Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 marca 2017

Marta Madera, Kroplówka z marzeniami

Autor: Marta Madera
Tytuł: Kroplówka z marzeniami
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 216

    Życie potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie. Prawda znana większości dorosłych, jednak czy o nagłych, nieoczekiwanych zmianach myślą beztroskie dzieci czy nastolatki? Zwykle plan wychowawczy i edukacyjny powstaje już w pierwszych chwilach po ich urodzeniu, więc każde dziecko wie, jak mniej więcej będzie przebiegało jego życie do ukończenia pełnoletności. Niestety czasem przychodzą nieoczekiwane sytuacje, które wywracają cały ten misternie obmyślony plan do góry nogami.


   Trzynastoletnia Lilka, która tuż po wakacjach miała zacząć naukę w gimnazjum u boku swoich wiernych przyjaciół, właśnie odkryła, że w życiu, nie można być niczego pewnym na 100%. Dziewczyna wracając z wakacji u rodziny do domu ulega poważnemu wypadkowi. Mimo, że wypadek ma miejsce niedaleko domu to leczenie musi podjąć w specjalistycznym szpitalu w odległym Krakowie. Początkowo Lilka nie zdaje sobie sprawy z tego jak ogromne zmiany w jej życiu wywrze ten wypadek i nie jest świadoma co się dzieje z nią i wokół niej. Przez całe to zdarzenie dziewczyna szybko dojrzewa, stawia czoła trudnościom i buduje swoją rzeczywistość na nowo.

   Bywa, że narzekamy na swoją rodzinę, obowiązki, sytuację majątkową, miejsce zamieszkania, czy życie ogółem. Zaskakujące jest to jak szybko potrafimy zmienić zdanie gdy nagle nam tego zabraknie i przyjdzie nam zmierzyć się z czymś nowym, z nową rzeczywistością. Lilka najpierw spędziła kilka tygodni w szpitalu, a potem, by swobodnie móc korzystać z rehabilitacji zamieszkuje przez rok u nieco ekscentrycznej, mało znanej cioci (dalsza rodzina). Dziewczyna musi zbudować nowe relacje z rówieśnikami, podjąć naukę w nowym mieście i dogadać się z nową opiekunką. Jak się domyślacie, to wcale nie jest łatwe. Jak poradzi sobie Lilka?

    To książka dla młodszej młodzieży, ale z powodzeniem może być czymś w rodzaju przewodnika dla rodziców, którzy dowiedzą się co dzieje się w sercu i duszy nastolatka. Czasem wielkie zmiany w życie swoich dzieci wprowadzają niczego nieświadomi rodzice, myśląc pewnie "jakoś to będzie, jest młody/młoda to szybko znajdzie sobie nowych przyjaciół i zaaklimatyzuje się w nowym miejscu". Nooooooo tylko to nie jest wcale takie proste. Czy Lilce uda się odnaleźć w nowej sytuacji?

    Pomijając wszystko inne, o czym czytelnik powinien doczytać sobie sam bardzo poruszyło mnie to, jak bardzo rozdarta czuje się Lilka. Mielec i "starzy" przyjaciele kontra nowi znajomi, ukochana, "swojska" rodzinka wraz z inwentarzem kontra ciocia, która okazała się wspaniałą przyjaciółką i wyrozumiałą opiekunką. Przed bohaterką stawiane są coraz to nowe dylematy, wybory, obiekcje, wątpliwości. Naprawdę trudne to wszystko do udźwignięcia przez tak młodą dziewczynę.

    Polecam głównie nastolatkom w wieku 13 - 16 lat oraz rodzicom dzieci w każdym wieku - zastanówcie się zanim zafundujecie swoim pociechom życiowe zmiany, nawet jeśli kierują wami szlachetne pobudki, nowe możliwości i lepsze perspektywy.

 Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory - fioletowy
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 1,5 cm (31,3 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (13)

czwartek, 29 grudnia 2016

Emmanuel Guibert/Marc Boutavant, Ariol. Być jak Superkoń

Autor: Emmanuel Guibert
Ilustracje: Marc Boutavant
Przekład: Tomasz Swoboda
Tytuł: Być jak Superkoń
Seria: Ariol
Wydawnictwo: Adamada

Rok wydania: 2016
Ilość stron: 134
Wiek adresatów: od 10 lat
Uwagi: komiks

    Postać osiołka Ariola oczarowała mnie za sprawą pierwszej części komiksu zatytułowanym "Wszyscy jesteśmy osiołkami". Mój zachwyt małym bohaterem wcale nie minął, a miłość do osiołka wciąż rośnie :)


    Ariol znów zaskakuje pomysłowością i wyobraźnią. Przeżywa mnóstwo przygód, radości i dylematów. Swoim podejściem do życia rozbawia do łez. Jego najlepszy przyjaciel Ramona nie pozostaje wcale w tyle, ich wspólny wyjazd do dziadków Ariola mieszkających nad morzem, zmrozi krew nie jednemu rodzicowi, a u dziecięcych czytelników wywoła salwy śmiechu. Beznadziejnie zakochany w Petuli ciągle próbuje zaimponować swej wybrance - z marnym skutkiem. Ariol od dawna marzy o tym, by być jak jego najlepszy superbohater - Superkoń, ale sam boi się nawet szczepienia. To niewiarygodne, w jakie problemy (zupełnie niechcący!) wpadają bohaterowie komiksu gdy spuści się ich choćby na 5 minut z oka! Ich pomysłowość nie ma granic. Najlepszą opowieścią w tej części komiksu o przygodach Ariola jest ... no właśnie nie wiem! Myślałam, że sytuacja w wannie, ale zaraz pomyślałam o przygodach w pociągu oraz przechwałkach przed kolegami. Cały Ariol jest cudowny! Lubię go jeszcze bardziej i liczę, że wkrótce pojawią się dalsze części komiksu.

    Nie będzie obojętni! Ariola trzeba poznać bez względu na wiek! Czy się jest dzieckiem czy dorosłym, chłopcem czy dziewczynką, miłośnikiem komiksów czy wręcz odwrotnie! Opowieści o tym wyjątkowym osiołku (który notabene mógłby być zwykłym, ludzkim nastolatkiem) po prostu trzeba znać! Fakt, że jeśli chodzi o dzieci, to najlepszą grupą wiekową będą 10 - 12 latkowie, bo z łatwością zrozumieją sens i komizm sytuacji, dla starszych zapewne będzie to środek do zrozumienia młodszych braci czy kolegów, a dla młodszych po prostu świetna zabawa, głównie za sprawą ilustracji.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Adamada

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory - pomarańczowy
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 1,1 cm (89,1 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2016 (66)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Paco Jimenez, Soy Luna. Początek lata

Autor: Paco Jimenez
Tłumaczenie: Magdalena Śliwa - Podworska
Tytuł: Soy Luna. Początek lata
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 151

      Plan na wakacje dla nastolatki? Luna od początku wiedziała w jaki sposób spędzi kolejne wakacje. Czy to dobry sposób? ...myślę, że tak, ale niekoniecznie w polskich realiach.


    Luna Valente to sympatyczna, ciągle uśmiechnięta nastolatka mieszkająca w Cancun w Meksyku. Jest bardzo zorganizowana, najbardziej ceni sobie rodzinę i przyjaźń. Jednak jej największą "miłością" jest jazda na wrotkach. Gdyby to było możliwe, dziewczyna mogłaby nawet spać we wrotkach. W momencie, w którym poznajemy Lunę trwa właśnie pierwszy dzień wakacji, a na kolejnych kartach książki poznajemy plany i przygody dziewczyny. 

    Najlepszy przyjaciel bohaterki, Simon wpada na genialny pomysł kupienia przyjaciółce nowych, wyczynowych wrotek. Nie jest to takie proste dla pary nastolatków, więc wpadają na pomysł zarobkowania. Czy uda im się zrealizować plan? Czy będą potrafili pogodzić pracę z wakacyjnym odpoczynkiem, relaksem i innymi, bieżącymi sprawami?

      Wcześniej nie wiedziałam kim jest Luna, choć słyszałam jej imię wyrywające się z rozmów dziewczynek na szkolnym korytarzu już pod koniec maja. Widziałam też całe mnóstwo reklam dotyczących serialu "Soy Luna" na Disney Channel, ale nie miałam okazji zobaczyć ani jednego odcinka. Była to dla mnie więc postać zupełnie nowa i spokojnie mogłam poznawać ją wraz z lekturą książki. Bohaterka to bardzo miła i urocza dziewczyna. Wzruszało mnie to jak odnosi się do rodziców (i oni do niej również), a także to, co zrobiła dla swojego przyjaciela. Jest bardzo zaradna, sumienna i obowiązkowa, a do tego nieustannie tryska humorem. Jej osoba zainteresowała mnie tak bardzo, że zaczerpnęłam informacji o serialu w internecie i... przekonałam się, że książka to odzwierciedlenie zaledwie pierwszego odcinka. Muszę przyznać, że jestem bardzo ciekawa co wydarzy się później (no dobrze, opis drugiego odcinka przeczytałam, ale chciałabym obejrzeć cały serial). Przedstawione w książce realia odbiegają od naszych, polskich "standardów", ale nikt nie zabroni przecież naszym dziewczynkom marzyć o przygodach Luny, prawda? 

    Książka napisana jest prostym językiem, łatwym w odbiorze dla nastolatków (choć podejrzewam, że tylko dziewczynki będą ją czytały). Czcionka jest wyraźna, nieco rozstrzelona, a odstępy co 1,5 linijki dodatkowo ułatwiają czytanie. Brakuje mi tu wkładki ze zdjęciami ze scen serialu, wtedy osoby, które go nie widziały mogłyby zwizualizować sobie wszystkie miejsca i bohaterów. Ktoś powie, że od tego czytelnik ma własną wyobraźnię, ale przecież książka powstała na bazie serialu, a nie odwrotnie.

    Małymi krokami zbliża się koniec wakacji, a lektura książki pozwoli dziewczynkom przeżyć je raz jeszcze w towarzystwie Luny i jej bliskich.

EDIT:
Pierwszy odcinek serialu jednak mocno się różni od wersji książkowej.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka (OCZY)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1 cm (67,9 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (50)

niedziela, 10 lipca 2016

Dariusz Tuzimek, Lewandowski. Wygrane marzenia

Autor: Dariusz Tuzimek
Tytuł: Lewandowski. Wygrane marzenia
Seria: O sławnych piłkarzach
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 203
Uwagi: Autoryzowana biografia Roberta Lewandowskiego dla dzieci (wzbogacona dużą ilością zdjęć)


     Euro 2016 pozostanie dla Polaków na długo w pamięci, co prawda nie udało się nam odnieść większego sukcesu, ale reprezentacja Polski pokazała, że jest w świetnej kondycji, potrafi się zorganizować i zagrać zespołowo. Gdyby nie pech w rzutach karnych, po remisowym meczu z Portugalią w 1/4 finałów, kto wie jak zakończyłaby się nasza przygoda na Mistrzostwach Europy.  Dla mnie, wielkiej entuzjastki piłki nożnej, kibicowanie polskiej drużynie i obserwowanie meczów było wspaniałą rozrywką i przygodą. Dziś czekam na mecz finałowy Portugalia - Francja (w takim układzie kibicując Francji).


       Zainteresowanie piłką nożną nie wynika u mnie z przyjemności patrzenia na przystojniaków biegających za piłką, tylko z pobudek czysto sportowych. Udzielają mi się emocje związane z rywalizacją, sukcesami i porażkami. Najwyższy poziom adrenaliny wywołują we mnie właśnie mecze z udziałem polskiej reprezentacji. Na sukces drużyny składa się wiele elementów. Oczywiście bardzo ważna jest kondycja, zgranie i zaufanie członków drużyny, opracowanie techniczne i wsparcie trenera, dobra atmosfera w drużynie, ale też energia, motywacja i... chęć dorównania najlepszym z najlepszych. Myślę, że do tej grupy spokojnie możemy zaliczyć Roberta Lewandowskiego, który (nie bez powodu) jest kapitanem naszej drużyny.

     W szkole, w której pracuję uczniowie także interesują się piłką nożną. Chętnie sięgają po biografie piłkarzy znanych na całym świecie: Messiego, Ibrahimovicia, Ronaldo czy Neymara. Ale przecież mają się na kim wzorować także na rodzimym "podwórku". Taki wzorzec będzie dla młodych chłopców (i nie tylko) bardziej realny i możliwy do doścignięcia. Kiedy miałam więc sama okazję przeczytać biografię (autoryzowaną) Roberta Lewandowskiego to zrobiłam to z wielką przyjemnością. Już wcześniej podziwiałam Lewego za opanowanie, wewnętrzny spokój (a przynajmniej tak ja to widzę) - co jest dużym atutem u sportowców. Niedawno za sprawą reklamy jednej z sieci komórkowych zauważyłam też, że ma świetny dystans do siebie i z pewnością jest ciekawą i sympatyczną postacią. Po ostatnich spostrzeżeniach jeszcze bardziej zapragnęłam "poznać" jego osobę.

    W książce "Lewandowski. Wygrane marzenia" poznajemy przebieg kariery Lewego od samego początku, kiedy to jako mały chłopiec marząc, by w przyszłości zostać zawodowym piłkarzem trafił do dziecięcej drużyny Klubu Varsovia. Potem przyszedł czas na Deltę ("zaplecze" Legii Warszawa), Lecha Poznań, Borussię Dortmund, aż po Narodową Reprezentację Polski i Bayern Monachium. Już od najmłodszych lat Robert pracował nad techniką gry poprzez analizę amatorskich nagrań z jego poczynań w przydomowym ogródku. Był bardzo pilnym i wytrwałym zawodnikiem. W drużynach juniorów często grał ze starszymi od siebie kolegami, a mając 14 lat zagrał nawet w drużynie seniorów Partyzanta Leszno (prezesem tego klubu był jego tata). Nie zamierzam tutaj więcej zdradzać warto jednak poznać całą historię sukcesu Roberta Lewandowskiego, który w kolejnych klubach uczył się nie tylko gry w piłkę nożną, ale także mężniał, nabierał charakteru - już od najmłodszych lat - co pewnie pomogło mu bardzo, gdy zmarł jego tata. Robert nie załamał się, wiedział, że tata chciałby żeby grał i rozwijał się dalej. Z całą pewnością byłby z niego dumny.

    Polecam książkę głównie dzieciom i nastolatkom marzącym o sukcesach w sporcie (nie tylko w piłce nożnej). Przekonajcie się ile wyrzeczeń i determinacji kosztuje sukces, jak radzić sobie z trudnościami i porażkami, a także, jak ważna jest harmonia i opanowanie gdy pojawiają się sukcesy.
    To książka także dla dorosłych czytelników, nie tylko miłośników sportu. Napisana bardzo przystępnym językiem jest interesująca, inspirująca i pokrzepiająca. Kto wie, może któryś z młodych czytelników zafascynowany karierą Lewego zostanie jego następcą?!
      Zapraszam do zapoznania się z sylwetką najbardziej znanego w tej chwili piłkarza w Polsce. Gwarantuję, że żaden czytelnik nie będzie zawiedziony.

Książeczkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,5 cm (47,2 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (37)


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont

niedziela, 27 marca 2016

Jørn Lier Horst, Zagadka hien cmentarnych

Autor: Jørn Lier Horst
Przekład: Milena Skoczko
Tytuł: Zagadka hien cmentarnych
Seria: Clue, tom 4
Wydawnictwo: Smak Słowa

Miejsce i rok wydania: Sopot 2016
Ilość stron: 148 + pierwszy rozdział piątego tomu, który w Polsce ukaże się w 2017 roku
Wiek adresatów: 11 - 14 lat 

     Czwarta część serii Clue ani na chwilę nie zwalnia tempa! Wręcz przeciwnie - tyle się tu dzieje, że nie sposób oderwać się od książki. W "Zagadce hien cmentarnych" przede wszystkim poznamy całą prawdę na temat śmierci matki Cecilii, ale autor dostarczy nam o wiele więcej emocji!

     Cecilia, Leo i Une na starym, nie służącym już do pochówków cmentarzu odkrywają rozkopany grób. Trudno znaleźć winnego, gdyż deszcz rozmył wszystkie ślady. Przyjaciele jednak nie poddawają się i postanawiają rozwikłać tę zagadkę. W trakcie poznawania prawdy młodzi ludzie trafiają na wskazówki dotyczące trzech różnych spraw, wszystkie związane z przeszłością.

    Mam wrażenie, że Cecilia, Une i Leo dochodzą do coraz większej wprawy poznając kolejne tajemnice i coraz lepiej radzą sobie z rozwiązywaniem kolejnych zagadek. Są sprytniejsi, odważniejsi i śmielsi w swoich poczynaniach. Można powiedzieć, że opanowali techniki śledcze, potrafią łączyć fakty i zwracają uwagę na z pozoru nieistotne szczegóły, które łączą się w logiczną całość. 

    W tej części autor nawiązuje do myśli filozoficznych duńskiego filozofa Sørena Kierkegaarda, który twierdzi, że "życie można zrozumieć, patrząc nań wstecz. Żyć jednak trzeba do przodu". I tą właśnie zasadą kierują się młodzi bohaterowie. Czytelnicy przeczytają też o tym, że zawsze mamy jakiś wybór - "albo-albo" i to od nas w dużej mierze zależy jak potoczy się nasze życie.

     Świetna seria, świetna książka! Tutaj chyba dzieje się najwięcej! Uwielbiam tych młodych, nieustraszonych detektywów - amatorów. Gwarantowany dreszczyk emocji i powiew strachu. Trudno oderwać się od książki, w której napięcie stale wzrasta. Żal tylko, że kolejna część ukaże się dopiero w 2017 roku. Polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa
oraz Buisness & Culture

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka - niepokój
- Pod hasłem (spacyjkowe schodki)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,3 cm (24,5 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (19)
- Dziecinnie

niedziela, 20 marca 2016

Elżbieta Jodko - Kula, Julka

Autor: Elżbieta Jodko - Kula
Tytuł: Julka
Seria: Nastoletnie Problemy
Wydawnictwo: Skrzat
Miejsce i rok wydania: Kraków 2008
Ilość stron: 116
Wiek adresatów: 10 - 15 lat

    Możliwość nieograniczonego dostępu do szkolnego księgozbioru jest mi bardzo przydatna do wyszukiwania odpowiednich lektur do wyzwań czytelniczych. Już dawno minęła połowa miesiąca, a ja byłam w lesie z realizacją własnego wyzwania - Gra w kolory, w którym w marcu czytamy książki z okładkami w kolorze pomarańczowym lub brzoskwiniowym. Na początku miesiąca wzięłam do domu kilka szkolnych pozycji, tak na wszelki wypadek i w piątek nadarzyła się okazja, by jedną z nich przeczytać.

    Rodzice 12-letniej dziewczynki rozwodzą się. Sprzedali właśnie rodzinny dom by kupić dwa mieszkania, i do jednego z nich wprowadza się Julka z mamą. Dziewczynka wcale tego nie chce, ma duży żal o to do rodziców, ale też o to, że nie chcą z nią rozmawiać o tym co się stało. Julka buntuje się i zaczyna źle zachowywać co jeszcze bardziej komplikuje jej relacje z rodzicami i otoczeniem...

   Ta niewielkich rozmiarów książeczka jest bardzo ważną lekturą. To bardzo ważne, by nie udawać przed dzieckiem, że jest dobrze, bo gdy konflikt między rodzicami osiągnie apogeum i dojdzie do rozwodu to dla dziecka będzie to jak grom z jasnego nieba - no bo niby jak to? Było dobrze, a tu nagle koniec? W innym przypadku (choć pewnie też by to mocno przeżywało) mogłoby choć oswoić się z tą myślą. Czasami dziwią nas reakcje dzieci na trudne sytuacje, myślimy wtedy, że przecież to nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek, normalna kolej rzeczy. Czy na pewno? Czy pomyśleliśmy o tym, że tym niewinnym dzieciom cały świat ulega właśnie zniszczeniu? Traci swoje miejsce, w którym czuło się bezpiecznie, rodzinę, przyjaciół, a nawet znajome obrazy, zapachy czy głosy. To bardzo trudne, dzieci nie rozumieją dlaczego muszą to przeżywać, skoro nie ma w tym ich winy. Rodzice często myślą, że dzieci po prostu przywykną do nowej sytuacji, nie tłumaczą im co się stało, co przyniesie przyszłość, a co gorsze zapominają o potwierdzaniu swoich uczuć do dziecka - a przecież to bez względu na wszystko nie powinno się nigdy zmienić.

     Bardzo się wzruszyłam tą historią, która tak naprawdę może przytrafić się każdemu... W sumie zdarzyła się także mnie. Gdy miałam 6 lat moi rodzice rozwiedli się, w nie najlepszej atmosferze. Ja na szczęście przeszłam to łagodnie, bo dużo czasu spędzałam z tatą, który zabierał mnie na weekendy do ukochanej babci. Wspomnienia ze wczesnego dzieciństwa gdzieś mi się zatarły, więc czułam jakby taka sytuacja była "od zawsze". Jednak obserwując dzieci w szkole, widzę, że nie wszystkie dzieci radzą sobie z rozwodem rodziców tak dobrze jak ja. 

     Książkę polecam głównie... rozwodzącym się rodzicom! Niech przejrzą na oczy i w tym wszystkim nie zapomną o własnych dzieciach! Ponadto polecam "Julkę" dzieciom nie rozumiejącym tego co dzieje się w ich głowach, sercu, domu i otoczeniu w związku ze zmianą sytuacji życiowej (nie tylko dotyczącej rozwodu rodziców). Może lektura pomoże im zrozumieć siebie i odnaleźć się w nowej sytuacji. Świetna książka!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Dziecinnie
- Gra w kolory (pomarańczowy)
- Pod hasłem (spacyjkowe schodki)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 0,8 cm (20,2 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (17)

czwartek, 25 lutego 2016

Jørn Lier Horst, Zagadka dna morskiego

Autor: Jørn Lier Horst
Przekład: Milena Skoczko
Tytuł: Zagadka dna morskiego
Seria: Clue, tom 3
Wydawnictwo: Smak Słowa

Miejsce i rok wydania: Sopot 2016
Ilość stron: 150 + pierwszy rozdział czwartego tomu
Wiek adresatów: 11 - 14 lat 


    Za mną kolejna część niesamowitej serii kryminalnej dla młodzieży CLUE. Jak zwykle było interesująco, ekscytująco i zaskakująco :)


    Nad Zatoką Okrętów trwa nagrywanie kolejnych scen do filmu kryminalnego. Cała ekipa filmowa zamieszkuje w pensjonacie "Perła", dlatego też trójka przyjaciół: Cecilia, Une i Leo mają na wszystko oko. Co więcej, udaje im się nawet dostać role statystów, i to w najbardziej spektakularnej scenie filmu! W tym czasie w pensjonacie zamieszkuje jeszcze dwóch tajemniczych brodaczy. Kiedy wkrótce ginie kamera, rejestrująca kulisy powstawania filmu, to właśnie ci mężczyźni stają się głównymi podejrzanymi. Czy słusznie?

      Z pozoru mało istotne zniknięcie kamery staje się początkiem rozwikłania pewnej zagadki sprzed lat. Nastoletni bohaterowie znowu znajdą się w centrum zdarzeń, w nie zawsze bezpiecznych sytuacjach. Co tym razem się wydarzy? Jednak w tym tomie to nie tajemnica, którą skrywa morskie dno jest najważniejsza. Jestem przekonana, że wszystkich czytelników o wiele bardziej zainteresuje rozwikłanie zagadki śmierci matki Cecilii. To chyba najlepsza rekomendacja, prawda?

     Tym razem akcja książki rozwija się nieco wolniej, acz sukcesywnie. Jednak gdy tylko czytelnik odkryje, jak jest blisko poznania tajemnicy śmierci Iselin Gaathe, to bez względu na poziom tempa akcji nie będzie w stanie odłożyć książki nawet na chwilę. Ja wręcz połykałam kolejne kartki, by wreszcie poznać prawdę... Autor kolejny raz w swej opowieści odwołuje się do filozofii. Opowiedziana tu historia nawiązuje do arystotelesowego "złotego środka". Musimy pamiętać, by w każdej sytuacji zachować umiar (także w wysuwaniu wniosków), bo zarówno nadmiar, jak i niedobór czegoś jest szkodliwy i zwykle ma zgubne skutki.

    Strasznie podoba mi się ta seria. To, jak autor poważnie "traktuje" swoich czytelników -  mimo, że są bardzo młodzi, to on ich szanuje i wierzy w ich inteligencję. Książka powoduje przyspieszone bicie serca, zmusza do myślenia, kojarzenia faktów i racjonalnej analizy sytuacji. Polecam.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa
oraz Buisness & Culture

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka - bez twarzy
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,3 cm (13,2 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (12)
- Dziecinnie

niedziela, 25 października 2015

Jørn Lier Horst, Zagadka salamandry

Autor: Jørn Lier Horst
Przekład: Milena Skoczko
Tytuł: Zagadka salamandry
Seria: Clue, tom 1
Wydawnictwo: Smak Słowa
Miejsce i rok wydania: Sopot 2015
Ilość stron: 150 + pierwszy rozdział drugiego tomu


   Kryminał młodzieżowy trzymający w napięciu od pierwszej kartki, gdzie akcja nie zwalnia nawet na chwilę - wręcz przeciwnie! Świetnie dostosowana do odbioru dla młodszych czytelników, nie tracąc przy tym na powadze sytuacji. Czyta się szybko i przyjemnie. Bardzo dobry początek serii.

    Na plaży Zatoki Okrętów nastolatka Cecilia Gaathe, córka właściciela nadmorskiego hotelu "Perła", odnajduje zwłoki tajemniczego mężczyzny (tajemniczego, bo nikt z okolicznych mieszkańców go nie zna). Na miejscu pojawia się też Leo, syn nowej pracownicy "Perły", który żywo interesuje się sprawą. Wkrótce Leo wraz z Cecilią i jej przyjaciółką Une (i jej psem Egonem) rozpoczynają własne śledztwo, by przekonać się czy utonięcie mężczyzny było nieszczęśliwym wypadkiem czy też kryje się za tym coś innego. Przyjaciele wplątują się w sprawę wykraczającą poza granice kraju. Co chwilę pojawiają się nowi podejrzani, goście w pensjonacie, którzy dodają sprawie grozy i jeszcze większej tajemnicy. Rozwiązanie zagadki, jest tak emocjonujące, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki nawet na chwilę.

     Jestem absolutnie zachwycona książką! Wszystko zostało tu dobrze napisane, nie można się do niczego przyczepić :) Ciekawy pomysł na fabułę, interesujące postacie (zarówno grupa młodych bohaterów, ich rodziny oraz hotelowi goście). Wartka akcja, co rusz to nowe wskazówki, nowi podejrzani, niepokojące rozmowy i sytuacje. Szczerze mówiąc to jak porównam książkę z innymi kryminałami (dla dorosłych) to ta jest lepsza pod każdym względem i całą resztę daleko pozostawia w tyle. Podoba mi się jak bohaterowie łączą fakty, nie odpuszczają (pomimo bojaźliwej natury Cecilii i grożącego im realnego niebezpieczeństwa) i z wielką determinacją dążą do celu. Moją uwagę przykuło też odniesienie Starego Tima do nauk Sokratesa, zwłaszcza uwaga, że istota rzeczy tkwi w szczegółach, z czego zresztą od razu skorzystał Leo. To w szczegółach znajdziemy wszystkie odpowiedzi na trapiące nas pytania. Na końcu książki znajduje się też krótka notka na temat przekonań Sokratesa, więc czytelnicy mogą sami nauczyć się myśleć tak, jak najwybitniejsi filozofowie świata.

      Gorąco polecam tę książkę, jestem przekonana, że cała seria będzie utrzymana na podobnym poziomie. Jest to wartościowa lektura nie tylko dla młodych czytelników. Zafascynowana tą pozycją bardzo chciałabym poznać "dorosłe" książki autora i mam nadzieję, że szybko to nastąpi.

      Książka jest REWELACYJNA!!!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko (śmierć)
- Grunt to okładka (głowy są, ale twarzy nie widać :p)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (1,3 cm)
- 52 książki w 2015

sobota, 24 października 2015

Danuta Bieńkowska, Pierwszy wiosenny dzień

Autor: Danuta Bieńkowska
Tytuł: Pierwszy wiosenny dzień
Seria: Ważne sprawy
Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza

Miejsce i rok wydania: Warszawa 1986
Ilość stron: 26

   Problemy egzystencjalne młodzieży wkraczającej w dorosłość - czym świat jest dla nas, jakie jest nasze miejsce w świecie, jaką spełniamy lub mamy spełnić rolę w tym świecie... wszystko zależy od tego jakim jesteśmy człowiekiem.


    Władek pierwszego wiosennego dnia tego roku ma nienajlepszy humor. Jest w nim jakaś nostalgia, niepewność, obawy o przyszłość. Jest rozdrażniony i apatyczny, co odbija się nawet na kontaktach z dziewczyną. Dzisiaj po prostu musi być sam, musi poukładać sobie w głowie kilka spraw, przemyśleć co nieco. Chłopaka dręczą myśli o sensie istnienia, symbiozie ze światem, najbliższym otoczeniem. Nic nie wydaje się jasne, oczywiste i proste. Młody człowiek miota się, zastanawia kim jest dla świata, po co w ogóle istnieje. Wszystkie wątpliwości rozwiewa jego udział w niecodziennym zdarzeniu. Szybka, odważna reakcja, która odmienia los pewnej kobiety pozwala chłopakowi zrozumieć sens istnienia i odnaleźć się w rzeczywistości.

    Opowiadanie skłania do przemyśleń. Pomaga młodym ludziom zrozumieć kim są, po co żyją, jaki jest sens istnienia i co mogą dać światu. Nie oznacza to, że mają z tej opowieści wyciągnąć oczywiste wnioski i koniecznie postąpić jak Włodek. Nie można na siłę robić z siebie bohatera... chodzi o to, by mieć samoświadomość, być gotowym na pomoc i na działanie. Być aktywnym i świadomym, a nie biernie iść przez życie. To my decydujemy jaka jest nasza rola w świecie, społeczeństwie, w najbliższym otoczeniu. Na nasz wizerunek składa się szereg mniejszych i większych decyzji, małych i wielkich czynów, krótkich słów i długich zdań wypowiedzianych w odpowiednim momencie.

   To pozycja, którą trudno ocenić. To zależy jakie (i czy!) czytelnik wyciągnie z lektury wnioski. Jeśli nastolatek zastanawia się nad swoim istnieniem to śmiało można mu podsunąć tę książkę, jeśli nie... to może w ogóle nie zrozumieć jej treści. Polecałabym książkę dla 15-16 latków, bo do nich ta treść dotrze chyba najtrafniej.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem (Mijają dni, miesiące, minął rok) - dzień
- Grunt to okładka (bez twarzy)
- Odnajdź w sobie dziecko
- 52 książki w 2015

sobota, 26 września 2015

Susan Sloate, Na łeb, na szyję

Autor: Susan Sloate
Tytuł: Na łeb, na szyję
Seria: Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty
Wydawnictwo: Da Capo
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1997
Ilość stron: 127
Uwagi: książka dla nastolatek

    Czy można zwrócić na siebie uwagę na najprzystojniejszego chłopaka pokazując wyraz swej nieprawdopodobnej niezdarności już przy pierwszym spotkaniu? Jak to mówią, miłość nie wybiera, prawda? Dlatego nie warto zrażać się niepowodzeniami, uwierzyć w swój urok osobisty i przeznaczenie. Wystarczy trochę cierpliwości :)


Gale Stover uważała się za wyjątkową "łamagę". Na lekcjach wuefu dosłownie nic jej nie szło, ani gimnastyka, ani gry zespołowe. Dlatego gdy wygrała główną nagrodę w szkolnej loterii, pomyślała, że to raczej jakaś kpina! Nagrodą był bowiem udział w weekendowym spływie pontonowym po rzece Massequot. To przecież dla niej straszna kara! Ona i spływ pontonem? Taka niezdara?! Przecież taki wypad w jej wykonaniu z góry skazany jest na porażkę, a przecież przez nieuwagę może narazić na niebezpieczeństwo także pozostałych uczestników. Dziewczyna planowała oddać swą nagrodę przyjaciółce Patty, gdy jej wzrok przykuł pewien szczegół na folderze reklamowym "Wodnych Szaleństw". Takiego przystojniaka Gale nie widziała nigdy, był po prostu idealny! Od razu zapragnęła go poznać, nie zważając na trudy czekającej ją przygody. Gdy telefon otrzymany od firmy organizującej spływ potwierdził udział przystojniaka w zabawie (i to w charakterze sternika) bohaterka podjęła śmiałą decyzję. Raz kozie śmierć! Całe szczęście nagroda obejmowała udział dwóch osób w spływie, więc Patty tak czy inaczej mogła wziąć udział w przygodzie i tym samym wspierać przyjaciółkę w tym niewiarygodnym przedsięwzięciu.
    Jak przebiegł szalony weekend? Czy Gale udało się zwrócić uwagę umięśnionego przystojniaka Robby`ego? Kim jest wyniosła i ciągle naburmuszona Merilee?

     Pozycja przeznaczona jest dla nastolatek w wieku gimnazjalnym. Narratorka ma mentalność nastolatki, doskonale potrafi wczuć się w problemy dojrzewającej dziewczyny i wiarygodnie przedstawia jej emocje. Dorosłej czytelniczce może się to wydać naiwne i bardzo beztroskie, ale doskonale pamiętam siebie z tamtych lat i wiem (chcąc nie chcąc), że właśnie tak zachowują się, myślą i czują nastolatki. Młoda czytelniczka z pewnością w jakimś stopniu utożsami się z bohaterką, a jeśli nie to na pewno będzie w stanie zrozumieć jej punkt widzenia, natomiast ta starsza z sentymentem przypomni sobie beztroskie, młodzieńcze lata.

     Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Język jest prosty, momentami może nawet infantylny, ale do nastoletnich czytelniczek trafi idealnie. Z drugiej strony trudno żeby nastolatka miała jakieś górnolotne przemyślenia, zdroworozsądkowy wgląd w każdą sytuację i umiejętność przewidywania przyszłości, prawda?

    Seria "Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty" choć jest już pełnoletnia to nie straciła na ważności, jej tematyka nadal aktualna, a obecne nastolatki borykają się z dokładnie tymi samymi dylematami, problemami i emocjami. Polecam.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko (dziewczyna w wieku szkolnym)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (0,8 cm)
- Gra w kolory (brązowy)
- 52 książki w 2015

środa, 23 września 2015

Ewa Ostrowska, Księżniczka i wszy

Autor: Ewa Ostrowska
Tytuł: Księżniczka i wszy
Seria: Nastoletnie problemy
Wydawnictwo: Skrzat
Miejsce i rok wydania: Kraków 2010
Ilość stron: 60
Wiek adresatów: 11 - 15 lat

     Co siedzi w głowach i sercach zranionych nastolatków? Jak dalece żal do świata, ludzi wokół i sytuacji życiowej może wpłynąć na postrzeganie rzeczywistości? Czy buntem karzemy wszystkich obok czy... no właśnie! Dobrze jest czasem spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i dostrzec szerszy obraz rzeczywistości... nim wyrządzimy sobie lub komuś krzywdę.


    Życie dwunastoletniej Joasi wywraca się do góry nogami. Z powodów rodzinnych jej rodzina zmuszona jest przeprowadzić się z miasta do wsi, która delikatnie mówiąc nie jest wymarzonym miejscem dla dziewczynki. Joasia nie akceptuje tej sytuacji i buntuje się na każdym kroku. Jej buńczuczna postawa nie ułatwia nawiązywania nowych przyjaźni czy wzbudzania sympatii u nauczycieli. Niestety obrażona na cały świat bohaterka nie ma żadnych zahamowań, wyżywa się na koleżankach, nauczycielach, rodzicach i babci.

   Joasi nie da się polubić. To osoba wredna, nieczuła i chamska (nie ma łagodniejszych określeń). We wsi, w której przyszło jej zamieszkać chodzi z wysoko uniesioną głową, czuje się lepsza od wszystkich. Zachowuje się tak jakby wszyscy ludzie ze wsi ją brzydzili i samą swą bytnością uwłaczali jej godności. Tak naprawdę to sama zachowuje się karygodnie i to tylko o niej można mówić źle. Joasia dostrzega tylko czubek własnego nosa, nie zdając sobie sprawy z tego jak ubliża i krzywdzi innych.

    O rany, język, którym posługuje się Joasia jest okropny! Swoimi słowami potrafi do żywego dotknąć koleżanki z klasy, nauczycieli, rodziców, a nawet kochaną, schorowaną babcię. Jej zachowanie też nie zasługuje na aprobatę, nic więc dziwnego, że nazywana jest księżniczką. Ubliża wszystkim wokół bez mrugnięcia okiem, a mimo to ciągle powtarza jaka to jest nieszczęśliwa, bo została zmuszona do życia na wsi. Nie chce niczego zrozumieć, oswoić się z nowymi warunkami i otoczeniem, a co dopiero mówić o wpasowaniu się w klimat. 

    Na początku lektury czytelnik ma ochotę rzucić książką. Gdyby spotkał bohaterkę na swojej drodze to na pewno powiedziałby jej do słuchu (o ile wcześniej nie trzepnąłby jej w głowę). Jednak im dalej w treść (choć Joasi nie lubi się jeszcze bardziej) jej słownictwo wydaje się być bardziej zrozumiałe i uzasadnione. Myślę, że to jak dziewczyna mówi, jeszcze bardziej charakteryzuje jej osobę. Dawno nie "spotkałam" tak antypatycznej bohaterki (to już seryjny morderca ze "Zwykłego człowieka" sprawiał lepsze wrażenie!), ale wydaje mi się, że autorka z premedytacją stworzyła właśnie taką postać. Uważam, że autorka chciała żeby nastoletni czytelnik poczuł się dojrzalej od bohaterki i wcześniej uświadomił sobie pewne prawdy, o których na co dzień nie dostrzega. Autorka nie moralizuje, nie poucza, nie nakazuje tego co właściwie, a mimo to sprawia, że młody człowiek sam wyciągnie z książki odpowiednie wnioski. Prawdopodobnie spojrzy też na siebie bardziej krytycznym okiem i przemyśli swoje dotychczasowe postępowanie.

    Po początkowym złym wrażeniu dostrzegam w książce duży potencjał pedagogiczny. Mimo, że nas - dorosłych książka może drażnić, to uważam, że treści przekazane w takiej formie szybciej trafią do młodego czytelnika niż wiele innych opowieści z morałem.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko (o dziewczynce w wieku szkolnym)
- Gra w kolory (brązowy)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (0,5 cm)
- 52 książki w 2015

środa, 29 lipca 2015

Maria Ewa Letki, Listy

Autor: Maria Ewa Letki
Ilustrator: Maria Sołtyk
Tytuł: Listy
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1984
Ilość stron: 63
Wiek adresatów: 10 - 15 lat

   Bardzo poruszająca, wzruszająca i skłaniająca do refleksji książeczka o pojawieniu się nowego członka rodziny z punktu widzenia rodzeństwa. Rodzice niestety często skupieni na nowym dziecku zapominają o emocjach tego pierwszego, a przecież zwykle dla starszego rodzeństwa to traumatyczna sytuacja. Nawet jeśli dziecko czeka na brata lub siostry, to i tak wiadomość o powiększeniu rodziny jest dla niego trudna, a nowa sytuacja w domu po narodzinach dziecka wprowadza w jego życie chaos. 


   Jedenastoletnia Hania Lewandowska w związku z informacją dotyczącą zbliżających się narodzin jej brata przechodzi trudny okres. Nie chce zmian, chce by było jak dawniej, wcale nie prosiła się o rodzeństwo. Jest niemiła i uszczypliwa. Sytuacja pogarsza się gdy rodzice decydują się wysłać córkę na rok do jej babci. Dziewczynka jest bardzo niezadowolona, buntuje się, notorycznie kłamie, co przysparza jej coraz większych problemów. Hania zdaje sobie sprawę z tego, że pogrąża się coraz bardziej, ciąży jej to bardzo, ale nie potrafi wyjść z sieci kłamstw i irracjonalnych zachowań. Nieumiejętność "odwrócenia" trudnej sytuacji, wyznania prawdy i przyznania się do błędu sprawia, iż dziewczynka będzie musiała zmierzyć się ze srogimi konsekwencjami swoich czynów (a właściwie słów). 

   Tarapaty w jakie wpadła bohaterka z dnia na dzień są coraz większe i trudniejsze do rozwiązania, ale wcale się nie dziwię, że do tego doszło. Hania po prostu radzi sobie z problemami, nową sytuacją w jedyny (w jej odczuciu) możliwy sposób. Tak naprawdę to "zasługa" dorosłych, którzy zajęci nowym dzieckiem zapomnieli o jej potrzebach i emocjach. Dziewczynce świat się zawalił, czuła się niekochana, niedoceniana i niepotrzebna. Gdy próbowała wyznać co czuje to zaraz nazywano ją egoistką, nikt nie liczył się z jej zdaniem i tym co czuje. W oczach dorosłych była niewrażliwa, niesprawiedliwa, samolubna i zwyczajnie niegrzeczna. Bardzo to przykre.

  Poraziło mnie podejście dorosłych (rodziców i babci) w stosunku do Hani. Nawet widząc, że coś jest nie tak, że dziewczynka zamknęła się w sobie, zachowuje się inaczej, nie jest sobą i prawie cały czas ma zły nastrój to i tak nie reagują. Nawet nie próbują dociekać przyczyn złego zachowania, tylko strofują i negatywnie oceniają dziewczynkę. W pewnym momencie babcia patrzy na wnuczkę nieco przychylniejszym okiem, ale i tak ciągle brak było dialogu, który wiele spraw by wyjaśnił i naprawił.

   W dzisiejszych czasach bardzo dużo mówi się o emocjach starszego rodzeństwa w związku z narodzinami nowego dziecka i jest to temat często poruszany w mediach. Nie wyobrażam sobie, by rodzice mogli tak lekceważyć poprzednie dziecko, ale może się mylę? Może cud narodzin i szczęście jest dla rodziców tak silne, że zapominają o starszych dzieciach? Może wydaje im się, że jedna rozmowa wystarczy? Miejmy nadzieję, że takie przypadki nie są powszechne, a jeśli już się zdarzają to problem w porę jest rozwiązywany. Chciałabym żeby to było prawdą.

   Książkę polecam głównie... rodzicom, a dopiero potem dzieciom. I jedni, i drudzy mogą wynieść korzyści z lektury, zwłaszcza gdy w ich domu ma się niebawem pojawić dziecko. Jest też motyw powolnego akceptowania dziecka (na przykładzie Marcina) to głównie motyw dla dzieci - prędzej czy później znajdą nić porozumienia z nowym rodzeństwem.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko (narodziny)
- Pod hasłem (po trzykroć - Maria)
Gra w kolory (zielony)
- 52 książki w 2015

czwartek, 28 maja 2015

Mirosława Kępka, Rozmowy

Autor: Mirosława Kępka
Tytuł: Rozmowy
Seria: Ważne sprawy
Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1982
Ilość stron: 36

    Dzisiaj wiedząc, że mam tylko chwilę na książkę wybrałam tę cieniutką książeczkę - niemały wpływ na jej wybór miał kolor okładki - różowy, pasujący do mojego wyzwania Gra w kolory. Macie tak czasem, że dosłownie odczuwacie głód liter? Nie macie czasu, a i tak musicie przeczytać choć kilka zdań, bo inaczej nie skupicie się na niczym innym? Ja właśnie coś takiego odczułam dzisiaj i sięgnęłam po tę (jak myślałam) łatwą i przyjemną lekturę.

    "Rozmowy" wcale nie są takie przyjemne jak mi się wcześniej wydawało. Kontakt z dorastającym dzieckiem nie zawsze jest łatwy i tak też jest w rodzinie Elżbiety. Szesnastolatka od jakieś czasu ma coraz gorsze relacje z matką. Nie potrafią już rozmawiać o wszystkim tak serdecznie i beztrosko jak kiedyś, zwłaszcza teraz, gdy dziewczyna ma duże kłopoty z fizyką. Brak porozumienia sprawia, że kobiety oddalają się od siebie coraz bardziej. Matka ma żal do córki, że nie dba o szkołę, nie ma konkretnych zainteresowań, nie myśli przyszłościowo, a jednocześnie o całą tę sytuację obwinia siebie i nie potrafi sobie z tym poradzić. Natomiast kiedy Elżbieta wreszcie odnajduje jakiś cel sytuacja wcale się nie polepsza. Matka coraz bardziej obojętnieje, ale równocześnie jest o córkę zazdrosna.

    Opowiadanie prowadzone jest dwutorową narracją - z punktu widzenia matki i córki. Czytelnik potrafi wczuć się w rolę obu postaci i zrozumieć ich myśli. Relacja między nimi jest bardzo trudna i choć zależy im na zmianie stosunków to nie bardzo wiedzą jak to zrobić. Matka dręczy się tym coraz bardziej, wpada w depresję. Czuje się niepotrzebna, nieudolna. Zbędna. Właściwie odpuszcza... Jednak instynkt matczyny jest wszechmocny i w ciężkich sytuacjach odzywa się w matkach dusza wojownika i obrońcy. 

    Ta niepozorna książeczka jest bardzo mądra i wzruszająca. Cieszę się, że ją poznałam. Niektóre sytuacje i rozmowy w niej przedstawione spokojnie mogłabym przypisać sobie. Całe szczęście nie mam depresyjnej natury i w każdej sytuacji widzę nadzieję i szansę na poprawę. Mam nadzieję jednak, że moja dorastająca córka (tzn. córka męża, moja pasierbica) nigdy aż tak się ode mnie nie oddali i przetrwamy jakoś ten trudny okres dojrzewania. Opowiadanie uświadamia czytelnikowi, że każdy członek rodziny jednakowo powinien dbać o budowanie zdrowych, opartych na miłości relacji. Czasem powinno się nico odpuścić, zagryźć zęby i przeczekać. Nie warto się unosić, obrażać czy dąsać, niektórych konfliktów po prostu nie da się naprawić, dlatego trzeba robić wszystko by nigdy nie dopuścić do tak złej atmosfery.

    Książka jest moją równolatką, ale poruszane w niej sprawy są jak najbardziej aktualne. Polecam dorastającym nastolatkom (gimnazjalistkom) oraz ich rodzicom.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko
- Polacy nie gęsi
- 52 książki w 2015
- Gra w kolory (różowy)

wtorek, 26 maja 2015

John Green, Gwiazd naszych wina

Autor: John Green
Tytuł: Gwiazd naszych wina
Wydawnictwo: Bukowy Las
Miejsce i rok wydania: Wrocław 2013
Ilość stron: 312
Uwagi: dla nastolatków

   Jakiś czas temu zaintrygowała mnie bardzo negatywna opinia o tej książce napisana przez weisse_taube. Wcześniej czytałam wiele pochlebnych ocen, więc gdy nadarzyła się okazja kupiłam książkę w przystępnej cenie w Biedronce. Jednak to wyżej wspomniana recenzja sprawiła, że sama chciałam się przekonać jaka ta książka jest naprawdę. W wyzwaniu Sylwuch - Grunt to okładka w maju należy przeczytać książkę z filmową okładką i ten tytuł wpasował mi się idealnie :)

  Pierwsze kilka kartek nie przypadły mi do gustu. Szczególnie drażniły mnie dialogi (zwłaszcza te na grupie wsparcia i pierwsza rozmowa Hazel z Augustusem). Miałam wrażenie, że te rozmowy są wyrwane z kontekstu, jakiejś dłuższej rozmowy. Hazel jako osoba "skłócona" ze światem, najchętniej zaszywająca się w zaciszu własnego domu podejrzanie szybko zgadza się na odwiedziny u Augustusa. Jakieś to wszystko było dla mnie dziwne... Książkę przeczytałam na początku miesiąca, więc pewnie pominę kilka szczegółów, na które wcześniej zwróciłam uwagę. Mimo wszystko, choć nadal czułam, że brakuje części tekstu to historia tych dwojga śmiertelnie chorych nastolatków zaczęła mnie wciągać. Choć niektóre z ich zachowań wydawały mi się infantylne to podobała mi się więź, która się między nimi zawiązuje i zacieśnia. Mam wrażenie, że chorzy bardziej doceniają to co mają i z pokorą przynoszą to co przynosi im życie. Wcześniej wiedziałam jak ta historia się skończy, bo ktoś opisał zakończenie na swoim blogu...
   Nawet jeśli elementy tej historii są mocno naciągane to jednak miłość Hazel i Augustusa wydaje mi się być czysta, szczera i wyjątkowa. Choć są oni bardzo młodzi, to ich uczucie jest bardzo silne i głębokie. Cieszę się, że mimo początkowego zniechęcenia postanowiłam książkę przeczytać do końca. Należy też pamiętać, że to książka dla młodzieży, a nastolatki w literaturze szukają czegoś innego niż dorośli, i dla nich jest to książka jak najbardziej godna polecenia.



  Od razu po lekturze książki postanowiłam obejrzeć film. Mimo, że czytałam wydanie z filmową okładką to bohaterów wyobrażałam sobie inaczej (aż dotarłam do wkładki z kadrami z filmu, na których zdjęcia twarzy bohaterów były wyraźniejsze) i to moje wyobrażenie bardziej mi pasowało. Ciekawe jest to, że historię Hazel i Augustusa znałam "na świeżo", a mimo to film wzruszył mnie bardziej. Niestety zabrakło mi w nim jednej z ważniejszych scen, kiedy Hazel po obejrzeniu na Facebooku zdjęć byłej dziewczyny Augustusa czuje się jak granat (o czym mówi rodzicom), wie, że niedługo wybuchnie i nie chce narażać bliskich na zranienie. W filmie mówi o tym Augustusowi, ale nie jest pokazane w jaki sposób doszła do takiego wniosku. Zakończenie natomiast bardziej podobało mi się w filmie niż w książce, więc się równoważy :)

  Podsumowując książkę oceniam na plus z zastrzeżeniem, że bardziej zadowoli ona młodzież niż osoby dorosłe. Mimo dziwnych dialogów i niektórych dziecinnych sytuacji to książka zawiera ważny przekaz, który do mnie trafia. Książkę czyta się bardzo szybko.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko (śmierć)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,5 cm)
- 52 książki w 2015
- Grunt to okładka
- Okładkowe love
- Czytelnicze marzenia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: