Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harlequin/Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harlequin/Mira. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2015

Tami Hoag, W proch i pył

Autor: Tami Hoag
Tłumacz: Stanisław Tekieli
Tytuł: W proch i pył
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 398

    Każde samobójstwo jest bardzo przykre (jak zresztą śmierć w każdym innym wydaniu). Jednak w przypadku samobójstwa bliscy zwykle zaczynają się obwiniać, doszukują swojej winy lub zastanawiają się, w którym momencie mogli zapobiec tej śmierci. Kiedy zmarłym jest policjant to jego śmierć chcąc nie chcąc budzi kontrowersje, zmusza do refleksji, ale też zastanawia czy to na pewno było tylko samobójstwo.


    Andy Fallon, był śledczym z wydziału wewnętrznego, ponadto niedawno postanowił przyznać się do odmiennej orientacji seksualnej. Dla niektórych kolegów z pracy już sam fakt bycia jednym z "wewnętrznych" było złe, a do tego gej? W policji z komendy w Minneapolis aż roiło się od homofobów! Nie był nim jednak Sam Kovac z wydziału zabójstw, dla którego każda śmierć, nawet samobójcza, jest podejrzana i rozpatrywana pod kątem morderstwa. Nawet jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że jest inaczej, dlatego też wraz ze swoją zawodową partnerką Nikki Liską na własną rękę podejmuje się śledztwa. Dziwnym zbiegiem okoliczności niecały tydzień później także Mike Fallon, ojciec Andy`ego odbiera sobie życie. Mike był legendą całego oddziału, więc jego śmierć dla wszystkich była szokiem. Sam Kovac już wie, że nie spocznie nim nie pozna prawdy.

    Przyznam szczerze, że do książki robiłam cztery podejścia, co miesiąc od momentu jej otrzymania czytałam pierwsze 30 stron i odkładałam, bo zupełnie nie mogłam wgryźć się w treść. Pewnie dlatego, że książka nie zaczyna się od... trupa :) Thrillery kilka lat temu były jednak moim ulubionym gatunkiem, dlatego nie dałam za wygraną. W lutym w "Grze w kolory" obowiązuje kolor czarny, więc wiedziałam, że muszę się wziąć w garść i "przejść" przez nieco nudnawy początek, by zagłębić się w lekturze. 

   Książka porusza dwa kontrowersyjne tematy samobójstwo policjanta oraz odmienną orientację seksualną (i to w miejscu, gdzie zdecydowaną większość pracowników stanowią mężczyźni). Sam Kovac wie, że to niewygodne tematy i najlepiej jeśli o wszystkim nie będzie się rozgłaszać opinii publicznej. Jego podejrzliwa natura, a może zwyczajne "zboczenie zawodowe" nie pozwala zamieść sprawy pod dywan tylko dlatego, żeby cała ta sytuacja nie wpłynęła źle na wizerunek policji. Drąży temat, przesłuchuje świadków, szuka motywów i sposobności. Przyjmuje różne wersje zdarzeń, co nie wszystkim się podoba. Jedni zwyczajnie nie chcą rozdmuchiwać sprawy, niektórzy boją się o swoją karierę, inni nie chcą rozgrzebywać starych ran, jeszcze inni po prostu mają coś na sumieniu.

    Przez cały czas myślałam, że wszystko wiem, że nie muszę czytać całości, bo i tak wiem kto lub co się za tym kryje. Jakież że było moje zdziwienie gdy okazało się, że moje zdolności detektywistyczne w tym przypadku były naprawdę marne! Zdołałam odgadnąć jedynie mały fragment przeszłości, który tak naprawdę chyba był najbardziej oczywisty. Jednak w rozwiązaniu sedna sprawy poległam, i to jak! Jeszcze przy samym końcu książki byłam przekonana, że wszystko wiem... całe szczęście jestem bibliotekarzem, a nie śledczym, i to jeszcze z wydziału zabójstw. A tak na poważnie, to nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś thriller zaskoczył mnie aż tak bardzo. Zwykle potrafiłam bezbłędnie rozwiązać każdą sprawę, czasem mój osąd różnił się tylko szczegółami, ale żeby aż tak się pomylić?!

    Brawa zatem dla autorki, która potrafi wprowadzić czytelnika w błąd, sprowadzić go na manowce, gdy ten pewny siebie myśli, że wszystko wie. Poza wątkiem kryminalnym autorka świetnie nakreśliła postaci występujące w książce, i to nie tylko te główne. Ukazanie życia codziennego Sama Kovaca i Nikki Liski bardzo urzeczywistnia ich postaci, sprawia, że darzymy ich większą sympatią. Szczerze kibicowałam Samowi w jego nowym, rodzącym się dopiero uczuciu, choć potencjalny związek nie był wcale łatwy. A później... ach, lubię kiedy nawet w kryminałach jest czas na ludzkie słabości, uczucia, rozterki. Być może szukam ich podświadomie, gdyż od dłuższego czasu to obyczajówki rządzą moim sercem. 

   Zaskakujące rozwiązanie, kontrowersyjny temat, para detektywów z krwi i kości to przepis na sukces. Polecam książkę głównie fanom thrillerów i kryminałów. Miłośnicy obyczajówek odnajdą w książce cechy determinacji i konieczność poznania prawdy, nawet jeśli miałaby być niewygodna. Ludzka strona życia detektywów też nie pozostanie im obojętna.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu (2,6 cm)
- Stronnicowe wyzwanie (398 z 467)
- Klucznik (wydana w 2014 roku)
- Gra w kolory (czarny)
- Z literą w tle (H)
- 52 książki w 2015

Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

J. T. Ellison, Pocałunek śmierci

Autor: J. T. Ellison
Tytuł: Pocałunek śmierci
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 348

Zdjęcie okładki pochodzi z tej strony.

    Dla detektyw Taylor Jackson miniony tydzień był szczególnie trudnym okresem. Poniedziałkowe zgłoszenie dotyczące brutalnego morderstwa popełnionego na ciężarnej Corinne Wolff to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Szybko się okazuje, że zabójstwo nie będzie jedynym przedmiotem skomplikowanego śledztwa pani porucznik. Cała sprawa każdego dnia wzbogaca się o nowe fakty i ... paragrafy.  Jakby tego było mało, nad Taylor zawisły czarne chmury. Nie dość, ze ktoś usilnie chce ją ośmieszyć, zawstydzić i zdyskredytować, to jeszcze wydział wewnętrzny (Biuro Odpowiedzialności Zawodowej) dokładnie patrzy jej na ręce. Wydawać by się mogło, że to za dużo jak na jedną osobę, i jeden tydzień. Otóż to jeszcze nie wszystko!
    Przyznam, że nie chciałabym być w skórze Taylor Jackson, ale to na szczęście twarda i nieugięta sztuka, i potrafi sobie radzić nawet w najtrudniejszej sytuacji. Wielkim wsparciem są dla niej najbliżsi współpracownicy, przyjaciółka Sam oraz bardzo męski i odważny narzeczony Baldwin.
    To pierwsza książka autorki, którą czytałam i na pewno nie ostatnia. Spodobała mi się postać Taylor, sposób w jaki radzi sobie ze śledztwem, jak współpracuje ze swoją ekipą, a także jej życie prywatne, którego dużą część poznajemy w tym tomie, i jak mi się zdaje nie tylko w tym. Autorka wzbudza w czytelniku chęć poznania jej dalszych poczynań - zwłaszcza związanych z pewnym typem, ale też zachęca do sięgnięcia po poprzednią część, chociażby po to, by dowiedzieć się coś więcej w sprawie zabójcy o pseudonimie Królewna Śnieżka. Fabuła książki jest bardzo intrygująca. I choć od razu wiedziałam kto jest sprawcą, to miło było obserwować śledztwo. Książkę czyta się szybko ze względu na przystępny język i napięcie umiejętnie rozłożone w tekście. Taylor nie jest doskonała, ale naprawdę da się lubić. Wieczory w jej towarzystwie były interesującym doświadczeniem.
    Gorąco polecam wszystkim miłośnikom thrillerów!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:



Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 

piątek, 27 czerwca 2014

Alex Kava, Ostateczny cel

Autor: Alex Kava
Tytuł: Ostateczny cel
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 364

Zdjęcie pochodzi z tej strony.




       Alex Kavę znam z dwóch innych książek - "Dotyk zła" i "Płomienie śmierci" i obie bardzo dobrze wspominam. Tym bardziej cieszyłam się, że mogę poznać kolejną pozycję autorki.  
      W poprzednim tytule pojawia się pewien nierozwiązany motyw, który bezpośrednio dotyczy agentki FBI Maggie O`Dell. Teraz dowiadujemy się dokąd zawiedzie ją, pozostawiona w zgliszczach jej domu informacja. To co Maggie i jej partner Tully odnajdą w pewnym lesie będzie tylko początkiem wielkiej sprawy. Najgorsze jest to, że sprawca - "Jack", niebezpieczny seryjny morderca, bawi się z agentami. Do pomocy w śledztwie wynajęty zostaje pies tropiący, co nie jest bez znaczenia... Swoją rolę w sprawie odgrywa także Otis P. Dodd, odsiadujący wyrok podpalacz, który wie więcej niż mogłoby się wydawać.
       Nie wiem jak to jest, ale tym razem również trudno mi było przebrnąć przez początek książki. Nie była to "wina" nużącego wstępu, czy wolno rozwijającej się akcji. To nie, bo ciągle pojawiały się nowe fakty i trudno się było oderwać od książki. To nadmiar nazwisk, które skądś znałam (z poprzednich książek), i które wprowadzały dla mnie pewien chaos. Ciągle miałam wrażenie, że już to gdzieś czytałam, ale nie do końca byłam pewna gdzie, i to mnie myliło. Natomiast gdy pojawił się Creed i przybył do Iowa to poczułam pewien dreszczyk emocji. Było coraz lepiej, a gdy Maggie i Tully mieli odkryć kolejne miejsce... i to co się tam wydarzyło, było dla mnie apogeum. Podobają mi się wstawki z prywatnego życia bohaterów, a także zażyłość i partnerstwo Maggie i Tully`ego.
      Zadziwia mnie "pióro" autorki. Szkoda, że początki jej powieści są słabsze, bo to krzywdzące dla książek, zwłaszcza, że na początku nie domyślamy się jak bardzo książka nas zaskoczy! Za to finały są niezwykłe! Nawet jeśli bardzo wcześnie się domyśliłam kto jest sprawcą to cały proces poznawania prawdy jest bardzo interesujący i ekscytujący.
     Książkę polecam fanom autorki i miłośnikom thrillerów. Nie zrażajcie się początkowym zagubieniem, lektura jest naprawdę warta poznania. Proces śledczy ciekawy, a końcówka sprawi, że będziecie obgryzać paznokcie z emocji :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Grunt to okładka (niebo)

Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 


wtorek, 29 kwietnia 2014

Heather Graham, Mordercza gra

Autor: Heather Graham
Tytuł: Mordercza gra
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Ilość stron: 315, [1]

Zdjęcie pochodzi z tej strony.


    W czasach, kiedy to zachłysnęłam się wręcz kryminałami i thrillerami, czytając je na okrągło marzyło mi się żeby zostać sławnym detektywem. Chciałam umieć rozwiązywać najbardziej zawikłane zagadki - dopatrywać się najmniejszych śladów i wskazówek, odszukiwać motywy zbrodni i wyłapywać z rozmów nieścisłości, próby zatajenia prawdy. Wtedy takim wzorem był dla mnie Poirot. Fascynowało mnie to, że bohater potrafi zbadać każdy ślad i połączyć wszystkie fakty i poszlaki. Zapragnęłam też znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy to zamknięta w jednym domu/pomieszczeniu z kilkoma innymi osobami muszę odgadnąć kto jest sprawcą zabójstwa. Spokojnie! Nie chciałam nigdy przelewu krwi, ale zabawa w rozwiązywanie kryminalnej zagadki na pewno byłoby ekscytujące.
       Podobny pomysł miał bohater książki Heather Graham pt. "Mordercza gra". Jon Stuart, pisarz kryminałów przez lata organizował taką "imprezę" dla swoich przyjaciół po fachu. Zabawa odbywała się w jego szkockim zamku w Lochlyre, co dodawało tajemniczości i przepełniało uczestników nutką strachu. Niestety podczas jednego z Tygodni Tajemnic w niewyjaśnionych okolicznościach zginęła jego żona Cassandra. Kobieta nie była specjalnie lubiana przez znajomych męża i choć oficjalne stanowisko policji w tej sprawie mówi o samobójstwie (lub nieszczęśliwym wypadku) to Jon jest przekonany, że Cassie zginęła z rąk któregoś z gości. To zdarzenie nie daję mężczyźnie spokoju dlatego po 3 latach postanawia wznowić Tydzień Tajemnic. Celowo zaprasza tych samych członków zabawy co podczas ostatniego, feralnego spotkania, mając nadzieję, że przez nieuwagę ujawni się zabójca jego żony. Odkrycie prawdy nie jest wcale takie łatwe, bo każdy z gości mógł mieć motyw zabójstwa.
          Szczerze? Bawiłam się świetnie! Okazuje się, że żeby zostać detektywem wcale nie muszę wychodzić z domu i co więcej narażać się na niebezpieczeństwo. Doskonale wczułam się w klimat zamku Lochlyre - pamiętając, że po remoncie nie ma w nim przeciągów :) Bezpiecznie siedząc na wygodnej kanapie wmieszałam się w tłum i wspólnie z uczestnikami Tygodnia Tajemnic próbowałam odnaleźć fałszywego sprawcę wymyślonej zbrodni, co... bardzo szybko przerodziło się w tropienie prawdziwego zabójcy. Prawdziwy winny doskonale wiedział co się szykuje, dlatego skutecznie manipulował uczestnikami, próbując rzucić podejrzenia na innych. Czy udało mi się określić sprawcę? Nie! O tej osobie pomyślałam tylko przez chwilę. Nooo zdradzę Wam, że zabójca miał wspólnika, co właściwie prawie od początku jest ujawnione, więc nie wyjawiam wielkiego sekretu. Tak czy inaczej ja się na detektywa nie nadaje. Oczywiście kierowałam się zasadą "najciemniej pod latarnią", ale autorka tak umiejętnie prowadziła zwroty akcji, że całkiem się pogubiłam. Momentami drażniące były niepotrzebne dialogi - te niezwiązane z akcją, czy o powtarzającej się treści, tyle że, to jeszcze bardziej podsycało moją ciekawość i w myślach powtarzałam "no dalej, dalej" :)
         Lubię książki Heather Graham i ta również mnie nie zawiodła. Świetnie bawiłam się rozwiązując zagadkę, a fakt, że jej nie rozwiązałam świadczy tylko o znawstwie tematu przez autorkę i umiejętności manipulowania treścią w taki sposób, by czytelnik przedwcześnie nie poznał zakończenia. Jak i w innych pozycjach autorki, tak i w tej pojawił się wątek romansowy, który w tym wydaniu bardzo lubię. Autorka nie przesadza, nie przyspiesza, nie "wciska" wątku na siłę. Uczucie łączące bohaterów nie pojawia się nagle tak jak się to dzieje w większości sensacyjnych filmów. Tutaj jego dawka jest odpowiednia, wyważona i dobrze wkomponowana w treść. 
            Książkę polecam głównie miłośnikom thrillerów i kryminałów, a także tym, którzy pragną poznać ten gatunek, a do tej pory czytywali głównie książki obyczajowe i romanse. Ze względu na żółty odcień kartek, książka zadowoli także tych, którzy mają problem ze wzrokiem. oczy w tym przypadku tak się nie męczą jak przy białych kartkach.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Pod Hasłem (308 - 348)
Grunt to okładka (czerń i biel)
Klucznik (śmierć w rozdziale - faktyczna i jako wspomnienie)

Recenzja trafia do Bazy Syndykatu Zbrodni 

środa, 18 grudnia 2013

Woods Sherryl, Skrawek nieba

Autor: Sherryl Woods
Tytuł: Skrawek nieba
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 364


Zdjęcie pochodzi z tej strony.

    "Skrawek nieba" to druga część trylogii o przyjaciółkach z Serenity tworzących grupę "Słodkie Magnolie". O pierwszej części, "Smak nadziei" możecie przeczytać tutaj.
     Dana Sue wiodła udane życie u boku męża, dopóki ten jej nie zdradził. Szczęście runęło jak domek z kart. Jako samotna matka jednak nie poddaje się, skupia się na pracy i wychowaniu córki. Mając bezgraniczne wsparcie przyjaciółek Maddie i Helen szybko odnosi sukces finansowy, a jej restauracja oraz wspólny fitness klub zyskuje sławę. Coraz bardziej oddala się jednak od swojej córki. Gdy uświadamia sobie, że Annie może mieć anoreksję dochodzi do tragedii... Dona Sue chowa dumę do kieszeni i dzwoni do byłego męża z prośbą o pomoc.
     Ile z nas przeżyło zdradę męża zastanawiając się gdzie popełniły błąd i czy jest szansa na odbudowanie tej więzi sprzed zdrady. Jak obdarzyć zaufaniem kogoś, kto wcześniej to zaufanie zawiódł.  Jak wiele z nas boryka się z problemami dorastających dzieci, jednocześnie udając przed sobą i innymi, że tych problemów nie ma. Jak wiele z nas ma lub pragnie przyjaciół, którzy w trudnych chwilach nie zostawią nas samych, ale będą nas wspierać obecnością, dobrym słowem i czynami."Skrawek nieba" jest książką, która pozwala oderwać się od życia codziennego, a jednocześnie jest mu tak bliska.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:

sobota, 28 września 2013

Trish Wylie, Kto się śmieje ostatni

Autor: Trish Wylie
Tytuł: Kto się śmieje ostatni
Seria: KISS
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 234

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

    Sobotni poranek, a właściwie całe przedpołudnie spędziłam w towarzystwie tej lekkiej lekturki. Nie chciało mi się nic robić, w łóżeczku było ciepło i przyjemnie, więc wykorzystałam to, że mam dzień wolny i nie trzeba się nigdzie spieszyć.
        Miranda jest córką burmistrza, która stara się dobrze wypełniać rolę córki ważnego ojca. Jednak pomimo wielu starań czasami wpada w kłopoty, które dla wysoce postawionego polityka mogą oznaczać spore problemy. Dlatego też zaradny ojciec zatrudnia Tylera Brannigana jako osobistego ochroniarza swojej córki. Oczywiście Miranda i Tyler to mieszanka wybuchowa, której składniki wyjątkowo się przyciągają.
        Książka od pierwszej strony ukazuje temperament głównej bohaterki i świat, w którym żyje. Dzięki temu można odrobinę poznać kulisy życia znanych ludzi. Niestety kilka razy napotkałam wątki nierozwinięte w dalszej części. Nie wiem tylko czy te niedoskonałości książki wynikają z mojego przeoczenia czy błędu pisarskiego? Sprawdźcie sami.

         Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

sobota, 14 września 2013

Sherryl Woods, Smak nadziei

Autor: Sherryl Woods
Tytuł: Smak nadziei
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 364

Zdjęcie pochodzi tej strony.


    Maddie Townsend do tej pory szczęśliwa matka i żona (z dwudziestoletnim stażem) stoi u progu rozwodu. Dla kobiety to był ogromny cios, gdy pewnego dnia jej mąż ze stoickim spokojem oznajmił, że ma romans i ponownie zostanie tatusiem. Chce rozwodu. Świat Maddie nagle wywrócił się do góry nogami. Na szczęście miała przy sobie dwie wierne przyjaciółki - prawniczkę Helen i właścicielkę najlepszej restauracji w mieście Danę Sue. Kobiety wpadły na szalony pomysł, jak odmienić życie Maddie. Wkrótce w życiu bohaterki pojawia się jeszcze jedna osoba, na której Maddie może polegać. Niestety w malutkim mieście nie jest łatwo o prywatność. Każdy wszystko wie, a niszczycielska moc plotki potrafi zniszczyć wszystko. Jak poradzi sobie Maddie???
      Książkę czytało się świetnie. Od razu polubiłam bohaterkę, kibicowałam jej i podziwiałam determinację. Czasem zastanawiałam się jak sama postąpiłabym w sytuacjach, w których się znalazła. Jestem przekonana, że ja dawno bym się złamała, uciekła z podkulonym ogonem i udawała, że nic się nie zdarzyło. Maddie to bardzo rozważna kobieta, ale gdy coś jest dla niej ważne to nie boi się trudności. Mimo zagrożeń dąży do realizacji swoich planów i zamierzeń.
    "Smak nadziei" to świetna powieść, choć pisana lekkim, przystępnym piórem to traktuje o rzeczach ważnych. Autorka pokazała dwie strony medalu, a także to, że nic nie jest czarne albo białe. Życie niesie z sobą całą paletę barw i... uczuć. Nie zawsze jest łatwo, ale zawsze trzeba mieć nadzieję. 
      Książkę polecam raczej kobietom, które po pierwsze lubią historie innych ludzi i po drugie lubią się wzruszać. Ja czas z tą książką uważam za wielce udany i przyjemny. Cieszę się, że miałam przyjemność ją poznać.

       Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Pod Hasłem (uczucia-nadzieja)

czwartek, 15 sierpnia 2013

Alex Kava, Płomienie śmierci

Recenzję zgłaszam na konkurs ZwB

Autor: Alex Kava
Tytuł: Płomienie śmierci
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 401

Zdjęcie pochodzi tej strony.


     To już 12 książka autorki, której bohaterką jest Maggie O`Dell. Agentka FBI jest obecnie po rozwodzie, niedawno przeżyła postrzał w głowę i teraz wszyscy patrzą jej "na ręce", w szczególności jej nowy szef - Raymond Kunze. Właśnie dostaje wezwanie do pożaru starych magazynów, na razie wiadomo o jednej ofierze śmiertelnej. Czy będzie ich więcej? Maggie strasznie nie lubi pożarów, źle jej się kojarzą i prześladują w snach. Wszystko to z powodu tragicznej śmierci ojca, gdy Maggie była małą dziewczynką. Teraz dodatkowo niepokoi się o swojego przyrodniego brata Patricka, który poszedł w stronę ojca i również został strażakiem.
       To nie pierwsze podpalenie w mieście w ostatnim czasie, ale pierwsze z ofiarą śmiertelną. A to nie koniec. Wkrótce płoną dwa kościoły i inne miejsca. Szaleniec jest coraz groźniejszy. Rozpoczyna się walka z czasem, ofiar przybywa. Agentka pragnie jak najszybciej rozwikłać zagadkę, ale potworny ból głowy skutecznie jej to utrudnia. Zadanie nie jest wcale łatwe. Coś nie gra w tej sprawie, coś w faktach i dowodach niepokoi bohaterkę, a czas biegnie nieubłaganie. Czy sama będzie kolejnym celem? Takie śliczne, twarde babki przyciągają przecież szaleńców, którzy lubią trudne wyzwania. Jak będzie tym razem?
        Początkowo trudno mi było wgryźć się w akcję, bo zwyczajnie nie była wciągająca. I tak przez ponad 100 stron. Później gdy autorka odkryła kolejne "karty" akcja zaczęła nabierać tempa. Wreszcie sama podjęłam wyzwanie i chciałam pomóc agentce w rozwiązaniu tej sprawy. Częściowo miałam rację, więc byłabym pomocna w rozwikłaniu zagadki. Mimo to finał mnie zaskoczył i... zdenerwował! Chcę kolejnej części! Bo jak to tak??? Tak nie wolno traktować czytelników! No nic, i tak nic nie przyspieszę. Muszę cierpliwie czekać na kolejną część, która już zapowiada się ciekawie. A tymczasem pozostaje mi zgłębić pozostałe części serii z agentką O`Dell, bo do tej pory przeczytałam tylko dwie. Chętnie przeczytam o sprawie Stocky`iego albo historii dwóch chłopców rażonych prądem i znalezionych w lesie (o czym sprytnie wspomina autorka).
        Książkę polecam miłośnikom serii, ale także tym, którzy lubią rozwiązywać kryminalne zagadki i chętnie sięgają po thrillery i kryminały.

         Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Trójka e-pik (lipiec - żywioł)

sobota, 22 czerwca 2013

Jessica Hart, Kronika ślubnych wypadków

Autor: Jessica Hart
Tytuł: Kronika ślubnych wypadków
Seria: Kiss
Numer w serii: 1
Wydawnictwo: Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 234

Zdjęcie okładki pochodzi z tej strony.

         Frith Taylor to inżynier budownictwa, która nadzoruje budowę centrum konferencyjnego. Praca na budowie jest jednym z elementów szczegółowo przygotowanego planu pięcioletniego (!) dotyczącego jej kariery zawodowej. Owy plan pięcioletni nie uwzględnia żadnych spontanicznych odskoczni, a już tym bardziej związków z mężczyznami. Dzięki doskonałej samokontroli i dyscyplinie Frith krok po kroku realizuje swój plan. Jednak czasami zdarzają się takie okoliczności, które nawet najlepsze projekty przewracają do góry nogami. Główna bohaterka niespodziewanie musi zmierzyć się z organizacją ślubu swojej kapryśnej siostry, spotkaniem z dawno niewidzianym ojcem oraz irytującym Georgem Challoner`em. Jak nietrudno się domyślić z planu pięcioletniego wyszły nici. 
        W książce możemy przenieść się w świat wyższych sfer oraz wyniosłych celebrytów. "Kronikę ślubnych wypadków" czyta się przyjemnie ze względu na ciekawe i czasem zabawne wydarzenia, nieuchronnie prowadzące do rozkwitu miłości.
       Jeśli macie ochotę na przeczytanie czegoś lekkiego i odstresującego do popołudniowej kawy to szczerze polecam. Sezon na KISS uważam za otwarty :)

    Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:



Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

środa, 19 czerwca 2013

Liz Fielding, Wszystkie chwyty dozwolone

Autor: Liz Fielding
Tytuł: Wszystkie chwyty dozwolone
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Liczba stron: 480

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

    Trzy siostry Claibourne, Romana, Flora i India prowadzą z powodzeniem ekskluzywny dom handlowy „Claibournr & Farraday”. Niestety, cieniem na przyszłości firmy i sióstr kładzie się istniejący podobno zapis założycieli, że kierować firmą ma zawsze najstarszy męski potomek jednej z rodzin. Ponieważ ojciec kobiet wybiera się na emeryturę, prawnicy braci Farraday: Niella, Brama i Jordana rozpoczynają batalię o przejęcie sklepu. Panny Claibourne, by odwlec ten dramatyczny moment, a może by przekonać rywali o własnych kompetencjach i zaangażowaniu w pracę, proponują, by każdy z braci spędził kolejno miesiąc pracy z jedną z sióstr, by poznać tajniki kierowania wielkim domem handlowym, a może i odwieść ich od tego pomysłu – w końcu panowie zajmują się zupełnie czymś innym i nie jest tajemnicą, że zamierzają spieniężyć sklep. W ten oto sposób zaczynamy poznawać trzy historie, które, jak możemy przypuszczać, mogą prowadzić do romansów, ale mogą też (biorąc pod uwagę tytuł), być pełne intryg i nieczystych zagrań. Oczywiście nie wypada mi tu zdradzać tajemnicy kto z kim i w jaki sposób pertraktował, rywalizował, przekonywał, i jak się te „dwójkowe” manewry zakończyły.

     Mogę jednak zdradzić, że przyjemnie się tę książkę czyta. Jest napisana lekkim, przystępnym stylem, a więc w sam raz do czytania na działce, na plaży czy też w pociągu. A ponieważ jest to typowy romans, więc czytelników widziałabym przede wszystkim wśród kobiet w każdym wieku, które lubią takie odprężające historie miłosne.

      Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:

sobota, 27 kwietnia 2013

Susan Wiggs, Spotkanie nad jeziorem

Autor: Susan Wiggs
Tytuł: Spotkanie nad jeziorem
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Ilość stron: 396

Zdjęcie: źródło

        Susan Wiggs po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią swojego gatunku. Jej książki są niezwykłe, traktują o ważnych życiowych sprawach - dylematach, wartościach, trudnych wyborach, radościach i smutkach. Tak było i tym razem. Trudna miłość ojca i syna, trudne decyzje i wybory, prawdziwe uczucia i realizm. To wszystko sprawia, że powieści autorki czyta się z zapartym tchem i ciągle chce się więcej.
      W Fairfield House (Twój dom z dala od domu), pensjonacie prowadzonym przez Penelope van Dorn schronienie znajdują osoby znajdujące się w punkcie zwrotnym swojego życia, zaczynający "od nowa" lub szukający spokoju. 
      Na takim rozdrożu znajduje się też córka właścicielki, Kimberly. Kobieta wraca do owdowiałej matki po tym, jak podczas ostatniego przyjęcia w Nowym Jorku jej życie legło w gruzach. W jednej chwili straciła narzeczonego i pracę. Upokorzona, nie zastanawiając się ani chwili, tak jak stała w wieczorowej sukni, złapała pierwszy możliwy lot, by jak najszybciej znaleźć się w ukochanym domu swojego dzieciństwa. Nawet nie wiedziała, że matka, która po śmierci męża przejęła ogromne długi zmuszona była przekształcić dom otrzymany w spadku od swoich rodziców na pensjonat.
      Zaraz po przyjeździe Kimberly w pensjonacie pojawiła się pewien długowłosy mężczyzna z 12-letnim synem. Bobby Crutcher (zwany również Bo) właśnie przekonał się, że życie potrafi być przewrotne! Akurat teraz, gdy po wielu latach starań dostał wreszcie realną szansę zagrać w ligowej drużynie bejsbolowej jego życie postanowiło mu zrobić "niespodziankę". Oto po dwunastu latach miał przyjąć odpowiedzialność za swojego, nigdy niewidzianego syna AJ. Matka chłopca wpadła w problemy związane z imigracją i w obawie o deportację wysłała syna do ojca, o którym ten nigdy wcześniej nie słyszał. Sama została internowana. Dla Bobby`ego ta sytuacja była równie szokująca co dla chłopca. Zupełnie nie wiedział co dalej robić, wiedział za to, że maleńka kawalerka nad barem nie jest dobrym miejscem dla dziecka. Stąd pomysł na wprowadzenie się do pensjonatu Penelope. Wkrótce Bobby`ego i Kimberly połączyły sprawy zawodowe, tylko czy na pewno tylko one?
       Ta niezwykła książka nie jest żadnym romansem, choć i ten ma swoje miejsce na jej kartach. To przede wszystkim książka o oddaniu, poświęceniu i miłości ojca do syna. Wspaniała, ciepła historia, którą warto poznać. Może nie trzyma w napięciu tak bardzo inne historie autorki (być może to tylko moje odczucie), ale w momencie gdy zbliżamy się do końca opowieści i poznajemy pomysł na rozwiązanie sprawy matki AJ to poziom adrenaliny wzrasta :p Natomiast gdy poznajemy decyzję Bobby`ego to.... Podczas lektury śmiałam się i płakałam. Przykro mi, że musiałam opuścić mieszkańców Fairfield House. Było mi bardzo dobrze w Avalonie, nawet środek zimy, mróz i śnieg podczas, której toczy się ta historia nie była w stanie mnie odstraszyć. Wręcz przeciwnie, ciepła atmosfera książki była przyjemniejsza niż wylegiwanie się na słońcu czy leżenie przed kominkiem. :)

    Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Książka przeczytana w ramach wyzwania:
      

piątek, 23 listopada 2012

Megan Hart, Trzy oblicza pożądania

Autor: Megan Hart
Tytuł: Trzy oblicza pożądania
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012

Zdjęcie: źródło


     Zwykle pojawienie się tej trzeciej osoby w związku łączy się z bólem, cierpieniem, zdradą. Większość z nas nawet boi się pomyśleć o czymś takim, bo z pewnością oznaczałoby to koniec naszego poukładanego życia. Okazuje się jednak, że takie zdarzenie nie zawsze wiąże się ze zdradą. Może być też formą urozmaicenia związku, zaspokojeniem ukrytych pragnień i ugaszeniem seksualnych potrzeb.
  James i Anne wiedli spokojne, satysfakcjonujące życie. Byli małżeństwem z 6 - letnim stażem, a w ich sypialni ciągle trwał "miodowy miesiąc". Byli szczęśliwi... kiedy w ich życiu pojawił się Alex - przyjaciel Jamesa z czasów wczesnej młodości. Mężczyźni nie widzieli się od wielu lat, gdyż Alex mieszkał i pracował w Singapurze. Gdy Alex sprzedał swą firmę i mógł wrócić do kraju, James od razu zaproponował mu, by spędził kilka tygodni u niego, zanim na nowo się osiedli. Wszystko działo się tak szybko, że Anne nie miała nawet kiedy zaprotestować. Alex był bardzo ciekawą osobą - przystojny, bogaty, z barwną przeszłością i unoszącą się wokół mgłą tajemnicy. Wraz z pojawieniem się w domu gościa życie małżonków bardzo się odmieniło. Atmosfera robiła się coraz bardziej napięta, aż któregoś dnia złamali zasady przyzwoitości i całą trójką trafili do wspólnej sypialni... Dlaczego tak się stało? Co nimi kierowało? Nawet jeśli mąż opacznie zrozumiał pewne znaki to jednak ona nie próbowała niczego wyjaśnić od razu, dobrowolnie zgodziła się na tę sytuację. Wystarczyło szczerze porozmawiać, by uniknąć całego zdarzenia, jednak tego nie zrobili. Czy żałowali? 
     Obok wątku głównego powieści poznajemy też relacje rodzinne między Anne, a jej siostrami, rodzicami i teściami, które nie należą do najłatwiejszych. Od lat skrywane żale, pretensje i niedomówienia powodują ciągłe napięcia i zaburzenia. Organizacja przez siostry przyjęcia dla rodziców z okazji ich 30 rocznicy ślubu i towarzyszące temu zdarzenia pomogą odbudować relacje rodzinne i wyjaśnić kilka kwestii.
     Nietypowe potrzeby seksualne innych osób nie są dla mnie gorszącym tematem, każdy ma prawo do realizacji swoich marzeń, jeśli nie krzywdzi przy tym innych osób. Jednak czy wpuszczenie do własnej sypialni osoby trzeciej naprawdę jest takie niewinne? Czy nikt na tym nie cierpi, a wspólne igraszki są tylko przyjemnością? Nie sądzę. Wydaje mi się, że taka sytuacja zawsze, w jakkolwiek udanym związku nie byliby małżonkowie rodzi brak zaufania, zazdrość, niepewność. Ja bym nie zniosła nawet pojedynczego takiego incydentu, a co dopiero zagłębiać się w taki układ. Po czymś takim nie ma szans żeby związek wrócił do "normalności". Jak poradzą sobie z tym wszystkim nasi bohaterzy? O tym musicie przekonać się sami - także ocenę ich postępowania poddaję waszej krytyce.
     Książkę czyta się szybko i łatwo. Język jest bardzo przystępny. W książce pojawiają się wulgaryzmy, ale nie są tak bardzo rażące i nagminne, poza tym pojawiają się głównie w rozmowach Jamesa z Alexem i wypowiedziach zbuntowanej siostry Anne - Claire. Choć nie popieram zachowania bohaterów to w żaden sposób nie czułam się zbulwersowana, opisy scen łóżkowych nie są wcale szokujące - powiedziałabym zwyczajne i bardzo do siebie podobne. To moja pierwsza przygoda z powieścią erotyczną i muszę przyznać, że troszkę się bałam. Obawiałam się tego, że poczuję się nieco zgorszona, ale nic z tych rzeczy. Książka nie wywołuje poczucia wstydu, przypomina rozbudowaną powieść romantyczną i jest bardzo przyjemna w odbiorze.

    Jeszcze jedna myśl...
Książka leżała na mej półce prawie dwa miesiące czekając na swą kolej i szczerze mówiąc zapomniałam jaki jest jej opis, więc fabuła była dla mnie wielką nowością. Wcześniej zastanawiałam się dlaczego Wydawca na okładce umieścił jabłko na ciemnym tle... i nareszcie mnie olśniło! Przecież jabłko to symbol "zakazanego owocu", a ciemny kolor przywołuje mroczne, tajemnicze skojarzenia. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:

środa, 14 listopada 2012

Susan Wiggs, Zanim nadejdzie ciemność


Autor: Susan Wiggs
Tytuł: Zanim nadejdzie ciemność
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012

Zdjęcie: źródło


     Książki Susan Wiggs mają już "wyrobioną" markę. Choć nie czytałam wszystkich jej pozycji to wiem, że mogę po nie sięgać śmiało. Nie zawiodę się. Autorka pisze bardzo życiowo, wpływając dogłębnie na emocje czytelnika. W jej książkach nic nie jest czarne lub białe, los bywa zmienny i ze wszystkich sytuacji jest jakieś wyjście.
      Tak sobie myślę, że książki Susan Wiggs choć często traktują o smutnych, życiowych zdarzeniach to zawsze dobrze się kończą. Dla mnie są takim balsamem na duszę, pomagają zrozumieć, że po każdej burzy wychodzi słońce. I tak właśnie powinno być. Lubię gdy książka pełni pokrzepiającą rolę.
      
        Jessie Ryder to 37-letnia, znana fotografka. Od zawsze była niespokojnym duchem, nie potrafiła zadomowić się w jednym miejscu, żyjąc w ciągłej podróży. Z pozoru jest bardzo szczęśliwą osobą robiąc w życiu to co kocha. Niestety ciąży nad nią wyrok - utrata wzroku. Kobieta wie, że to nie uniknione, dlatego zanim to nastąpi pragnie zobaczyć jedną twarz. Twarz swojej córki Lili, którą porzuciła zaraz po porodzie w wieku 21 lat. Dziewczyna, jest więc już prawie dorosła, jednak przez 16 lat nikt nie wyjawił jej prawdy. Lila wychowywana jest przez siostrę Jessie - Luz, która nie wahała się ani chwili przed adopcją siostrzenicy. Niespodziewany powrót Jessie w rodzinne strony zaburzył poukładane życie rodziny. Wypadek Lily tylko utwierdził Jessie w tym, że musi wyjawić prawdę.Jednak czy na coś takiego znajdzie się odpowiedni moment? Tymczasem Jessie przyjmuje swoje ostatnie zlecenie dzięki, któremu poznaje Dusty`ego i jego córeczkę Amber - oni też codziennie zmierzają się z przeszłością. Między Jessie a Dusty`m zaczyna iskrzyć. Niestety wzrok Jessie coraz bardziej się pogarsza. Czując, że nie może dłużej ranić swoich bliskich Jessie wyjeżdża...

       Książka wywołała we mnie całą gamę uczuć od złości, smutku poprzez współczucia i empatii po radość i spełnienie. Czuję się bardzo usatysfakcjonowana lekturą. Autorka potrafi ukazywać rzeczywistość w wielu płaszczyznach i z różnych perspektyw. Sprawę adopcji Lily "widzimy" z perspektywy potrzeb Jessie i obaw Luz. Dogłębnie poznajemy życie z pozoru spokojnej rodziny, które jak się okazuje nie jest wcale takie nudne :) Jak już wspomniałam we wstępie, dla autorki nic nie jest tylko czarne lub białe, pokazuje ona, że jedna sytuacja może być odbierana przez ludzi w bardzo różny sposób. Lubię książki, w których mogę wcielić się w poszczególne postaci i odbierać rzeczywistość ich tokiem myślenia - to bardzo rozwijające. Dzięki takim książkom w prawdziwym życiu próbuję rozpatrywać wszystkie sytuacje na wiele sposobów. Czasem warto przystanąć w innym miejscu, by spojrzeć na życie i codzienne wydarzenia innym okiem. Książka jest bardzo budująca!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


wtorek, 23 października 2012

Tess Gerritsen, Śladem zbrodni


Autor: Tess Gerritsen
Tytuł: Śladem zbrodni
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012

Zdjęcie: źródło

     Kolejne spotkanie z twórczością Tess Gerritsen tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że kolejne pozycje autorki mogę brać "w ciemno". Dostałam dokładnie to czego oczekiwałam: kryminalną zagadkę przyprawioną lekkim (nieprzesadnym) romansem, tajemnicę i napięcie utrzymujące się do końca książki. Jedyną skazą książki są dość często pojawiające się literówki, ale nie jest to wina autorki i nie ma wpływu na fabułę.
           
   Gdy Beryl przypadkiem dowiaduje się, że wersja na temat śmierci rodziców, którą do tej pory ją karmiono jest nieprawdziwa, postanawia poznać prawdę. Bez wahania udaje się do Paryża, by szukać śladów, które mogą pomóc rozwikłać zagadkę. Szybko okazuje się, że z takiego obrotu sprawy nie wszyscy są zadowoleni. Niespodziewane przeszkody przekonują tylko Beryl i jej brata Jordana, że w śmierć rodziców musiał być ktoś wplątany. Życie rodzeństwa jest coraz bardziej zagrożone. Giną kolejne osoby, których zadaniem była ochrona Tavistocków. Na szczęście jest przy nich Richard, który daje z siebie wszystko, by ich chronić, w czym bardzo pomocne są umiejętności nabyte podczas służby w CIA sprzed laty. Tylko cudem udaje im się ocaleć i rozwiązać tajemnicę.

      Na początku książki trudno było mi w nią "wejść" ze względu na dużą ilość postaci. Jednak zaraz po ich przyjeździe do Paryża sytuacja nabiera tempa i ciekawi coraz bardziej. Autorce udało się zbudować napięcie, dzięki wspaniałą grą odkrywanych faktów. Przyznam, że próbowałam przechytrzyć rodzeństwo i wcześniej rozwikłać zagadkę. Jednak moje zdolności szpiegowskie są... kiepskie i dałam się zaskoczyć finałem (choć nie do końca, bo część tajemnicy rozszyfrowałam sama :) Książkę bardzo dobrze się czyta. Widać, że autorka potrafi budować napięcie, w każdej tworzonej przez siebie historii. Miło było powrócić do tego gatunku. Kiedyś czytałam, że niektórzy zastanawiają się czy autorka pisze romanse z wątkiem kryminalnym, czy thrillery z wątkiem romansowym. Myślę, że po przeczytaniu tej książki nikt nie będzie miał wątpliwości.

     Podsumowując: "Śladem zbrodni" to wspaniała lektura o wartkiej akcji, z odpowiednią dawką tajemnicy i zaskakującym zakończeniem.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:





poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Anne Herries, Narzeczone lorda Ravensdena


Zdjęcie pochodzi ze strony Wydawnictwa Harlequin

    Rozgoryczona Oliwia zrywa zaręczyny z bogatym i cenionym w towarzystwie lordem Ravensden`em. Jest to wynik usłyszanych plotek dotyczących jej przyszłego małżeństwa. Dziewczyna wydziedziczona za ten czyn przez przybraną rodzinę wraca do swojego rodzonego ojca i siostry. W niedługim czasie jej tropem podąża porzucony narzeczony, który czuje, że etykieta nakazuje mu "odkręcić" tę sytuację i zachować się honorowo. Harry nie jest mile widziany w domu Roade`ów, jednak splot pewnych zdarzeń sprawia, że domownicy muszą znosić jego obecność jeszcze przez wiele dni. Sytuacja oczywiście zaczyna się komplikować...

    Z początku bałam się sięgnąć po tę książkę, gdyż mam za sobą pewne nieudane spotkanie z romansem historycznym. Obawiałam się, że i tym razem może się tak stać. Na szczęście ciekawość była większa od niepewności i dałam książce szansę. Zaczęłam czytać wczoraj wieczorem, dziś wstałam o 6.00 i doczytałam resztę - trudno, domownicy są bez obiadu :) Szczerze mówiąc książka bardzo mnie zaskoczyła! Oczywiście pozytywnie! Myślałam, że to zwyczajny romans - tyle, że osadzony w innych czasach, sprzyjający odprężeniu (zwłaszcza w takie deszczowe dni jak wczoraj i dziś) z nieśmiertelnym happy endem. Jakże miło było się przekonać, że książka jest wielce ponad to :) Książka bardzo mnie rozbawiła, już nie pamiętam kiedy tyle się uśmiałam czytając. Autorka wykreowała świetne postaci Beatrice i Harry`ego, znakomicie wpasowała je w klimat XIX wiecznej Anglii ukazując charakterystyczne dla epoki konwenanse. Zgrabnym zabiegiem było wplecenie w historię mrocznej tajemnicy okolicznego opactwa. Czytając ciągle odczuwałam rosnące napięcie i... o dziwo nie związane z ponurą zagadką, a tym co się działo między Beatrice i Harry`m. Jestem pod ogromnym wrażeniem - lektura książki wywołała mój śmiech, niepokój, obawę, ogromną sympatię do bohaterów, ale też rumieńce na twarzy, gdy czytałam o rodzącym się uczuciu dwojga bohaterów. 

    Bardzo chętnie znów oddam się lekturze romansu historycznego. Jestem ciekawa czy moje dzisiejsze doznania związane są mimo wcześniejszej porażki z "trafieniem" w gatunek czy świetnym piórem Anne Herries. Nauczyłam się dziś czegoś bardzo ważnego - nigdy nie można skreślać gatunku czy autora po jednej nie udanej książce :)


             Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Monice z Wydawnictwa:


Pani Moniko dziękuję również za ogromną cierpliwość do mojej osoby, 
zrozumienie i przymykanie oka na "zarywanie" terminów.


Książka przeczytana w ramach wyzwania Trójka e-pik oraz Lato z książką.

    
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: