Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-KA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-KA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2020

Bryan Reardon, Poszukiwanie

 

Autor: Bryan Reardon
Tytuł: Poszukiwanie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2016

Ilość stron: 355

     Wyobraźcie sobie, że w szkole Waszego dziecka dochodzi do strzelaniny, a Wy nie wiecie co się z nim dzieje i gdzie jest. Do tego dochodzą spekulacje, że to właśnie Wasze dziecko stoi za całym tym złem! Co robicie? Będziecie ślepo wierzyć w jego niewinność czy przyjmiecie z pokorą oskarżycielskie argumenty rzekomych świadków. Jakie uczucia mogą Wam w tym momencie towarzyszyć? Czy coś takiego w ogóle można sobie wyobrazić?


     Z jednej strony ogromny strach o bezpieczeństwo i życie ukochanego syna, a z drugiej wątpliwości natury wychowawczej. Czy aby na pewno zrobiłem wszystko, by dobrze wychować syna? Czy nie popełniłem jakichś drastycznych, nieodwracalnych błędów? Simonem targają skrajne emocje. Strach o Jake sprawia niemal fizyczny ból, niewiedza jest tu gorsza od najtrudniejszej prawdy. Osobisty dramat przytłacza rodzinę Connollych, ale muszą się jeszcze zmierzyć z falą hejtu w mediach i najbliższym społeczeństwie. Jak skończą się poszukiwania? Czy Jake jest winny? Co się właściwie z nim stało?


     Autor opisuje niezwykle trudną sytuację rodzinną. Udaje mu się przedstawić cały kalejdoskop uczuć, które towarzyszą ojcu w poszukiwaniach syna, w tych jakże trudnych okolicznościach. Simon sam już nie wie co myśleć, zaczyna wątpić. Nie chce wierzyć w winę syna, ale analizując różne zachowania z jego dzieciństwa i wszelkie przejawy izolacji od rówieśników zastanawia się, czy Jake byłby w stanie otworzyć ogień do szkolnych kolegów. 


    Trudna książka. żaden czytelnik nigdy nie chciałby znaleźć się na miejscu Simona. Autor idealnie pokazuje miotające bohaterem emocje i rozterki, dzięki czemu czytelnik może zrozumieć jego dylematy. Lektura książki zmusza także nad naszym własnym życiem. Czy znamy siebie, swoich bliskich? Czy potrafimy ufać rodzinie bezgranicznie? A może warto zastanowić się nad szczerością naszych najbliższych relacji?

niedziela, 15 marca 2020

Maria Ulatowska, Sosnowe dziedzictwo

Autor: Maria Ulatowska
Tytuł: Sosnowe dziedzictwo
Seria wydawnicza: Wszystkie oblicza kobiety
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 279

    Cudownie ciepła i przyjemna powieść o życiu z marzeń wielu z nas. Moich na pewno.


    Anna trafiła do idealnego miejsca. Odziedziczony przez nią dworek w malowniczej, leśnej scenerii w małej miejscowości Towiany może nie jest w idealnym stanie, ale jest absolutnie uroczy. Otoczony wysokimi sosnami, nad pięknym jeziorem sprawia, że Anna zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia - i wcale się nie dziwię, bo czułabym to samo. A to jeszcze nie koniec! Już pierwszego dnia Ania staje się nie tylko właścicielką tego imponującego miejsca wraz z zabudowaniami, ale też opiekunką wspaniałego psa (a raczej suczki). Wkrótce kobieta poznaje i zaprzyjaźnia się z mieszkańcami Towian i idealnie wpasowuje w lokalną społeczność.

      Historia jakich wiele, ale tak pięknie opowiedziana, tak ciekawie i barwnie, że chyba każdy z czytelników byłby gotów na takie zmiany, a jak nie to pewnie zechciałby chociaż spędzić wakacje w Sosnówce, móc poznać te wszystkie urokliwe miejsca i poznać tych niezwykłych ludzi, którzy pojawili się nagle w życiu Anny. 

      Czytelnik ma okazję dokładnie poznać zmiany zachodzące w życiu Anny i obserwować zmiany w Sosnówce, na przemian z burzliwą historią jej rodziny, sięgającą II wojny światowej. Oba wątki są równie ciekawe i przepięknie opowiedziane. Autorka ma lekkie pióro i bardzo obrazowo potrafi przedstawić opowiadane przez siebie historie. Stworzone przez nią postaci są nietuzinkowe, niezwykle interesujące, z bogatym bagażem doświadczeń i ciekawą osobowością. Moim absolutnym idolem jest Dyzio, choć wszystkich polubiłam od pierwszego spotkania.

    Czas spędzony z tą książką był bardzo przyjemny i satysfakcjonujący. Świetnie bawiłam się w Towianach i chętnie do nich wrócę :) Jestem zachwycona!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
- Z półki 2020
- 26 książek w 2020

piątek, 21 lipca 2017

Virginia C. Andrews, Mroczny las

Autor: Virginia C. Andrews
Tytuł: Mroczny las
Seria: Losy rodziny De Beers, tom 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2017
Ilość stron: 518


    Zachwycona pierwszą częścią serii o losach rodziny De Beers ("Willow") koniecznie chciałam poznać kontynuację. Przyszło mi na to czekać aż pół roku. Wreszcie książkę mam, czytam i ???


    Kim jest Willow przekonałam się czytając pierwszy tom, w którym dziewczyna po śmierci ojca rozwiązuje rodzinne tajemnice. Jeśli ktoś nie czytał jednak "Willow" to nie ma się czym przejmować, bo autorka w prologu "Mrocznego lasu" zgrabnie opisała to co działo się przedtem. 

    Po domknięciu wszystkich swoich spraw w Karolinie Południowej Willow zamierza na stałe przenieść się na Florydę gdzie mieszka jej biologiczna matka. Kobieta mieszka w pełnym przepychu Palm Beach, gdzie liczą się tylko pieniądze, posiadany majątek, bywanie w towarzystwie i drogie podróżowanie. Życie Grace tak się ułożyło, że nie pasuje ona do elity miasteczka. Willow zamierza to zmienić i tuż po przyjeździe na miejsce próbuje wprowadzić stosowne zmiany, by polepszyć jakość życia matki. Nie powinno to być takie trudne, bo Willow wspierana jest przez ukochanego Thatchera, no...a przynajmniej tak myśli. Budowanie nowego życie utrudnia trochę jej przyrodni brat Linden, który cierpi na zaburzenia psychiczne. Czy Willow uda się osiągnąć zamierzone cele? Zbudować w nowym miejscu trwałe, bezpieczne i szczęśliwe życie? 

    Dosłownie nie mogłam się doczekać kiedy poznam dalsze losy Willow i jej bliskich. Z przyjemnością przypomniałam sobie część jej historii zawartą w prologu i... iskierka zgasła. Początek książki nużył mnie strasznie. W zasadzie nie działo się nic ciekawego, na domiar złego, Thatcher, którego zapamiętałam jako miłego i uczynnego dżentelmena denerwował mnie swoją postawą od pierwszej kartki! Miałam ochotę wstrząsnąć Willow, by spadły jej klapki z oczu. Niestety nie było to możliwe. Drażnił mnie też rozwlekły opis sytuacji - każde spojrzenie, ruch ręki, powiew wiatru itd. Wiadomo, że opisy pozwalają czytelnikowi łatwiej wyobrazić sobie daną sytuację, ale momentami dosłownie odpływałam. Nie pamiętam czy podobnie było w "Willow", ale nawet jeśli to tam cały czas się coś działo, rozdziały kończyły się tak, że "jeszcze tylko jeden", "ostatni" i gdyby nie to, że człowiek musi jeść, spać i pracować to nie wypuściłabym książki z ręki. Tym razem zdarzało mi się zasnąć przed końcem rozdziału :( 
    
     Na szczęście później było już lepiej. Od wizyty Willow w salonie piękności książka interesowała mnie coraz bardziej. Czułam, że autorka szykuje jakąś bombę i wcale nie miałam na myśli tego co wydarzyło się niedługo po zajściu "panny z mokrą głową", bo o tym można było przeczytać na opisie książki znajdującym się na tylnej okładce. Czułam, że nastąpi tragiczny w skutkach zwrot akcji, autorka przecież słynie z takich "niespodzianek". Od tego momentu trudno mi było oderwać się od książki. Niestety do czasu, bo akcja znowu zwolniła i ten stan utrzymał się do końca książki :( Niby była "bomba", ale bardzo przewidywalna, niemal oczywista. Najważniejsze wydarzenia książki zajęły może 100 stron... z 518, więc czują się rozczarowana :(


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka - Kropka (po inicjale drugiego imienia autorki)
- Łów słów - LA
- Czytamy nowości
- Misja specjalna "Zatytułuj się" - M
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 3,5 cm (64,7 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (29)

poniedziałek, 27 marca 2017

Olszanowska Agnieszka, Tajemnica dziesiątej wsi

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Tajemnica dziesiątEJ wsi
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2017
Ilość stron: 301
Uwagi: Kontynuacja książki "Listy z dziesiątej wsi" (a raczej początek...)


    Cudownie mi było wrócić do Starego Folwarku i Zwierzyńca. Doskonale znałam już tu wszystkie zakamarki, więc poczułam się jak w domu. Autorka opisywała miejsce z jeszcze większym sercem, podziwem, dziękczynieniem i miłością. To prawdziwy hołd złożony ziemi i uprawie roli.


   Druga część sagi z dziesiątej wsi jest tak naprawdę początkiem nowego życia Pawła, który po pobycie w szpitalu psychiatrycznym gdzie leczył się z uzależnienia od narkotyków, zostaje wyrzucony przez matkę z warszawskiego mieszkania i trafia do rodzinnego majątku na wieś, gdzie za dziecka mieszkała matka. Dom w Starym Folwarku i przylegające do niego budynki gospodarcze nie są w najlepszym stanie, nie robią też dobrego wrażenia, ale są jedynym miejscem, w którym Paweł może odbić się od dna. Mężczyzna nie ma co prawda pojęcia jak żyje się na wsi, jak uprawiać ziemię, a nawet od czego zacząć, ale los się do niego uśmiecha i stawia na jego drodze Tadeusza Cichego, dzierżawcę jego ziem oraz jego żonę. Małżeństwo Cichych uczy młodego Zarządcę wszystkiego, co wiedzieć i umieć powinien, by samodzielnie zająć się rolnictwem.
  
    Z pierwszej części sagi dowiadujemy się, że w życiu Pawła pojawi się Beata, zdradzona przez męża córka Cichych i tam cała historia przedstawiona jest z jej punktu widzenia. Teraz poznajemy punkt wiedzenia Pawła, począwszy od kilku lat wstecz przed poznaniem Beaty. Sceny z jego nowego życia przeplatane są życiorysem jego dziadka Zefiryna, człowieka okrutnego, mrocznego, przerażającego, znienawidzonego przez wszystkich okolicznych mieszkańców. Dzięki temu odkrywamy tajemnicę pewnego warkocza i nie tylko. Wbrew pozorom życie Pawła wcale tak bardzo nie różni się od życia Zefiryna, czy więc pozbędzie się ciążących na rodzinie demonach? Czy poskromi swoją niebezpieczną obsesję?

   Mimo niepokojących tajemnic, demonów przeszłości i komplikujących się spraw bieżących ta książka jest spokojniejsza. Opowieść snuta jest niespiesznie. Powoli poznajemy życie Zefiryna, obserwujemy poczynania Pawła, próby poskładania jego rozsypanego życia i wewnętrzną przemianę, choć nie bez strachu, gdy dostrzegamy niepokojące zachowania, bezwiednie powielane przez niego na wzór postępków dziadka.

   Cieszę się, że miałam okazję przeczytać tę książkę, bo dzięki temu lepiej poznałam bohaterów pierwszej książki, a także Zefiryna i rodziców Beaty i Kuby. Mam nadzieję, że powstanie trzecia część, w której poznamy finał historii Pawła i Beaty oraz Kuby i Anny, a także poznamy resztę tajemnic przodków głównych bohaterów.

    Mnie się książka podobała bardzo. Delektowałam się obrazami przyrody, opisem prac na roli, wszechobecną miłością i szacunkiem do ziemi na równi z przedstawioną historią Pawła i Zefiryna. Nie wiem tylko czy inni czytelnicy odbiorą książkę podobnie, bo nie dla wszystkich są to elementy istotne. Książka jest też napisana w sposób bardzo specyficzny, przypomina nieco pamiętnik, spisany życiorys czy rejestr wspomnień, bardzo niewiele jest tu dialogów. Dla mnie nie jest to jednak wadą, a książka godna jest poznania. Autorka włożyła w nią kawał serca.


   Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Książkę otrzymałam zupełnie niespodziewanie,
w pięknym opakowaniu i z upominkiem.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Łów słów - EJ
- Cztery pory roku - WIOSNA
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 1,9 cm (29,8 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (12)

poniedziałek, 13 lutego 2017

Virginia C. Andrews, Willow

Autor: Virginia C. Andrews
Tytuł: Willow
Seria: Losy rodziny De Beers, tom 1
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 464

    Tak się bałam ponownego spotkania z twórczością autorki po lekturze sagi o Dollangangerach... Czy słusznie? W końcu "Willow", jak i pewnie dalsze losy rodziny De Beers, jawią się jako zupełnie inna historia. No właśnie! To coś zupełnie innego, więc nie powinno dokonywać się żadnych porównań... a jednak! Ale o tym nieco później.


    Obecnie dziewiętnastoletnia Willow była adoptowanym dzieckiem znanego w całym kraju psychiatry i jego wytwornej żony. Tak się złożyło, że jeszcze zanim dziewczyna skończyła 20 lat została sierotą. Najpierw odeszła matka, teraz ojciec, który jednak przed śmiercią zadbał, by Willow, w razie jego zgonu poznała rodzinne sekrety. I tak zaczyna się nieoczekiwana podróż do ociekającego przepychem i bogactwem Palm Beach, w którym dziewczyna zamierza odnaleźć i poznać całą prawdę o sobie.

   Przez całą książkę towarzyszymy Willow w odkrywaniu prawdy o swym pochodzeniu, sekretach rodzinnych i poznaniu siebie. Willow jest dojrzalsza od innych dziewcząt w jej wieku, wie co chce robić w życiu, jest pewna siebie, ma swoje zdanie, a cała ta sytuacja, w której się teraz znalazła pomaga jej zweryfikować swoje plany, ujawnia twardy charakter i wzmacnia wiarę we własne siły i wartości. Równolegle z wątkiem odkrywania przeszłości, otrzymujemy od autorki bardzo przyjemny wątek rodzącego się uczucia oraz obraz życia ludzi obrzydliwie bogatych, których istnienie polega głównie na bywaniu w towarzystwie tj. na balach, imprezach, wieczorkach, wspólnych kolacjach i podwieczorkach. Osób, których pozycję w świecie wyznacza nie tyle same pieniądze, co popularność wśród innych bogaczy.

    Wszystkie trzy wątki są dla mnie równie ciekawe, spójne i wyważone. Żaden z tematów nie został potraktowany po macoszemu. Doskonale się przeplatają, współgrają ze sobą i dzięki temu tworzą bardzo interesującą historię. W jakiejś recenzji natknęłam się na słowa mówiące o tym, że książka jest przyjemnym romansem i... absolutnie się z tym nie zgadzam! Przyjemna - owszem, ale sprowadzanie jej do zwykłego romansu jest dla mnie dużym niedomówieniem. Tajemnica życia Willow jest tu równie ważna, jeśli nie ważniejsza. Podobnie cały ten blichtr mieszkańców Palm Beach, ich podejście do życia, wieczna zabawa, ciągłe plotki, a nawet to, że nie ma tu cmentarzy, ani szpitali (nawet jeśli obraz środowiska jest mocno przerysowany czy nieprawdziwy) sprawiają, że książka nabiera kolorytu i specyficznego klimatu, który mrocznym sekretom z przeszłości nadaje jeszcze większego znaczenia.

    Świetna książka! Zupełnie inna niż "Kwiaty na poddaszu", ale czuć w niej pióro autorki :) Virginia Cloe Andrews pisze w specyficzny sposób - lekko, a jednocześnie "dostojnie". Bardzo mi się podoba ten styl i chcę więcej! Jestem ciekawa co będzie w drugim tomie... ,bo w trzecim wydaje mi się, że będzie początek całej tej historii. Dodatkowo na końcu książki znajduje się list kierowany do Willow, napisany przez Annie Casteel - bohaterki innej serii autorki, której ja jeszcze nie znam, a teraz wiem, że koniecznie muszę poznać. "Willow" polecam miłośnikom rodzinnych tajemnic, entuzjastom powieści obyczajowych i romansów, a także tym, którym marzy się życie "na salonach".

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Czytamy nowości (10.01.2017)
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 3 cm (18,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (7)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu

Saga o Dollangangerach:
Część I Kwiaty na poddaszu / Część II Płatki na wietrze / Część III A jeśli ciernie...
/ Część IV Kto wiatr sieje / Część V Ogród cieni

wtorek, 26 lipca 2016

Agnieszka Olszanowska, Listy z dziesiątej wsi

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Listy z dziesiątej wsi
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 295

    Wow!
    Jak mam opisać najlepszą od wielu miesięcy książkę?!


   I pomyśleć, że zaczęło się tak banalnie... zdradzona, załamana matka dwójki dzieci wraca z podkulonym ogonem i zapuchniętymi od ciągłego płaczu oczami do rodzinnego domu, gdzie zajmuje się nią brat. Tam powoli dochodzi do siebie i zaczyna życie na nowo. Prawda, że to schemat wielu książek? Oczywiście, ale autorka postanowiła zaskoczyć czytelników czymś więcej.

   Głównym wątkiem powieści jest wewnętrzna przemiana Beaty, odbudowanie pewności siebie i nowy start. W międzyczasie poznajemy też historię pięknej, choć trudnej przyjaźni jej babci Barbary z księdzem Stanisławem na podstawie starej korespondencji znalezionej na strychu rodzinnego domu Beaty oraz w domu Pawła w Starym Folwarku. Tłem przyjaźni Basi i Stacha była wojna, zmiany polityczne w państwie i czasy silnej nagonki na kler. Jakby tego było mało autorka wplotła tu wiele epizodów, tajemnic i powiązań łączących wszystkich bohaterów.

    Po pierwszych kilku kartkach pomyślałam, że choć to często powielany temat w książkach, to całkiem przyjemnie się czyta. Styl pisarski był ironiczno-zabawny, trochę tak, jakby autorka opowiadała o Beacie z przymrużeniem oka, kpiąc sobie z jej infantylności i rozpaczy. Z każdym kolejnym dniem Beaty spędzonym w Zwierzyńcu ten styl się zmieniał. Czułam, że autorka daje swojej bohaterce szansę, jakby wierzyła, że Beata będzie w stanie zmienić swoje życie. W drugim rozdziale, w którym poznajemy korespondencję Basi i Stacha bardzo zaskoczyła mnie zmiana stylu pisarskiego. Autorka świetnie oddała klimat dawnych czasów, użyła prostych, staroświeckich słów pisząc "piórem" Basi oraz pokazała, że poziom intelektualny i wykształcenie Stacha jest odmienne, co z kolei odzwierciedlały jego listy. Tu też zatopiłam się w książce bez pamięci, nie potrafiłam odłożyć jej nawet na chwilę. Z każdą kolejną kartką na jaw wychodziło więcej sekretów, informacji. W trzecim, ostatnim rozdziale wszystkie wątki się dopełniły, wyjaśniły się ostatnie tajemnice... a właściwie tak myślałam, bo ostatnia kartka dosłownie wbiła mnie w fotel i... nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Chcę wierzyć, że moja interpretacja jest dobra/właściwa, ale czy na pewno? Mam wątpliwości...

   Rewelacyjna książka! Autorka świetnie sobie poradziła z mnogością wątków. Zwykle gdy w książce występuje ich aż tyle, to mam wrażenie, że są one tylko "liźnięte", a tu wszystko jest akuratne. Są one zgrabnie ze sobą powiązane, przeplatają się i łączą. Wszystkie razem tworzą jedną historię. Najprzyjemniej czytało mi się listy oraz wyjaśnienie pochodzenia Basi. To właśnie rodzinne sekrety i dramatyczne wydarzenia z przeszłości dodają Beacie sił i przywracają wiarę w siebie.

    Piękna historia!

    Najlepsze jest to, że zwróciłam na nią uwagę (pomijając obłędną okładkę) przez miejsce akcji - Zwierzyniec, który okazał się nie tą miejscowością, o której myślałam :)  Sprawdziłam sobie właśnie tę nazwę w Wikipedii, i ta wskazuje aż 23 takie miejscowości i 5 dzielnic większych miast!

   Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka


  
Książeczkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem - zabieram Ejotka na wakacje na wieś :)
- Polacy nie gęsi (25 Motyw: wieś)
- Czytamy powieści obyczajowe
- Grunt to okładka (czasoumilacz - relaks na ławeczce, spacer po parku)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 2 cm (57,7 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (44)

środa, 16 września 2015

Katarzyna Kołczewska, Wbrew sobie

Autor: Katarzyna Kołczewska
Tytuł: Wbrew sobie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 760


   Strata ciąży czy dziecka jest niewyobrażalną tragedią dla rodziców. Domyślamy się, że czują żal, smutek, gorycz, złość, ale jak wygląda to od środka nie jesteśmy tego sobie w stanie uzmysłowić. Zwłaszcza, że każdy człowiek przechodzi to na swój sposób i nie ma gotowego "szablonu" procesu godzenia się ze stratą. Bywa, że zranionych w ten sposób osób nie potrafią zrozumieć nawet najbliżsi, także małżonkowie, choć teoretycznie tkwią w tym samym bólu.


    Dla Eweliny strata ciąży po 11 latach starań i leczenia była niczym koniec świata. Kobieta całkowicie się załamała. Nie chciała jeść, wychodzić do ludzi. Zdarzało się, że całymi dniami nie wychodziła z łóżka. Coraz bardziej oddalała się od swojego męża, który po pierwsze nie potrafił jej zrozumieć i dzielić tego co czuła, po drugie potrafił normalnie funkcjonować. Zupełnie tak, jakby strata dziecka była mu na rękę. To wszystko sprawiało, że Ewelina była coraz bardziej rozgoryczona, zaczynała wręcz nienawidzić męża. Po roku od tragedii bohaterka wpadła z jednej skrajności w drugą. Teraz całkowicie poddała się pracy. W szpitalu brała wszystkie możliwe dyżury, w wolne popołudnia przyjmowała pacjentów w prywatnej przychodni, w której sobie dorabiała. Żyła w pewnego rodzaju amoku, praca pochłaniała ją całkowicie, męża już nawet nie dostrzegała. Jej relacje z matką i siostrą także nie należały do poprawnych. W tym wszystkim ciągle czuła się niezrozumiana, osamotniona i głęboko skrzywdzona. Miała żal do wszystkich wokół, a sama zupełnie nie zwracała uwagi na potrzeby i problemy innych. Po jakimś czasie postanowiła się rozwieść. Myślała, że rozwód uwolni ją od ciężaru i przy okazji nie będzie codziennie patrzeć w twarz, która przypomina jej o straconym dziecku. Nie przypuszczała nawet jak bardzo ta decyzja zmieni jej życie, a raczej wywróci je "do góry nogami".

Wakacyjne czytanie na plaży nad Jeziorem Zegrzyńskim

   Sięgając po książkę myślałam, że to psychologiczne stadium przeżyć bohaterki, jej proces radzenia sobie ze stratą, wewnętrzna przemiana i nowe życie. Dostałam jednak coś o wiele bardziej rozbudowanego, głębokiego i refleksyjnego.

i w nieco chłodniejsze dni w hamaku (Jackowo Górne)

   "Wbrew sobie" to tak naprawdę książka o kilku rozdartych wewnętrznie duszach, wielu trudnych decyzjach i wyborach. Ewelina wbrew sobie krzywdzi siebie i bliskich, rujnując przy tym swoje małżeństwo, kontakty rodzinne i zawodowe. Adam mimo głosu rozsądku nie potrafi przestać kochać żony. Justyna wbrew sobie zmuszona jest prosić matkę o pomoc. Albert dla dobra dzieci, pomimo zdrady żony ciągle tkwi w małżeństwie. Patrycja, której chęć zemsty i zadośćuczynienia jest tak silna, że oślepiona swoją dawną krzywdą ryzykuje nowym szczęściem i rodzącym się uczuciem. Marianna w przeszłości dokonała trudnego wyboru, co prawda podjęła jedyną, jak jej się zdawało, słuszną decyzję, ale decyzja ta rzutowała na całą jej i jej córek przyszłość. Czy te wszystkie zranione życiem dusze odnajdą spokój i szczęście, czy w porę zrozumieją co w życiu jest najważniejsze i jak należy postępować by być szczęśliwym i nie ranić innych?

Od lektury nie mogłam się oderwać nawet podczas przygotowywania kolacji :)

     Nie jest to lekka, pełna pozytywnych zdarzeń książka. Nie ma na celu krzepić ludzkich serc, jest za to dużym i wyraźnym znakiem ostrzegawczym. Zmusza do refleksji nad własnym życiem i zachowaniem innych ludzi. Pozwala szerzej spoglądać na to, czego dotychczas widzieliśmy jedynie zarys. Wzbudza wiele emocji, przeżyć i nowych odczuć. Mam wrażenie, że tutaj nawet obraz rozpieszczonej i rozkapryszonej Eweliny jest "po coś". To trudne napisać książkę w taki sposób, by mimo antypatycznej głównej bohaterki książkę chciało się czytać dalej. Autorce świetnie się to udało. Dużym plusem są też dobrze nakreślone, wyraźne sylwetki i osobowości pozostałych bohaterów. To bardzo dobra książka.

    Książkę polecam wszystkim dojrzałym czytelnikom bez względu na płeć i wiek. Autorka pomaga spojrzeć na ważne sprawy innymi oczyma. Uświadamia nam to co ważne, nim będzie za późno. Bardzo interesująca i rozwijająca lektura.

   Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (5 cm)
- 52 książki w 2015

sobota, 28 marca 2015

Olga Rudnicka, Natalii 5

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Natalii 5
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2011
Ilość stron: 560

    Czy zastanawialiście się kiedyś jak by to było, gdyby Wasze życie z dnia na dzień odmieniło się o 180 stopni? Natalia jednego dnia traci ojca, staje się milionerką i... zyskuje cztery siostry! A teraz pomnóżcie to razy 5, bo Natalii było pięć :) To nie koniec "niespodzianek" w życiu pięciu kobiet. Przed nimi duże wyzwanie. Te niesamowicie żywiołowe dziewczyny (no, może oprócz jednej) muszą ze sobą zamieszkać, by rozwikłać pewną zagadkę... A wierzcie mi, wszystkie są indywidualistkami z bardzo odmiennymi charakterami. Czy uda im się załatwić wspólne sprawy zanim dojdzie do rękoczynów?


    Ile to już razy, po przeczytaniu recenzji tej książki, na którymś z zaprzyjaźnionych blogów obiecywałam sobie i Wam, że książkę muszę przeczytać, i że postaram się to zrobić jak najszybciej?! No cóż... jakoś mi się to nie udało przez 3 lata. Dopiero teraz wyzwana do pojedynku przez Aine (w ramach mojego wyzwania - Wyzywam Cię na pojedynek...) wraz z innymi osobami, postanowiłam przystąpić do lektury. Wyzwanie dawno przegrałam, ale książkę postanowiłam przeczytać do końca.

    Po wszystkich zachwytach, ochach i achach nad książką postawiłam jej wysoko poprzeczkę. Zwykle tego nie robię, ale w tym przypadku przez trzy lata byłam karmiona samymi pochwałami pod adresem książki i samej autorki. Niestety takie podejście mnie zgubiło :(

     Tak naprawdę książka jest bardzo ciekawie napisana - z humorem, świetnym, niepowtarzalnym pomysłem na fabułę, oryginalnymi, wyrazistymi postaciami i zabawnymi dialogami. Ja jednak oczekiwałam wielkiego WOW już na początku, a przez długi czas go nie było :( Przyznam nawet, że przez pierwsze 2 tygodnie za każdym razem gdy zaszyłam się z książką wieczorem w sypialni, to po kilku stronach zasypiałam. Drażniło mnie to, że treść się powtarza, choć ubrana w inne słowa. Domyślam się, że autorka chciała usystematyzować wszystkie fakty i nie dopuścić byśmy mylili zdarzenia i postaci. Zaraz na początku wypisałam sobie na kartce sylwetki sióstr Sucharskich w porządku chronologicznym (od najstarszej do najmłodszej), ich cechy i znaki szczególne. W sumie ten zabieg nie był konieczny, bo nawet bez powtórzeń autorki bardzo łatwo można było domyśleć się, która jest która. Im dalej zagłębiałam się w tekst tym było lepiej. Gdy siostry Sucharskie na stałe osiadły w rezydencji zmienił się też sposób pisania, treść stała się płynna i kolejne sceny z ich życia gładko się przenikały. Gdy minęłam dwusetną stronę książka wreszcie zaczęła mi się podobać i... przestałam przysypiać. Jednak żeby okrzyknąć książkę jako naprawdę dobrą to chyba za mało :(

    Czy książkę polecam? Mimo wszystko TAK. Myślę, że całe morze pozytywnych opinii jest słuszne, bo książka jest nietypowa. Pomysł na fabułę innowacyjny, książka napisana z dużym humorem, a akcja książki z biegiem czasu przyspiesza. Plastyczny język, nietuzinkowe postaci i komizm sytuacyjny sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. Ja zrobiłam ten błąd, że żywiłam względem niej pewne oczekiwania, spodziewałam się prawdziwej bomby, choć tak naprawdę nie wiem co mogłoby to być. Przez to, po początkowym rozczarowaniu, zniechęciłam się do książki. Cieszę się jednak, że nie odpuściłam, bo im dalej w las tym książka ciekawsza i "pióro lżejsze". Duże brawa dla autorki za stworzenie tak interesujących, charakterystycznych postaci, które pozostały takie przez całą książkę, w żadnym momencie nie zostały "spłaszczone". W zasadzie to chyba tak świetnie wykreowani bohaterowie (mam na myśli nie tylko siostry Sucharskie) wiodą tu prym nad samą zagadką, którą muszą rozwiązać.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Wyzywam Cię na pojedynek...
- Grunt to okładka (droga)
- Klucznik (coś czerwonego)
- Stronnicowe wyzwanie (560 str.)
- Stare dobre czasy
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (4 cm)
- Polacy nie gęsi
- Czytelnicze marzenia
- 52 książki w 2015
- Zielono mi

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Agata Kołakowska, Niechciana prawda

Autor: Agata Kołakowska
Tytuł: Niechciana prawda
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012
Ilość stron: 335

Zdjęcie pochodzi z tej strony.


     Homoseksualizm w polskiej literaturze?! Spotkaliście się już z tym?
Ja nie, to mój debiut jeśli można to tak nazwać. Od razu gdy książka pojawiła się w zapowiedziach wydawniczych zapragnęłam ją przeczytać. Po pierwsze dlatego, że temat mnie zaciekawił, a po drugie, bo chciałam się przekonać jak autorka poradzi sobie z problemem. Zastanawiałam się czy osoba heteroseksualna w ogóle jest w stanie wczuć się w rolę postaci homoseksualnej, a do tego mężczyzny. Czy autorka sobie poradziła? Tego nigdy się nie dowiem, bo przecież musiałabym być tym mężczyzną żeby to obiektywnie ocenić. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że książka powstała, że autorka zmierzyła się z tym wyzwaniem, i że miałam okazję przeczytać tę książkę. 
     Pewnie nie wszyscy pamiętacie, bo książkę mam już dość długo, ale otrzymałam ją od samej autorki! Przeczytała kiedyś mój komentarz pod jedną z recenzji na czyimś blogu i postanowiła obdarować mnie książką. I to bez zobowiązań! Widzieliście coś takiego??? Jak to możliwe, że w czasach kiedy jest wyścig szczurów, większość ludzi pilnuje swojego nosa znajduje się ktoś, kto po prostu chce zrobić przyjemność innej (nieznajomej!) osobie!. Oczywiście mnie to bardzo cieszy :)

     Beata doznaje szoku. Jej mąż pewnego dnia oznajmia jej, że odchodzi i to do KOCHANKA! Kobieta myślała, że to tylko głupi żart. Chciała tego, niestety gorzkie słowa męża okazały się być prawdą. Ale jak to? Po 12 latach małżeństwa? Przecież nie możliwe żeby jej mąż mógł być gejem! Zauważyłaby! Niestety, okropny "sen" nie chciał się skończyć. Beata przeżywała całą masę uczuć - wstręt, rozczarowanie, rozpacz, żal, niedowierzanie, smutek... W jej głowie kłębiło się milion różnych myśli. Nagle okazało się, że musi swoje życie zacząć na nowo. Ale jak? Skąd wziąć siły i chęci?
     Książka przedstawia długą drogę godzenia się Beaty z nową sytuacją. Autorka nie zapomina jednak o Marku - sprawcy całego zamieszania. Tylko czy słowo "sprawca" jest tutaj na miejscu? Przecież dla Marka to też jest trudna sytuacja. Został mężem Beaty, bo tego się od niego oczekiwało - założenia rodziny. Nie chcąc zawieść ojca, a później, by nie pogrążyć firmy prawniczej, którą przejął po ojcu ciekawymi nowinkami o własnej orientacji seksualnej brnął w małżeństwo dalej. Dopiero gdy poznał Marcina serce zabiło mu mocniej i postanowił to zmienić. Tylko czy sam był gotów na ten krok? Czy można po tylu latach wreszcie przestać udawać jak gdyby nigdy nic? Okazuje się, że w tej sytuacji nie tylko Beata jest pokrzywdzona. Ofiar jest znacznie więcej, bo i Marek walczy z nową sytuacją, jego partner, który musi zmagać się z tchórzostwem Marka i Bartek - syn Marka i Beaty. Oj, niechciana prawda bywa trudna!
    Autorka bardzo wnikliwie potraktowała temat. Ukazuje wachlarz emocji targający poszczególnymi bohaterami. Przedstawia problem z obu stron barykady, nikogo nie broni, nikogo nie gani. Przedstawia nam fakty. To czytelnik sam wyrabia sobie zdanie i ocenia całą historię. Czy dobrze, że Marek się ujawnił? Czy jest winny? Czy należy mu się kara? O tym musicie przekonać się sami czytając tę niezwykłą historię.
      Język powieści jest harmonijny, piękny, choć niektóre sytuacje (nawet dla osoby nie przeklinającej jaką jestem ja) aż się prosiły o użycie jakichś siarczystych słów. Wszyscy bohaterzy książki odznaczają dużą inteligencją (no może poza Norbertem :p), co nie oznacza, że są tacy sami. Wręcz przeciwnie. 
      Książka porusza bardzo ciekawy, niespotykany temat, jednak nie wiem dlaczego nie "wciąga" od razu. Momentami nawet mnie nużyła. Cieszę się jednak, że nie zrezygnowałam i przeczytałam do końca, bo dopiero całość daje spójny, wyraźny obraz tej historii. Mam nadzieję, że inni też się nie zrażą i dadzą książkę szansę, bo naprawdę warto. 

Za książkę serdecznie dziękuję autorce
Pani Agacie Kołakowskiej

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

sobota, 26 stycznia 2013

Natalia Rogińska, Alicja

Autor: Natalia Rogińska
Tytuł: Alicja
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2010
Ilość stron: 181

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

     Alicja to kobieta po 40-tce, właścicielka dobrze prosperującego salonu fryzjerskiego, matka trójki dzieci i... rozwódka, od 3 lat. Stosunki z byłym mężem nie są złe, potrafią ze sobą rozmawiać (zwłaszcza o dzieciach). Były mąż na swój sposób nawet troszczy się o Alicję, choć nie zawsze przynosi to dobry efekt. Choć od rozwodu w jej sypialni nie gościł żaden mężczyzna i Alicja skrycie marzy by to zmienić, to jednak myśli te nie są jakąś jej obsesją. Nasza bohaterka ma też inne sprawy na głowie - musi znaleźć nowego pracownika do salonu, ale to jej dzieci zaprzątają najwięcej jej uwagi. Najstarszy syn Rafał nagle się zakochał i ..., Gabrysia - bogobojna dziewczyna zgrzeszyła i trudno jej się z tym faktem pogodzić. Także najmłodsze dziecię Alicji - Zuzia, sprawia, że matka się o nią martwi, zwłaszcza gdy rozanielona wychodzi na tajemnicze randki. W końcu też pojawia się na horyzoncie (właściwie nie jeden) pewien irytujący, a potem intrygujący mężczyzna... Oj będzie się działo :)
     Nie pamiętam czy kiedykolwiek tak się uśmiałam czytając jakąś książką :) Jestem wdzięczna autorce za tak lekką i humorystyczną historię (Boże autorka jest młodsza ode mnie! a ja w życiu nie byłabym wstanie napisać czegoś takiego). Książkę czytałam głównie na treningach w siłowni (na bieżni i rowerku) i umilałam tym sobie ćwiczenia. Co rusz uśmiechałam się głupio do siebie siłą powstrzymując salwy głośnego śmiechu. Historia Alicji może nie jest oryginalna i zaskakująca, ale napisana w tak świeży i dowcipny sposób, że czytanie książki jest niezwykle odprężające i trudno się oderwać. 
      Nie lubię  umieszczać w recenzjach cytatów, bo uważam je za sztuczne "zapychacze", ale tym razem muszę zrobić wyjątek:
"(...) bo zawsze robił to Grzegorz, w soboty, żeby wyręczyć mnie z obowiązku przygotowania obiadu. Ja tylko szykowałam warzywa i sosy, kroiłam mięso, peklowałam, zawijałam ziemniaczki w folię z masełkiem i czosnkiem, nadziewałam szaszłyki, robiłam deser, rozkładałam sztućce, zmywałam później naczynia z zastygłym tłuszczem - on robił obiad, a ja mu za to z całego serca dziękowałam" s. 92 - 93
"Grzegorz też się przejął moim stanem. Dobry mąż, były:
  - Ale z ciebie niezdara! W jednym miesiącu skręcić nogę i złamać rękę! Ty się nie powinnaś z domu ruszać, bo się zabijesz kobieto! I co ci strzeliło do głowy z tą imprezą? Nie masz co robić, tylko sponsorować komuś picie?..." s. 110 - 111

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Ejotka - Pod hasłem
oraz

wtorek, 25 grudnia 2012

Dorothea Benton Frank, Czar miłości

Autor: Dorothea Benton Frank
Tytuł: Czar miłości
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Miejsce i rok wydania:Warszawa 2008
Ilość stron: 158

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

Uwaga spoiler!!!

    "Czas miłości" to idealna książka na świąteczny czas. Szkoda, że tytuł jest tak mało trafny :( Bardziej pasowałby "Świąteczny czas" czy "Magia świąt", bo treść nie dotyczy wielkiej miłości, a właśnie świąt i jej magii, o której w pewnej amerykańskiej rodzinie dawno zapomniano.
    Narratorem tej krótkiej powieści (obejmującej zaledwie trzy dni z życia rodziny) jest 93-letnia Theodora. Kobieta dzień przed wigilią wspomina z rozrzewnieniem wspomina czasy dzieciństwa i to jak wyglądały przygotowania do świąt w tym czasie w jej domu. Z żalem przyznaje, że w jej obecnej rodzinie nikt już nie dba o tradycje i świąteczny ceremoniał, a z pokolenia na pokolenie jest coraz gorzej. Jej córka z mężem, wnuk i wnuczka z rodzinami nie potrafią dojść do porozumienia, każdy zajmuje się tylko sobą, a w innych widzi tylko wady. To bardzo smutne. Theodora ma żal do siebie, że w porę nie zauważyła tych zmian. Postanawia jednak przed śmiercią "uleczyć" swoją rodzinę i naprawić stosunki między domownikami, co wcale nie jest takie łatwe. Los sprawia, że dzień przed wigilią zostają bez gosposi co wprowadza jeszcze większy chaos. Na szczęście pojawia się Pearl, która jest.... darem z niebios??? Pearl wraz z Theodorą podejmuje próbę uzdrowienia rodziny, co w tym przypadku nie jest wcale takie łatwe. Zanim nawiąże się choćby nić porozumienia atmosfera w domu stanie się jeszcze bardziej napięta. Czy po tylu gorzkich słowach i krzywdach zadanych bliskim jest szansa "naprawić" rodzinę??? Warto przeczytać ... i samemu spojrzeć krytycznie na własną rodzinę.
     Cieszę się bardzo, że książkę przeczytałam akurat w tym świątecznym czasie, który chyba spotęgował doznania płynące z lektury książki. Być może dzięki niej bardziej doceniłam starania mamy, która co roku stara się przygotować najlepsze święta i dogodzić każdemu członkowi rodziny. Dużym i małym. Mówi się, że nikt i nic nie jest idealne... święta w wydaniu mojej mamy SĄ!!! Jestem niesamowitą szczęściarą, że ją mam. MAMO KOCHAM CIĘ NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE!!!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Trójka e-pik


P.S. Myślałam, że to nazwisko autorki jest dwuczłonowe, jednak wg danych Biblioteki Narodowej nazwisko jest jedno - Frank, Dorothea Benton to imiona.

czwartek, 2 lutego 2012

Katarzyna Leżeńska, Darek Milewski, Hakus pokus

    Beata, mieszkająca w Chicago kobieta rozstaje się z Benem, z którym w krótce miała wziąć ślub. Postanawia wyjechać do Seattle, gdzie dostaję posadę w firmie zajmującej się bezpieczeństwem w sieci. Wyjazd pozwala jej w spokoju rozstać się z dotychczasowym życiem, ale jest też formą ucieczki przed psychiczną chorobą matki, która ją przytłacza. W CounterVision - firmie, do której trafia Beata pracuje Robert. Jego życie ostatnio też się skomplikowało - rozwodzi się z żoną, która uświadamia sobie, że chce być mężczyzną. Teraz boi się ufać innym i zamyka się nieco w sobie. Taka postawa nie pomaga Beacie, która odkrywa, że poza Robertem i sekretarką Megan w firmie pracują sami dziwacy. Z biegiem czasu dwoje bohaterów otwiera się przed sobą coraz bardziej. Jednocześnie nad firmą zawisły czarne chmury. Serie ataków hakerskich sprawiają, że firmą interesuje się prasa, zwłaszcza jeden natrętny pismak z "Seattle Timesa" - Jacques Albert. Robert zaczyna szukać prawdy. W tym czasie Beata odnajduje swoje korzenia...

    Książka jest interesująca, choć darowałabym sobie pierwsze 100 stron. Najciekawszy jest motyw przeplatania się losów głównych bohaterów - do końca nie wiadomo czy to zbieg okoliczności, przypadek czy przeznaczenie. Świetną zabawą było dla mnie przewidywanie w jaki sposób łączą się ich losy. Podobały mi się wyraziste postaci, wcale nie przerysowane. Treść napisana w sposób lekki, dowcipny i przystępny. Nudziły mnie jednak opisy działań hakerskich, których było tu stanowczo za dużo. Fachowe terminy choć dość jasno wytłumaczone po prostu mnie nie interesowały.

    Nie jest to książka, którą trzeba koniecznie przeczytać, ale z pewnością nikt nie powie, że to strata czasu. Całość odbieram pozytywnie i z czystym sumieniem mogę polecić :)

piątek, 22 lipca 2011

Paullina Simons, Czerwone liście

    "W lesie nieopodal akademików college`u Dartmouth w Nowej Anglii zostaje znalezione ciało jednej ze studentek, Kristiny Kim. Zamarznięte zwłoki dziewczyny przeleżały ukryte w śniegu dziewięć dni. Nikt z kolegów nie zgłosił zaginięcia dziewczyny, nikt też nie próbował jej szukać. Nieszczęśliwy wypadek czy zabójstwo? Śmierć Kristiny Kim pozostaje tajemnicą, lecz znacznie większą zagadką okazuje się życie dziewczyny..."


    Hmmm... chciałam Wam polecić tę książkę, bo pamiętam, że wywarła na mnie ogromne wrażenie... Niestety czytałam ją bardzo dawno temu i nie czuję się na siłach by Wam ją streścić i opisać. Książkę pożyczałam kilku moim znajomym i wszyscy mieli podobne odczucia do moich. Dzisiaj szukając w necie zdjęcia książki natrafiłam na jej oceny i ... doznałam szoku, bo na trzech portalach osiągnęła zaledwie 3/5 to strasznie mało. Zastanawiam się teraz jak to możliwe, by opinie o książce były aż tak odmienne u różnych osób, zakładając, że wszyscy jej czytelnicy są fanami tego gatunku.
Najlepiej ocencie sami!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: