W sierpniowej odsłonie wyzwania udział wzięło10 osób
(mnie niestety znowu nie udało się przeczytać nic odpowiedniego,
w ogóle w sierpniu przeczytałam tylko jedną książkę!).
Przeczytałyście aż 47 książek - gratuluję!
Niektóre okładki pasowały i do "niebieskości", i do lata,
ale postanowiłam jednak je rozdzielić i tak...
przeczytałyście 26 niebieskich i 21 "letnich".
Nasze dotychczasowe wyniki:
Przeczytałyście:
Przepiękne okładki!
Jeszcze nie dotarłam do Waszych recenzji,
tzn. dotarłam w celu weryfikacji, ale nie czytałam jeszcze,
więc nie wiem czy treść jest równie piękna
(mam nadzieję, że tak - bo książki aż chce się czytać!).
Przepraszam Was, że tak długo musiałyście czekać na podsumowanie!
Chciałabym obiecać, że to się więcej nie powtórzy,
ale wiem, że nie mogę,
bo już teraz - we wrześniu nie wyrabiam się z ogarnięciem pracy i domu, o książkach nawet nie mówię, więc nie wiem jak będzie...
Przepraszam!
We wrześniu czytamy książki z okładkami w brązach i sepii
lub z okładkami jesiennymi.
Przypominam o znakach szczególnych jesieni:
liście w jesiennych kolorach, jesienne lasy, grzyby, jesienne drzewa,
jabłka, gruszki, śliwki, kasztany, szyszki, żołędzie,
deszcz, parasol, płaszcz, kaptur.
Zapraszam do czytania!














