Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 sierpnia 2021

Magdalena Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy

 

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Jeszcze się kiedyś spotkamy
Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2019
Ilość stron: 517

"Szkoda czasu na żałowanie tego, co się straciło, czy tego, czego się nie zrobiło (...) Każdy dzień przynosi ci nowe, zupełnie nowe dwadzieścia cztery godziny. I tylko od ciebie zależy, czym te godziny wypełnisz. "*

Fabuła powieści toczy się dwutorowo. Poznajemy szóstkę młodych przyjaciół w przededniu wybuchu II wojny światowej. Jeszcze beztroscy, z planami i marzeniami, choć z lekką troską i strachem wierzą w dobrą przyszłość, Śledzimy ich dalsze losy podczas wojennej zawieruchy. Obserwujemy trudne wybory, niepewne decyzje i uczucia, które nie zawsze idą w parze z rozsądkiem. Dla tych młodych ludzi to bardzo trudny czas, ale mimo ogromnych trudności ciągle mają nadzieję, że wojna szybko się skończy i wszystko wróci do normalności. Wojenne czasy przeplatają się w książce z teraźniejszością, w której poznajemy wnuczkę Adeli, jednej z dziewcząt z paczki przyjaciół. Justyna pragnie poznać historię babci, zrozumieć kim była. Czytając stare listy odkrywa, że wcale się tak bardzo nie różnią, a ich życiowe wybory są zaskakująco podobne. Jaką lekcję wyciągnie Justyna z tego doświadczenia?

To tak piękna i przejmująca historia, że aż żal, że musiała się skończyć. Bardzo się zżyłam z przyjaciółmi, którzy zaprzyjaźnili się z sobą nie patrząc na status społeczny, pochodzenie czy religię. W czasie wojny te czynniki były bardzo istotne i utrzymać tę przyjaźń było bardzo trudno. Nikt nie wiedział komu można ufać i czy serdeczne gesty, nie są aby przykrywką do zdradliwych czynów. 

Nie jestem w stanie wyrazić jak wielkie wrażenie wywarła na mnie ta książka. Genialnie zbudowane postaci, autentyczność tragedii wojennej mieszkańców Grudziądza i cały ogrom emocji i moralnych dylematów, a wszystko to opowiedziane najpiękniej jak się da!

Wyjątkowa opowieść o oddaniu, miłości, przyjaźni w trudnych czasach wojennych oraz wpływie losów przodków na nasze życie.  Dla mnie to najlepsza książka Magdaleny Witkiewicz.

* Magdalena Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy, Wydawnictwo Filia 2019, s. 488


wtorek, 21 lipca 2020

Magdalena Kordel, Uroczysko

Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Uroczysko
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 378

     Wakacyjny czas najlepiej spędzić w jakimś ładnym i przyjemnym miejscu. Pandemia nadal trwa i dla własnego bezpieczeństwa zrezygnowaliśmy z wyjazdu, dlatego postanowiłam wakacje spędzić w bardzo dobrze znanym mi, uroczym miejscu! Malownicze - bo to o nim mowa, to wioska, w której toczy się akcja "Uroczyska" Magdaleny Kordel.


     Świat Majki niespodziewanie wali się. Nie dość, że odchodzi od niej mąż, to jeszcze przez bezmyślność Igora Maja traci dach nad głową. To zbyt wiele jak dla niej. By pozbierać myśli (czy może upić się do nieprzytomności) Majka wybiera się na dwa tygodnie gdzieś na koniec świata, by w samotności najpierw poużalać się nad sobą, by następnie zastanowić się co dalej. Bohaterka szybko przekonuje się, że życie jest pełne niespodzianek, na szczęście nie zawsze tych złych. Jak wiadomo koniec jednego zawsze daje początek czemuś innemu, czemuś nowemu - nie zawsze zrozumiałemu, ale.... wartemu ryzyka. Jeśli nie spróbujemy to nie przekonamy się czy nowe rozwiązania są dla nas dobre czy złe.

    Początkowo trudno mi było odnaleźć się w treści, bo nawet gdy Majka przeniosła się do Malowniczego to nie "widziałam" żadnych znajomych twarzy. Strasznie brakowało mi Leontyny i Madeleine. Jednak gdy w nowym domu Majki pojawiła się Anielka  i od tego momentu drzwi domu właściwie już się nie zamykały to poczułam ten sam, dobrze znany mi klimat. Zachwyca mnie to jak autorka pokazuje relacje międzyludzkie - przyjaźń, miłość, relacje rodzicielskie. Być może i są one wyidealizowane, wymuskane, wypieszczone i wygładzone, ale czy tego nie szukamy? Przecież każdy z nas chce się czuć dobrze wśród innych, chce być ważny, kochany i czuć się bezpiecznie. Świadomość tego, że możemy polegać na innych jest niezwykle ważna i potrzebna dla równowagi. Świetnie bawiłam się czytając o Wielkiej Improwizacji, Pink proteście, obserwując mężczyzn zabiegających o względy kobiet, rozczulałam się poznając trudy macierzyństwa związanymi z wychowywaniem nastolatki [pokazanie zmienności nastrojów nastolatki idealnie w punkt!]. Najstraszniejsze jest to, że nie mam w domu "Sezonu na cuda"!

    Wspaniała książka, niezwykle przyjemnie spędzony czas...

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

sobota, 29 lutego 2020

Schmitt Eric-Emmanuel, Małżeństwo we troje

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Małżeństwo we troje
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 279 (ze słowem od autora 313)

    Miłość niejedno ma imię... - często słyszymy te słowa, ale czy zastanawiamy się nad ich istotą? Czy rozmyślamy nad wymiarami miłości, ich wagą i znaczeniem w naszym życiu?


    Eric-Emmanuel Schmitt, doskonały obserwator życia potrafi dostrzec i docenić wszystkie jej oblicza. Miłość nie zawsze jest lekka, łatwa i urocza, często bywa trudna, ciężka, niezrozumiała czy ukryta. Nie zawsze wiążemy ją z przyjemnością i wszechogarniającym szczęściem. 

        Czy jednak ukryte uczucie jest mniej ważne od tego społecznie akceptowalnego, z którym "możemy" się obnosić? Czy miłość, oddanie i przywiązanie do psa może być mniej ważne od uczucia, którym obdarowujemy drugą osobę? Czy miłość do kogoś kto już nie żyje musi tracić na ważności?

    Autor w swych opowiadaniach przedstawia nam różne historie, pisząc o nich z takim samym szacunkiem, zaangażowaniem i potrzebą przedstawienia pełnego obrazu uczuć, by uświadomić nam jak wielką siłę ma miłość. Lektura zmusza do przemyśleń, do zastanowienia się nad własnym życiem, być może nawet na porównaniu naszej sytuacji z losami bohaterów.

    Trudno wskazać najciekawsze opowiadanie, bo każde traktuje o rzeczach ważnych. Tak jak nie można porównać na szali wagi miłości do ukochanego z miłością do dziecka, tak nie można wskazać, którzy bohaterowie przeżywali bardziej. 

     Ilu czytelników, tyle różnych przemyśleń, wniosków, lekcji. Jednak jestem przekonana, że na każdym z nas, książka wywarła mocne wrażenie i otworzyła oczy na wiele aspektów życia. Bardzo się cieszę, że ją przeczytałam i polecam Wam gorąco.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem - Mistrz ortografii (Ż piszemy po l, ł, r, n)
- Łów słów - Małżeństwo WE Troje (WET - wet za wet)

piątek, 17 stycznia 2020

Agnieszka Zakrzewska, Do jutra w Amsterdamie

Autor: Agnieszka Zakrzewska
Tytuł: Do jutra w Amsterdamie
Wydawnictwo: Edipresse
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 399

    Pierwsza książka tego roku bardzo miło mnie zaskoczyła i cieszę się, że to właśnie tę wybrałam. W książce poznajemy Agnieszkę i historię jej niespodziewanego pobytu w Holandii (od 1 stycznia 2020 Holandia zmieniła nazwę na Niderlandy).


 
     Ciekawie opowiedziana historia dziewczyny "na obczyźnie". Agnieszka przypadkowo trafia do Holandii, gdzie rozpoczyna zupełnie nowe życie. Czeka ją wiele zmian, a do tego od razu rzucona jest na głęboką wodę. Zupełnie inne realia życia niż w Polsce, a ona musi zacząć zarabiać, umieć się dogadać i nauczyć funkcjonować w nowym kraju. Wrodzony optymizm znacznie jej w tym pomaga, szybko nawiązuje nowe przyjaźnie i odnajduje się w nowym świecie. Bywa różnie, bo napotyka na swej drodze pewne przeciwności: zrzędliwą pracodawczynię, rasistowskiego chuligana, który nie chce odpuścić gdy staje w obronie przyjaciela... Ale jest też druga strona medalu - pojawiają się nowe, ciekawe znajomości, a także rodzą cieplejsze uczucia. Agnieszka jest tu naprawdę szczęśliwa!

      Autorka w bardzo obrazowy sposób przedstawiła poczynania Agnieszki w kraju tulipanów, a do tego wzbogaciła swoją opowieść o całe mnóstwo informacji dotyczących historii regionu, tradycji i kultury holenderskiej. Aż ma się ochotę wziąć książkę do ręki i razem z nią (zamiast przewodnika) odkrywać uroki tego niezwykłego kraju (a w szczególności Amsterdamu i okolic). Sposób, w jaki został opisany Haarlem, sprawia, że mamy wrażenie iż to najpiękniejszy fragment Holandii (jeśli nie całej Europy). Pięknie przedstawione wątki poboczne, relacje międzyludzkie, a także zasady funkcjonowania w Holandii. Bardzo dobrze się to czyta :) Już zerkam okiem na drugą część :)

      Przeczytałam książkę z ogromną przyjemnością, polecam jako lekką lekturę, traktującą o rzeczach ważnych w codziennym życiu.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem - POL SKA
- Łów słów - Do juTRA W Amsterdamie (TRAWA)

niedziela, 17 lutego 2019

Natalia Sońska, Zakochaj się Julio

Autor: Natalia Sońska
Tytuł: Zakochaj się Julio
Seria: Z książką jej do twarzy
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 301

     Od dawna wierzę, że dobro okazane innym do nas wraca, ale na co dzień jestem dobra i uczciwa nie dlatego, żeby mieć pewność, że to do mnie wróci, a dlatego żeby umieć spojrzeć w oczy w swoje odbicie lustrzane i żeby każdej nocy móc spać z czystym sumieniem.


      Młoda matematyczka jednego z krakowskich liceów w ferie przed maturą wybiera się wraz ze swoimi uczniami na wypoczynek w góry. Tam przypadkowo wpada na stoku na pewnego mężczyznę, jak się szybko okaże nie będzie to ich jedyne spotkanie. Julia coraz częściej przywołuje mężczyznę w myślach. Po rozmowie, którą przeprowadzili wspólnie przy ognisku, wie, że chciałaby tego człowieka poznać bliżej, ale czy to w ogóle możliwe?

      Opis fabuły tylko z pozoru przypomina ckliwe love story. Historia Julii i Jakuba jest dużo głębsza, niezwykle piękna, poruszająca i ciekawa, a do tego opowiedziana w cudowny sposób. Czytelnik od pierwszych chwil kibicuje tym dwojga, mimo napotykanych przez nich po drodze przeciwności losu. Książka jest mi wyjątkowo bliska po pierwsze dlatego, że sama jestem nauczycielką i potrafię zrozumieć decyzje Julki, a po drugie, sama związałam się z "zajętym" mężczyzną (i całe szczęście, bo jesteśmy ze sobą już 16 lat). Doskonale wiem jaką katorgą były dylematy bohaterki, dokładnie wiem co wtedy czuła i przez to przeżywałam jej historię całą sobą.  

    Autorka nie tylko zaserwowała nam wspaniałą opowieść miłosną, potrafiła też bezbłędnie oddać klimat zimowego Zakopanego, zbudowała ciekawe postaci (nie tylko głównych bohaterów), trafnie przedstawiła środowisko nauczycielskie, zgrabnie połączyła losy bohaterów z postaciami z poprzedniej książki ("Obudź się Kopciuszku") i zapewniła niezapomniane emocje. Dawno nie czytałam tak przyjemnej książki.

    Piękna, wzruszająca, niezwykła, ciepła opowieść, po lekturze której trudno rozstać się z jej bohaterami.

Książka przeczytana w ramach prywatnego wyzwania czytelniczego:
Cztery Pory Roku - zima

oraz
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu 2,3 cm (4,8 cm z 158 cm)
- Pod hasłem - S
- Trójka e-pik (walentynkowe motywy)

czwartek, 5 kwietnia 2018

Krystyna Mirek, Światło o Poranku

Autor: Krystyna Mirek
Tytuł: Światło o Poranku
Seria: Willa pod Kasztanem, t.2

Wydawnictwo: Edipresse

Rok wydania: 2018
Ilość stron: 351


    Los lubi płatać nam figla. Czasem wydaje nam się, że wszystko mamy pod kontrolą i nagle następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością. Natomiast kiedy wydaje nam się, że wszystko stracone i przepadła nasza szansa, to nagle, zupełnie niespodziewanie następuje zwrot sytuacji o 180 stopni. Taki nasuwa mi się w związku z tym paradoks... jedno jest pewne - w życiu nigdy nie możemy być niczego tak naprawdę pewni :)


    Po nieudanej wigilii następują duże zmiany w życiu wszystkich bohaterów. I choć to Magda miała grać tu pierwsze skrzypce to dostajemy tu też bardzo rozbudowane wątki Antka, Blanki, Mariusza i Doroty. Bliżej poznajemy też Luizę i Patrycję. Podobnie jak w pierwszej części najbardziej frapowało mnie małżeństwo Mirskich. W tej części losy bohaterów skomplikowały się jeszcze bardziej i więcej było niewiadomych, tylko postać Kaliny pozostała niezmienna - prawdziwa oaza spokoju, bezpieczeństwa i miłości.

    Sięgając po drugą część cyklu Willa pod Kasztanem chciałam dowiedzieć się jak rozwinęły się relacje bohaterów i jak zakończyły rozwinięte wątki. Zamysł autorki był ciekawy, ale niestety sposób pisania strasznie rozwlekły. Tutaj dochodzi jeszcze powielanie wielu treści ujętych w części pierwszej, na wypadek, gdyby czytelnik jej nie znał. Niestety do tego dochodzą jeszcze długie i nudne przemyślenia bohaterów. Gdyby wspomniano o nich raz przy każdej z postaci to ok, ale ja ciągle czytałam parafrazy tego co było kilka akapitów wcześniej. No szkoda, bo przez to, że odnosiłam wrażenie jakbym ciągle czytała to samo, nie mogłam w pełni skupić się na tym co ważne, a przecież wiele się działo. Powrót Blanki do Warszawy i jej konfrontacja z matką; nowe zasady w domu i życiu Mirskich; nieoczekiwany wybuch Magdy i jego konsekwencje; klęska Luizy czy nowa droga życiowa Konstantego to świetne, przemyślane wątki i chciało się wiedzieć co dalej.

     Podsumowując, tematyka książki ciekawa, wątki rozbudowane lepiej niż w pierwszej części, autorka pokazała, że ma sporo pomysłów i rozwiązań. Czytelnik miał okazję lepiej poznać bohaterów, ich myśli, wnioski, plany, a także fragmenty przeszłości. Niestety wykonanie mnie nie do końca satysfakcjonuje. Oczywiście książkę warto przeczytać choćby po to, żeby przekonać się jak potoczyły się losy Łaniewskich, Mirskich i  Milewskich.

Książkę przeczytałam za pośrednictwem Wydawnictwa Edipresse

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (wiosna)
- Grunt to okładka (wiosna)
- Pod hasłem (Słowo w słowie: świat, tło, por)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 2,6 cm (23,1 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (10)

piątek, 7 lipca 2017

Astrid Desbordes, Miłość

Autor: Astrid Desbordes
Ilustrator: Pauline Martin
Tłumaczenie: Paweł Łapiński
Tytuł: Miłość
Wydawnictwo: Entliczek
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 44
Wiek adresatów: od 3 lat

     Jak rozmawiać z młodszym dzieckiem o miłości? Jak wytłumaczyć mu czym jest miłość w taki sposób, by naprawdę zrozumiało? Najlepszą pomocą dla każdego rodzica będzie książeczka "Miłość" autorstwa Astrid Desbordes.


    Niezwykle sugestywna, trafna, wyważona i odpowiednia dla maluchów książeczka, która w sposób bardzo prosty dokładnie wyjaśnia na czym polega miłość rodzica do dziecka. To jedna z najpiękniejszych pozycji jaką kiedykolwiek widziałam i przeczytałam. Każda strona zawiera tylko jedno zdanie, które bardzo jasno tłumaczy dziecku czym jest miłość. Na dwóch sąsiadujących ze sobą stronach znajdują się stwierdzenia na zasadzie przeciwwagi. W ten sposób dziecko wie, że zawsze jest kochane - gdy jest grzeczne i niegrzeczne, gdy śpi i szaleje, gdy jest czyste i brudne itd. Stwierdzenia opatrzone bardzo wymownymi ilustracjami są trafione w punkt. Nie wyobrażam sobie jak inaczej można by tak dokładnie wyjaśnić dziecku czym jest miłość. Książeczka jest genialna!



    Bardzo prosta w formie i niezwykle trafna pozycja. Czytając te kilka zdań bardzo się wzruszyłam. Jestem pewna, że nie jedna matka nie raz zastanawiała się, czy dziecko nie czuje się odrzucone, niekochane, gdy ta się denerwuje, jest zmęczona, rozczarowana, czy się złości. Dzięki tej niewielkiej książeczce każde dziecko zrozumie, jak to z tą miłością jest, od razu poczuje się kochane, bezpieczne i szczęśliwe.



    To książeczka obowiązkowa w każdym domu z małym dzieckiem! Dla mnie byłaby ważniejsza niż pierwszy elementarz czy encyklopedia obrazkowa. Żeby dziecko mogło prawidłowo się rozwijać na różnych polach, musi czuć się pewnie i stabilnie w rodzinie. "Miłość" pozwoli mu zrozumieć, że bez względu na to co robi, co mówi i co się z nim dzieje zawsze będziemy je kochać, nawet jeśli w danej chwili tego "nie widzi" czy nie czuje. CUDOWNA!

piątek, 30 czerwca 2017

Joanna Stovrag, Chwila na miłość

Autor: Joanna Stovrag
Tytuł: Chwila na miłość
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 351

    Miłość zwykle kojarzy nam się z czymś pięknym, czystym, radosnym, wyjątkowym i szalonym. Uczucie ogarnia nas od palców stóp po czubek głowy, wydaje nam się, że jesteśmy lżejsi, ładniejsi, młodsi. Z czasem oczywiście się to zmienia. Miłość dojrzewa, nabiera głębi, jest wielobarwna i wielowymiarowa. Niestety nie zawsze życie pozwala na taką kolej rzeczy. Bywa, że zanim miłość się tak naprawdę rozwinie, pozwoli dobrze poznać partnerom, kiedy nie jesteśmy jeszcze do końca pewni, czy to uczucie jest prawdziwe, przewrotne życie poddaje nas najtrudniejszej próbie. Czy w takich warunkach miłość może przetrwać, skoro tak naprawdę nie zaczęła się na dobre?


    „Chwila na miłość” jest dowodem na to, że to wszystko jest możliwe. Joanna i Sejo poznają się w pięknym Sarajewie, w czasie kiedy kobieta przebywa tam na studiach. Uczucie rodzące się między tymi dwojga jest nieśmiałe, delikatne, rozwija się bardzo powoli. Para rozstaje się „na chwilę” gdy dziewczyna wraca do kraju. Sejo ma dojechać do niej za kilka tygodni, i para ma spędzić razem wakacje. Niestety rzeczywistość bywa okrutna i za nic ma sobie plany i uczucia niewinnych ludzi. W Bośni wybucha wojna domowa, nastają bardzo trudne dni, tygodnie przeradzające się w kolejne miesiące i lata. Wojna jest trudna, niezrozumiała, niesprawiedliwa, bezsensowna. Jugosławia, miejsce, które kiedyś łączyło ludzi różnego wyznania, kultury i tradycji nagle się rozpada. Podział następuje nie tylko na terytorium kraju, ale też wśród ludzi, którzy jeszcze niedawno żyli razem, a teraz jeden na drugiego donosi, najbliżsi sąsiedzi stają się najgorszymi wrogami. To niewyobrażalna tragedia. Jak w tym czasie wojennej zawieruchy miała przetrwać budząca się miłość? – taka nieugruntowana, niezakorzeniona, niedopowiedzona i nieoczywista. Dla Sejo miłość do Joanny była tarczą ochronną, czymś co pozwoliło mu przetrwać, coś co motywowało do dalszego działania, dbania o własne bezpieczeństwo. Było jak oaza bezpieczeństwa i wcale mnie to nie dziwi, bo w tak trudnych chwilach, żeby nie zwariować trzeba mieć jakiś konkretny cel. On chciał spotkać ukochaną, założyć z nią rodzinę i cieszyć się każdym dniem razem. Natomiast Joanna na początku chyba nie była nawet świadoma do końca tego co się dzieje. Wiele par na tym etapie pewnie by się rozstało. Zbyt wiele barier, piętrzących się trudności, strachu, niepewności i niewiadomej dotyczącej przyszłości. Podziwiam tę parę za wytrwałość, wierność, szczerość. O ile dla Saja, Joanna i uczucie do niej było tym co trzyma go przy życiu to dla Joanny uczucie to było bardziej trudne, wymagające i trudne. Ona była bezpieczna. Musiała zorganizować sobie życie sama – nowe miasto, nowa praca. W zasadzie to mogła sobie pomyśleć, że wszystko zacznie od nowa, bo przecież nikomu niczego nie obiecywała. A jednak wytrwała! I to jak! To dzięki jej oddaniu, determinacji, odwadze i poświęceniu ta miłość przetrwała.

     Książka jest świadectwem bardzo trudnej, ale i niezwykle trwałej miłości. Trudno uwierzyć, że para ludzi może aż tyle przeżyć i zrezygnować ze swojego uczucia. Najsmutniejsze jest to, że nie jest to wcale fikcja literacka, a prawdziwa historia autorki książki i jej męża. To nie tylko zapis tej pięknej, nierozerwalnej miłości, która narodziła się w Sarajewie. To także tragiczne historie innych jej mieszkańców, których miała okazję poznać Joanna, a których wojna również doświadczyła okrutnie. Ich tragizm i prawdziwość poruszają w czytelniku wiele emocji, nie sposób przejść obojętnie obok tych wszystkich istnień.


   Trudna książka, ale bardzo potrzebna. Powinni ją przeczytać wszyscy politycy, zanim zdecydują się na nieodwracalny w konsekwencjach krok. Ta historia tak naprawdę mogła wydarzyć się każdemu, tylko czy inni wytrwaliby w swoich przekonaniach mimo tylu utrudnień i przeciwieństw? Książka jest bardzo wzruszająca, w trakcie lektury czytelnik odczuwa całą masę emocji. Tych emocji brakowało mi jednak w słowach wypowiadanych przez autorkę. Swoją historię opisała bardziej jako zapis faktów – pamiętnik czy reportaż, ale czytając nie czułam jej emocji, tylko wczuwałam się w jej osobę i wyobrażałam jakie uczucia mogłyby mi towarzyszyć.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Łów słów - OŚĆ
- Gra w kolory - niebieski
- Pod hasłem - dla... mojego męża, któremu również w taki sposób mówię: kocham cię
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2,8 cm (58,7 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (27)

sobota, 16 lipca 2016

Nina Harrington, Lynne Graham, Amanda Browning, Zapach lawendy

Autorzy: Nina Harrington, Lynne Graham, Amanda Browning
Tytuł: Zapach lawendy
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania; 2016
Ilość stron: 416

    Rzadko podróżuję. Wynika to częściowo z ograniczeń finansowych, czasowych (niemożność zgrania urlopu z dniami wolnymi Dawida), innymi zobowiązaniami czy nawet niemożnością dogadania się na temat celu podróży. Ja jestem leniwa, więc wybrałabym bierny odpoczynek w jakimś ustronnym, urokliwym miejscu, najlepiej z dostępem do morza. Dawid postawiłby na zwiedzanie, najlepiej codziennie w innym miejscu. Zgadzamy się jedynie w kwestii górskich wędrówek, bo to lubimy oboje. Ja, choć kocham nasze polskie góry i naprawdę lubię wędrować, i podziwiać zapierające dech w piersiach widoki, to jednak chciałabym odpoczywać gdzieś na ciepłej, morskiej plaży lub na huśtawce czy leżaku w malowniczym ogrodzie, który jest uzupełnieniem olśniewającej rezydencji. Mogłabym wtedy korzystać ze słońca, popijać mrożoną herbatę i delektować się książkami. Póki co pozostaje mi tylko czytanie książek, których lektura "przenosi" mnie w te wszystkie urocze miejsca, w których życie niespiesznie płynie i... rodzi się miłość.

Nina Harrington "Słoneczne lato" - losy Elli, dziewczyny po przejściach, niespełnionej artystki, obecnie szczęśliwej matki łączą się  z pochłoniętym pracą, żyjącym w luksusie, singlem z wyboru - Sebastianem. Tych dwoje dzieli wszystko - pochodzenie, sposób na życie, miejsce zamieszkania, status społeczny, doświadczenia życiowe i plany, a jednak od pierwszej chwili coś ich do siebie ciągnie. Ella wreszcie zostawia za sobą przeszłość, odcina się od tego co było, by powalczyć o lepsze jutro. Seb natomiast musi zmierzyć sią z zagadką swego pochodzenia, która spadła na niego jak grom z jasnego nieba.
    Historia w zamierzeniu miała być przyjemna i pokrzepiająca. I taka jest. Jest także przewidywalna, co w przypadku takiej literatury nie powinno nikogo dziwić, jednak opisana jest w sposób bardzo subtelny, wyważony i ciekawy. W zasadzie żałuję, że wątek Elli i Sebastiana występuje w formie łączonej z dwiema innymi opowieściami, bo spokojnie mógłby być rozciągnięty i spisany w formie powieści. Poznawanie kolejnych kroków znajomości Elli i Sebastiana było dla mnie dużą przyjemnością, a smaczku tej historii z pewnością dodała tajemnica pochodzenia Sebastiana. Autorka przyłożyła się do tekstu nie szczędząc nam pięknych opisów i stworzyła odpowiedni klimat. Zadbała też o szczegóły, jak chociażby pisząc o dużej latarce Sebastiana, czy podarowanym przez niego medaliku ze św. Krzysztofem to wszystko miało tu swój sens. Podobało mi się. Podobało mi się bardzo.

Lynne Graham "Miodowy miesiąc w Prowansji" - ukrywany przed ukochanym sekret burzy czar nocy poślubnej nowożeńców. Między małżonkami nie ma zaufania, nie wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem, dlatego młodzi nie potrafią razem żyć. Czy mimo trudności odnajdą się? Czy potrafią sobie wszystko wyjaśnić i żyć w zgodzie? A może pewnych rzeczy nie da się wybaczyć?
   Opowieść o Billie i Aleksieju jest zupełnie niewiarygodna. On - mega przystojny, cholernie bogaty, obyty w świecie playboy. Ona - jego asystentka, bardzo przeciętna kobieta z urody i figury, skromna i powściągliwa. Szczęście innych ceni sobie bardziej niż własne. Billie by chronić Aleksieja, w którym kochała się od lat zataiła przed nim coś, co mogłoby odmienić jego życie, ale i ograniczyć jego swobodę. Jednak czy takie rzeczy naprawdę da się ukryć? Nie sądzę! Jest to dla mnie historia wyssana z palca, w którą nie byłabym w stanie uwierzyć. Oliwy do ognia dolewa tu postać Aleksieja, który jest cyniczny, zadufany w sobie, opryskliwy i wredny. Ładna buźka i pełen portfel to nie wszystko, nie przekonuje mnie też jego ciało Adonisa, nie wytrzymałabym z nim nawet pół minuty. Tej historii mówię NIE!

Amanda Browning "Na południu Francji" - Sofie bardzo kocha swojego męża, jest bardzo szczęśliwa. Niestety, komuś "życzliwemu" się to nie podoba i dostarcza Sofie kompromitujące jej męża zdjęcia. Poruszona i oszukana żona odchodzi bez słowa wyjaśnienia. Dopiero po 6 latach przypadkowo spotyka swojego męża. Gdy ten odkrywa jej sekret postanawia ją odzyskać, prosi o szansę (choć podstępem) i o to, by wyjechała z nim na urlop o okazałej rezydencji jego babci, na południu Francji.
    Sofie była najszczęśliwszą kobietą na świecie, a tak przynajmniej jej się wydawało. Niestety nie wszystkim się to podobało i ktoś postanowił to szczęście zdeptać. Kobieta postanowiła zbudować swoje życie na nowo. Sama przed sobą udawała, że jest dobrze, że jest szczęśliwa, ale jej obecne życie mocno odbiegało od szczęśliwych chwil u boku Lucasa. Wszystko ma szansę się zmienić w posiadłości babci Lucasa i coś się rzeczywiście zmienia... Ta historia też wydaje się niemożliwa, no bo niby kto podejmuje tak ważną decyzję nagle i nie odstępuje od niej mimo, że cierpi? Jak można nadal kłamać i nie ujawniać swoich pobudek? Przecież to tylko jeszcze bardziej komplikuje nam życie, niczego nie ujawnia. Mimo wszystko w tej historii bohaterowie są dużo bardziej sympatyczni, a cała opowieść wydaje się pełniejsza i ciekawsza.

   Przeczytałam trzy różne historie z miejscem akcji osadzonym we Francji (przynajmniej częściowo). Niestety za mało mi tej "Francji" - myślałam, że będzie jej więcej w tle. No niestety. W pierwszej historii uwzględniono bardziej klimat francuskiej prowincji niż "widoki", a w trzeciej ukształtowanie terenu... z klifami i serpentynami dróg. W drugiej w ogóle nie dopatrzyłam się obrazu Francji. 
   Te trzy opowieści były też na różnym poziomie. Pierwsza zdecydowanie najlepsza, mogę śmiało powiedzieć, że podobała mi się bardzo w obrębie swojego gatunku. Druga najsłabsza. Sama historia kiepska, nieprawdopodobna, wręcz śmieszna. Irytujący bohaterowie (zwłaszcza Aleksiej), sztuczne dialogi i mało rozbudowana fabuła (ciągle była mowa o tym samym). Trzecia historia ma potencjał. Na pewno jest lepiej opisana i bardziej dopracowana, jednak te 6 lat niedomówień wydają mi się mało realistyczne. Przecież każdy człowiek wie, ze na kłamstwie niczego nie zbuduje, a do porozumień można dojść tylko poznając prawdę.
  Nie wiem jak ocenić książkę jako całość, musicie sami zdecydować. Pamiętajcie też, że to romanse, podejrzewam, że wcześniej były wydane w formie typowych "harlequinów" (być może pod innymi tytułami) jako oddzielne książki. Mnie się zdecydowanie podobała pierwsza opowieść.


Książkę przeczytałam za pośrednictwem Wydawnictwa HarperCollins


Książeczkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Cztery pory roku - LATO (lawenda)
- Pod hasłem (Miesiąc miodowy w Prowansji; Na południu Francji)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 3 cm (50,7 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (39)

sobota, 17 października 2015

Magdalena Witkiewicz, Po prostu bądź

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Po prostu bądź
Wydawnictwo: Filia
Miejsce i data wydania: Poznań 2015
Ilość stron: 344

     Przepiękna opowieść o niesamowitej miłości. Wyjątkowej! Takiej... aż po grób! I o przyjaźni - lojalnej, wspierającej, wytrwałej, mogącej pokonać wszystkie trudności.


    Paulina wbrew woli rodziców postanowiła iść własną drogą. Zdeterminowana odważnie realizowała własny pomysł na siebie. Wybrała studia daleko od domu, architekturę w Gdańsku. Niestety wyjazd oznaczał, że od tej pory musiała być zdana tylko na siebie, ale udało się. Pola skrupulatnie dążyła do osiągnięcia zamierzonych celów. Wtedy na jej drodze pojawił się On. I choć nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, to i tak była niezwykła. Silna, mocna i najpiękniejsza jaką można sobie wymarzyć. Początki nie były łatwe, bo na drodze tych dwojga stała pewna przeszkoda, ale zakochani to przetrwali i później mogli się cieszyć sobą bez końca. Niestety... nikt nigdy nie wie kiedy ten koniec nadchodzi... 
    Tyle zmian, tyle uczuć, a potem wielka pustka. Jak dalej żyć, po co, dla kogo? Czy w ogóle warto co rano wstawać z łóżka, skoro nic już nie jest takie samo? W tak ciężkich chwilach dobrze mieć przyjaciela, który poda rękę, pogłaszcze, czasem zrobi śniadanie... po prostu zadba o nas. Przyjaciel nie robi wyrzutów, nie ocenia, nie moralizuje - tylko trwa, bez względu na wszystko.

    Nie wiem o czym bardziej jest ta książka: o miłości czy przyjaźni? Co w życiu jest ważniejsze? Czy te dwie rzeczy można oceniać w hierarchii większych wartości? Nie sądzę! Autorka pomimo różnych kolei życiowych Pauliny potrafiła w sposób bardzo szczegółowy opisać idealną miłość i prawdziwą przyjaźń. Ta książka jest jak balsam na duszę, choć nie brakuje w niej łez. Pokazuje światło gdy człowiek znajdzie się w otchłani mroku, krzepi i pobudza do życia, do intensywnego odczuwania i doceniania tego co mamy.

     Lekkie pióro i plastyczny język, niezmiennie charakteryzujący twórczość autorki, sprawia, że czujemy się jak uczestnicy opisywanych w książce wydarzeń. Dokładnie widzimy każdą z wymienianych postaci, uczestniczymy w życiu bohaterów, a nawet odczuwamy to samo. Mam tu na myśli nie tylko uczucia, ale płatki śniegu na twarzy czy pachnący szalik. Cudowna historia!

   Przy każdej kolejnej książce Magdaleny Witkiewicz mam wrażenie, że pisane są one specjalnie dla mnie! Magda pisze to, co ja chcę czytać, dostarcza mi maksymalnych emocji, zawsze zmusza do refleksji, bez względu na to jakich obszarów życia one dotyczą. Niestety książki Magdy mają jedną poważną wadę! Są za krótkie! 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań
- Grunt to okładka - bez twarzy
(tak naprawdę książkę przeczytałam jeszcze we wrześniu, 
ale wtedy była kategoria "coś optymistycznego" i też by pasowało)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,7 cm)
- 52 książki w 2015

wtorek, 21 lipca 2015

Wanda Majer - Pietraszak, Kwitnący krzew tamaryszku

Autor: Wanda Majer - Pietraszak
Tytuł: Kwitnący krzew tamaryszku
Wydawnictwo: Muza
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 559


    Życie potrafi zaskoczyć nas w najmniej oczekiwanym momencie. Uwielbia niespodzianki... ale nie zawsze te przyjemne. Stare porzekadło mówi "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" i oby zawsze się sprawdzało w przypadku takich nieoczekiwanych zmian. Myszce się sprawdziło...


    Myszka, niespełniona artystka, oddana swemu mężowi żona, nagle przestaje być dla niego ciekawa, atrakcyjna i zabawna. Z dnia na dzień zostaje sama, ot tak, po prostu. Duma nie pozwala jej przyjąć pomocy finansowej od męża, więc postanawia zacząć żyć na własną rękę w odziedziczonym po ciotce małym domku w Garbatce Średniej pod Warszawą. Nowy dom od razu staje się jej azylem, to tutaj z pomocą przyjaciółek i znalezionego w lesie psa próbuje na nowo ułożyć sobie życie.

    Początkowo trudno było mi zainteresować się książką, choć to dokładnie "mój klimat". Miałam wrażenie, że kolejne wątki są mi już znane z innych powieści czy... seriali. Zjazd absolwentów, cztery przyjaciółki, znaleziony w lesie pies, domek na wsi, zdrada, nowe życie, a nawet nietypowe spotkanie na cmentarzu - to wszystko już było - pomyślałam i z dużą obawą spojrzałam na pozostałych 400 stron, ale... nagle zmieniłam zdanie! Najpierw niezwykle przyjemnie mi było czytać o spotkaniu z Romanem Raduńskim, to chyba wtedy całą sobą przeniosłam się do Garbatki i stałam się naocznym świadkiem toczących się wydarzeń. Potem ubawiona wizytą Piotra do końca książki miałam dobry nastrój. Nawet gdy nie wszystko układało się tak jak być powinno to ja cieszyłam się, że mogę w tym uczestniczyć, że mogę być przy Myszce, Barbarze, a nawet Iwonie (mimo, że strasznie drażniły mnie jej utarczki z Basią). Od tej chwili dosłownie chłonęłam każdą kolejną stronę z żalem, że książka kiedyś się skończy. Lusia, choć jej postać także skojarzyła mi się z inną książką, skradła moje serce. Najbardziej jednak pokochałam Fredka, który mnie oczarował - swoją drogą nie sądziłam, że można tak dobrze "zobrazować" psa. Tak więc książka mnie porwała! Z jednej strony nie mogłam się od niej oderwać, z drugiej, wiedziałam, że muszę ją sobie dawkować, by jak najwięcej czasu spędzić w Garbatce.

       Jakże mylne było moje pierwsze wrażenie! To książka bardzo przemyślana, pełna i domknięta. Piękna. Cieszę się, że miałam okazję ją poznać.Garbatka na stałe zagości (obok Bujan, Malowniczego, Pogodnej i Pasymia) na mojej mapie "dobrych, bezpiecznych miejsc". Chciałabym kiedyś zamieszkać w jednej z takich miejscowości (choć nie wszystkie one istnieją naprawdę) i poczuć tę atmosferę, którą czuły bohaterki. Poznać tych wszystkich życzliwych, pomocnych ludzi, upajać się naturą, uprawiać ogródek, robić przetwory i piec ciasta. Marzy mi się taka ucieczka z miasta, odkrycie siebie na nowo, poznanie swoich możliwości w sytuacjach trudnych i możliwość spojrzenia w głąb siebie. Maria (Myszka) miała tą możliwość i to chyba właśnie dzięki temu odkryła swoją wartość, uwierzyła w siebie i zmieniła swoje życie. Stała się dojrzałą, pewną siebie, twardo stąpającą po ziemi kobietą, która wie czego chce i do czego dąży. Oczywiście dużą zasługę w tym jej wewnętrznym rozwoju miały niezawodne przyjaciółki, które stanęły na wysokości zadania, wspierały Myszkę jak mogły. Autorka pokazała czytelnikom najpiękniejszy wymiar przyjaźni, uczucie bezwarunkowe, szczere i prawdziwe. 

   Wspaniale oddana atmosfera miejsca, niezwykle barwni bohaterowie, tacy z "krwi i kości", pogmatwane losy, smutki i radości, codzienność - to wszystko złożone w całość tworzy piękną historię, którą warto poznać.

    Życzę wszystkim takiej głębokiej przyjaźni, dojrzałej miłości, obiektywnej samowiedzy i prawdziwego szczęścia na co dzień. Ja to szczęście mam, odnalazłam je już dawno i choć marzy mi się uroczy domek na wsi, z kawałkiem ziemi, hamakiem, książką i kubkiem herbaty to w pełni doceniam to co już mam, co osiągnęłam, tych, którzy mnie otaczają, to co robię i kim jestem. Jestem szczęśliwa!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka (Myszka przytulająca Fredka tzn. ich wizualizacja) 
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (3,8 cm)
- Gra w kolory (różowy)
- 52 książki w 2015

piątek, 10 lipca 2015

Magdalena Witkiewicz, Moralność pani Piontek

Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Moralność pani Piontek
Wydawnictwo: Filia
Miejsce i rok wydania: Poznań 2015
Ilość stron: za mało! 296

Wow! Jestem totalnie zszokowana, zaskoczona i... zachwycona! Genialna książka, a Magda Witkiewicz udowodniła, że jest pisarką wszechstronną i zaskakującą!


   Bałam się tej książki bardzo! Oczywiście chciałam ją poznać ze względu na to czyjego jest autorstwa, ale bałam się... Wydawało mi się, że autorka tak świetnych "życiowych" książek, w których zmaga się z różnymi ludzkimi problemami nie napisze porządnej komedii. Z góry przepraszam za to autorkę!

   Ginekolog, Augustyn Poniatowski w wieku 35 lat wreszcie postanawia się wyprowadzić. Dla jego matki, Gertrudy Poniatowskiej z domu Piontek to bardzo traumatyczna sytuacja i nie zamierza mu tego puścić płazem :) Kobieta nachodzi syna w jego nowym mieszkaniu, chcąc nadal mieć nad nim władzę (w jej oczach to zwykła troska i opieka). No cóż, każdy synek musi się kiedyś usamodzielnić, a Gusiowi przychodzi to nader łatwo. W życiu Poniatowskich i ich bliskich w krótkim czasie zachodzą znaczne zmiany. Oj działo się, działo....

    Nie sposób było się nie śmiać. Cała ta historia jest tak zabawna i komiczna, że można boki zrywać. Nie da się nie polubić bohaterów! Wszystkich! Każda postać w tej książce ma znaczenie i jest nam dokładnie przedstawiona. Magdalena Witkiewicz jest po prostu genialna! Z prozaicznej sytuacji, jaką jest wyprowadzka potomka na "swoje" (chociaż nie do końca swoje) potrafiła zrobić niewiarygodnie ciekawą opowieść. Tutaj tyle się działo, że trudno uwierzyć, że treść dotyczy tylko jednej rodziny. Lektura nie pozwala się nudzić, akcja goni akcję, świetnie opisane wątki tworzą nierozerwalną całość. Geniusz autorki, która przyzwyczaiła czytelników do refleksji, nie raz ocierających oczy od łez tutaj wszedł na kolejny poziom! 

   Podoba mi się to, że autorka nawet pisząc książkę lekką i śmieszną dopracowała ją w najmniejszym szczególe (choć znalazłam jeden błąd hehe - ale wyjątek potwierdza regułę, prawda?). Plastyczny, dowcipny język, wyraziści bohaterowie i wartka akcja składają się na sukces książki. Autorka poświęciła czas na stworzenie bohaterów z krwi i kości, także tych pobocznych. Czułam się tak jakbym ich wszystkich dobrze znała. W treść książki umiejętnie wplotła zasłyszane, zabawne historie, jak chociażby historię z pieskiem czy "zdjęcie butów". 

  Czy ktoś z Was, moich czytelników czytał może "Moralność..." oraz "Milaczka" i "Panny Roztropne"? Czy te dwie ostatnie książki napisane są w podobnym stylu? Też jest tak śmiesznie? Bardzo jestem ciekawa, bo zdecydowanie mam ochotę na więcej :)

   Chylę czoła Magdaleno!

Recenzja dodana automatycznie podczas mojej nieobecności.
Wracam jutro!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (2,4 cm)
- Pod hasłem (po trzykroć)
- 52 książki w 2015

niedziela, 8 marca 2015

Lorrie Moore, Kora

Autor: Lorrie Moore
Przełożyła: Urszula Gardner
Tytuł: Kora. Opowiadania
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza PWN
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 241

     Miłość, przyjaźń, samotność, małżeństwo, partnerstwo. Pojęcia z pozoru znane i powielane niemal w każdej książce. Mimo to autorka zbioru opowiadań "Kora" zamieszczając je w swoich tekstach zaciekawia, szokuje, zastanawia i zmusza do weryfikacji własnych poglądów.


    "Wysiadka" to opowiadanie traktujące o przejmującej, obezwładniającej samotności, a może strachu przed nią? To takie przykre, że tak bardzo boimy się samotności, że zadowalamy się półśrodkami, wmawiamy sobie, że będzie dobrze, choć różnice między nami a partnerem widać od pierwszego spotkania. Może jednak się mylę? Może autorka chce pokazać, że życie pełne jest kompromisów, ustępstw, przyzwoleń? Przecież my też nie jesteśmy doskonali - to dlaczego mamy szukać ideału w innych? Czy warto oczekiwać księcia z bajki czy księżniczki na ziarnku grochu? Przecież życie nie jest bajką, rządzi się twardymi prawami i nie rozpieszcza. Co robić? Gonić za mrzonkami, czy docenić to co mamy na wyciągnięcie ręki? Dylematy moralne pojawiają się tu niemal przy każdym czytanym zdaniu. Jak to jest z przyjaźnią? W rozmowach bardzo często szafujemy określeniami "mój przyjaciel, moja przyjaciółka", tylko czy naprawdę wiemy czym jest owa przyjaźń? "Krzak jałowca" prowokuje do rozważań w tym temacie. Warto pielęgnować przyjaźń, bardziej się w nią angażować, zanim będzie za późno... To zaledwie dwa opowiadania ze zbiorku, ale w każdym pozostałym odnajdziemy ważne życiowe kwestie, uczucia, wartości, dylematy.

    W każdym tekście pojawiają się inne postaci. Kobiety i mężczyźni w różnym wieku. Autorka, choć odsłania przed nami tylko fragment ich życia, to świetnie poradziła sobie z przedstawieniem ich osobowości. Sprawiła, że są ciekawi, intrygujący, czasem denerwujący, a nawet żałośni. Ważne, że nie są tacy sami, płascy i szarzy. Poznajemy ich wady, słabości, ale przede wszystkim głęboko skrywane potrzeby. Każda z postaci wzbudza inne emocje i zmusza do przeanalizowania własnego życia. 

   Cały zbiór jest pełen pytań, niedopowiedzeń. Jestem przekonana, że każdy czytelnik zamieszczone w nim teksty będzie interpretował na swój, niepowtarzalny sposób. Wydaje mi się, że tak naprawdę nie ma jedynych, właściwych odpowiedzi na nasuwające się po lekturze pytania. Na początku wydawało mi się, że opowiadania mają satyryczny, prześmiewczy charakter, ale po przeczytaniu całości, gdy zaczęłam analizować to co przeczytałam to zmieniłam zdanie. ... jest zupełnie inaczej. Książka zmusza do refleksji, głębokich przemyśleń na temat życia, miłości, przyjaźni, małżeństwa, związków, ale także naszych potrzeb, priorytetów i marzeń. Osobiście wolę teksty jednoznaczne, wyraźne, łatwe do zinterpretowania. Tutaj jest inaczej, ale ciekawi mnie to, że lektura chcąc nie chcąc wywołuje we mnie masę sprzeczności, uczuć, przemyśleń. Dostarcza nieznanych reakcji i doznań, pomaga zrozumieć moje "ja" i otaczający mnie świat.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Pani Malwinie
i Wydawnictwu PWN


Książkę przeczytałam w ramach następujących wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,9 cm)
- Stronnicowe wyzwanie
- 52 książki w 2015
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: