracy widzieli w niej dobrego fachowca i mieli o niej dobre zdanie. Chciałaby być jak Kosoń, ale wydaje mi się, że mroczna przeszłość, która nadal ją prześladuje nie pozwala jej w pełni rozwinąć skrzydeł. Widać, że nie ma jeszcze tej pewności, ale niektóre z jej pomysłów są naprawdę zaskakujące i godne podziwu, jak chociażby sposób wytypowania kochanki Nęckiego. To było naprawdę ciekawe, od momentu zdobycia jej rysopisu do wytypowania konkretnej osoby. Już jestem ciekawa czym zaskoczy mnie kolejna książka :)

    Podoba mi się to, że autorka opisuje takie "zwyczajne" śledztwa, bardziej pasują mi one do polskich realiów, niż te, które rozwiązują się w 5 godzin, a śledczy wszystkie dowody i świadków dostają na tacy. U Agnieszki Jeż na początku jest zawsze jedna wielka niewiadoma, a odkrycie prawdy jest naprawdę trudnym procesem i bohaterka musi się się sporo nakombinować, żeby wysupłać istotne fakty z tego czego się po drodze dowiaduje (często są to naprawdę drobne elementy, jak chociażby wynoszenie przez kogoś śmieci) i dopasować je do całości. Wiera potrafi wyłapywać te drobnostki w dowodach, zeznaniach i śladach na miejscu zbrodni. Zdecydowanie chcę więcej!

Książkę otrzymałam z księgarni

taniaksiazka.pl - dziękuję :)

Inne książki z serii o Wierze Jezierskiej:

- "Szaniec" - moja recenzja - książkę można kupić >tutaj<

- "Odpłata" - moja recenzja - książkę można kupić >tutaj<

sobota, 4 września 2021

Graham Moore, Niewinny

 

Autor: Graham Moore
Tytuł: Niewinny
Wydawnictwo: W.A.B.

Rok wydania: 2021
Ilość stron: 430

    Życie bywa zaskakujące. Tak właśnie było w przypadku poukładanego, spokojnego życia Mai Seale, prawniczki, której kariera obrończyni to pasmo sukcesów. Teraz, w wyniku paskudnych okoliczności, to ona staje się główną podejrzaną w najcięższym przestępstwie i sama wymaga obrony. Czy uda jej się usłyszeć wyrok "niewinna", skoro wszystkie fakty wskazują na nią?

     Dziesięć lat wcześniej to za sprawą Mai, która zasiadała w radzie przysięgłych podczas głośnego procesu oskarżonego o zabójstwo Bobby`ego Nocka, doszło do jego uniewinnienia. Opinia publiczna była innego zdania i sprawa bardzo negatywnie odbiła się na wszystkich ławnikach. Jeden z nich, po dziesięciu latach, chce ujawnić fakty, które udowodnią, że Nock był winny. Jednak w noc przed ujawnieniem obciążających informacji Rick Leonard ginie. W tym momencie zaczyna się walka o dobre imię Mai.

     Czytelnik przygląda się żmudnej próbie wyjaśnienia tej zbrodni, równocześnie Maya próbuje dociec co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości. To szalenie trudne zadanie, a czasu jest coraz mniej. 

     W przypadku thrillerów do tej pory znałam tylko inną perspektywę. Zwykle były to tajemnicze, ekscytujące śledztwa prowadzone praz policjantów, detektywów czy prokuratorów. Tym razem było odwrotnie. Dowiedziałam się jak proces wygląda ze strony obrońców, konfrontacja z wydawałoby się niepodważalnymi dowodami. To bardzo ciekawe doświadczenie. Jak coś niemożliwego staje się możliwe, gdy dowody winy piętrzą się i wszystko wygląda beznadziejnie. Przy okazji próby odnalezienia prawdziwego sprawcy odkrywamy wiele grzeszków pozostałych ławników i innych osób związanych ze sprawą. To szukanie po omacku, bo skoro prawie każdy ma coś na sumieniu, to skąd wiadomo komu można zaufać? Maya jednak nie może pozwolić sobie na strach, bo czas leci nieubłaganie. 

    Bardzo ciekawa książka. Nareszcie coś nowego, świeżego, a co najważniejsze trudno domyślić się zakończenia i rozwiązania zagadki śmierci Ricka, jak i sprawy Jessiki Silver.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

czwartek, 22 lipca 2021

Magdalena Witkiewicz, Wizjer

 

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Wizjer
Wydawnictwo: W.A.B.

Rok wydania: 2021
Ilość stron: 382

     Internet to ogromne okno na świat. Korzystamy z niego codziennie. Wyszukujemy wiadomości z kraju i świata, studiujemy online, zamawiamy jedzenie, wyszukujemy przepisy na rozmaite pyszności, szukamy inspiracji przed dokonaniem remontu w domu, wykorzystujemy go do nauki, pracy i rozrywki, robimy zakupy, śledzimy losy naszych znajomych i celebrytów, komunikujemy się z innymi na gruncie zawodowym i osobistym. Są i tacy, którzy w internecie szukają miłości. Tylko czy internet ma same plusy?

     "More than heart" to najnowszy projekt firmy Argus, jego celem jest połączenie jak najwięcej samotnych serc, stworzenie idealnych par. Za osiągnięciem sukcesu stoją algorytmy, które spośród użytkowników dopasowują najlepsze połączenia. A przynajmniej takie są oficjalne założenia. Nic więc dziwnego, że zdesperowani samotnicy tak chętnie z niego korzystają, a by znaleźć swoją drugą połowę bez zastanowienia podają kolejne fakty o sobie i swoim życiu.

      Magdalena Witkiewicz obnażyła w swojej książce ciemną stronę internetu. Pokazuje jakie konsekwencje może przynieść beztroskie i bezmyślne upublicznianie swojego życia w mediach społecznościowych i innych portalach. Autorka brutalnie uświadamia czytelnikowi, że warto się trzy razy zastanowić zanim kliknie się zgodę na akceptację regulaminu odwiedzanych stron, bo nigdy nie wiadomo, do jakich celów twórcy stron wykorzystają zdobyte o nas informacje.

     Laura, bohaterka książki, choć sama jest analitykiem, ma dostęp do różnych danych i potrafi je wykorzystać to nie spodziewała się, że ktoś może manipulować w ten sposób jej życiem. "Zbieg okoliczności" sprawia, że trafia do Angusa i stopniowo odkrywa jego ciemne strony. Czy coś jej zagraża? Tego zamierza się dowiedzieć...

     Warto przeczytać książkę i przeanalizować własne poczynania w sieci. Czytelniku! Przeczytaj i zastanów się czy możesz coś zmienić?! Warto też przekonać się, jak specjalistka od szczęśliwych zakończeń odnalazła się w wyzwaniu z nowym gatunkiem - thrillerem.

       Na koniec chciałam jeszcze przytoczyć bardzo trafne równanie, które autorka przytoczyła przedstawiając swoją prezentację podczas konferencji w 2002 roku, a które idealnie wpasowało się w tę powieść: 
"Jeśli a oznacza szczęście, to a=x+y+z, gdzie: 
x - praca,
y - rozrywki,
z - umiejętność trzymania języka za zębami".

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Pod hasłem - Lody

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

piątek, 9 października 2020

Bryan Reardon, Poszukiwanie

 

Autor: Bryan Reardon
Tytuł: Poszukiwanie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2016

Ilość stron: 355

     Wyobraźcie sobie, że w szkole Waszego dziecka dochodzi do strzelaniny, a Wy nie wiecie co się z nim dzieje i gdzie jest. Do tego dochodzą spekulacje, że to właśnie Wasze dziecko stoi za całym tym złem! Co robicie? Będziecie ślepo wierzyć w jego niewinność czy przyjmiecie z pokorą oskarżycielskie argumenty rzekomych świadków. Jakie uczucia mogą Wam w tym momencie towarzyszyć? Czy coś takiego w ogóle można sobie wyobrazić?


     Z jednej strony ogromny strach o bezpieczeństwo i życie ukochanego syna, a z drugiej wątpliwości natury wychowawczej. Czy aby na pewno zrobiłem wszystko, by dobrze wychować syna? Czy nie popełniłem jakichś drastycznych, nieodwracalnych błędów? Simonem targają skrajne emocje. Strach o Jake sprawia niemal fizyczny ból, niewiedza jest tu gorsza od najtrudniejszej prawdy. Osobisty dramat przytłacza rodzinę Connollych, ale muszą się jeszcze zmierzyć z falą hejtu w mediach i najbliższym społeczeństwie. Jak skończą się poszukiwania? Czy Jake jest winny? Co się właściwie z nim stało?


     Autor opisuje niezwykle trudną sytuację rodzinną. Udaje mu się przedstawić cały kalejdoskop uczuć, które towarzyszą ojcu w poszukiwaniach syna, w tych jakże trudnych okolicznościach. Simon sam już nie wie co myśleć, zaczyna wątpić. Nie chce wierzyć w winę syna, ale analizując różne zachowania z jego dzieciństwa i wszelkie przejawy izolacji od rówieśników zastanawia się, czy Jake byłby w stanie otworzyć ogień do szkolnych kolegów. 


    Trudna książka. żaden czytelnik nigdy nie chciałby znaleźć się na miejscu Simona. Autor idealnie pokazuje miotające bohaterem emocje i rozterki, dzięki czemu czytelnik może zrozumieć jego dylematy. Lektura książki zmusza także nad naszym własnym życiem. Czy znamy siebie, swoich bliskich? Czy potrafimy ufać rodzinie bezgranicznie? A może warto zastanowić się nad szczerością naszych najbliższych relacji?

poniedziałek, 12 lutego 2018

A. J. Finn, Kobieta w oknie

Autor: A. J. Finn
Tytuł: Kobieta w oknie
Wydawnictwo: W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 414

    Prawdopodobnie najlepiej wypromowana książka w tym roku! Czy pozycja warta jest takiego rozgłosu? Czy jest "nieodkładalna" jak twierdzi Stephen King? "Zdumiewająca, porywająca, niesamowita" jak mówi Gillian Flynn ("Zaginiona dziewczyna").


     Psycholog dziecięcy - Anna Fox, po traumatycznych wydarzeniach zamyka się w sobie. I nie tylko... Od kilku miesięcy nie wychodzi z domu, cierpi na agorafobię i przez to z nudów podgląda sąsiadów. Wiele o nich wie, a czego nie wie to sobie dopowiada wedle własnych domysłów. Któregoś dnia widzi coś przerażającego, coś co nie powinno się wydarzyć i... nic poza tym co widziała nie wskazuje na to, że zdarzenie miało miejsce. Czy można jej wierzyć? Może to tylko halucynacje wywołane lekami zapijanymi alkoholem? Co właściwie się stało? Dlaczego nikt jej nie wierzy? Co w tym wszystkim jest prawdziwe, a co wymysłem chorej, samotnej kobiety?

    Anna szaleńczo chce dociec prawdy, choć lęk przed otwartą przestrzenią mocna ogranicza jej pole manewrów. Nikt jej nie wierzy. Nic nie wskazuje na to, że to co "widziała" jest prawdą. Jak było w rzeczywistości? Rozwiązanie zagadki nie jest takie proste. Co rusz wszystko się gmatwa. Anna nie jest wiarygodnym świadkiem, to co uparcie powtarza rodzi wiele wątpliwości. Czy sprawa się wyjaśni? A co jeśli kobieta cierpi na poważne zaburzenia psychiczne? Jak sprawdzić co jest prawdą, a co fikcją, kiedy nie ufa się innym i jest się mocno ograniczonym na zamkniętej przestrzeni?

    Hit roku, szturmem wdzierający się na rynek księgarski i w ręce czytelników. Czy książka rzeczywiście zasługuje na swoją sławę? Ja pokładałam w niej ogromne nadzieje, liczyłam na to, że dosłownie zwali mnie z nóg. Oczaruje, przerazi i zaskoczy jednocześnie. I...? Nie udało się. Zwłaszcza początek. Szczerze mówiąc, to gdyby nie to, że otrzymałam egzemplarz recenzencki, książkę dawno odłożyłabym na półkę. Pierwsze sto stron było zupełnie zbędnych i niestety nudnych. A już na pewno książka nie należy do "nieodkładalnych". Akcja ruszyła dopiero po 115 stronie. Było znacznie lepiej, zainteresowanie rosło, ale... miałam tak silne skojarzenia z "Dziewczyną z pociągu", że trudno było mi cieszyć się tą nową historią i emocjonować kolejnymi etapami poznawania tajemnicy. Ostatecznie książka okazała się dobra, ale czuję jakiś niedosyt przez silne podobieństwo do innego tytułu. Czuję się też oszukana tym co otrzymałam w odniesieniu do reklamy. Spodziewałam się prawdziwej bomby, książki, która zawładnie mną od pierwszej strony i rzeczywiście nie będę mogła jej odłożyć, a dostałam nudny, przydługawy początek i ciekawą, emocjonującą dalszą historię, ale niestety odgrzewaną, przez co nie było tego "wow" jak przy "Dziewczynie z pociągu".

    Czy warto więc przeczytać tę książkę? Warto! Ale najlepiej za jakiś czas, gdy ucichnie szum wokół książki, gdy nie będzie już ona wyskakiwać z lodówki :p Poważnie! Wstrzymajcie się na jakiś czas, weźcie ją w ręce za kilka tygodni, gdy opadną emocje związane z jej promocją. Najlepiej w mroczny, deszczowy, wietrzny i nieprzyjemny wieczór. Koniecznie w pokoju, gdzie gałęzie złowrogo trzepoczą o szybę okienną. Bójcie się! Wczujcie w postać Anny i spróbujcie zrozumieć co czuje.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czarny)
- Łów Słów - OBIE (1 pkt)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 3 cm (11 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (5)

wtorek, 11 lipca 2017

Samantha King, Wybór

Autor: Samantha King
Tytuł: Wybór
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 351

   Po elektryzującym opisie spodziewałam się książki pełnej grozy, trzymającej w napięciu i wzbudzającej nieustający lęk. Czy tak było?


   W dniu dziesiątych urodzin swoich bliźniaczych dzieci Maddie dokonuje dramatycznego wyboru. Do jej domu wchodzi napastnik, który każe jej wybrać, które z dzieci ocali, a które z nich ma zginąć. Grzeczny, spokojny Aidan, czy żywiołowa, buntownicza Annabel. Jaki był wybór kobiety dowiadujemy się już z początkowych stron książki. To co było potem przypomina mi nieco wewnętrzny monolog bohaterki, która (z trudem) przypomina sobie swoje życie od momentu poznania męża, ojca swoich dzieci Nick`a. Patrzy na wszystko z nieco innej perspektywy i dostrzega szczegóły, których nie widziała wcześniej. Jak się okazuje, wspomnienia mieszają się z projekcją tego, co mogłoby się wydarzyć. Maddie tak naprawdę od trzech miesięcy znajduje się w śpiączce (nie zdradzam tu więcej niż jest w opisie książki na tylnej okładce).

     Początkowo książka bardziej przypomina niespieszną powieść obyczajową, poznajemy w niej życie Maddie i jej rodziny, poznajemy ją lepiej. Tak jest do pewnego momentu, gdy Maddie odzyskuje świadomość i wybudza się ze śpiączki akcja nabiera tempa i dosłownie elektryzuje. Od tej pory już nie można odłożyć książki, nie pozwala na to niepewność i wewnętrzny lęk (którego oczekiwałam).

    Cała historia wydaje się niewiarygodna, a jednak możliwa i to jest najbardziej przerażające. Nigdy nie wiemy co dzieje się tuż obok, ba! czasami nie wiemy co dzieje się na własnym "podwórku". Tyle się mówi, że do większości przestępstw dochodzi z winy osób z najbliższego otoczenia, ale nie chcemy w to wierzyć, bo to uderza w podstawy naszej egzystencji, którą jest rodzina.

    Autorka sprytnie manipuluje faktami, ujawnia prawdę fragmentami tak, by zainteresować czytelnika i pozwolić mu utożsamić się z bohaterką. Mnie udało się przewidzieć kwestię dotyczącą Annabel i wskazać sprawcę - choć nic się tu nie wydawało takie oczywiste.

    Świetna książka! Podoba mi się to, że na początku niejako obserwujemy funkcjonowanie rodziny, a później zagłębiamy się w okoliczności przestępstwa, z ciągle narastającym napięciem. Książka jest pełna okrucieństwa, które może przytrafić się tak naprawdę każdemu. Jest to bardzo realne, przez co przerażające, ale i... fascynujące. Gwarantuję, że książka podniesie u Was poziom adrenaliny.


Książkę przeczytałam za pośrednictwem Wydawnictwa HarperCollins



P.S. Zauważyliście, że zmienia mi się gust czytelniczy? Wracam do thrillerów...


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2,5 cm (61,2 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (28)

czwartek, 6 kwietnia 2017

Anna Snoekstra, Córeczka

Autor: Anna Snoekstra
Tłumaczenie: Dorota Stadnik
Tytuł: Córeczka
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 272

   Pierwsza od wielu lat książka, która mnie tak bardzo zszokowała i zaskoczyła! Dosłownie wbiła mnie w fotel! A właściwie w łóżko, bo czytałam w sypialni... Zaintrygowana byłam od pierwszej strony, napięcie utrzymane zostało do samego końca, ale finał to prawdziwa bomba! Już nie pamiętam kiedy ostatnio nie udało mi się przewidzieć zakończenia, czy chociażby wskazać sprawcy. Totalny szok!!!!!!!!!


     By uniknąć kary, złodziejka z supermarketu podaje się za kogoś kim nie jest. Podszywająca się pod zaginioną Rebecę Winter dziewczyna nawet nie spodziewa się, że wpadnie z deszczu pod rynnę! Początkowo odgrywanie zaginionej jedenaście lat wcześniej córki Winterów pozwala dziewczynie odzyskać spokój. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie zaciętość inspektora Andopolisa i jego chęci wyjaśnienia okoliczności zaginięcia Rebeki. Rodzina przyjęła cudem odnalezioną córkę z otwartymi ramionami, ale jest ktoś kto ma wątpliwości...

    W książce teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Wiemy co dzieje się aktualnie w rodzinie Winterów na przemian przeplatane z ostatnimi dniami Rebeki przed jej zaginięciem. Autorka doskonale wie jak rozbudzić zainteresowanie czytelnika i utrzymać napięcie książki. Nie sposób się oderwać. Ja spędziłam z książką całą niedzielę i nie wyszłam z sypialni dopóki nie przeczytałam do końca. Z rozpędu przeczytałam podziękowania i notki o książce... choć tak naprawdę (mimo, że wszystko się wyjaśniło) nie chciałam żeby to był już koniec. 

     Powieść jest fenomenalna! Jestem pod ogromnym wrażeniem i pełna uznania dla autorki, bo "Córeczka" to jej debiut literacki. Książka jest mocna, wciągająca, zaskakująca, przerażająca i niezwykle ciekawa. Zakończenie jest tak okrutne, że nie mogłam uwierzyć w to co czytam! Prawdziwe tąpnięcie dla czytelnika. Jestem do tej pory nabuzowana emocjami, roztrzęsiona i zafascynowana treścią (spokojnie, nie gustuję w zadawaniu cierpienia innym, ale jestem pod wielkim wrażeniem tej wymyślonej przez autorkę historii). Mam wrażenie, że im dalej w treść tym postaci wydają się ciekawsze, dialogi mocniej przemyślane, opisy bardziej realistyczne, a całość bardziej wciągająca. 

     Rewelacyjna książka, wystawiam jej najwyższą notę! Polecam wszystkim bez wyjątku, nawet jeśli ktoś nie przepada za thrillerami i boi się okrucieństwa to i tak warto przeczytać tę książkę.


Książkę przeczytałam za pośrednictwem Wydawnictwa HarperCollins



 Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Dublowanie
- Czytamy nowości (data premiery 15.03.2017)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2,2 cm (33,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (14)

czwartek, 16 lutego 2017

Paula Hawkins, Dziewczyna z pociągu

Autor: Paula Hawkins
Tytuł: Dziewczyna z pociągu
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 328


   Ta książka albo czytelnika zauroczy albo rozczaruje, tak, że nawet trudno mu będzie dobrnąć do końca. Wydaje mi się, że w tym przypadku nie ma nic pośrodku. Ja zaliczam się do pierwszej grupy, mimo iż, wiele jej cech mi się nie podobało czy nie pasowało. Jednak całokształt mnie zachwycił, ale o tym za chwilę.


   Rachel to żałosna, zagubiona, samotna alkoholiczka z nadwagą. Jej życie to jedna wielka beznadzieja, a na domiar złego niedawno straciła pracę, co ukrywa przed swoją współlokatorką, w związku z czym codziennie rano odbywa podróż do Londynu, tak jakby wychodziła do pracy. Przejazdy pociągiem są dla niej chyba jedyną rozrywką i przyjemnością, bo z okien pociągu może obserwować domy i wyobrażać sobie życie ich mieszkańców. Szczególnie upatrzyła sobie jedno osiedle domków jednorodzinnych (tu pociąg zwykle zwalnia, a nawet na krótką chwilę się zatrzymuje). Nie jest to przypadkowe osiedle, to dzielnica, w której Rachel kiedyś mieszkała, gdzie była szczęśliwa. Ten szczególny dom stara się omijać wzrokiem, bo mieszka w nim jej utracona miłość, ukochany mąż z nową rodziną. Dlatego też (będąc równocześnie myślami ciągle blisko) skupia się na domu nieco dalej, w której mieszka (w jej mniemaniu) para idealna, którą na własne potrzeby nazwała Jason i Jess. I tak mijają jej tygodnie na obserwowaniu życia innych, Rachel wyobraża sobie, że jest ich częścią, a jak nie, to chociaż dobrą znajomą wyidealizowanej pary. Wszystko zmienia się nagle, gdy Rachel widzi z okna obrazek przedstawiający coś, co odbiega od wizji idealnego związku. Szybko okazuje się, że ten wypatrzony szczegół może być kluczowym dowodem w sprawie pewnego zaginięcia...

    Tylko jak ujawnić cenne informacje? No bo kto wysłucha niezrównoważonej psychicznie kobiety, która niemal nieustanie jest pod wpływem alkoholu, która nawet nie zna ofiary i co gorsza jest najbardziej podejrzaną osobą w tej sprawie? A ponadto z całego pijackiego amoku nic nie pamięta z tego co wydarzyło się w wieczór zaginięcia ofiary.

   Rachel wplątuje się w niesamowite bagno, co więcej próby pomocy w rzeczonej sprawie z jej strony wychodzą nieudolnie i w najmniej odpowiedni sposób. Tak naprawdę dziewczyna "pomagając" jeszcze bardziej miesza i skupia na sobie uwagę. Co ciekawe dzięki temu Rachel odzyskuje sens istnienia, a nawet powodów do utrzymania trzeźwości (co w jej przypadku nie jest takie łatwe).

   Książka nie jest napisana w sposób łatwy i przyjemny, narracja prowadzona jest w sposób dziwny, z punktu widzenia trzech różnych bohaterek. Jednak ich emocje nie są tu w jakiś specjalny sposób oznaczone, czytelnik nie wciela się w nie jakoś szczególnie. Może rzeczywiście poznajemy je w ten sposób trochę lepiej (bo skupiamy uwagę na konkretnych postaciach), ale nie jestem pewna czy w przypadku jednego narratora efekt nie byłby ten sam. Zwłaszcza, że chyba nie ma czytelnika, który darzyłby je większą sympatią. Generalnie cała książka jest nieco dziwna, specyficzna. 

    Co więc sprawiło, że czuję zachwyt książką? W dużej mierze pomysł na fabułę - sprawa zaginięcia Megan w połączeniu z życiorysami bohaterów, ale przede wszystkim sposób połączenia postaci (na innych płaszczyznach niż korelacje z Megan). Sama zawsze lubiłam zaglądać ludziom w okna i zastanawiać się kto mieszka w mijanych domach, jak (i z czego) żyje, co domownicy robią w danym momencie itp. Rachel skrajnie zagubiona i nieszczęśliwa (aż dziw, że jeszcze ze sobą nie skończyła) jedyną przyjemność czerpie z obserwowania życia innych, nadawaniu im ról, cech, emocji i budowaniu wokół nich historii ich życia. Aż tu nagle może stanąć w środku, poczuć się elementem ich życiorysu, być w centrum uwagi i wydarzeń. Mimo, że książka jest tak dziwnie napisana to akcja cały czas trzymana jest w napięciu, cały czas chce się wiedzieć co będzie dalej. Niby wiadomo, że sprawa rozstrzygnie się dopiero na końcu, ale tu proces dochodzenia do prawdy jest niezwykle interesujący i intrygujący. I cała Rachel, która chce dobrze, a ciągle miesza, ciągle (bezwiednie) dolewa oliwy do ognia. Jest bardzo trudną osobą. Zakończenie dla większości czytelników będzie dużym zaskoczeniem. Ja niestety mam już chyba spaczone myślenie i zawsze doszukuję się najdziwniejszego, najbardziej niewiarygodnego finału. Tutaj mi się to udało, co więcej, w trakcie lektury zrozumiałam pewien szczegół, który już na początku wykluczał osobę winną i wyjaśniłam ją sobie z psychologicznego punktu widzenia.... choć psychologii zaledwie liznęłam w trakcie studiów pedagogicznych. 

   Książka mi się bardzo podobała. Na pewno długi czas zostanie w mojej głowie i wielokrotnie będę ją analizować i "przepracowywać". Komu ją polecam? Odważnym i cierpliwym czytelnikom, którzy nie poddadzą się po początkowym niezadowoleniu i nie zrażą  trudnościom związanym z wciągnięciem się w fabułę. Żeby prawidłowo przeżyć przedstawioną historię najpierw musimy dobrze poznać Rachel, dlatego na początku może nam się wydawać, że postać bohaterki jest rozwlekana, a przecież codziennie przeżywa to samo... Jako całość - dla mnie - książka rewelacyjna, choć na swój sposób trudna.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory (czarny)
- Pod hasłem (tytuł z dowodu)
- Wyzwanie biblioteczne (wariant II)
- Wyzwanie czytelnicze 2017 u Wiedźmy (pojazd)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2,5 cm (21 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (8)
- Z półki

poniedziałek, 14 września 2015

Graeme Cameron, Zwykły człowiek

Autor: Graeme Cameron
Tłumaczenie: Jan Kabat
Tytuł: Zwykły człowiek
Wydawnictwo: HarperCollins
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 287

    Czy możemy ufać znajomym? Sąsiadom? Skąd pewność, że możemy tym wszystkim ludziom wierzyć, że mają względem nas dobre intencje? Tylko dlatego, że im dobrze z oczu patrzy?
     Czy zastanawialiście się kiedyś jak wielu złych ludzi, zepsutych do szpiku kości i niebezpiecznych mija na swej drodze przeciętny człowiek? ... może lepiej jednak się nie zastanawiać, bo ze strachu nie będziemy mogli wyjść za próg własnego domu?!


    Historię takiego właśnie zwykłego człowieka, niczym niewyróżniającego się z tłumu, nie rzucającego się w oczy i nie zachowującego się w sposób podejrzany poznajemy na kartach tej książki. On w zasadzie mógłby być jednym z mężczyzn, którego każda z nas regularnie mija na ulicy czy centrum handlowym. Nie poznajemy szczegółów jego twarzy, sylwetki, a nawet jego imienia, wszystko po to, by jeszcze silniej odczuwać grozę podczas lektury.

   Bohater, zwykły człowiek ma pewną nietypową przypadłość - nie potrafi się powstrzymać przed zabijaniem. To nieodparta chęć dopada go stosunkowo często, bo co kilka, kilkanaście dni. Jego czyny są przemyślane i dokładne. Najczęściej najpierw uprowadza swoje ofiary, by później, już na spokojnie móc zabić. Nie dzieje się jednak tak zawsze, czasem potrzeba jest tak silna, że zabija ofiary w ich własnych domach czy innych miejscach spotkań. Raz podczas "sprzątania" miejsca zbrodni i samych zwłok pojawia się świadek, który delikatnie mówiąc ingeruje w plany naszego bohatera. Niedługo potem mężczyzna robi kolejny błąd, łamiąc swoje niepisane nigdzie zasady dotyczące doboru ofiar. Lawina ruszyła, odtąd będzie musiał pilnować się na każdym kroku i dokładniej analizować swoje ruchy.

   Brrrrr już sama myśl o tym, że w moim najbliższym otoczeniu może czaić się morderca kobiet* wywołuje u mnie dreszcze. Zwykły, przeciętny osobnik, codziennie z uśmiechem witający mnie pogodnym "dzień dobry", w żaden sposób nie wykazujący swoich nietypowych skłonności... szary, a nawet przeźroczysty. To przecież jakiś koszmar! Co więcej to ktoś kto nie czerpie ze zbrodniczych aktów jakichś erotycznych doznań, sadystycznego poczucia władzy, czy "chorej" satysfakcji. Nie, on po prostu zaspakaja swoje zwykłe, wydawałoby się fizjologiczne potrzeby jak jedzenie czy spanie. 

     Sięgając po książkę kierowałam się obiecującym wiele opisem z tyłu książki (zapowiadającym uczucie grozy i wszechogarniającego strachu) oraz mroczną okładką, która dodatkowo potęgowała moje przerażenie. Liczyłam na mocną, bardzo sugestywną i wstrząsającą lekturę, a dostałam suchy opis przeżyć bohatera i jego ofiar oraz kompletnie pozbawioną napięcia fabułę. Niby dostrzegłam pewną przemianę w psychice mordercy (tylko czy aby na pewno autor to miał na myśli?) i syndrom sztokholmski u jednej z ofiar, ale wszystko to było tak spłycone i pozbawione jakichkolwiek emocji, że  książka wydawała mi się strasznie nudna :( Kilkukrotnie przerywałam lekturę i ani razu nie odczuwałam z tego powodu żalu, ani nie miałam przytłaczających myśli typu: "co dalej?".

     Książki nie polecam nikomu. Uważam, że przy tak ogromnej ilości książek na rynku wydawniczym i naszych domowych regałach, tę pozycję można sobie zwyczajnie darować.

* zastanawiacie się dlaczego napisałam "morderca kobiet", a nie po prostu "morderca". Hmm... dla mnie to nie bez różnicy, bo osobiście znam kogoś kto odsiedział wyrok za zabójstwo mężczyzny. Mijam go codziennie na klatce schodowej i jest to najsympatyczniejszy i najkulturalniejszy sąsiad jakiego mam! Dodam, że to co teraz napisałam nie jest wcale czarnym humorem... a zdumiewającą prawdą.

Książkę przeczytałam za pośrednictwem Wydawnictwa HarperCollins


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (2,2 cm)
- 52 książki w 2015

czwartek, 12 lutego 2015

Tami Hoag, W proch i pył

Autor: Tami Hoag
Tłumacz: Stanisław Tekieli
Tytuł: W proch i pył
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 398

    Każde samobójstwo jest bardzo przykre (jak zresztą śmierć w każdym innym wydaniu). Jednak w przypadku samobójstwa bliscy zwykle zaczynają się obwiniać, doszukują swojej winy lub zastanawiają się, w którym momencie mogli zapobiec tej śmierci. Kiedy zmarłym jest policjant to jego śmierć chcąc nie chcąc budzi kontrowersje, zmusza do refleksji, ale też zastanawia czy to na pewno było tylko samobójstwo.


    Andy Fallon, był śledczym z wydziału wewnętrznego, ponadto niedawno postanowił przyznać się do odmiennej orientacji seksualnej. Dla niektórych kolegów z pracy już sam fakt bycia jednym z "wewnętrznych" było złe, a do tego gej? W policji z komendy w Minneapolis aż roiło się od homofobów! Nie był nim jednak Sam Kovac z wydziału zabójstw, dla którego każda śmierć, nawet samobójcza, jest podejrzana i rozpatrywana pod kątem morderstwa. Nawet jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że jest inaczej, dlatego też wraz ze swoją zawodową partnerką Nikki Liską na własną rękę podejmuje się śledztwa. Dziwnym zbiegiem okoliczności niecały tydzień później także Mike Fallon, ojciec Andy`ego odbiera sobie życie. Mike był legendą całego oddziału, więc jego śmierć dla wszystkich była szokiem. Sam Kovac już wie, że nie spocznie nim nie pozna prawdy.

    Przyznam szczerze, że do książki robiłam cztery podejścia, co miesiąc od momentu jej otrzymania czytałam pierwsze 30 stron i odkładałam, bo zupełnie nie mogłam wgryźć się w treść. Pewnie dlatego, że książka nie zaczyna się od... trupa :) Thrillery kilka lat temu były jednak moim ulubionym gatunkiem, dlatego nie dałam za wygraną. W lutym w "Grze w kolory" obowiązuje kolor czarny, więc wiedziałam, że muszę się wziąć w garść i "przejść" przez nieco nudnawy początek, by zagłębić się w lekturze. 

   Książka porusza dwa kontrowersyjne tematy samobójstwo policjanta oraz odmienną orientację seksualną (i to w miejscu, gdzie zdecydowaną większość pracowników stanowią mężczyźni). Sam Kovac wie, że to niewygodne tematy i najlepiej jeśli o wszystkim nie będzie się rozgłaszać opinii publicznej. Jego podejrzliwa natura, a może zwyczajne "zboczenie zawodowe" nie pozwala zamieść sprawy pod dywan tylko dlatego, żeby cała ta sytuacja nie wpłynęła źle na wizerunek policji. Drąży temat, przesłuchuje świadków, szuka motywów i sposobności. Przyjmuje różne wersje zdarzeń, co nie wszystkim się podoba. Jedni zwyczajnie nie chcą rozdmuchiwać sprawy, niektórzy boją się o swoją karierę, inni nie chcą rozgrzebywać starych ran, jeszcze inni po prostu mają coś na sumieniu.

    Przez cały czas myślałam, że wszystko wiem, że nie muszę czytać całości, bo i tak wiem kto lub co się za tym kryje. Jakież że było moje zdziwienie gdy okazało się, że moje zdolności detektywistyczne w tym przypadku były naprawdę marne! Zdołałam odgadnąć jedynie mały fragment przeszłości, który tak naprawdę chyba był najbardziej oczywisty. Jednak w rozwiązaniu sedna sprawy poległam, i to jak! Jeszcze przy samym końcu książki byłam przekonana, że wszystko wiem... całe szczęście jestem bibliotekarzem, a nie śledczym, i to jeszcze z wydziału zabójstw. A tak na poważnie, to nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś thriller zaskoczył mnie aż tak bardzo. Zwykle potrafiłam bezbłędnie rozwiązać każdą sprawę, czasem mój osąd różnił się tylko szczegółami, ale żeby aż tak się pomylić?!

    Brawa zatem dla autorki, która potrafi wprowadzić czytelnika w błąd, sprowadzić go na manowce, gdy ten pewny siebie myśli, że wszystko wie. Poza wątkiem kryminalnym autorka świetnie nakreśliła postaci występujące w książce, i to nie tylko te główne. Ukazanie życia codziennego Sama Kovaca i Nikki Liski bardzo urzeczywistnia ich postaci, sprawia, że darzymy ich większą sympatią. Szczerze kibicowałam Samowi w jego nowym, rodzącym się dopiero uczuciu, choć potencjalny związek nie był wcale łatwy. A później... ach, lubię kiedy nawet w kryminałach jest czas na ludzkie słabości, uczucia, rozterki. Być może szukam ich podświadomie, gdyż od dłuższego czasu to obyczajówki rządzą moim sercem. 

   Zaskakujące rozwiązanie, kontrowersyjny temat, para detektywów z krwi i kości to przepis na sukces. Polecam książkę głównie fanom thrillerów i kryminałów. Miłośnicy obyczajówek odnajdą w książce cechy determinacji i konieczność poznania prawdy, nawet jeśli miałaby być niewygodna. Ludzka strona życia detektywów też nie pozostanie im obojętna.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (2,6 cm)
- Stronnicowe wyzwanie (398 z 467)
- Klucznik (wydana w 2014 roku)
- Gra w kolory (czarny)
- Z literą w tle (H)
- 52 książki w 2015

Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

J. T. Ellison, Pocałunek śmierci

Autor: J. T. Ellison
Tytuł: Pocałunek śmierci
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 348

Zdjęcie okładki pochodzi z tej strony.

    Dla detektyw Taylor Jackson miniony tydzień był szczególnie trudnym okresem. Poniedziałkowe zgłoszenie dotyczące brutalnego morderstwa popełnionego na ciężarnej Corinne Wolff to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Szybko się okazuje, że zabójstwo nie będzie jedynym przedmiotem skomplikowanego śledztwa pani porucznik. Cała sprawa każdego dnia wzbogaca się o nowe fakty i ... paragrafy.  Jakby tego było mało, nad Taylor zawisły czarne chmury. Nie dość, ze ktoś usilnie chce ją ośmieszyć, zawstydzić i zdyskredytować, to jeszcze wydział wewnętrzny (Biuro Odpowiedzialności Zawodowej) dokładnie patrzy jej na ręce. Wydawać by się mogło, że to za dużo jak na jedną osobę, i jeden tydzień. Otóż to jeszcze nie wszystko!
    Przyznam, że nie chciałabym być w skórze Taylor Jackson, ale to na szczęście twarda i nieugięta sztuka, i potrafi sobie radzić nawet w najtrudniejszej sytuacji. Wielkim wsparciem są dla niej najbliżsi współpracownicy, przyjaciółka Sam oraz bardzo męski i odważny narzeczony Baldwin.
    To pierwsza książka autorki, którą czytałam i na pewno nie ostatnia. Spodobała mi się postać Taylor, sposób w jaki radzi sobie ze śledztwem, jak współpracuje ze swoją ekipą, a także jej życie prywatne, którego dużą część poznajemy w tym tomie, i jak mi się zdaje nie tylko w tym. Autorka wzbudza w czytelniku chęć poznania jej dalszych poczynań - zwłaszcza związanych z pewnym typem, ale też zachęca do sięgnięcia po poprzednią część, chociażby po to, by dowiedzieć się coś więcej w sprawie zabójcy o pseudonimie Królewna Śnieżka. Fabuła książki jest bardzo intrygująca. I choć od razu wiedziałam kto jest sprawcą, to miło było obserwować śledztwo. Książkę czyta się szybko ze względu na przystępny język i napięcie umiejętnie rozłożone w tekście. Taylor nie jest doskonała, ale naprawdę da się lubić. Wieczory w jej towarzystwie były interesującym doświadczeniem.
    Gorąco polecam wszystkim miłośnikom thrillerów!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:



Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 

piątek, 27 czerwca 2014

Alex Kava, Ostateczny cel

Autor: Alex Kava
Tytuł: Ostateczny cel
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 364

Zdjęcie pochodzi z tej strony.




       Alex Kavę znam z dwóch innych książek - "Dotyk zła" i "Płomienie śmierci" i obie bardzo dobrze wspominam. Tym bardziej cieszyłam się, że mogę poznać kolejną pozycję autorki.  
      W poprzednim tytule pojawia się pewien nierozwiązany motyw, który bezpośrednio dotyczy agentki FBI Maggie O`Dell. Teraz dowiadujemy się dokąd zawiedzie ją, pozostawiona w zgliszczach jej domu informacja. To co Maggie i jej partner Tully odnajdą w pewnym lesie będzie tylko początkiem wielkiej sprawy. Najgorsze jest to, że sprawca - "Jack", niebezpieczny seryjny morderca, bawi się z agentami. Do pomocy w śledztwie wynajęty zostaje pies tropiący, co nie jest bez znaczenia... Swoją rolę w sprawie odgrywa także Otis P. Dodd, odsiadujący wyrok podpalacz, który wie więcej niż mogłoby się wydawać.
       Nie wiem jak to jest, ale tym razem również trudno mi było przebrnąć przez początek książki. Nie była to "wina" nużącego wstępu, czy wolno rozwijającej się akcji. To nie, bo ciągle pojawiały się nowe fakty i trudno się było oderwać od książki. To nadmiar nazwisk, które skądś znałam (z poprzednich książek), i które wprowadzały dla mnie pewien chaos. Ciągle miałam wrażenie, że już to gdzieś czytałam, ale nie do końca byłam pewna gdzie, i to mnie myliło. Natomiast gdy pojawił się Creed i przybył do Iowa to poczułam pewien dreszczyk emocji. Było coraz lepiej, a gdy Maggie i Tully mieli odkryć kolejne miejsce... i to co się tam wydarzyło, było dla mnie apogeum. Podobają mi się wstawki z prywatnego życia bohaterów, a także zażyłość i partnerstwo Maggie i Tully`ego.
      Zadziwia mnie "pióro" autorki. Szkoda, że początki jej powieści są słabsze, bo to krzywdzące dla książek, zwłaszcza, że na początku nie domyślamy się jak bardzo książka nas zaskoczy! Za to finały są niezwykłe! Nawet jeśli bardzo wcześnie się domyśliłam kto jest sprawcą to cały proces poznawania prawdy jest bardzo interesujący i ekscytujący.
     Książkę polecam fanom autorki i miłośnikom thrillerów. Nie zrażajcie się początkowym zagubieniem, lektura jest naprawdę warta poznania. Proces śledczy ciekawy, a końcówka sprawi, że będziecie obgryzać paznokcie z emocji :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Grunt to okładka (niebo)

Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 


wtorek, 29 kwietnia 2014

Heather Graham, Mordercza gra

Autor: Heather Graham
Tytuł: Mordercza gra
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 315, [1]

Zdjęcie pochodzi z tej strony.


    W czasach, kiedy to zachłysnęłam się wręcz kryminałami i thrillerami, czytając je na okrągło marzyło mi się żeby zostać sławnym detektywem. Chciałam umieć rozwiązywać najbardziej zawikłane zagadki - dopatrywać się najmniejszych śladów i wskazówek, odszukiwać motywy zbrodni i wyłapywać z rozmów nieścisłości, próby zatajenia prawdy. Wtedy takim wzorem był dla mnie Poirot. Fascynowało mnie to, że bohater potrafi zbadać każdy ślad i połączyć wszystkie fakty i poszlaki. Zapragnęłam też znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy to zamknięta w jednym domu/pomieszczeniu z kilkoma innymi osobami muszę odgadnąć kto jest sprawcą zabójstwa. Spokojnie! Nie chciałam nigdy przelewu krwi, ale zabawa w rozwiązywanie kryminalnej zagadki na pewno byłoby ekscytujące.
       Podobny pomysł miał bohater książki Heather Graham pt. "Mordercza gra". Jon Stuart, pisarz kryminałów przez lata organizował taką "imprezę" dla swoich przyjaciół po fachu. Zabawa odbywała się w jego szkockim zamku w Lochlyre, co dodawało tajemniczości i przepełniało uczestników nutką strachu. Niestety podczas jednego z Tygodni Tajemnic w niewyjaśnionych okolicznościach zginęła jego żona Cassandra. Kobieta nie była specjalnie lubiana przez znajomych męża i choć oficjalne stanowisko policji w tej sprawie mówi o samobójstwie (lub nieszczęśliwym wypadku) to Jon jest przekonany, że Cassie zginęła z rąk któregoś z gości. To zdarzenie nie daję mężczyźnie spokoju dlatego po 3 latach postanawia wznowić Tydzień Tajemnic. Celowo zaprasza tych samych członków zabawy co podczas ostatniego, feralnego spotkania, mając nadzieję, że przez nieuwagę ujawni się zabójca jego żony. Odkrycie prawdy nie jest wcale takie łatwe, bo każdy z gości mógł mieć motyw zabójstwa.
          Szczerze? Bawiłam się świetnie! Okazuje się, że żeby zostać detektywem wcale nie muszę wychodzić z domu i co więcej narażać się na niebezpieczeństwo. Doskonale wczułam się w klimat zamku Lochlyre - pamiętając, że po remoncie nie ma w nim przeciągów :) Bezpiecznie siedząc na wygodnej kanapie wmieszałam się w tłum i wspólnie z uczestnikami Tygodnia Tajemnic próbowałam odnaleźć fałszywego sprawcę wymyślonej zbrodni, co... bardzo szybko przerodziło się w tropienie prawdziwego zabójcy. Prawdziwy winny doskonale wiedział co się szykuje, dlatego skutecznie manipulował uczestnikami, próbując rzucić podejrzenia na innych. Czy udało mi się określić sprawcę? Nie! O tej osobie pomyślałam tylko przez chwilę. Nooo zdradzę Wam, że zabójca miał wspólnika, co właściwie prawie od początku jest ujawnione, więc nie wyjawiam wielkiego sekretu. Tak czy inaczej ja się na detektywa nie nadaje. Oczywiście kierowałam się zasadą "najciemniej pod latarnią", ale autorka tak umiejętnie prowadziła zwroty akcji, że całkiem się pogubiłam. Momentami drażniące były niepotrzebne dialogi - te niezwiązane z akcją, czy o powtarzającej się treści, tyle że, to jeszcze bardziej podsycało moją ciekawość i w myślach powtarzałam "no dalej, dalej" :)
         Lubię książki Heather Graham i ta również mnie nie zawiodła. Świetnie bawiłam się rozwiązując zagadkę, a fakt, że jej nie rozwiązałam świadczy tylko o znawstwie tematu przez autorkę i umiejętności manipulowania treścią w taki sposób, by czytelnik przedwcześnie nie poznał zakończenia. Jak i w innych pozycjach autorki, tak i w tej pojawił się wątek romansowy, który w tym wydaniu bardzo lubię. Autorka nie przesadza, nie przyspiesza, nie "wciska" wątku na siłę. Uczucie łączące bohaterów nie pojawia się nagle tak jak się to dzieje w większości sensacyjnych filmów. Tutaj jego dawka jest odpowiednia, wyważona i dobrze wkomponowana w treść. 
            Książkę polecam głównie miłośnikom thrillerów i kryminałów, a także tym, którzy pragną poznać ten gatunek, a do tej pory czytywali głównie książki obyczajowe i romanse. Ze względu na żółty odcień kartek, książka zadowoli także tych, którzy mają problem ze wzrokiem. oczy w tym przypadku tak się nie męczą jak przy białych kartkach.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Pod Hasłem (308 - 348)
Grunt to okładka (czerń i biel)
Klucznik (śmierć w rozdziale - faktyczna i jako wspomnienie)

Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 

czwartek, 15 sierpnia 2013

Alex Kava, Płomienie śmierci

Recenzję zgłaszam na konkurs ZwB

Autor: Alex Kava
Tytuł: Płomienie śmierci
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 401

Zdjęcie pochodzi tej strony.


     To już 12 książka autorki, której bohaterką jest Maggie O`Dell. Agentka FBI jest obecnie po rozwodzie, niedawno przeżyła postrzał w głowę i teraz wszyscy patrzą jej "na ręce", w szczególności jej nowy szef - Raymond Kunze. Właśnie dostaje wezwanie do pożaru starych magazynów, na razie wiadomo o jednej ofierze śmiertelnej. Czy będzie ich więcej? Maggie strasznie nie lubi pożarów, źle jej się kojarzą i prześladują w snach. Wszystko to z powodu tragicznej śmierci ojca, gdy Maggie była małą dziewczynką. Teraz dodatkowo niepokoi się o swojego przyrodniego brata Patricka, który poszedł w stronę ojca i również został strażakiem.
       To nie pierwsze podpalenie w mieście w ostatnim czasie, ale pierwsze z ofiarą śmiertelną. A to nie koniec. Wkrótce płoną dwa kościoły i inne miejsca. Szaleniec jest coraz groźniejszy. Rozpoczyna się walka z czasem, ofiar przybywa. Agentka pragnie jak najszybciej rozwikłać zagadkę, ale potworny ból głowy skutecznie jej to utrudnia. Zadanie nie jest wcale łatwe. Coś nie gra w tej sprawie, coś w faktach i dowodach niepokoi bohaterkę, a czas biegnie nieubłaganie. Czy sama będzie kolejnym celem? Takie śliczne, twarde babki przyciągają przecież szaleńców, którzy lubią trudne wyzwania. Jak będzie tym razem?
        Początkowo trudno mi było wgryźć się w akcję, bo zwyczajnie nie była wciągająca. I tak przez ponad 100 stron. Później gdy autorka odkryła kolejne "karty" akcja zaczęła nabierać tempa. Wreszcie sama podjęłam wyzwanie i chciałam pomóc agentce w rozwiązaniu tej sprawy. Częściowo miałam rację, więc byłabym pomocna w rozwikłaniu zagadki. Mimo to finał mnie zaskoczył i... zdenerwował! Chcę kolejnej części! Bo jak to tak??? Tak nie wolno traktować czytelników! No nic, i tak nic nie przyspieszę. Muszę cierpliwie czekać na kolejną część, która już zapowiada się ciekawie. A tymczasem pozostaje mi zgłębić pozostałe części serii z agentką O`Dell, bo do tej pory przeczytałam tylko dwie. Chętnie przeczytam o sprawie Stocky`iego albo historii dwóch chłopców rażonych prądem i znalezionych w lesie (o czym sprytnie wspomina autorka).
        Książkę polecam miłośnikom serii, ale także tym, którzy lubią rozwiązywać kryminalne zagadki i chętnie sięgają po thrillery i kryminały.

         Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Trójka e-pik (lipiec - żywioł)

wtorek, 23 października 2012

Tess Gerritsen, Śladem zbrodni


Autor: Tess Gerritsen
Tytuł: Śladem zbrodni
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012

Zdjęcie: źródło

     Kolejne spotkanie z twórczością Tess Gerritsen tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że kolejne pozycje autorki mogę brać "w ciemno". Dostałam dokładnie to czego oczekiwałam: kryminalną zagadkę przyprawioną lekkim (nieprzesadnym) romansem, tajemnicę i napięcie utrzymujące się do końca książki. Jedyną skazą książki są dość często pojawiające się literówki, ale nie jest to wina autorki i nie ma wpływu na fabułę.
           
   Gdy Beryl przypadkiem dowiaduje się, że wersja na temat śmierci rodziców, którą do tej pory ją karmiono jest nieprawdziwa, postanawia poznać prawdę. Bez wahania udaje się do Paryża, by szukać śladów, które mogą pomóc rozwikłać zagadkę. Szybko okazuje się, że z takiego obrotu sprawy nie wszyscy są zadowoleni. Niespodziewane przeszkody przekonują tylko Beryl i jej brata Jordana, że w śmierć rodziców musiał być ktoś wplątany. Życie rodzeństwa jest coraz bardziej zagrożone. Giną kolejne osoby, których zadaniem była ochrona Tavistocków. Na szczęście jest przy nich Richard, który daje z siebie wszystko, by ich chronić, w czym bardzo pomocne są umiejętności nabyte podczas służby w CIA sprzed laty. Tylko cudem udaje im się ocaleć i rozwiązać tajemnicę.

      Na początku książki trudno było mi w nią "wejść" ze względu na dużą ilość postaci. Jednak zaraz po ich przyjeździe do Paryża sytuacja nabiera tempa i ciekawi coraz bardziej. Autorce udało się zbudować napięcie, dzięki wspaniałą grą odkrywanych faktów. Przyznam, że próbowałam przechytrzyć rodzeństwo i wcześniej rozwikłać zagadkę. Jednak moje zdolności szpiegowskie są... kiepskie i dałam się zaskoczyć finałem (choć nie do końca, bo część tajemnicy rozszyfrowałam sama :) Książkę bardzo dobrze się czyta. Widać, że autorka potrafi budować napięcie, w każdej tworzonej przez siebie historii. Miło było powrócić do tego gatunku. Kiedyś czytałam, że niektórzy zastanawiają się czy autorka pisze romanse z wątkiem kryminalnym, czy thrillery z wątkiem romansowym. Myślę, że po przeczytaniu tej książki nikt nie będzie miał wątpliwości.

     Podsumowując: "Śladem zbrodni" to wspaniała lektura o wartkiej akcji, z odpowiednią dawką tajemnicy i zaskakującym zakończeniem.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: