Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2019

Widmark Martin, Willis Helena, Tajemnica meczu

Autor: Martin Widmark, Helena Willis
Tytuł: Tajemnica meczu
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2012
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat
Ilość stron: 86
Uwagi: duże litery, czarno - białe ilustracje

    Seria "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai" w mojej szkolnej bibliotece cieszy się niesłabnącą popularnością. Czytają ją i chłopcy i dziewczynki, i to z różnych wiekowo klas. Dzieci ubolewają, że nie ma nowych tytułów, bo te, które mają znają już niemal na pamięć. 

    Lasse i Maja to młodzi mieszkańcy Valleby, którzy zwykle są w centrum nieoczekiwanych sytuacji, podszytych kryminałem i  chętnie (oraz trafnie) pomagają lokalnemu komisarzowi policji rozwikłać związanie z nimi tajemnice i zagadki. Tak jest także teraz, gdy wraz z komisarzem wybierają się na mecz piłki nożnej. To bardzo ważne dla społeczności lokalnej wydarzenie, bo drużyna z Volleby gra o srebrny puchar. Gdy trofeum nagle znika Lasse i Maja bez problemu łączą fakty, poszlaki i wyłapują istotne szczegóły sytuacji.

    Duża czcionka i krótkie, proste zdania ułatwiają małym czytelnikom samodzielne czytanie i zrozumienie tekstu. Dzieci bardzo łatwo mogą wejść w rolę bohaterów i poczuć się tak jakby sami rozwikłali zagadkę. Wcale się nie dziwię, że seria jest tak lubiana przez dzieciaki w wieku szkolnym. Zachęcam do lektury.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1 cm (6,8 cm z 158 cm)
- Gra w kolory (zielony)- 52 książki w 2016 (14)

środa, 27 lutego 2019

Waldemar Cichoń, Zdarzło sie na Ślonsku. Łopowieści niysamowite niy ino dla bajtli

Autor: Waldemar Cichoń
Ilustrator: Dariusz Wanat
Tytuł: Zdarzło sie na Ślonsku. Łopowieści niysamowite niy ino dla bajtli
Wydawnictwo: Żwakowskie
Rok wydania: 2015
Ilość stron:66

     Wstyd przyznać, ale mimo, iż mieszkam na Śląsku od urodzenia to nie potrafię mówić śląską gwarą. Akcent ponoć mam, pojedyncze słowa rozumiem, ale często wynika to bardziej z kontekstu wypowiedzi, niż wiedzy. Jeszcze gorzej jest z językiem śląskim w piśmie - sama pisać po śląsku nie potrafię, a i z czytaniem tekstów pisanych gwarą idzie mi kiepsko.


    "Zdarzło sie na Ślonsku. Łopowieści niysamowite niy ino dla bajtli" to pozycja, która nie tylko pomoże nam zrozumieć gwarę (każda legenda zapisana jest po polsku i po śląsku), ale też pozwoli poznać historie związanych z tym miejscem ważnych postaci. Obawiam się, że wcześniej nie słyszałam nic o  większości z prezentowanych osób. Dlaczego księżna Jadwiga chodziła boso?* W jakich okolicznościach Henryk Pobożny stracił głowę? W jaki sposób Karol Godula, syn prostego leśniczego stał się milionerem? - to tylko część pytań, na które otrzymamy odpowiedź. Mnie jednak najbardziej zaskoczyło opowiadanie o Oskarze Troplowitz, który ponad sto lat temu wynalazł... krem Nivea!

       Autor w sposób bardzo zabawny, z dystansem, ale i należytym szacunkiem opowiada o ważnych dla Śląska postaciach. To oczywiście tylko garstka zasłużonych dla Śląska osób, ale i tak warto poznać lub przypomnieć sobie te ważne nazwiska i ich zasługi. Są tu między innymi bohaterowie, wynalazcy, sportowcy, ale przy wszystkich tych postaciach uwydatnione są typowe dla Ślązaków cechy, zwłaszcza pracowitość, sumienność i pobożność. Świetnie napisane teksty zachęcają do pełnej lektury - po przeczytaniu jednej opowieści koniecznie chce się poznać od razu resztę. Sylwetki bohaterów przedstawiono w prosty sposób skupiając się na konkretach i najważniejszych faktach.

      Śląska wersja opowiadań sprawiła mi nieco kłopotu i gdyby nie "tłumaczenie" na polskie to nie potrafiłabym zrozumieć pełnej treści, nie mniej jednak możliwość przeczytania opowieści napisanych gwarą dało mi wiele przyjemności. Polecam serdecznie książkę wszystkim śląskim dzieciom (i nie tylko śląskim), a także nauczycielom, by w ciekawy sposób mogli zaznajomić uczniów z postaciami, z których możemy być dumni!

* w legendzie po polsku wkradł się chochlik w dacie śmierci męża Jadwigi.

Książka przeczytana w ramach wyzwań czytelniczych:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu 1 cm (5,8 cm z 158 cm)
- Trójka e-pik (regionalne klimaty)

środa, 28 listopada 2018

Renata Piątkowska, Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza

Autor: Renata Piątkowska
Ilustracje: Joanna Kłos
Tytuł: Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 144
Wiek adresatów: 7 - 11 lat

       Które z dzieci choć raz nie marzyło by zostać detektywem? Z dumą móc powiedzieć, że rozwiązało się śledztwo i wskazało winnego...


     Julek i Mikołaj też o tym marzyli. Zauroczeni filmami o policjantach także chcieli przeżyć fascynujące przygody, poczuć dreszczyk emocji i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy detektywistycznej. Logiczne myślenie, umiejętność kojarzenia faktów to wcale nie taka wielka sztuka i już można zostać detektywem. Zakładając biuro detektywistyczne Dziurka od klucza, chłopcy nawet nie przypuszczali, że tak szybko poradzą sobie z pierwszą zagadką, a wieści o ich sukcesie rozejdą się po okolicy i wkrótce pojawią się nowe sprawy do rozwiązania.

     Dorosłym pewnie trudno uwierzyć, że dzieci mogą zostać detektywami, ale... jak widać jest to całkiem realne :) Jak wygląda takie śledztwo? Jak poradzili sobie mali bohaterowie? Najważniejsza jest sztuka dedukcji - wyłuszczenie z całości najważniejszych elementów, szukanie poszlak, łączenie szczątkowych informacji z dowodami i wynikami obserwacji. Jednak czy naprawdę jest to możliwe w wykonaniu małych chłopców? Koniecznie przeczytajcie, a dowiecie się jak chłopcy rozwiązali sześć niezwykłych spraw.

     Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka przedstawiła poszczególne śledztwa. Są one realistyczne i logiczne. Analiza sytuacji i "głośne" dyskusje Julka i Mikołaja na temat poznanych faktów pozwalają młodym czytelnikom spróbować samodzielnie wpaść na właściwy trop. Czytelnicy dzięki temu mogą sprawdzić własne predyspozycje i umiejętności detektywistyczne.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (grafitowy)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,4 cm (52,9 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (25)

niedziela, 11 listopada 2018

Katarzyna Sołtyk, Moja Polska

Autor: Katarzyna Sołtyk
Ilustracje: Elżbieta Moyski
Tytuł: Moja Polska
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 127

     Dziś rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. W wielu miejscowościach Polski (i nie tylko) odbywały się liczne uroczystości, pochody, pikniki, koncerty i inne przedsięwzięcia związane z rocznicą. To radosne święto, bo dzięki bohaterstwu naszych przodków możemy żyć w wolnym kraju, pielęgnować narodowe tradycje, kulturę, mówić w ojczystym języku. Jestem dumna z tego, że jestem Polką i mieszkam w Polsce.

     W tym szczególnym dniu, chciałabym się z Wami podzielić refleksjami na temat niezwykłej pozycji dla dzieci, która w jasny, zrozumiały sposób prezentuje nasze dobra narodowe - postacie, osiągnięcia, zabytki i skarby przyrody, nasze piękno, historię i tradycje. Wybrane zagadnienia omówione są w zwięzły, konkretny sposób. Treść ciekawie ujęto, autorka nie przynudza - wręcz przeciwnie, wzbudza zainteresowanie dalszymi rozdziałami. Książkę można czytać ciągiem, lub wybierać poszczególne rozdziały. 

    Pozycja skierowana jest do dzieci, ale świetnie nadaje się do inicjowania rozmów o Polsce, Polakach, ważnych wydarzeniach i ciekawych  dla rodziców i nauczycieli. To zbiór najważniejszych informacji o Polsce w pigułce. Dobrze się czyta, chce się wiedzieć więcej. Trafne ilustracje uzupełniają i jeszcze bardziej "ocieplają" teksty. 

     Bardzo ciekawa książka! Polecam dzieciom w wieku szkolnym, rodzicom i nauczycielom. Wszyscy mamy za co kochać Polskę!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,4 cm (49 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (23)

czwartek, 28 czerwca 2018

Chris Higgins, Kłopoty za rogiem

Autor: Chris Higgins
Przełożyła: Patrycja Zarawska
Ilustrator: Emily MacKenzie
Tytuł: Kłopoty za rogiem
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal (Wilga)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 132
Wiek adresatów: od 8 lat

    Kiedy Bella przeprowadza się do nowego (starego) domu, nawet nie sądzi, że jej życie stanie się takie "ciekawe". I pomyśleć, że wraz z rodziną miała na wsi odnaleźć spokój. 


     W momencie przeprowadzki na wieś Bella ma 8 lat, a jej brat 5. Dziewczynce nie bardzo podoba się ta zmiana, ale nie może nic na to poradzić. Sytuacja odmienia się, gdy Bella poznaje nową sąsiadkę Martę. Od tej pory dziewczynka nie może narzekać na nudę...

    Dlaczego "kłopoty za rogiem"? Hmmm rzekłabym nawet "na każdym kroku"! Okazuje się, że Marta jest prawdziwą kopalnią pomysłów, szkoda tylko, że nie kończą się one zbyt dobrze. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak wiele potrafi "zmalować" jedna ośmiolatka, a gdy do pomocy ma drugą, niczego nieświadomą rówieśniczkę to może naprawdę wiele się wydarzyć! Uff całe szczęście to nie ja jestem mamą Belli, bo nie wiem czy wytrzymałabym takie sąsiedztwo chociaż przez tydzień. To niemożliwe jak wiele może się wydarzyć w zaledwie kilka dni!

   Z tej Marty to naprawdę niezłe ziółko. Dziewczynka ma chyba ADHD, bo zupełnie nie potrafi wytrzymać w jednym miejscu, poza tym wszystko ją rozprasza. Bez przerwy się rusza, staje na głowie i fika koziołki. Tryska pomysłami, od których dorosłym pewnie włos na głowie by się zjeżył, a przez swoją chaotyczność prowadzi do serii niefortunnych zdarzeń. Szkoda, że cała wina spada na Bellę. Pierwsza refleksja po lekturze książki? "Matko kochana jakie niegrzeczne dziecko! Całe szczęście nie mam takiego w świetlicy!". Jednak druga myśl była już zupełnie inna. To chyba dobrze, że dziecko jest takie kreatywne, wszechstronne, pełne energii, spontaniczne, ruchliwe. Że w ogóle ma chęci coś robić, a nie grać na komputerze lub oglądać telewizję. Owszem, jest przy tym kłopotliwe, niesforne i nieprzewidywalne, ale... nie jest przy tym złośliwe. Marta sama za siebie nie może, wcale nie chce robić złych rzeczy. Rozpiera ją energia, ma mnóstwo pomysłów, które koniecznie musi tu i teraz wykorzystać i nie myśli o konsekwencjach.

     Dzieciom w młodszym wieku szkolnym przygody Belli, Marty i Sida na pewno się spodobają i dostarczą dużo śmiechu. Byle tylko nie brały przykładu z bohaterów... :)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czerwony)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,3 cm (35,1 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (18)

środa, 27 czerwca 2018

Marta Krzemińska, Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy

Autor: Marta Krzemińska
Ilustrator: Ewelina Jaślan-Klisik
Tytuł: Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy
Seria: Królik Franek
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Ilość stron: 31
Wiek adresatów: 3 - 6 lat

     Nikomu nie jest łatwo pogodzić się z porażką (w jakiejkolwiek dziedzinie). Jednak o ile dorosły człowiek rozumie, że zawsze jest tak, że jedni wygrywają inni przegrywają, jedni są w czymś lepsi, inni nieco gorsi, o tyle dla dzieci nie zawsze jest to takie oczywiste.


    Królik Franek uwielbia grę memory i często w nią gra w przedszkolu. Chłopczyk ma dobrą pamięć, więc najczęściej w nią wygrywa. Jednak kiedy w domu zasiada do gry z rodzicami i siostrą, z partyjki na partyjkę idzie mu coraz gorzej, aż wreszcie tylko przegrywa. Oj nie podoba mu się ta sytuacja i obraża się na cały świat. Czy Franek zrozumie na czym tak naprawdę polega dobra zabawa? Czy będzie potrafił czerpać radość z gry nawet kiedy przegrywa?

     Nam dorosłym zdarza się bagatelizować problemy dzieci, które w ich odczuciu mają niebotyczne rozmiary. Może więc zamiast wyśmiewać i drwić należy pochylić się nad dzieckiem i wytłumaczyć to czego nie wie, czy nie rozumie?! To głównie na rodzicu ciąży kreowanie dobrego, porządnego człowieka z tych małych istot. Najlepszym sposobem jest rozmowa i tłumaczenia wszystkiego dziecku. Jeśli nie wiecie jak takie rozmowy zacząć, warto we wstępie posłużyć się książką.

    Obrażanie się na wszystkich po przegranej grze, może wydawać się śmiesznym, a nawet "typowym" dziecięcym zachowaniem. Czy jednak musi tak być? Oczywiście, że nie! Im wcześniej dziecko zaakceptuje to, że nie zawsze się wygrywa, tym łatwiej będzie mu radzić sobie z porażkami na gruncie szkolnym i później zawodowym. Pracuję w szkole podstawowej i mogłabym palcem wskazać dzieci, którym w domach rodzice i bliscy zawsze pozwalają wygrywać, uciekając się do drobnych oszustw. Rodzice myślą, że robią dobrze, bo sprawiają dzieciom radość, a tak naprawdę tylko je w ten sposób krzywdzą. Podobnie jest z ciągłym chwaleniem np. za każdy rysunek/laurkę. Jasne, warto docenić chęć/pomysł dziecka, ale jeśli praca wykonana jest byle jak to warto o tym powiedzieć głośno. Dziecko, które w domu zawsze wygrywa w każdą grę, chwalone jest za każdą narysowaną kreskę czy w innych podobnych sytuacjach - w innych okolicznościach, gdy nie jest ciągle chwalone (np. w przedszkolu czy szkole) czuje się zagubione, niepewne, a przez to z zagrożonym poczuciem bezpieczeństwa. Nie rozumie co się dzieje i jest nieszczęśliwe. Uczmy zatem dzieci, że nie zawsze jest się najlepszym we wszystkim co się robi. Inni też mają prawo do zwycięstwa, a wszyscy najlepsi być nie mogą. I podobnie jest z grą, tłumaczmy dzieciom, że najprzyjemniejsza jest sama gra, to że możemy spędzić ten czas z innymi, a nie sama wygrana. Wygrywanie jest tylko dodatkową przyjemnością.

    Bardzo spodobała mi się seria o Króliku Franku, która przeznaczona dla dzieci w wieku przedszkolnym (oraz ich rodziców!). Jest przyjemna dla ucha i oka. Ma urocze ilustracje, kojarzące się z "ciepłem domowego ogniska", bardzo przyjemne. Krótkie opowiadania dotykają spraw ważnych dla małych dzieci. Lektura książeczek może być świetnym wstępem do rozmów rodziców z dziećmi, a zamieszczone z tyłu pytania pomocnicze mogą przyczynić się do wyciągnięcia przez dzieci właściwych wniosków. Bardzo przyjemne pozycje.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (czerwony)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 0,4 cm (33,8 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (17)

wtorek, 26 czerwca 2018

Marta Krzemińska, Królik Franek i problem krótkiego ogonka

Autor: Marta Krzemińska
Ilustrator: Ewelina Jaślan-Klisik
Tytuł: Królik Franek i problem krótkiego ogonka
Seria: Królik Franek
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Ilość stron: 31
Wiek adresatów: 3 - 6 lat

    Dlaczego boimy się inności? Skąd bierze się niechęć, a nawet pogarda dla osób, które w znaczny sposób różnią się od ogółu. Dlaczego oceniamy innych po wyglądzie?


     Królik Franek to przedszkolak, który chętnie bawi się z innymi dziećmi. Jednak gdy do jego grupy trafia nowa wychowanka Pusia, Franek boi się z nią zaprzyjaźnić. Dlaczego? Przecież wygląda na miłą dziewczynkę.... Dzieje się tak tylko dlatego, że Pusia wygląda inaczej niż inne kotki - ma króciutki ogonek. Dla Franka jest to nowa sytuacja, nie rozumie dlaczego tak jest i boi się zaprzyjaźnić z nową koleżanką, by przypadkiem nie zarazić się "krótkością". Uwagi Franka na temat wyglądu Pusi są nieprzyjemne i obraźliwe. Królik nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że zranił koleżankę. Dlaczego się tak zachował?

    Zastanawiam się dla kogo ta pozycja będzie ważniejsza - dla dziecka czy jego rodzica? Królik Franek widząc krótki ogonek Pusi reaguje bardzo spontanicznie, wyrażając opinię na jej temat sądząc po pozorach. Takie zachowanie oczywiście bulwersuje. Dorosły się oburzy, a dziecku będzie przykro. Każdy pomyśli sobie "co za okropne, niewychowane dziecko"... tylko czy zastanawiamy się nad przyczyną takiego zachowania? Mnie po lekturze tego krótkiego opowiadania od razu nasunęła się refleksja, czy aby na pewno wystarczająco często rozmawiamy z dziećmi na temat wyglądu, odmienności, tego, że nie ocenia się innych po wyglądzie, tylko na podstawie tego jakim jest człowiekiem, jak postępuje wobec nas i innych? Czy w ogóle zadajemy sobie trud, by dociekać jaka jest przyczyna negatywnych reakcji dzieci na inność? Franek na pewno nie chciał nikomu zrobić przykrości, zareagował tak jak zareagował z niewiedzy, z obaw o własne zdrowie. Nie rozumiał sytuacji w jakiej się znalazł i zareagował obronnie odpychając koleżankę.

    Rodzicu! Jeśli jeszcze nie rozmawiałaś ze swoim dziecku o tym, że wszyscy się różnimy, że nie ma dwóch takich samych osób (choć bliźniacy mogą być do siebie bardzo podobni), że wygląd nie stanowi o naszej wartości, że żeby kogoś oceniać trzeba go naprawdę poznać i koniecznie dać mu na to szansę - to polecam tę pozycję. Pomoże Ci ona nawiązać rozmowę, a z tyłu książeczki znajdziesz pomocnicze pytania, na które Twoje dziecko powinno znaleźć z Twoją pomocą odpowiedź. Pomóż dziecku zrozumieć otaczający go świat, kształtuj w nim poczucie empatii, ucz akceptacji i tolerancji, jednocześnie wzmacniając w nim prawidłowy poziom samooceny, nie pozwól by była zaniżona czy zawyżona. Bądź przy swym dziecku zawsze gdy Cię potrzebuje, wyjaśniaj wątpliwości i pomagaj szukać odpowiedzi. Przekazywanie tych wartości zaprocentuje w przyszłości.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (niebieski)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 0,4 cm (33,4 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (16)

czwartek, 31 maja 2018

Emmanuel Guibert/Marc Boutavant, Ariol. P jak Petula

Autor: Emmanuel Guibert
Ilustracje: Marc Boutavant
Przekład: Tomasz Swoboda
Tytuł: P jak Petula
Seria: Ariol
Wydawnictwo: Adamada

Rok wydania: 2018
Ilość stron: 124
Wiek adresatów: od 10 lat
Uwagi: komiks



    Ariol to bardzo sympatyczny osiołek w wieku szkolnym. Tak jak ludzkie dzieci w jego wieku, Ariol przeżywa mnóstwo sytuacji zabawnych, problemowych, wzruszających i sercowych. Czytając kolejne rozdziały czujemy, że te wszystkie zdarzenia mogłyby się przytrafić jego rówieśnikom, dlatego myślę, że młodzi czytelnicy łatwo utożsamiają się tym sympatycznym bohaterem.


    Nieodmiennie zadziwia mnie tok rozumowania Ariola i uświadamia, że dzieci są tylko dziećmi i mają prawo do popełniania błędów, nieracjonalnego podejścia do różnych zdarzeń czy niezrozumienia znaczenia sytuacji, w których się znaleźli. Podobnie jak w poprzednich częściach odnajduję tu ukryte treści, których być może nie dostrzegą dzieci, ale dla rodziców powinny być one powodem do refleksji, jak np. to, że dzieci nie lubią same rozwiązywać problemów, potrzebują chociaż pewności, że mają się do kogo zwrócić o pomoc; dzieci boją się sytuacji trudnych, niezrozumiałych, nieznanych i nie wiedzą, jak sobie z tym radzić [tu na przykładzie ptasiej grypy]; dzieci lubią myśleć o sobie, jak o kimś kim nie są naprawdę, przypisują sobie lepsze cechy, umiejętności, zasługi... 

     Dla dzieci przygody Ariola na pewno są zabawne, ale i "bliskie", pokazują, że nie tylko oni są niezgrabni, mają mnóstwo "życiowych" dylematów i ważnych spraw. Dorosłym często się wydaje, że to co przeżywają ich dzieci to nic ważnego i podobnych sytuacji będzie jeszcze wiele, ale przecież dla dzieci to cały świat i taka jest ich rzeczywistość. Dzieci nie patrzą perspektywicznie, liczy się to co tu i teraz i to co dla nas jest błahostką, dla nich może górą lodową.

Gorąco polecam serię komiksów o Ariolu dzieciom i ich rodzicom.
O innych częściach można przeczytać tu i tu :)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Adamada

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (różowy)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1 cm (30,3 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (14)

piątek, 30 marca 2018

Jorn Lier Horst, Operacja Podmuch Wiatru

Autor: Jorn Lier Horst
Ilustrator: Hans Jorgen Sandnes
Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Tytuł: Operacja Podmuch Wiatru
Seria: Biuro Detektywistyczne nr 2, t. 6
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 95
Wiek adresatów: 7 - 11 lat

    Rezolutni bohaterowie sprawnie łączą wskazówki i fakty, rozwiązując tym samym kryminalne zagadki w ich mieście.


    Tiril i Olivier prowadzą Biuro Detektywistyczne nr 2. Świetnie znają się na rzeczy i dobrze radzą sobie z rozwikłaniem tajemnic o przestępczym charakterze. Tym razem sprawa do rozwiązania wpadła w ich ręce sama - wraz z podmuchem wiatru. Natura detektywa jest tak wyczulona, że wszystkie podejrzane sprawki bohaterowie wyłapują w lot. Czy to jeśli chodzi o niepokojące dowody, podejrzane zachowania, czy też nietypowe rozmowy i interesujące postaci. Właśnie dlatego, z pozoru nieważny świstek papieru, który wpadł w ich ręce, zaprzątnął ich myśli i koniecznie musieli sprawdzić co kryje się za jego treścią. 

    Bardzo ciekawa pozycja dla dzieci z wątkiem detektywistycznym. Młodzi bohaterowie świetnie kojarzą fakty, łączą poszlaki i mają niezwykłą intuicję. Znajomość technik detektywistycznych jest imponująca. Są inteligentni,  błyskotliwi i odważni. Te cechy pomagają im w szybkim tempie rozwiązywać podejrzane zagadki. Jest to co prawda moje pierwsze spotkanie z bohaterami, ale podejrzewam, że w innych tomach jest podobnie. Książka przypomina nieco serię Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai, tam też dzieci "bawią" się w detektywów, szybko rozwiązują zagadki i gotowe rozwiązania przekazują komisarzowi policji, by dopełnił obowiązków dostając odpowiedź na tacy. Dobrze, że Thorvaldsen, choć zgłoszenia Tiril i Oliviera traktuje z przymrużeniem oka, wysłuchuje ich do końca i sprawdza wszystkie doniesienia.

    Książkę przyjemnie się czyta. Przebieg dochodzenia zaskakuje i intryguje. Z każdym kolejnym tropem ekscytacja rośnie, wyjaśnia się więcej niewiadomych, fakty się łączą i tworzy się wiarygodna historia. Wspaniale jest móc poczuć się jak detektyw i wraz z bohaterami krok po kroku łączyć wszystkie elementy, a tym samym dążyć do szczęśliwego finału opisywanych spraw.

    Świetna książka zarówno dla chłopców jak i dziewczynek w wieku młodszoszkolnym.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (fioletowy)
- Łów Słów - RACJA, WIATR
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1 cm (20,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (9)

niedziela, 25 marca 2018

Holly Webb, Smyk, uprowadzony szczeniak

Autor: Holly Webb
Przekład: Jacek Drewnowski
Tytuł: Smyk, uprowadzony szczeniak
Seria: Zaopiekuj się mną
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 121
Wiek adresatów: 6 - 12

    Największym marzeniem Mileny był własny pies. Bardzo chciała móc opiekować się pupilem, bawić się z nim, spacerować, czuć, że jest się dla kogoś tą najważniejszą osobą. I wreszcie życzenie się spełniło. Dziewczynka nie posiadała się z radości. Od pierwszego dnia otoczyła Smyka, uroczego labradora, troską i opieką. Dbała o niego z największym zaangażowaniem i nie szczędziła mu czułości. Była najszczęśliwszym dzieckiem na ziemi. Niestety, któregoś dnia stało się coś strasznego! Smyk zniknął! Zrozpaczona Milena za wszelką cenę próbowała go odnaleźć. Wiedziona instynktem odważyła się na desperacki, niebezpieczny krok i narażając własne bezpieczeństwo postanowiła zweryfikować swoje podejrzenia. Jak skończyła się ta historia? Czy zachowanie Mileny było uzasadnione? Czy Smyk odzyskał wolność?

    Seria książek Holly Webb "Zaopiekuj się mną", w skład której wchodzi m.in. "Smyk, uprowadzony szczeniak" to zestaw pozycji dla dzieci w wieku młodszoszkolnym. Książki te uczą empatii, obowiązkowości, poczucia odpowiedzialności i troski, uświadamiają dzieciom na czym polega opieka nad zwierzakiem. W treść wplecione są praktyczne uwagi dotyczące opieki nad pupilem. Przedstawione historie poruszają, wywołują w czytelniku współodczuwanie i utożsamianie się z bohaterami serii. 

    To ciekawe pozycje trafiające w dziecięcy świat, korespondujące z ich zainteresowaniami i poruszające ich wrażliwość. Seria jest bardzo poczytna w mojej bibliotece szkolnej, dlatego myślę, że w każdym przypadku będzie to trafiony prezent i satysfakcjonująca lektura.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (fioletowy)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,3 cm (19,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (8)

wtorek, 30 stycznia 2018

Francesca Simon, Koszmarny Karolek: Sekrety szkieletów

Autor: Francesca Simon
Ilustrator: Tony Ross
Tytuł: Sekrety szkieletów
Seria: Koszmarny Karolek

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2012
Ilość stron: 93
Wiek adresatów: do 6 lat

     "Sekrety szkieletów" nie są kolejną książką o przygodach niesfornego chłopca nazywanego Koszmarnym Karolkiem, a zbiorem rożnych ciekawostek na temat ludzkiego ciała oraz świata zwierząt. Większość z tych faktów jest obrzydliwa i źle się kojarzy, ale chyba to doskonały sposób na "zmuszenie" dzieci do rozwijania swojej wiedzy:)


     Mamy tu różne informacje na temat śliny, smarków, siuśków - to tak na rozruszanie i zachęcenie młodego czytelnika do czytania. Później są poważniejsze fakty - te dotyczące mózgu, serca i innych organów. Mnie zaciekawiło to, że gdyby rozciągnąć swoje naczynia krwionośne jak kawałek sznurka, to owinąłby ziemię dwukrotnie - nie pamiętam tego z lekcji biologii. Dowiemy się też sporo różnych informacji na temat kości, skóry, włosów, a nawet zmysłach

    Wiedzieliście, że jeśli zmierzymy się rano i ponownie wieczorem to wieczorny pomiar będzie niższy? Tak działa siła grawitacji na kręgosłup (w nocy wszystko wraca do normy). Ludzkie ciało naprawdę może być fascynujące! W książce znajdziemy też rekordy związane z poruszanymi obszarami, m.in. najdłuższa broda, najdłuższe odnotowane włosy na głowie i... w uszach! 

     Równie ekscytujący jest świat zwierząt i ciekawostki z nimi związane. Czy wiedzieliście, że kalmary mają oczy o 25 centymetrowej średnicy? Albo, że żyrafa ma 53-centymetrowy język? Flamingi rodzą się szaro-białe, a różowego koloru nabywają z czasem przez krewetki, które stale jedzą. Tylko jeden ptak potrafi fruwać do tyłu - koliber. Żaby w ogóle nie piją wody tylko wchłaniają ją całą powierzchnią ciała.

    Wspaniale, że dzieci dowiedzą się, że obgryzając paznokcie narażają się na większą ilość bakterii niż jest pod deską klozetową :) Gdy wyjaśniają to ich rodzice, to dzieciom wydaje się, że to tylko takie marudzenie, ale jeśli przeczytają o tym same, i to "wypowiadane" przez Koszmarnego Karolka to musi to zrobić na nich wrażenie.

     Bardzo fajna pozycja. Nawet lepsza niż zwyczajne przygody Koszmarnego Karolka. Dzieci wraz ze swoim lubianym bohaterem mogą zgłębić różne zagadki natury, rozbudzić w sobie pęd do nauki, chęci do poznawania kolejnych ciekawych wiadomości, więc i samokształcenia. Ponadto mogą zabłysnąć w towarzystwie wiedzą wykraczającą poza treści podręczników szkolnych. Rodzicu! Nie wahaj się przed podarowaniem tej książki dziecku, nawet jeśli nie przepadasz za Karolkiem. Warto!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (biały)
- Łów Słów - SEKRET
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 0,8 cm (5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (3)

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Andrzej Żak, Samuraj i Anioł Stróż

Autor: Andrzej Żak
Tytuł: Samuraj i Anioł Stróż
Wydawnictwo: Bis
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 108
Wiek adresatów: od 9 lat

   Wzruszająca książka o chorobie, umieraniu, godzeniu się z losem i akceptacją tego co nieuniknione, a także kojącej wierze w Boga. 


    Dziecięcy, szpitalny oddział onkologiczny nie jest miejscem przyjemnym. Ani dla lekarzy, ani dla pacjentów, ani dla ich rodzin. Tu codziennie rozgrywają się dramaty. Jak więc walczyć z chorobą? Skąd brać nadzieję i siłę, by stawić czoła chorobie? Teo nie ma dobrych rokowań. Narośl na jego policzku nie tylko szpeci jego wizerunek, to także miejsce, w którym rozwija się złośliwy nowotwór, z którym nie potrafią poradzić sobie lekarze, mimo że stosowali wiele kuracji. Chłopca nic już nie cieszy, nie interesuje. Wszystko jednak zmienia się gdy Teo spotyka swojego Anioła Stróża. Jasny, czyli Anioł Stróż od Teo, to postać którą każdy z nas powinien spotkać na swojej drodze. Dlaczego?

    Wszyscy mamy wyznaczoną drogę którą kroczymy. Różne są te drogi. Dla jednych droga jest łatwa miła i przyjemna. Dla innych kręta, stroma i zawiła. Dlatego też czasami jest nam bardzo trudno iść ciągle do przodu, zwłaszcza, że może nas spotkać dodatkowo silny wiatr, bądź zawierucha. Droga, którą kroczy Teo jest całkowicie nieznana. Chłopak boi się co może być dalej, jakie niespodzianki kryją się za zakrętem. Stąd też obecność kogoś kto pomoże mu pokonać wszystkie trudności.


    Mimo słabości, które nas dopadają, mimo życiowych przeszkód, musimy walczyć jak samuraj o lepsze jutro, musimy dzielnie i odważnie przezwyciężać codzienne trudności. Dzisiejsza młodzież ma problem z umiejętnym rozwiązaniem swoich kłopotów. Anioł pokazuje, że zawsze można znaleźć sposób, jeśli jest ktoś kto wskaże wyjście z sytuacji i pomoże. Rodzice chłopca zginęli gdy był mały, konieczna więc wydaje się obecność kogoś takiego jak Jasny. On wskazuje, daje siłę wewnętrzną i moc…pokazuje różne sposoby pokonania trudności na drodze, w dalszej wędrówce.

    Książka jest silnie ukierunkowana na wiarę, dlatego trudno mi było odnieść się do niej obiektywnie. Potrzebowałam na to więcej czasu. Jednak nawet dla osób niewierzących w Boga książka może być drogowskazem. Ułatwia radzenie sobie z wszelkimi życiowymi przeciwnościami. Ważne jest by szukać wsparcia, umieć mówić o problemach i szukać w sobie siły i wiary, że będzie dobrze. Skupienie uwagi na innych aspektach życia niż sfera zdrowia również pomaga odegnać złe myśli.

    Myślę, że każdy czytelnik wyniesie z lektury książki coś dla siebie, zastanowi się nad życiem, przyszłością, priorytetami i wartościami. 

* * * * *

    Książkę czytałam też dzieciom z klas IV i VI podczas zastępstw. Dawno nie było takiej ciszy podczas zajęć głośnego czytania. Nie zdążyliśmy jeszcze omówić treści, bo czytanie treści w każdej z klas zajmuje 2-3 lekcje, ale dzieci podchodziły do mnie indywidualnie po lekcjach i mówiły, że książka przypomina im "Oskara i panią Różę". Tam Róża była niczym Anioł Stróż, pozwalała Oskarowi przeżyć całe życie w ciągu 10 dni. Tutaj Anioł Stróż pomaga Teo podjąć walkę, zrozumieć i zaakceptować chorobę. 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu BIS



Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,5 (1,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (1)

czwartek, 31 sierpnia 2017

Bjorn van den Eynde, Romeo z rupieciarni

Autor: Bjorn van den Eynde
Tytuł: Romeo z rupieciarni
Seria: Zwariowana czwórka na tropie
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 128
Wiek adresatów: od 10 lat

    Marzyliście kiedyś o lampie Aladyna? A co jeśli zamiast Dżina pojawiłby się duch, a na dodatek zamiast spełnienia marzeń czekałoby na was rozwiązanie starej tajemnicy, pod rygorem utraty życia? Brrr... Na szczęście dla Baśki i jej przyjaciół coś takiego nie jest straszne i bez większego problemu potrafią sobie poradzić w sytuacji.


    Zwariowana czwórka to grupa przyjaciół - indywidualistów. Każde z nich jest inne, ma nietuzinkową osobowość, sposób myślenia i podejścia do życia, a do tego pewne moce, o których nie do końca sobie zdaje sprawę. Mogłoby się wydawać, że zupełnie do siebie nie pasują, a w rzeczywistości świetnie się dogadują i wzajemnie uzupełniają. Zdarza im się podejmować różne nietypowe wyzwania, inicjatywy i działania, najczęściej łączące się z jakimiś zagadkami czy tajemnicami i tak było również tym razem.

   To ciekawa książka dla dzieci w wieku szkolnym. Łączy w sobie elementy humoru, tajemnicy i strachu, ale ostatecznie wszystko dobrze się kończy. Jest napisana w nietypowy sposób. Część wyrazów napisana jest innym kolorem i czcionką niż reszta słów, co sprawia, że książka przykuwa uwagę czytelnika. Ponadto tekst przeplata się z krótkimi komiksami pasującymi do fabuły. Podobało mi się bardzo podążanie "ścieżką miłością", które kojarzyło się z przygodami Jamesa Bonda czy Indiana Jones :) Za to moce, które rzekomo posiadają bohaterowie nie bardzo mi tu pasują, lepszy efekt byłby gdyby bohaterowie ich nie mieli. Nie zmienia to jednak faktu, że lektura książki jest bardzo przyjemna i fascynująca. Czytelnik zastanawia się jaki będzie następny krok Baśki i jej przyjaciół, czy uda im się odnaleźć Julię, no i jak poradzą sobie z niebezpiecznym Antonio de Wąs`em.

 Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory (granatowy)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 1,2 cm (83,7 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (37)

niedziela, 30 lipca 2017

Ewa Nowak, Środek kapusty

Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Środek kapusty
Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 93
Wiek adresatów: 6 - 10 lat

    Pełna humoru, zabawna książeczka dla dzieci o życiu niesfornej Julii, jej niespożytej energii, głowie pełnej pomysłów i wyobraźni bez granic. 


    Perypetie Julii są tak zabawne i nieprawdopodobne, że aż trudno uwierzyć, że przytrafiły się jednej dziewczynce. Większość z nich nie obyło się bez udziału innych osób m.in. rodziców i brata Julii - Filipa, jej koleżanek Asi i Kasi, a także kilku innych osób, których niejako "rykoszetem" te zdarzenia dotyczyły. Jednak gdyby nie Julia, to życie tych wszystkich osób zdecydowanie było by nudniejsze i pozbawione kolorów. Bo czy wyobrażacie sobie wyprawę w poszukiwaniu grzechów? Albo gryzienie koleżanki, by ratować jej honor przed klasą? Julka lubi też pomagać innym, tylko rezultat nie zawsze jest taki, jakiego by oczekiwała, a przecież tak się starała! Jak chociażby wtedy gdy pomogła rodzicom podjąć decyzję o tym, czy mają wysłać jej brata na biwak pod namiotami, albo chciała, by Paulina, w której kochał się Filip nie pomyślała sobie, że z niego jakiś nieudacznik, który nie ma ani jednej koleżanki... Dziewczynce zdarza się też kłamać, a że jej wyobraźnia ma nieograniczone możliwości to potrafi być naprawdę przekonywująca. Oczywiście Julka każde swoje kłamstwo wypowiada w dobrej wierze i liczy na to, że w ten sposób komuś pomoże lub rozwiąże problem. My wiemy, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wyjdzie na jaw... Co ciekawe, nawet kiedy Julia postanawia być naprawdę grzeczna i postępuje zgodnie z zasadami spisanymi na kartce to efekt jest zupełnie odwrotny. Jak to możliwe?

     Bardzo podoba mi się model rodziny przedstawiony w książce. To bardzo kochająca i zżyta ze sobą rodzina. Zdarzają im się sprzeczki czy nieporozumienia, ale doskonale widać jak silne więzi ich łączą. Jest też cudowna babcia, która ma sporo cierpliwości i potrafi wnukom wybaczyć chyba wszystko. Świetnie przedstawiona jest tu też przyjaźń dziecięca, która zdecydowanie różni się od tej dorosłej, dojrzałej. Dzieci sprzeczają się o bzdury, obrażają i odczuwają żal niezrozumienia, a kolejnego dnia zapominają o wszystkim. Rodzice lubią interweniować w konflikty rówieśnicze swoich dzieci, a dużo lepiej byłoby gdyby pozostawili je, by samodzielnie rozwiązały problem. Oczywiście w sytuacjach gdy pojawia się agresja powinno się pomóc, ale we wszystkich innych sprzeczkach nasze dzieci spokojnie sobie poradzą. My czasami wyolbrzymiamy te problemy, doszukujemy złych zamiarów, a dzieci nie robią wszystkiego zupełnie świadomie, często nie zdają sobie sprawy z tego, że robią innym przykrość. 

    Jest to książka dla dzieci w wieku młodszoszkolnym, ale ja proponuję ją także rodzicom, którzy mogą sobie przypomnieć jak to było gdy sami byli dziećmi, ale przede wszystkim przypomną sobie, że sposób myślenia i postrzegania świata jest dla nich zupełnie inny. I zanim krzykną na dziecko warto wczuć się w sytuację dziecka i spróbować zrozumieć dlaczego właśnie tak postąpiło. Sama muszę o tym pamiętać w pracy w szkole. Zabawy i pomysły wychowanków świetlicy i innych uczniów szkoły czasami przechodzą najśmielsze wyobrażenia. Dziwimy się jak mogły tak postąpić i nie rozumiemy ich zachowań, a jak widać po lekturze książki, prawdopodobnie w większości przypadków wcale nie mieli złych zamiarów.

    Książka podzielona jest na trzynaście rozdziałów, więc dzieci mogą sobie dawkować przygody Julii, po jednej przed snem. Bardzo, bardzo fajna pozycja dla dzieci. Polecam!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka (kropka - liczne kropki przy tytule, ozdobna czcionka)
- Gra w kolory (żółty)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 0,5 cm (71 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (32)

środa, 12 lipca 2017

Simon Cheshire, Jak zostać pisarzem

Autor: Simon Cheshire
Ilustracje: Kate Pankhurst
Tytuł: Jak zostać pisarzem
Wydawnictwo: Juka-91: Dwukropek
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 144
Wiek adresatów: od 7 lat

    Niezwykły poradnik dla dzieci, które pragną zostać pisarzem, ale nie wiedzą jak zacząć pisać.
Książka pomoże dzieciom przygotować się do pisania - przede wszystkim określenia miejsca i akacji opowiadania, stworzenia ciekawych bohaterów i rozwinięcia wymyślonej historii. Pozycja pozwoli zdobyć czytelnikowi umiejętność opowiadania wspaniałych i niesamowitych historii. 




   Dla osiągnięcia celu, autor przygotował szereg zadań do wykonania, które pozwolą rozwinąć wyobraźnię, a także nabyć umiejętności technicznych dotyczących pisarstwa.




    Korzystanie z książki jest wspaniałym treningiem umysłu, daje możliwość poznania swojego potencjału i uświadamia jak, wiele tkwi w nas możliwości. Jest to też duża pomoc dla nauczycieli polonistów i bibliotekarzy, którzy mogą na podstawie tej pozycji uatrakcyjnić zajęcia z dziećmi. Ja na pewno skorzystam z niej na zajęciach Koła Młodych Recenzentów w przyszłym roku szkolnym, a być może także podczas zastępstw w różnych klasach. Jestem zachwycona tą pozycją :)



     Pozycja jest doskonała dla dzieci, które poważnie myślą o tym żeby zostać pisarzem, ale także dla tych, które chcą zrobić coś twórczego, a nie koniecznie myślą o tym, stale tworzyć nowe opowiadania. To świetny pomysł na nudę, zwłaszcza teraz, w okresie wakacyjnym, gdy dzieci mają mnóstwo wolnego czasu. Nawet jeśli okaże się, że dzieci, które pragnęły zostać pisarzami zmienią zdanie, w tej kwestii i poczują, że to nie dla nich, to nie ulega wątpliwościom, że umiejętności, które nabędą po lekturze tej książki zostaną im na lata. Co na pewno ułatwi pracę na lekcjach języka polskiego w przyszłości.

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Juka-91
oraz 

piątek, 7 lipca 2017

Astrid Desbordes, Miłość

Autor: Astrid Desbordes
Ilustrator: Pauline Martin
Tłumaczenie: Paweł Łapiński
Tytuł: Miłość
Wydawnictwo: Entliczek
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 44
Wiek adresatów: od 3 lat

     Jak rozmawiać z młodszym dzieckiem o miłości? Jak wytłumaczyć mu czym jest miłość w taki sposób, by naprawdę zrozumiało? Najlepszą pomocą dla każdego rodzica będzie książeczka "Miłość" autorstwa Astrid Desbordes.


    Niezwykle sugestywna, trafna, wyważona i odpowiednia dla maluchów książeczka, która w sposób bardzo prosty dokładnie wyjaśnia na czym polega miłość rodzica do dziecka. To jedna z najpiękniejszych pozycji jaką kiedykolwiek widziałam i przeczytałam. Każda strona zawiera tylko jedno zdanie, które bardzo jasno tłumaczy dziecku czym jest miłość. Na dwóch sąsiadujących ze sobą stronach znajdują się stwierdzenia na zasadzie przeciwwagi. W ten sposób dziecko wie, że zawsze jest kochane - gdy jest grzeczne i niegrzeczne, gdy śpi i szaleje, gdy jest czyste i brudne itd. Stwierdzenia opatrzone bardzo wymownymi ilustracjami są trafione w punkt. Nie wyobrażam sobie jak inaczej można by tak dokładnie wyjaśnić dziecku czym jest miłość. Książeczka jest genialna!



    Bardzo prosta w formie i niezwykle trafna pozycja. Czytając te kilka zdań bardzo się wzruszyłam. Jestem pewna, że nie jedna matka nie raz zastanawiała się, czy dziecko nie czuje się odrzucone, niekochane, gdy ta się denerwuje, jest zmęczona, rozczarowana, czy się złości. Dzięki tej niewielkiej książeczce każde dziecko zrozumie, jak to z tą miłością jest, od razu poczuje się kochane, bezpieczne i szczęśliwe.



    To książeczka obowiązkowa w każdym domu z małym dzieckiem! Dla mnie byłaby ważniejsza niż pierwszy elementarz czy encyklopedia obrazkowa. Żeby dziecko mogło prawidłowo się rozwijać na różnych polach, musi czuć się pewnie i stabilnie w rodzinie. "Miłość" pozwoli mu zrozumieć, że bez względu na to co robi, co mówi i co się z nim dzieje zawsze będziemy je kochać, nawet jeśli w danej chwili tego "nie widzi" czy nie czuje. CUDOWNA!

poniedziałek, 22 maja 2017

Stanecka Zofia, Fredek i nadciągający kataklizm

Autor: Zofia Stanecka
Ilustrator: Marta Szudyga
Tytuł: Fredek i nadciągający kataklizm
Seria: Czytam główkuję
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 50
Wiek adresatów: od 5 lat


    Nauka czytania, dobra zabawa, gimnastyka szarych komórek i wychowanie do wartości w jednym. "Fredek i nadciągający kataklizm" to niezwykle ważna pozycja da młodszych dzieci (od 5 lat).

    Kim jest Fredek? To postać pochodząca z innego świata - Pedanterii. Mądra i przyjaźnie nastawiona do Ziemi i jej mieszkańców. Fredek szybko nawiązał kontakt z dziećmi z małego miasteczka i razem z nimi spędzał czas. Jego osoba nie spodobała się jednak pani Wandzi, właścicielki sklepu, która była podejrzliwa co do niego, tylko dlatego, że wyglądał inaczej. Gdy tylko posterunkowemu Gwizdale zaginęła najdorodniejsza kura, kobieta bez wahania wskazała przybysza jako sprawcę zajścia. Gdzie się podziała kura? Jaka była przyczyna jej zaginięcia? I kto pomógł w jej odnalezieniu?

   Niewielka książeczka uczy, że nie można oceniać innych na podstawie wyglądu czy pochodzenia. Nie można bać się obcych i od pierwszej chwili posądzać ich o złe zamiary. Oczywiście, w kontaktach z nieznajomymi należy zachować ostrożność, ale nie można z góry zakładać, że obcy jest naszym wrogiem. 

   Na każdej stronie pod tekstem i ilustracją znajdują się łamigłówki, uzupełnianki, wyklejanki (specjalnie przygotowane naklejki znajdują się z tyłu książki) i inne zabawy logiczne. Dodatkowo co kilka stron znajduje się większe zadanie zajmujące całe dwie strony. Łamigłówki ćwiczą liczenie, czytanie ze zrozumieniem, spostrzegawczość i logiczne myślenie. Mają różne poziomy trudności, choć nie jest to specjalnie oznaczone. Myślę, że jak dla pięciolatków to niektóre są nawet bardzo trudne. Jest to więc pozycja dla dzieci szczególnie inteligentnych, ale szczerze mówiąc to nie przypominam sobie innej serii tak ambitnej dla najmłodszych. "Czytam główkuję" jest więc serią szczególną, wyjątkową. Duża, wyraźna czcionka ułatwi czytanie. Brakuje mi tylko słowniczka z trudniejszymi słowami, bo tych tutaj jest nie mało (jak na przedział wiekowy odbiorców).

    Serię polecam szczególnie dzieciom, które nudzą się na zajęciach przedszkolnych, potrzebują więcej, a najlepiej bawią się gdy poszerzają swoją wiedzę i sami do tego dążą. Bardzo fajna pozycja!


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: